Naturalne terapie.pl – Wielka Mistyfikacja!


Z cyklu: „P-262, państwo istnieje formalnie”

Celare Fraudem fraus est
– co się przekłada:
ukrywanie oszustwa oszustwem jest!  
 
[rzymska maksyma prawna].
Medycyna naturalna stała się modnym tematem do oszukiwania społeczeństw. Wielkie ilości powikłań po stosowaniu tzw. leków z apteki, czyli dopuszczonych do obrotu za zezwoleniem politycznym urzędów państwowych, rzekomo pilnujących jakości sprzedawanych towarów, powodują naturalny odruch u ludzi, szukania innych metod leczenia, czyli przywracania zdrowia, a więc możliwości normalnej pracy  i zapewnienie sobie utrzymania.
To wykorzystują koncerny farmakologiczne działając dwoma drogami.
Po pierwsze, poprzez tych samych aktorów sceny politycznej i odpowiednie urzędy państwowe tak manipulując programami oświatowymi i naukowymi, że pewne tematy są wycinane z programów edukacyjnych. Przypomnę, jeszcze po wojnie studia medyczne w Polsce trwały 6 lat, plus obowiązkowy dwuletni staż. Od tego czasu „odchudzono” programy o ponad 1000 godzin. Przykładowo, za moich czasów program anatomii prawidłowej przewidywał zajęcia przez 5 dni w tygodniu po 3 godziny, plus seminaria w soboty. Obecnie, lekcje anatomii odbywają się dwa razy w tygodniu. My, musieliśmy uczyć się anatomii preparujac zwłoki, a obecnie, adepci sztuki Asklepiosa mogą sobie zwłoki tylko  pooglądać.
Generalnie, redukcja programowa dotyczyła głównie przedmiotów teoretycznych,tworząc z przyszłych lekarzy tylko i wyłącznie sprzedawców określonych procedur.
Podkreślam: żadna z obowiązujacych procedur nie posiada nazwiska trolla, który ją opracował. Nie dotyczy to tylko i wyłącznie medycyny.
Podobnie jest na wszystkich innych kierunkach. Za to wymyślono przedmioty takie jak politologia – czyli sztuka oszukiwania ludzi czy też inne logie.
Po drugie, koncerny farmaceutyczne, poprzez swoje firmy zależne produkują masę tzw.  substytutów żywnościowych, czyli produkty lekopodobne,  które mogą wprowadzać na rynek bez wykonania potrzebnych badań.
Nie jestem gołosłowny.
Pierwszy lepszy przykład. Związki zawodowe.
Otóż wmawia się społeczeństwu, że związki zawodowe, opłacane przymusowo przez prcowników, powstały w celu obrony robotników przed wyzyskiem kapitalistów.
Guzik prawda.
Po 1918 roku, powstało pierwsze na świecie Państwo Robotniczo – Chłopskie z nazwy, czyli Sowiet. Po 1944 roku, przeniesiono ten system także na tereny, pomiędzy obecnie Odrą i Bugiem, zwane Polską.
Czyli sytuacja była klarowna: Państwo było Robotniczo – Chłopskie ludu pracującego, jak to mawiał agent Kominternu, niejaki Gomułka, ale istniały także związki zawodowe.
Proste pytanie: jeżeli państwo było robotniczo – chłopskie,  to przeciwko komu stworzono owe związki?
Jeszcze ciekawsze było to, że powołano od razu Centralny Związek z siedzibą w Warszawie, osławione CRZZ, a następnie Federację ogólnoświatową. Czyli, wszyscy robotnicy byli pod czapą Światowego Związku.
Każdy powinien zadać sobie proste pytanie, jaki jest sens trzymania jakiejś centralnej organizacji związkowej, skoro to robotnicy i chłopi byli właścicielami zakładów pracy i rzekomo sam rządzili?
