WĘGIEL, SMOG, NOWE TECHNOLOGIE … – powołujemy Obywatelską Komisję Śledczą


Wobec dwuznacznych działań rządu powinna w trybie pilnym powstać Obywatelska Komisja Śledcza, której celem byłoby ujawnienie próby pozbawienia Polski potężnego potencjału rozwoju. Rząd dalej nas zadłuża, preferując głównie kapitały zagraniczne, które korzystają pełnymi garściami z naszych strategicznych obszarów i robią biznesy kosztem Naszego Narodu. Nie ma dzisiaj w Polsce większego potencjału do likwidacji luki cywilizacyjnej niż technologia podziemnego zgazowania węgla skorelowana z technologiami związanymi z energetyką rozproszoną.

 

O Węglu i polskiej technologii walki ze smogiem

Źródło: kiki85uuu , 6.03.2018

 

  *   *   *

„BEZ AKCEPTACJI” – powołujemy Obywatelską Komisję Śledczą

Wobec dwuznacznych działań rządu powinna w trybie pilnym powstać Obywatelska Komisja Śledcza, której celem byłoby ujawnienie próby pozbawienia Polski potężnego potencjału rozwoju. Rząd dalej nas zadłuża, preferując głównie kapitały zagraniczne, które korzystają pełnymi garściami z naszych strategicznych obszarów i robią biznesy kosztem Naszego Narodu. Nie ma dzisiaj w Polsce większego potencjału do likwidacji luki cywilizacyjnej niż technologia podziemnego zgazowania węgla skorelowana z technologiami związanymi z energetyką rozproszoną.

Rząd PiS opracował i wdraża Strategię na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, której głównym celem jest akumulacja polskiego kapitału i odbudowa polskiej własności. Istotnie, priorytetem rządu powinno być wyszukiwanie obszarów największej szansy w narodowym potencjale wzrostu i tworzenie warunków prawnych i politycznych dla pomnażania krajowego kapitału, aby możliwości te przekuć na bogacenie się społeczeństwa. Realizacja Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju w dużej części powinna być sumą realizacji strategii kluczowych gałęzi gospodarki i strategicznych spółek skarbu państwa, do których należą spółki sektora paliwowo-energetycznego i chemicznego, czyli JSW SA, Polska Grupa Górnicza , Lubelski Węgiel Bogdanka SA, PAK SA (Pątnów-Adamów-Konin), PGE SA, Energa SA, Enea SA, Tauron SA, PSE SA, Gaz-System SA, PERN SA, Grupa PGNiG SA,  Azoty SA, PKN ORLEN SA, LOTOS SA, Grupa Azoty SA. Największym potencjałem naszego rozwoju są zasoby naturalne i na wskroś innowacyjne, przełomowe, czyste technologie węglowe związane z podziemnym zgazowaniem węgla w korelacji z technologiami w energetyce rozproszonej oraz w przetwórstwie syn-gazu w przemyśle chemicznym i rafineryjnym. Posiadamy olbrzymie zasoby węgla (rzędu około 500 mld ton), zalegające do głębokości około 5000 m, a technologie te umożliwiają zwiększenie ich komercyjnego wykorzystania z ok. 1,5% do ok. 80%, tworząc nową, potężną podaż, która może zaspokoić w najbliższej przyszłości niemal cały popyt w regionie państw europejskich na prąd, ciepło, chłód, paliwa i produkty chemiczne. Wartość tego projektu, liczona od momentu zastosowania tych technologii do czasu biznesowego z czerpania naszych zasobów węgla, wynosi setki bilionów zł, a z jej dobrodziejstw mogłoby korzystać kilkadziesiąt pokoleń Polaków. Wyliczenia do wglądu!

