Hańba postokrągłostołowej III RP! W rocznicę zabójstwa ks. prał. Stefana Niedzielaka.


29 lat temu (noc 20/21 stycznia 1989 r.) bestialsko zamordowano ks.prał. Stefana Niedzielaka. To był jeden z tzw. „mordów założycielskich III RP” – nadmienię, że zamordowany Kapłan nie akceptował personalnego składu obrad Okrągłego Stołu (jego zabójstwo poprzedziło rozpoczęcie tych obrad).

Według oficjalnej informacji sprawców zabójstwa Kapelana Rodzin Katyńskich nigdy nie wykryto. Ale ja wiem kto Go zamordował (sic!). To były milicjant/policjant Jacek R. Chcecie poznać jego nazwisko, to zapytajcie Annę T. Pietraszek (to osoba publiczna, a wielu z Was ma ją na fejsie wśród znajomych).

Zabójca księdza Niedzielaka to znajomy Anny Pietraszek – na tyle bliski znajomy, że tuż po dokonaniu ohydnej zbrodni przyszedł do Pietraszek i zwierzył jej się z tego, że przed chwilą zabił katolickiego księdza. Zabójcy księdza Niedzielaka w tzw. „wolnej Polsce” nie dosięgła ręka sprawiedliwości, wręcz przeciwnie – mógł on liczyć na odznaczenia państwowe, posady i profity.

Z kolei Anna Pietraszek (oficjalnie dziennikarka i dokumentalistka), która tyle lat ukrywa przed opinią publiczną tożsamość mordercy, w III RP odgrywa rolę „gorliwej katoliczki” – jest wiceprezesem Katolickiego (?) Stowarzyszenia Dziennikarzy, fotografuje się z niektórymi biskupami oraz wypowiada na antenie Radia Maryja (nierzadko jako „ekspert” ds. „bezpieczeństwa”). Ta sprawa jest dla mnie symboliczna – pokazuje jak zgniłym tworem jest III RP.

Postokrągłostołowa sitwa nieprzerwanie sprawuje władzę w tym państwie, mamiąc opinię publiczną powierzchownymi podziałami, sporami, itp… Ale jakoś n.t. zabójstwa ks. Niedzielaka wszyscy zgodnie milczą – łącznie z IPN, który doskonale zna sprawę (sic!). Tyle lat minęło, tyle razy zmieniał się skład Rady Ministrów, ale do dziś konsekwentnie sprawa zabójstwa Kapelana Rodzin Katyńskich jest PRZEZ WSZYSTKIE KOLEJNE RZĄDY ZAMIATANA POD DYWAN. Hańba postokrągłostołowej III RP!

Jak potoczyły się losy MORDERCY księdza Stefana Niedzielaka? Władze III RP rozpostarły nad nim parasol ochronny. Jak wyglądało to w praktyce? Po rozwiązaniu SB trafił do policji, do jednostek – o ironio! – zwalczających przestępczość kryminalną. Potem, na rok, trafił do Urzędu Ochrony Państwa. W UOP brał udział w tworzeniu elitarnej jednostki komandosów, która miała być wykorzystywana do akcji przeciwko terrorystom i zorganizowanym grupom przestępczym. Z UOP wrócił do policji, gdzie pracował na różnych stanowiskach w pionie kryminalnym, m.in. w elitarnym Wydziale do Walki z Terrorem Kryminalnym. W wieku 49 lat przeszedł na emeryturę. Przyznano mu wyższy stopień uposażenia, ponad 6 tysięcy (!) złotych miesięcznie. W 1999 roku morderca księdza Niedzielaka otrzymał Brązowy Krzyż Zasługi z rąk prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego za – jak czytamy w uzasadnieniu – „zasługi w ratowaniu życia ludzkiego”. Kiedy w 2004 roku prokurator Andrzej Witkowski zebrał wystarczające dowody, by postawić Jacka R. w stan oskarżenia, został… odsunięty od śledztwa. Na przełomie 2008 i 2009 roku z akt Instytutu Pamięci Narodowej zniknęła folia z odciskami palców zabezpieczonymi w mieszkaniu księdza Niedzielaka, zawierająca linie papilarne mordercy. Brak tego kluczowego dowodu na trwałe pogrzebał możliwości oskarżenia kiedykolwiek w przyszłości Jacka R. Człowieka, który te folie wyniósł lub zniszczył, nie zidentyfikowano, choć wszystkie tomy akt znajdują się w pomieszczeniach objętych monitoringiem.

 

 

  • Ps. Ps. O tym, że Anna Pietraszek jest głównym świadkiem ws. zabójstwa księdza Niedzielaka, wiem nie tylko z opublikowanych w książce dokumentów, ale też od samej Pietraszek, bo kiedyś przy mnie „pękła” i mi o tym opowiedziała (nie rozumiem dlaczego, nie znam się na motywach/mechanizmach działania psychopatów). Sprawę już kiedyś opisałam, nawet w kilku niezależnych miejscach przedrukowano moje słowa. Wyraziłam też gotowość zeznawania w tej sprawie. Ale w tym państwie jakoś mało kogo interesuje, aby zabójstwo księdza Niedzielaka zostało wyjaśnione, a sprawca i zleceniodawcy ukarani.

 

Agnieszka Piwar

Źródło: Strona FB – Agnieszka Piwar , 20 stycznia 2018.

 

Agnieszka Piwar:

 

Więcej Agnieszki Piwar  na naszym portalu  >   >   >  TUTAJ.

*

A tak o ks. Stanisławie Niedzielaku napisał Tadeusz Płużański wspominając wśród postaci niezłomnych księży:

Ks. Stefan Niedzielak – najstarszy z trójki kapłanów – już w czasie niemieckiej okupacji włączył się w walkę o Polskę. Pracę duszpasterską prowadził na terenie Łódzkiego Okręgu AK, kapelan Armii Krajowej w czasie Powstania Warszawskiego. Jako współpracownik Delegatury Rządu na Kraj wcześnie poznał raport Czerwonego Krzyża w sprawie mordu katyńskiego i tą wiedzą dzielił się potem z wiernymi.
Po zakończeniu II wojny światowej ks. Niedzielak nie miał żadnych złudzeń co do zamiarów Sowietów w stosunku do Polski – wiedział, że w miejsce okupanta z Zachodu pojawił się nowy okupant, tym razem ze Wschodu. Dalsze jego działania były konsekwencją obranej wcześniej drogi. Ks. Niedzielak został kapelanem WiN, organizacji, która do dziś jest opluwana przez lewicę.

W latach 80., pamiętając o zbrodniach sowieckiego totalitaryzmu, razem z Wojciechem Ziembińskim i przyjaciółmi, stworzył dzieło swego życia – Sanktuarium Poległych i Pomordowanych na Wschodzie na warszawskich Powązkach. Te wszystkie fakty wpłynęły na wydanie na księdza wyroku śmierci. Morderstwo miało też aktualny wymiar polityczny. W tym samym dniu (20 stycznia 1989 r.) obradowała w Gdańsku Krajowa Komisja Wykonawcza NSZZ „Solidarność”, za kilka dni miało się odbyć spotkanie w Magdalence, przygotowujące „okrągły stół”. Opinię publiczną trzeba było zastraszyć.

Przeczytaj cały artykuł:  Generałowie chorzy i niewinni Tadeusza M. Płużańskiego  >  >  TUTAJ.(PCO, 17.08.2011)

 

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2018.01.22.
Agnieszka Piwar

Autor: Agnieszka Piwar