Jeszcze lepiej wyglądała sprawa po zamieszkach wywołanych przez Informację Wojskową w 1970 roku. Powołano Uniwersytety Marksizmu i Leninizmu. Każdy myślący o awansie musiał się starać dostać na takowy uniwersytet.
Pamiętam jak to po 1970 roku władze Uczelni, typowały wszystkich adiunktów na te  pożal się, Panie Boże, Uniwersytety. Jedynym celem było umacnianie nauki „wielkiego” Marksa i Lenina,czyli socjalizmu i komunizmu. Obecnie już nikt się nie chwali bycia arbiturientem tego uniwersytetu.
A ilu mamy profesorów od marksizmu i leninizmu???? nadal opłacanych ze składem ludu pracującego.
A proszę zadać sobie i ewentualnie swoim znajmomym proste pytanie:
Co znaczy pojęcie komunizm i kiedy powstało?
Albo inne: kto wynalazł Marksa i kto go opłacał?
Oficjalna, wykładana w powszechnych, państwowych systemach edukacyjnych wersja mówi, że Marks napisał słynny Manifest Komunistyczny i tak to się zaczęło, jak śpiewała H. Kunicka w Orkiestrach dętych.
Krótkie wyjaśnienie – p. Marks był synem rabina p. Marc Levy.  Pojęcie komunizm powstało na tajnym spotkaniu w połowie XIX wieku, w Nowym Jorku. Władcy tego świata postanowili zjednoczyć rozmaite luźne grupki tzw. anarchistyczne, w centralny system, zwany Międzynarodówką Komunistyczną.
Nie muszę chyba przypominać, że zarówno zjazd w Anglii w 1848 roku, jak i zjazd w Nowym Jorku oraz cała działalność Marksa, były fin przez konsorcjum Rothschilda.
W ten sposób narodziła się nowa ”religia”- komunizm, alias rothschildyzm.  „Religia” ta w imię swoich tez, w jednym tylko wieku, wymordowała ponad 100 milionów ludzi. Obecnie mamy bardziej humanitarne metody mordowania ludzi poprzez koncerny. A  przede wszystkim mniej spektakularne.
Otóż, prawda o powstaniu związków zawodowych jest zupełnie inna, ale niemniej ciekawa.
Proszę sobie wyobrazić, Szanowny Czytelniku, że jesteś właścicielem fabryki zatrudniającej 1000 czy 10 000 pracowników. Jest oczywistym, że musisz wiedzieć jakie panują nastroje w Twojej grupie, ponieważ konkurencja nie śpi i mogą łatwo podburzyć jednego czy drugiego robotnika za przysłowiową flaszkę, do uszkodzenia jakiejś maszyny, a więc wywołania przestoju w produkcji, czyli narażenie Ciebie na straty.
Oczywiście, możesz mieć swoich szpiegów, ale jest to niebezpieczne, ponieważ taki szpicel może się wygadać przy wódce i oburzenie robotników skieruje się przeciwko Tobie. Lepiej więc posiadać organizację robotniczą, która sama popilnuje pracowników. Twoja rola ograniczy się do wyboru właściwych ludzi na stanowiska tzw. związkowe. Nie jest to nic specjalnie trudnego, ponieważ jeden z tzw. przywódców robotniczych, znany pod imieniem Stalina Józefa Wisarionowicza, powiedział wyraźnie:
Nieważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy’’.
I tak jak wiadomo, jest do dnia dzisiejszego.
Prostym przykładem były  pierwsze w Polsce wybory elektroniczne. Normalnie, Komisja Wyborcza ogłaszała wyniki wyborów już w środę, czyli trzeciego dnia po wyborach, chociaż liczenie głosów odbywało się ręcznie. W czasie pierwszych wyborów, przeprowadzonych w systemie komputerowym przez moskiewskie komputery, wyniki ogłoszono po ok. 2 miesiącach. Tak to komputery, usprawniły procedurę liczenia.
Już zapomnieliście Drodzy Czytelnicy o tym fakcie?