Nie ma dzisiaj w Polsce większego potencjału do likwidacji luki cywilizacyjnej niż te technologie. Mają one olbrzymią przewagę nad obecnie stosowanymi w sektorze paliwo-energetycznym. Oto korzyści, jakie niosą:

  • Możliwość ok. 50-krotnego (z ok. 7,5 mld t do ok. 400 mld t) zwiększenia bazy zasobowej polskich zasobów węgla umożliwiającej wydobycie z niego energii poprzez podziemne zgazowanie węgla.
  • Możliwość wydobycia przed zgazowaniem potężnych zasobów metanu, rzędu bln m3, który parametrami jakościowymi i opałowymi zbliżony jest do gazu importowanego z Rosji. Roczne zużycie gazu w UE to około 600 (w tym import ok. 200) mld m3 , w Polsce mniej niż 20 mld m3.
  • Wysoka wycena złóż węgla, z których energia wydobywana technologią podziemnego zgazowania węgla warta jest ponad 200 bln zł. Wycena polskich złóż wydobywanych metodą tradycyjną w świetle obecnych cen jest warta tylko kilkadziesiąt miliardów zł.
  • Wielokrotnie niższy koszt wydobycia energii zawartej w węglu w porównaniu z technologią tradycyjną.
  • Możliwość podwójnego wykorzystania infrastruktury (otworów pionowych i poziomych), najpierw do wydobycia metanu z pokładów węgla, a następnie do ich zgazowania pod ziemią, co radykalnie zmniejsza nakłady inwestycyjne na innowacyjne technologie i zwiększa wielokrotnie ich stopę zwrotu.
  • Prawie bezodpadowa produkcja.
  • Zdecydowanie niższe negatywne skutki oddziaływania na środowisko naturalne poprzez mniejsze osiadanie powierzchni, niską emisję szkodliwych substancji (CO2, rtęci, tlenków azotu, tlenków siarki, pyłów).
  • Małe zapotrzebowanie na infrastrukturę powierzchniową i podziemną, co pozytywnie wpłynie na plany zagospodarowania przestrzennego i wydawanie przez JST zgód (koncesji) na eksploatację złóż.
  • Wysoki poziom bezpieczeństwa pracy poprzez całkowitą eliminację robót wykonywanych przez górników pod ziemią.
  • Niższy koszt generacji prądu i ciepła z syn-gazu.
  • Wyższa sprawność generacji prądu i ciepła z syn-gazu.
  • Duża elastyczność generacji prądu i ciepła w oparciu o silniki i turbiny gazowe (szybkość włączania mocy do sieci).
  • Możliwość zastąpienia gazu z importu syn-gazem.
  • Możliwość eksportu syn-gazu jako zamiennika gazu naturalnego.
  • Możliwość wytworzenia konkurencyjnych produktów chemicznych z syn-gazu (wodór, amoniak, metanol, inne).
  • Możliwość wytworzenia konkurencyjnych paliw płynnych z syn-gazu.
  • Możliwość zastąpienia energetyki zawodowej energetyką rozproszoną.
  • Możliwość ograniczenia do minimum strat przesyłowych na duże odległości, które obecnie wynoszą  ponad 10 %
  • Możliwości skroplenia syn-gazu celem obniżenia kosztów jego transportu do końcowych odbiorców (objętość LNG 600 jest razy mniejsza niż w stanie gazowym).
  • Możliwość lokowania odpadów stałych (skała płonna) i ciekłych (słonych wód) na dole kopalni w pustkach po zgazowaniu węgla.
  • Możliwość re-industrializacji kraju w oparciu o nowy przemysł maszynowy produkujący maszyny, urządzenia, robotykę, elektronikę do podziemnego zgazowania węgla oraz produkcji zbiorników i cystern kriogenicznych, jak również produkcji silników i turbin napędzanych syn-gazem.

Amerykańska firma Boston Consulting Group, która razem z niemiecką firmą Roland Berger wykonała audyty w polskim górnictwie, rekomendując polskiemu rządowi kierunki wyjścia z kryzysu polskiego sektora paliwowo-energetycznego, mimo że jest wynalazcą „narzędzia” dotyczącego kontrolingu strategicznego, jakim jest tzw. Macierz BCG, nie wzięła pod uwagę najbardziej znanej, najprostszej i bardzo użytecznej metody wyboru portfela produkcji, co wiąże się również z wyborem najnowszych technologii, które powinny być zastosowane w rekomendowanym programie restrukturyzacji sektora.

