Jak oszukuje się Polaków. Grypa!


Z cyklu: „W – 144, Listy do Wnuczka”

Celare fraudem fraus est
– ukrywanie oszustwa jest oszustw
em!
rzymska maksyma prawna
Aby garstka mogła dobrze żyć, tłumy muszą umierać.

 

 

 

Kochany Wnuczku!
W dwudziestym pierwszym wieku oszukiwanie ludu zamieszkującego tereny jeszcze pomiędzy Odrą i Bugiem doszło do zenitu. Powszechna, państwowa, rzekomo bezpłatna edukacja oraz mass media głównego nurtu dezinforamcji znacznie ułatwiły ten proceder. Mass media zostały, dzięki pomocy użytecznych trolli, przejęte zaraz po 1989 roku przez konsorcja niemieckie.
Jak wiadomo od 1688 roku, Londyn wszedł we władanie dynastii niemieckiej, Królem Anglii został Wilhelm książę Oranii -Nassau. Nie jesteśmy więc sami w tym zniewalaniu umysłów. Biedni Angole, za piwo i seriale, także wierzą od 300 lat, że mają własną królową.
Francuzi, po zrobionej im przez City of London Corporation rewolucji w 1789 roku i przejściu na garnuszek wszechobecnego państwa, także są ogłupiani przez państwową, powszechną, rzekomo bezpłatną edukację. Najlepszym dowodem jest fakt, że dopiero obecnie, po 200 latach, można u nich coś pisać na temat mordów w Wandei w latach 1793 – 4.
Przypomnę: tzw.  kolumny rewolucyjne, których było jedenaście, mordowały dzieci wrzucając je do ognia, gwałciły i rozpruwały brzuchy kobiet. Po raz pierwszy w historii nowożytnej zastosowały masowe mordy pod postacią topienia ludzi w zamkniętych barkach. To wszystko robili kulturalni Francuzi -Francuzom. Po ponad 100 latach powtórzyły to bandy Lenina-Goldmana i Stalina. Krążą pogłoski, że jedną z owych kolumn francuskich dowodził niejaki Napoleon Bonaparte, późniejszy „bohater” narodowy.
Widać, co może zrobić dobrze prowadzona indoktrynacja i ogłupianie ludności. Ale wracamy do Naszego jeszcze Kraju. Już sam początek państwa jest strasznie zakłamany. Rzekomy chrzest Polski w roku 966 jest prawdopodobnie zwykłą fikcją literacką z kilku powodów.
Po pierwsze, Mieszko I rzekomo wybrał chrzest z rąk czeskich, aby nie podporządkowywać się Niemcom. Jest to wierutna bzdura, ponieważ w owych czasach Czechy „należały” do tworu zwanego później Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego. Aż 3 królów czeskich było cesarzami niemieckimi. O ile wiem, żaden z polskich władców nie zasiadał na tym tronie.
Po drugie, Biskupstwo w Pradze powstało dopiero w 972 roku, a więc 6 lat po rzekomej dacie chrztu. Musielibyśmy przyjąć, że Mieszko I był jakimś tam wójtem, a nie potężnym władcą, którego chrzcił jakiś tam proboszcz wiejski.
Po trzecie, nawet gdybyśmy przyjęli, że biskup przyjechał z Pragi, ponieważ tam się przypadkowo znalazł, to każdy biskup podlega arcybiskupowi i bez jego zgody nic nie zrobi. Praga podlegała pod arcybiskupstwo w Magdeburgu, a więc niemieckie. Jak by więc nie patrzeć, zawsze na końcu widać politykę niemiecką.
Kolejną fikcją są tzw. rozbiory. Pierwszy rozbiór to tzw. testament Bolesława Krzywoustego z 1138 roku. Od tego czasu bowiem aż do 1320 roku Polska była lennem Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Przez prawie 200 lat musiała płacić daniny i użyczać wojska na każde zawołanie cesarzy niemieckich.
Kolejne rozbiory to rok 1772. Uczy się w polskojęzycznych podręcznikach, że było 3 zaborców: Austria, Prusy i Moskwicin. Należy się jednak temu przyjrzeć bliżej. Przecież zarówno Austria, jak i Prusy należały do Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Moskwą rządziła Katarzyna księżniczka ze Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego.. Sophie Friederike Auguste zu Anhalt-Zerbst-Dornburg,  Czyli to była jedna rodzina! Generałowie Suworow, Dybicz itd. to byli generałowie niemieccy.
Podobną bajką jest gloryfikowanie Kazimierza zwanego obecnie Wielkim.
Po pierwsze, osobnik ten tak się przestraszył w czasie bitwy pod Płowcami w 1332 roku, że uciekł aż do Krakowa.
Po drugie, wierutną głupotą jest twierdzenie, że wybudował aż 50 zamków i zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną. Koszt budowy jednego zamku w przeliczeniu na obecną walutę, opierając się na danych angielskich [archiwa nie zostały zniszczone] to ok. 5 miliardów funtów. Polska za czasów Kazimierza W. liczyła 2 – 2.5 miliona ludzi. Nie miała więc żadnego potencjału ekonomicznego i intelektualnego, aby w tak krótkim czasie zbudować tyle warowni. Nie miała po prostu tylu architektów i budowlańców. Nawet w 200 lat później zamki budowali cudzoziemcy.