Tak więc organizacje związkowe, robotnicze, powstawały tylko i wyłącznie w celu prowadzenia lepszej inwigilacji pracowników. Podobnie rzecz ma się z istniejącymi obecnie przymusowmi zrzeszeniami zwanymi Izbami : prawniczymi, budowlanymi, pielęgniarskimi, czy lekarskimi.
Celem takich organziacji jest tylko i wyłącznie tworzenie piramidy władzy w systemie mongolskim.
Nie jestem gołosłowny.
Kto jeszcze pamięta nazwiska pierwszych przywódców związkowych po 1944 roku w Polsce?
Otóż pierwszymi przywódcami byli kolejno:
  • Kazimierz Witaszewski – generał dywizji wojska ”polskiego”, od listopada 1945, do listopada 1948,
  • Edward Ochab – generał brygady wojska „polskiego”, do czerwca 1949,
  • Aleksander Zawadzki – generał dywizji wojska „polskiego”, zastępca ds. polityczno wychowawczych naczelnego Dowództwa, zwany na Śląsku katem.
To chyba wystarczy.  Przymiotnik ”polskiego”, podaję w cudzysłowie, ponieważ do 1956 roku wojskiem tym kierowali Sowieci.
Proszę pamiętać, że tzw. wolność przyszła na bagnetach Dywizji Kościuszkowskiej, sformułowanej na bazie Dywizji Gwardii Sowieckiej. Każda taka dywizja, czyli ok. 15 000 ludzi posiadała batalion, czyli ok. 500 ludzi, licząc jednostkę GRU, w Polsce zwaną Informacją Wojskową.
Piramida władzy była prosta.
Na górze stała osławiona Informacja Wojskowa, czyli grupa ok. 5000 ludzi.
Poniżej Ubecja, czyli ok. 20 000 ludzi.
Poniżej Milicja, zwana Obywatelską, czyli ponad 100 000 ludzi.
Jeszcze niżej Wojsko zwane Polskim, czyli ok. 500 000 ludzi.
A na dole robole i chłopi, czyli Naród.
I tak pozostało do dnia dzisiejszego, tylko nazwy się zmieniały. Przykładowo, najdłużej panującym był ostatni generał szkolony w Moskiwe p. Dukaczewski, aż do 2006 roku.
Ten nowy system ogłupiania i kontrolowania ludzi to właśnie internet. Jak podały to badania wykonane w Anglii, ponad 95 % dużych witryn internetowych jest po prostu tubami reklamowymi koncernów np. farmaceutycznych. Do takiej reklamówki koncernów należy z pewnością witryna zwana Naturalne Terapie.pl
Na jakiej podstawie wysnuwam taki wniosek?
Na postawie analizy Raportu Specjalnego pt: GRYPA.
Tylu bzdur w jednym artykule, naprawdę trudno znaleźć. Oczywiście, jak wszelkiej maści dezinformacje, także ten Raport Specjalny nie posiada swojego lub swoich autorów. Jest to cecha charakterystyczna wszelkiej maści produktów, przeznaczonych do ogłupiania ludności.
Na jakiej podstawie stawiam tezę, że ów Raport Specjalny GRYPA,  jest zwykłym oszustwem, nastawionym na sprzedaż innych produktów.
O tym poniżej.
Już pierwszy akapit jest typową fałszywką, ponieważ autor stwierdza, że jest,  czy była, jakowaś epidemia HIV, kiedy to naukowcy do dnia dzisiejszego, nie mają zdania co to w ogóle jest HIV.
Kolejną fałszywką jest twierdzenie, jakoby epidemia poszczepienna z 1918 roku, była hiszpańska grypą i spowodowała  100 milionów zgonów na całym świecie.
Po pierwsze: o tym, że epidemię z 1918 roku,  nazwano hiszpańską grypą  dopiero w 1934 roku, w Instytucie Rockeffeler’a, ani słowa w owym „raporcie specjalnym”.
W związku z faktem bezspornym, że raporty z owego czasu są jeszcze dostępne, poniżej przytoczę całą sprawę dokładniej.