Czy powodem było to, co jest tajemnicą poliszynela? Spółki wydobywcze mogą dziś wydobywać z pokładów węgla 4 podstawowe produkty: koks dla przemysłu metalurgicznego i chemicznego, zanieczyszczone miały i muły energetyczne dla energetyki zawodowej, gruby sortyment dla indywidualnego odbiorcy i ekologiczny syn-gaz dla energetyki, chemii i rafinerii.W Macierzy BCG produkty są również podzielone na 4 kategorie, ze względu na ich strategiczne pozycjonowanie:

  • „Gwiazdy” – węgiel koksowy (produkt mogący przynieść organizacji wysokie dochody, ze względu na wysokie ceny uzyskiwane na rynku, który jednak szybko może stać się „znakiem zapytania”, a następnie „kulą u nogi”. Taki scenariusz jest wysoce prawdopodobny szczególnie w sytuacji, gdy syn-gaz otrzymany z podziemnego zgazowania węgla będzie używany w procesie wytapiania i produkcji stali bez potrzeby stosowania koksu, co jest równoznaczne z możliwością rezygnacji z kosztownego wydobywania węgla koksującego metodą tradycyjną i jego przetwórstwa w zakładach koksowniczych na koks.
  • „Znaki zapytania” (gruby sortyment), inaczej „dylematy” – produkty, których możliwości są trudne do określenia w przyszłości, ze względu na ograniczanie spalania węgla w gospodarstwach domowych w związku z ustawową koniecznością redukcji emisji C02.
  • „Kule u nogi” (miały i muły energetyczne) – produkty nie dające obecnie prawie żadnego zysku i nie mające perspektyw, jako że pakiet zimowy eliminuje spalanie tych produktów w elektrociepłowniach, ciepłowniach i elektrowniach, powodujące emisję CO2 powyżej 550 g/kwh.
  • „Dojna krowa” – dziś węgiel koksowy, ale jutro syn-gaz, który wyeliminuje trzy dotychczasowe asortymenty polskiego górnictwa wydobywane obecnie: węgiel koksujący, gruby sortyment, miały i muły energetyczne, dając sowite utrzymanie temu, kto będzie miał koncesję na podziemne zgazowanie węgla i będzie właścicielem tej technologii.

„Gwiazdy” i „dojne krowy” to kluczowe produkty strategiczne w firmie. Dzięki rosnącemu udziałowi w rynku nawet przy niskim tempie wzrostu zapewniają największy zysk. Syn-gaz, jako najpierw „gwiazda”, a później „dojna krowa”, przyniesie firmie niebotyczne dochody, które z kolei będą mogły finansować inwestycje w pozostałe produkty, czyli być źródłem dofinansowania rozwijających się tzw. supergwiazd, jakimi będą silniki i turbiny gazowe oraz magazyny energii (baterie litowo-jonowe), jak również zbiorniki czy cysterny kriogeniczne służące do magazynowania i przewożenia skroplonego syn-gazu i wiele innych rynkowych produktów napędzających gospodarkę, które następnie przekształcą się w produkty zaliczane do „dojnych krów”. Schyłkowymi „gwiazdami” rozpatrywanymi w Macierzy BCG nie w kategorii produktów, lecz firm, już od początku następnej dekady będą najpierw zakłady węgla koksowego w JSW SA, potem zakłady węgla energetycznego w PGG i LWB, które z biegiem czasu przekształcać się będą kolejno w „dylematy” i „kule u nogi”, wymagające dużych nakładów z budżetu państwa na ich utrzymanie do czasu zamknięcia, fizycznej likwidacji i rekultywacji terenów pogórniczych. „Znakami zapytania” w energetyce już od przyszłej dekady będą firmy obejmujące energetykę zawodową, skupiające w swoich strukturach zużyte moralnie i technicznie aktywa w polskich elektrowniach i elektrociepłowniach, wspierane rynkiem mocy. Będą one wymagać miliardowych nakładów SP na ich modernizację, aby mogły sprostać wymaganiom unijnych dyrektyw. ME pod nośnym hasłem zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego odkupuje je od zagranicznych koncernów. W przyszłości staną się one tylko olbrzymim kosztem, czyli „kulą u nogi”.

„Znakiem zapytania” będzie również operator systemu przesyłowego, jakim jest Polska Sieć Przesyłowa PSE SA wysokich napięć.