Przykładowo, w 1982 roku Hunta wojskowa podjęła decyzję o budowie elektrowni atomowej. Koszt budowy zamku i elektrowni atomowej jest porównywalny. Polska liczyła wtedy ponad 30 milionów ludzi w latach, a wiec 10 razy więcej, aniżeli za Kazimierza W., i także nie wydoliła finansowo z budową jednego „zamku”. Hunta w celu większego opodatkowania ludności wprowadziła kartki na żywność, wywożąc jej większość za granicę, nazywając to eksportem i zarabianiem dewiz. A i tak to nic nie dało!
Tak więc w 600 lat później, dziesięciokrotnie większa populacja nie zbudowała jednej twierdzy, a co dopiero 50.
Podobnie bajką powstałą w XIX wieku jest słynna historia rzekomej miłości Kazimierza W. do jakiejś Esterki, którą to w okolicach Kazimierza nad Wisłą powtarzają jak mantrę, wskazując w przewodnikach nawet zamek specjalnie dla rzekomej kochanki wybudowany. Każdy jako tako zaznajomiony z historią wie, że bajkę tą wymyślili Żydzi w XIX-wiecznej Pradze.
Podobnie między bajki należy włożyć powtarzane o 1000-letnim zamieszkiwaniu tych terenów przez Polaków i Żydów wspólnie. Żydów do Polski sprowadzać zaczął dopiero Kazimierz Jagiellończyk. Pisze o tym dokładnie prof. F. Koneczny. A już jego brat, Aleksander zakazał osiedlania się Żydów na Litwie. Nie było to nic specjalnego. Podobne zakazy wydawano w Anglii i innych krajach.
Ta liczba Żydów zamieszkujących Kresy to przechrzczeni Chazarzy, czyli plemiona turecko – mongolskie, a nie semickie. 
Notowana w XIX i XX wieku liczba Żydów zamieszkujących tereny Ziem Porozbiorowych spowodowana była ukazem carskim, zabraniającym Żydom mieszkania w innych częściach Rosji. Potem dodatkowo 600 tysiącom tzw. Litwaków obywatelstwo polskie nadał ten agent City of London Corporation, zwany w Polsce Piłsudskim – Ginetem – Selmanem.
Przypomnę, ośrodki krakowski, lwowski i praski podlegały w XIX wieku Wiedniowi i były opłacane przez …….
Zdziwienie więc budzi fakt, ignorancji historycznej, w ustach aktorów sceny politycznej wypowiadających się o rzekomo 1000 letnim sąsiedztwie. Owszem chodzili  kupcy żydowscy po Polsce jako handlarze niewolników. Praga była głównym rynkiem handlu niewolnikami aż do XII/XII wieku.
Jak widać, prawdziwe jest polskie przysłowie: „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.”
Cała masa użytecznych trolli z tego Uniwersytetu obecnie zwanego Jagiellońskim, nadal te bajki upublicznia w wystąpieniach mniej lub bardziej oficjalnych przed kamerami. Nie ma się co dziwić. Ani po 1918 roku, ani po 1989 roku „dekomunizacji” nie przeprowadzono weryfikacji wiedzy podręcznikowej. A wiadomo, jak się takowy hrabia galicyjski w końcu czegoś nauczył, to nie może się przyznać, że dał się nabrać propagandzie.
O tym, że Piastowie nie byli wcale takimi wielkimi, za jakich się obecnie usiłuje ich uważać, świadczą fakty.
 Żaden nie wpadł na pomysł utworzenia wyższych szkół, w celu „wyhodowania” własnej kadry urzędniczej. Urzędnikami w owych czasach w Polsce byli mnisi: niemieccy, francuscy, czy włoscy. Można się domyślać, komu służyli.
Żaden z Piastów nie był na tyle mądry, aby dokonać pomiarów terenu i tworzyć mapy. Podobnie zresztą postępowali Jagiellonowie. Dopiero Królowa Bona dokonała pierwszych pomiarów i stworzyła mapy niektórych terenów Polski.
Nie jest znany żaden król Polski, który budowałby mosty i drogi łączące rzekome twierdze pomiędzy sobą. Jak wiemy, Rzymianie pierwsze co robili, do wejściu do  jakiegoś kraju to budowali drogi, które z resztą trwają do dnia dzisiejszego. Słynne akwedukty długości 40 – 60 km wyraźnie świadczą o tym, że wiedzieli, co jest ważne dla ośrodków miejskich i obronności kraju.
Z pamiętników Królowej Bony natomiast wiadomo, że podczas jej przyjazdu do Polski, 1500 lat po Rzymianach, dopiero budowano, specjalnie dla niej, niektóre odcinki dróg, ponieważ były nieprzejezdne. A to było już 600 lat po rzekomym początku państwa.
Żaden z tych Piastów, czy Jagiellonów, nie wpadł na pomysł zakładania wyższych szkół. Szkoła Krakowska za Kazimierza W. nie miała statusu Uniwersytetu, z powodu braku profesorów. Dopiero Jadwiga Andegawenka podniosła ją do rangi Uniwersytetu. Zygmunt Stary sam oszczędzał na Uniwersytecie Krakowskim, a jednocześnie pozwalał na zakładanie aż 3 innych uniwersytetów na terenach przygranicznych [słynny bunt Żaków].
Kochanowski pisał „Odprawę Posłów Greckich” dla księcia pruskiego, a nie króla polskiego, jak się to wmawia obecnie. Państwo polskie o powierzchni miliona km kw. posiadało jedną uczelnię przez ponad 8 pokoleń i nie widziało potrzeby tworzenia innej. Dopiero Stefan Batory – Węgier, założył drugi uniwersytet w Wilnie.