Fałszywa hiszpańska grypa po szczepieniu ospy i tyfusu.
Od wielu lat wmawia się ludziom na całym świecie, że w 1918-19 roku była epidemia grypy, zwanej hiszpańską, która pochłonęła ok. 20 milionów istnień ludzkich. [prof. mgr Lidia Brydak, oraz inne trolle intelektualne, jak ów Francuzik z Naturalnych Terapii, podają, że nawet 100 milionów ludzi zginęło z tego powodu, ale żadnych badań dotyczących tego tematu nie ma].
Tymczasem raporty z lat  dwudziestych XIX wieku i biuletyny medyczne są jednoznaczne. To wszystko były powikłania po bezmyślnie stosowanych szczepieniach w wojsku.
Biuro generalnego Lekarza USA Armii podaje dokładne dane.  Po szczepieniu na ospę  i tyfus, w armii, w 1917 roku,  wystąpił gwałtowny wzrost zgonów na zapalenie płuc i zapalnie mózgu.
W 1917 roku  liczba zgonów wynosiła 15.54 na każde 1000 zaszczepionych z powodu tyfusu.
Liczba dni zwolnień po szczepieniu przeciwko tyfusowi wynosiła 28.679, a  po szczepieniu przeciwko ospie, 34.814 dni. Stanowiło to 1.5% liczebności całej armii. Armia  USA w czasie I Wojny Światowej zmobilizowała ok. 5 milinów ludzi. Łatwo obliczyć ile tysięcy młodych ludzi  chorowało i zmarło.
Z raportu Głównego Lekarza Armii we Francji:   Ciekawe, dlaczego Raport oparty na francuskich danych nie opiera się na Raporcie Głównego Lekarza Armii z lat 20-tych? Sam musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie Szanowny Czytelniku!
„Po szczepieniu przeciwko tyfusowi występują dolegliwości doprowadzające do zgonu z powodu paraliżu, niewydolności serca oraz zapalenia płuc”.
Generalnie opisywano dwie główne przyczyny zgonów: zapalenia płuc i ewidentny paraliż – zapalenie mózgu.
Zgony te były wielokrotnie częstsze, aniżeli zgony  w grupie cywilów nieszczepionych.
Na stronach 44,236, 285 i 286 znajdują się dokładne statystyki zgonów. Zapalenia płuc stanowiły aż 32 % liczby zgonów. Mówimy tu o młodych mężczyznach zakwalifikowanych do służby wojskowej,czyli kategorii A.  Zgony z powodu ospy stanowiły kolejne 30 % zgonów.  Zapalenia opon mózgowych stanowiło 10 % zgonów.
Proszę zauważyć – zgony spowodowane przez służby medyczne w Armii USA w okresie pierwszej WOJNY ŚWIATOWEJ STANOWIŁY, AŻ 72 % wszystkich zgonów. Odliczając wypadki, to działania wojenny stanowiły tylko kilkanaście procent zgonów.
Trzeba jednoznacznie stwierdzić , że to była rzeź z chęci zysku przedstawicieli Armii, którzy dawali się namówić na stosowanie bezmyślne, nieprzebadanych takich szczepionek i pozwolili na stosowanie przymusowe u rekrutów .
Wracając do raportu. Na stronie 236 pokazano różnice w częstotliwości zgonów, pomiędzy zaszczepionymi żołnierzami, a cywilami nieszczepionymi.
I tak, zachorowania z powodu ospy wśród szczepionych żołnierzy były 200 razy częstsze [słownie; dwieście razy], aniżeli wśród nieszczepionych cywilów.
Zachorowania na zapalenie opon mózgowych było piętnaście razy częstsze.
Zachorowania na zapalenia płuc były 12 razy częstsze,  na szkarlatynę dziesięć razy częściej chorowali szczepieni żołnierze, aniżeli nieszczepieni cywile.