Ilość mocy przesyłanej przez PSE SA po systematycznym zwiększaniu energetyki rozproszonej w gospodarce opartej na syn-gazie będzie bowiem gwałtownie spadać, co spowoduje wzrost kosztów jednostkowych przesyłu, a w konsekwencji wzrost końcowych cen energii, skutkujący utratą konkurencyjności i nieopłacalnością utrzymywania większości linii wysokich napięć w PSE SA. Wtedy dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju funkcja przesyłu energii elektrycznej zostanie zaliczona do „dóbr” podstawowych, a PSE SA będzie zobligowana do pełnienia funkcji przedsiębiorstwa użyteczności publicznej finansowanego z budżetu SP. W takim modelu, jaki przygotowuje nam ME, „znaki zapytania” (energetyka konwencjonalna) i „kule u nogi” (kopalnie) mają być domeną Skarbu Państwa, a „gwiazdy” (firmy wdrażające energetykę rozproszoną) i „dojne krowy” (firmy zajmujące się podziemnym zgazowaniem, przetwórstwem syn-gazu na energię elektryczną, cieplną oraz wytwarzaniem produktów chemicznych i rafineryjnych) będą miały charakter rynkowy i staną się wyłączną domeną akcjonariuszy prywatnych, którzy ulokowali swoje zagraniczne kapitały i je systematycznie zwiększają w kluczowych spółkach energetycznych, jakimi są Tauron SA, PGE SA, Energa SA i Enea SA. Tym sposobem ME na koszt podatnika oczyszcza przedpole dla obcych kapitałów i ich przyszłych kokosowych biznesów, poprzez między innymi odesłanie ok. 10 000 górników na wcześniejsze emerytury, przekazywanie nierentownych kopalń do SRK celem ich likwidacji i odkupywanie schyłkowych aktywów energetyki zawodowej od wiodących spółek energetycznych, by pozostawić im tylko aktywa tworzące niebotyczną wartość dodaną. Wszystko to spowoduje pauperyzację polskiego społeczeństwa na pokolenia.

Potwierdzają to fakty:

  • W JSW SA od 8 marca br. do dnia dzisiejszego nie powołano prezesa, a zarząd nie opracował jeszcze strategii spółki na następne lata, co jest naruszeniem prawa, manipulacją i zatajaniem przed potencjalnymi akcjonariuszami istotnych informacji dotyczącymi przyszłości spółki.
  • Przyszłe firmy schyłkowe – „znaki zapytania” i „kule u nogi” to Spółka Energetyczna Jastrzębie i Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, które w 2016 r. pod pretekstem konieczności zwiększenia płynności JSW SA zostały wykupione przez spółkę PGNiG Termika ze zwiększonym już udziałem SP z 54,84% do 71%. Jest nim też koksownia Victoria, w której SP miał tylko ok. 54% akcji, wykupiona przez Agencję Rozwoju Przemysłu i Towarzystwo Finansowe Silesia, w których SP ma już 100% akcji.
  • Jednocześnie dyskretnie zmienia się akcjonariat na korzyść kapitału obcego w spółkach zależnych, które w przyszłości będą „gwiazdami” i „dojnymi krowami” w Grupie Kapitałowej JSW.
  • Polski Koks, zajmujący się dotychczas sprzedażą koksu, który w przyszłości będzie już niepotrzebny (SP miał w nim 54% udziałów), został przekształcony w spółkę JSW Innowacje, mającą wprowadzać przełomowe technologie, ale już bez pakietu większościowego SP, bo tylko z udziałem 36,48%. Kontrolę nad JSW Innowacje przejął kapitał prywatny.
  • W następnej spółce zależnej z Grupy JSW SA, Centralnym Laboratorium Pomiarowo-Badawczym, niezbędnej dla prowadzenia pomiarów i badań w przyszłym podziemnym zgazowaniu węgla, zmniejszono również udział SP z 48,92% na 27,57%, na korzyść obcego kapitału.
  • JSW SA zatrudniła ostatnio 17 najlepszych absolwentów geologii AGH i Politechniki Śląskiej, celem wdrożenia innowacyjnego systemu przestrzennego modelowania złoża w technologii 3D, niezbędnego do przyszłego nowoczesnego planowania produkcji chyba syngazu poprzez technologię podziemnego zgazowania węgla.
  • W związku z wysokimi cenami utrzymującymi się na rynku, JSW SA ma obecnie nadpłynność finansową, którą (jak twierdzi zarząd) zamierza przeznaczyć na zwiększenie produkcji węgla koksowego kosztem węgla energetycznego. Spółka rzeczywiście powinna inwestować w odtworzenie frontu wydobywczego, by zwiększyć przychody po ich utracie w wyniku zamknięcia kopalni „Krupiński” i „Jas-Mos”, jeśli nie myśli o podziemnym zgazowaniu węgla.
  • Część tej nadwyżki przeznaczono na wcześniejszy wykup obligacji od PKO BP i PZU SA, celem zwolnienia zastawów rejestrowych oraz hipotek z aktywów kopalni „Zofiówka” i „Borynia”, co może oznaczać, że w 2018 roku prawdopodobnie podjęta zostanie uchwała o zamknięciu w/w kopalń i przekazanie ich do SRK celem likwidacji.
  • Pozostałą część JSW SA przeznacza jednak na tworzenie Funduszu Stabilizacyjnego, zamiast, jak deklaruje, odtwarzać front wydobywczy, który dramatycznie się kurczy. Prawdopodobnie tym sposobem buduje sobie fundamenty finansowe pod przyszłe wdrażanie podziemnego zgazowania węgla. Czyni tak pod rzekomym pretekstem zapewnienia sobie środków (buforu finansowego) na wypadek wystąpienia przyszłego kryzysu.
  • Dziwi jedynie fakt, że JSW SA sama nie będzie zarządzała tym Funduszem, twierdząc, że nie ma do tego kompetencji; dlatego powierzy zarządzanie tymi środkami wybranemu przez zarząd JSW SA polskiemu Towarzystwu Funduszy Inwestycyjnych.
  • Informujemy, że pełniący obowiązki prezesa JSW SA Daniel Ozon jest absolwentem Szkoły Głównej Handlowej, studiował na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego, jest specjalistą z zakresu doradztwa finansowego dla przedsiębiorstw, bankowości inwestycyjnej i korporacyjnej, restrukturyzacji finansowania, zarządzania wzrostem wartości firm oraz fuzji i przejęć i zarabia kilkadziesiąt tysięcy zł miesięcznie.
  • Czyżby zdaniem RN i ME kompetencje D. Ozona były niewystarczające, aby zarządzać własnymi środkami?