 

 

 Ten przydługi wstęp jest konieczny, aby zrozumieć obecną sytuację Polski. Jak podał do publicznej wiadomości p. Premier Morawiecki, Polska jest własnością kogoś z zachodu. Nie ma wątpliwości, że pod tym pojęciem kryje się City of London Corporation, posiadające 97% kapitału całego świata. Mieszkańcy terenów pomiędzy jeszcze Bugiem i Odrą są tylko i wyłącznie podatnikami.
Przypomnę. Za czasów Pierwszej Rzeplitej podatek wynosił 10%. Po rozbiorach podniesiono go do 15 – 18%. Zły Hitler podniósł podatek do 33%. Był to w owych czasach, najwyższy w Europie podatek. Potem przyszli dobrzy komuniści z Sowietów i podnieśli podatek do 50%. Potem już było z górki i po przewrocie w 1989 roku podatki wzrosły podobno do 80%. Przypomnę, że słynny „Bunt herbaciany” w 1776  roku, będący umowną datą powstania USA, miał miejsce w związku z podniesieniem podatku z 3 do 7%.
Grabież staje się sposobem na życie dla grupy ludzi żyjących  razem w społeczeństwie, tworząc dla siebie  system prawny, który upoważnia ich i kodeks moralny, który gloryfikuje to. Frederic Bastiat.

 

Jak więc jeszcze bardziej można oskubać ludność?
To bardzo proste: tworząc wyimaginowane choroby przewlekłe. Leki są opodatkowane i jak wmówią Tobie, Dobry Człeku, że jesteś chory, to sam płacisz ten podatek do końca życia. Nikt przecież Ciebie nie zmusza do kupowania leków.
Nieprawdaż, że to dobry pomysł na zarabianie? Popatrz uważnie. W stanie wojennym wydatki państwa na Zdrowie wynosiły 10.5% PKB. Aron Bucholtz zwany Balcerowiczem obniżył je na ok. 4%. A resztę musisz sam dokładać.
Porównywalnie, na służbę zdrowia wydajemy 70 miliardów złotych. A na podatek do City of London Corporation, pod fałszywym pretekstem globalnego ocieplenia, płacimy corocznie ponad 20 miliardów euro, czyli ponad 80 miliardów złotych. To jest więcej, aniżeli na zdrowie. Już wiesz, dlaczego kolejki do lekarzy są wielomiesięczne? I już chyba wszytko jest jasne. Jak już pisałem,
żaden kraj nie może upaść bez pomocy wewnętrznych trolli.