Podkreślam, żołnierze to okazy zdrowia, kategoria A, a cywile, to te osoby, które wojsko zdyskwalifikowało z powodu złego ogólnego stanu zdrowia. Dwie główne choroby na które chorowali żołnierze to zapalenie płuc i zapalenie mózgu, czyli to, co w 20 lat później w Instytucie Rockefellera nazwano Hiszpańską Grypą. Jednym z głównych producentów szczepionki przeciwko grypie był właśnie Instytut Rockefellera.
Podobnie, bardzo wzrastało u żołnierzy zachorowanie na gruźlicę i kiłę. Krętki kiły wielokrotnie znajdowano w preparatach stosowanych w szczepieniach
Lekarze postulowali:
Po pierwsze: zniesienie wszystkich obowiązkowych szczepień w Armii i Marynarce Wojennej, pozostawiając dobrowolność, podobnie jak to po wojnie zrobiono w Armii Angielskiej,
po drugie: pełne ułaskawienie wszystkich skazanych przez sądy wojskowe, za odmowę szczepień.
Pomimo tych znanych i udokumentowanych faktów, w Polsce po 1944 roku, zaczęto szerzyć kłamstwa i dezinformacje na temat zarówno samych szczepień i powikłań po nich, jak i historii szczepień.
Fałszem jest bowiem twierdzenie, że szczepienia zapobiegały chorobie.
Fałszem jest podawanie informacji o doskonałym bezpieczeństwie szczepień. 20 milionów zgonów spowodowanych szczepieniami, kilkakrotnie przewyższa liczbę zgonów w czasie działań wojennych w  I Wojnie Światowej.
Te fałszerstwa zawarte są we wszystkich encyklopediach, zaczynając od Encyklopedii USA,  przez Britannicę, a kończąc na Wikipedii. Encyklopedia Britannica została wykupiona przez konsorcjum Rockeffelera. Podobne dezinformacje i fałszerstwa znajdują się we wszelkiej maści podręcznikach Chorób Zakaźnych i Epidemiologii wydanych w Polsce.
W żadnym podręczniku chorób zakaźnych, czy epidemiologii wydanym w latach 20 – 30 XX wieku, nie ma informacji o jakiejkolwiek hiszpańskiej grypie. Jest to typowa fałszywa flaga mająca znieść odór śmierci i hochsztaplerstwa z generalicji, która na to pozwoliła.
Jak widzimy nic się nie zmieniło. Nadal zamiast nauki, w podręcznikach fałszerstwa. Wiadomo, dlaczego stopnie naukowe nadawali namiestnicy państwa.
Kłamstwem są także wszelkie  informacje na temat Jennera w polskich podręcznikach.
Nie był lekarzem
Nie odkrył szczepień.
Nie odkrył krowianki.
Nie jest prawdą, że jego szczepienia były bezpieczne i zabezpieczały od zachorowania.
 Tak więc powtarzanie tych dezinforacji o wydarzenaich z lat 20-tych minionego wieku, o istnieniu jakowejś epdiemii grypy, jest tylko i wyłącznie straszeniem i utrwalaniem nieprawdy, w celu zwiększenia zakupów preparatów sprzedawanych przez koncerny City of London Corporation. Tego państwa którego własnością jest Polska. Co prawda, p. Premier nie wymienił nazwy czyją własnością jest Polska, ale podał jednoznacznie, że jest własnością kogoś z Zachodu.
A kto tak lekką rączką pożycza rzekomo nam pieniądze?
A kto posiada 97% kapitału istniejacego na Kuli Ziemskiej?
Zgadłeś Dobry Człeku.
Praktycznie, cały kapitał znajduje się w „rencach” bankierów z City.
Tak więc, cały pierwszy rozdział owego Raportu Specjalnego pt: GRYPA, wyprodukowanego przez Dossier Naturalnych Terapii.pl, jest po prostu typową fałszywką, mającą uzasadnić konieczność kupowania wymienionych w dalszej części preparatów.
Musimy bowiem pamiętać, że produkcja wszelkiej maści suplmentów, jest prowadzona przez firmy „krzaki”, będące częścią olbrzymich koncernów City.