 

Dodatkowo usłużne trolle w Ministerstwie, nie wiadomo dlaczego zwanym Zdrowia, wprowadzają tzw. procedury zwiększające wypływ pieniędzy z koszyczka zdrowotnego. Przykładowo Minister Radziwiłł wyprowadził z niego ok. 260 000 milinów na dodatkowe, nikomu do niczego niepotrzebne szczepienia.
Wprowadzono zaraz po 1989 roku nowe choroby, takie jak osteoporoza, ADHD, czy cholesterolemia. Żadna z tych chorób nie jest prawdziwa. OPISAŁEM TO DOKŁADNIE.
Obecnie nagłaśnia się rzekome zagrożenie grypą.

 

A jak wygląda prawda? 
Poniżej podaję mapę ośrodków broni biologicznej, jakie armia amerykańska umieściła na świecie i dokładniejszą na Ukrainie, za Raportem Specjalnym, Dilyana Gaytandzhieva, z dnia 22 stycznia 2018 roku. Armia amerykańska tak naprawdę prowadzi badania nad broniami biologicznymi od XIX wieku. Bronie biologiczne stosowano w Kanadzie masowo do depopulacji Indian.
Programy te nosiły różne nazwy, np.: „Jak zabić 600 000 ludzi w cenie 0.29 centa za zgon”, czy Operacja Big Itch, lub Operacja Big Buzz. Masowo stosowano testy biologiczne w Gruzji za czasów rządów agenta CIA M.  Szaakaszwilli, obecnie podobno pełniącego rolę czegoś w rodzaju wojewody w tym tworze zwanym Ukrainą.
Przypominam, w maju 2015 roku Sekretarz ONZ dwukrotnie podał do publicznej wiadomości, że Ukraina nie jest samodzielnym państwem, ponieważ nie dopełniła procedur i zamieszki mające tam miejsce są wewnętrzną sprawą Rosji. Tak twierdzi Sekretarz Generalny ONZ!!!
Na Ukrainie zainstalowano 11 laboratoriów biologicznych. Amerykańscy naukowcy, pracujący w tych laboratoriach, są objęci ochroną dyplomatyczną w myśl zawartej umowy. Czyli nic im zrobić nie można. Przykładem jest laboratorium w Charkowie, gdzie z powodu objawów grypopodobnych zmarło w okresie 2 dni 20 żołnierzy. Na świńską grypę zmarło 364 Ukraińców, kiedy to w USA, kraju 7 razy większym, zmarło tylko 18 osób. Nie podano, ile spośród nich było szczepionych. Ale powszechnie wiadomo specjalistom, że firmy masowo wykorzystują wojsko do testowania szczepionek.
Agencja DoD Defense Threat Reduction (DTRA) sfinansowała 11 laboratoriów biologicznych w byłym Związku Radzieckim w kraju Ukraina, graniczącym z Rosją.
Przypomnę, tzw. hiszpańska grypa, która wymordowała 20 – 40 milionów ludzi, wystąpiła po szczepieniu żołnierzy amerykańskich w 1918 roku, przed wysłaniem ich na front I Wojny Światowej. Pojecie „hiszpańska grypa” wprowadził Instytut Rockefellera 20 lat później. Podobnie rzekoma epidemia świńskiej grypy w 2009 roku wybuchła w chlewni testującej szczepionki.
Obecnie polskojęzyczne mass media niemieckich właścicieli, pod amerykańskim zarządem, straszą epidemią grypy i nawołują do masowych szczepień. Mamy więc co najmniej dwa poważne problemy. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH ma tak marnych specjalistów, że nie potrafią prowadzić statystyk i umieszczają w jednym worku zarówno podejrzenia na choroby wirusowe i grypę, jak również zakażenia bakteryjne. Student medycyny 3 roku z dobrej uczelni już umie dokonać rozdzielenia zakażeń wirusowych od bakteryjnych, a znana znachorka warszawska, mgr prof. Lidia Brydak, kierownik pracowni grypy, po 40 latach pracy w tej instytucji nie umie tego przeprowadzić.
Po drugie, jest znanych 200 gatunków wirusów wywołujących podobne objawy, a szczepionka, jeżeli w ogóle działa, to na 2-4 gatunki.
Po trzecie, PZH nie umie, albo nie chce podawać, ile z tych chorych było uprzednio zaszczepionych.
Po czwarte, zakupu i dystrybucji szczepionek dokonuje Główny Inspektor Sanitarny p. Posobkiewicz, poprzez sanepidy, czyli instytucje powołane do kontroli sanitarnej, a nie do zajmowania się handlem.