Ostrzeżenie !
W związku z okresem tzw. grypowym, w mass mediach polskojęzycznych niemieckich właścicieli, pod nadzorem amerykańskim do 2099 roku, pojawiła się prawdziwa epidemia reklamówek leków, rzekomo działających na wszelkiej maści choroby, zwane grypą lub przeziębieniem.
Ostrzegam przed zakupem któregokolwek z tych preparatów.
Szeroko rekalmowny rutinoscorbin, był po raz pierwszy zakwestionowany jeszcze w latach 70-tych ubiegłego wiek. W roku chyba 1992, w Biuletynie Izb Lekarskich ukazał się artykuł dyskwalifikujcy ten preparat, podobnie jak podawanie wapna w wymienionych chorobach. Brak jakichkolwiek badań medycznych, udowadniających lecznicze właściwości rutinoscorbiny. Takie  wnioski wynikały z owego oficjalnego raportu Izb Lekarskich.
Brak od owego czasu jakichkolwiek wyników badań, że ten preparat na cokolwiek pomaga.
Przpominam, leczenie objawów grypy lub chorób grypopodobnych, jest proste.
Wystarczy co 5 godzin, przyjmować dwie łyżeczki węgla medycznego, inaczej zwanego drzewnym. Węgiel przyjmujemy tak długo, aż kupka będzie czarna. Potem jeszcze dwa razy. W przypadku dolegliwości bólowych gardła, przeprowadzamy płukanie gardła, podobnie, jak podczas mycia zębów kwasem jabłkowym własnej roboty.
Płukania dokonujemy 2-4 razy dziennie. Jak pokazuje doświadczenie, wystarczy jednodniowa kuracja przeprowadzona w opisany sposob  i jesteśmy zdrowi.
Dokładnie opisałem cały przebieg leczenia w innych pracach.
Jak wynika z obserwacji, po 24-48 godzinach brak dolegliwości.
Jak niski jest poziom merytoryczny tzw. państwowych jednostek służby zdrowia, najlepiej świadczy witryna PZH Grypa. Otóż p. mgr prof. L. Brydak, jak twierdząca, od 40 lat pracująca w owym Zakładzie, do dnia dzisiejszego nie nauczyła się odróźniać podejrzenia o grypę od grypy, zakażenia wirusowego od bakteryjnego. W tabelach podających zachorowania, nie umie wyodrębnić grupy szczepionej od nieszczepionej. Ale za takie właśnie zachowanie  nadawano stopnie profesorskie. Takich profesorów mamy już ponad 23000.[no, może nie wszyscy, są chlubne wyjątki np. p. prof. Klimek, ale generalnie, reszta milcząc,pozwala na takie duraczenie Polaków].
NO! Chyba że p. mgr. prof. L. Brydak robi to celowo, ale przecież nawet we snach, nie myślisz Szanowny Czytelniku, że państwowy Zakład Higieny Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, Ciebie za twoje przymusowo pobierane podatki OSZUKUJE, podając nieprawdziwe dane.
NO! chyba, że  dokonasz porównania do idei powołania Związków Zawodowych, także opłacanych z Twoich przymusowo zabieranych Tobie składek.
Ale to przecież niedorzeczność, żeby państwo robotniczo-chłopskie, działało przeciwko robotnikom i chłopom.
No! chyba, że ujawniona prawda przez p. premiera Morawieckiego Ciebie znokautowała, uzmysławając Tobie,  Twoją sytuację niewolnika.

 

Dr Jerzy Jaśkowski
Gdańsk, 15.01.2018.
kontakt: [email protected]

 

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu   >    >    >  TUTAJ.

 

  • Ilustracja tytułowa: Dr Jerzy Jaśkowski. Fot. za YT / wybór zdjęcia wg.pco

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2

, 2017.01.16.

Dr Jerzy Jaśkowski

Autor: Dr Jerzy Jaśkowski