Po piąte, żadna ze szczepionek przeciwko grypie nie przechodzi testów klinicznych, ponieważ wirus bardzo szybko mutuje i my nie wiemy w ogóle, co znajduje się w szczepionce produkowanej w USA przed kilkoma miesiącami.
Po szóste, w każdej szczepionce przeciwko grypie znajduję się rtęć, znana neurotoksyna, odpowiedzialna za zaburzenia ze spektrum autyzmu.
Po siódme, osoby namawiające do szczepień są tzw. dwuetatowcami, czyli są dofinansowani przez przemysł produkujący szczepionki.
Po ósme, uwolnienie się od wirusa grypy jest bardzo proste za pomocą opisywanej przeze mnie od kilku lat kuracji za pomocą węgla medycznego, a tak na prawdę węgla drzewnego. Może to być zwykły węgiel z kominka, roztarty na proszek. Łyżkę tego węgla w 1/3 szklanki wody wypija się co 5 godzin, do czasu aż kupka będzie czarna i jeszcze dwa razy. Węgiel jest całkowicie bezpieczny i nie wnika do organizmu. Działa jak odkurzacz, oczyszczając tylko z toksyn.
Firmy farmaceutyczne już zwietrzyły interes, ponieważ ceny węgla wzrosły o 6000 %. Jeszcze kilka lat temu 20 tabletek węgla o masie 500 mg kosztowało koło 4 złotych. Obecnie 20 tabletek o masie 150 mg kosztuje ok. 11~ 15 złotych. Czyli chcąc przyjąć właściwą dla dorosłego człowieka dawkę 4 – 5 gramów, musimy kupić 30 opakowań, to jest od 330 do 450 złotych, zamiast 5 złotych. I interes na naiwnych ludzikach się kręci.
W przypadku wystąpienia kaszlu należy kilka razy dziennie przepłukać gardło, tak mniej więcej po minucie jednorazowo, kwasem jabłkowym własnej roboty. Małym dzieciom, nie umiejącym wykonać płukania gardła, można spryskać kwasem rozcieńczonym, w zależności od wieku dziecka, za pomocą atomizera, tak mniej więcej co godzinę, tylną ścianę gardła z języczkiem. Udowodniono, że tylna ściana gardła jest miejscem wnikania wirusa do organizmu. Koszt całego leczenia objawów zapalenia nie przekracza 10 złotych. Czas leczenia do 48 godzin, jeżeli rozpocznie się kurację na początku wystąpienia objawów. Niestety, urzędnicy z City of London Corporations i ich trolle w Polsce, na tym nie mogą nic zarobić, więc metody nie rozpowszechniają. Metoda jest możliwa do stosowania nawet u kilkumiesięcznych niemowlaków.
dlaczego nagle mamy taką epidemię filmików na YOU TUBE O JAKIEJŚ WIELKIEJ SARMACJI? Ponieważ zawsze było potrzebne „świeże mięso armatnie” dla bankierów City. Cały XIX i XX wiek to wyjątkowo perfidne wykorzystywanie Polaków do rozgrywek City of London Corporation. Wysyłano Polaków np. na wojnę cesarza Maksymiliana do Meksyku, czy na wojnę Północy z Południem. Tworzono tzw. emigrantów popowstaniowych, zapewniając sobie tanią siłę roboczą.
Obecnie ta siła jest używana w Iraku, czy Afganistanie. Oczywiście koszty ponosi społeczeństwo i owi biedni ludzie wyjeżdżający na „misje”.
A tak na marginesie, proszę zauważyć, że pojawiła się masa reklam preparatów medycznych, rzekomo leczących zakażenia wirusowe. Poświęcając dwa dni na analizę tych telewizyjnych reklam stwierdzam, że żaden z preparatów reklamowanych w TV, na wszystkich programach, nie zasługuje na pobieranie w przypadku przeziębienia, czy grypy. Szczególnie nie podałbym ich dziecku.

 


Dr Jerzy Jaśkowski
[email protected]
Gdansk, 10.02.2018 r.
  • Ilustracja tytułowa: Dr n. med. Jerzy Jaśkowski. Fot. YouTube – Szymon Radoń, 23.09.2017 / wybór zdjęcia wg.pco

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu   >    >    >  TUTAJ.

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2
, 2018.02.11.
Dr Jerzy Jaśkowski

Autor: Dr Jerzy Jaśkowski