Jeśli chcemy być krajem suwerennym i zamożnym, to wobec dwuznacznych działań rządu powinna w trybie pilnym powstać Obywatelska Komisja Śledcza, której celem byłoby ujawnienie wysoce prawdopodobnej próby pozbawienia Polski potężnego potencjału rozwoju, w postaci wyprowadzenia przez rządzących potężnego, narodowego potencjału rozwoju wartego setki bilionów zł w formie zmiany akcjonariatu w strategicznych spółkach. Drugim zagrożeniem jest ewentualne wydawanie koncesji na podziemne zgazowanie węgla podmiotom gospodarczym z większościowym udziałem kapitału obcego.

Wicepremier Mateusz Morawiecki 23.10.2017 oświadczył: Naszym podstawowym mottem wobec mafii vatowskiej i wszystkich tych kombinatorów jest – „bez przebaczenia!”.

My, Obywatelski Komitet Obrony Polskich Zasobów Naturalnych, również oświadczamy, że wobec takiego postępowania uczestników Komisji Trójstronnej dotyczącej sektora paliwowo energetycznego oraz lobbystów reprezentujących kapitały obce – dążących za wszelką cenę do przejęcia kontroli nad wydobyciem syn-gazu, jego dystrybucją i przetwarzaniem – oraz wszystkich innych kombinatorów – wyrażamy totalny sprzeciw. Uważamy to za zdradę fundamentalnych interesów publicznych. Naszym podstawowym mottem jest również „BEZ PRZEBACZENIA!”. Podobnie bowiem jak PiS pod kierownictwem prezesa Jarosława Kaczyńskiego, premier Beaty Szydło, wicepremiera Mateusza Morawieckiego i ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego nie akceptuje polityki Unii Europejskiej jako Unii dwóch prędkości, pomimo wielu dobrodziejstw wynikających z polskiego w niej członkostwa, tak my, Polacy, nie akceptujemy polityki gospodarczej PiS, które przyzwala na drugą, a nawet czwartą prędkość poprzez niedopuszczanie polskiego kapitału do narodowego potencjału wzrostu, pomimo niepodważalnych dobrodziejstw, choć znacznie mniejszej rangi, jakich polskie społeczeństwo doznało dotychczas za sprawą PiS. PiS twierdzi, że UE w tym aspekcie musi się pilnie zreformować, aby Polska dalej mogła być jej członkiem. Tak samo my, Polacy, twierdzimy, że PiS musi się natychmiast zreformować, aby naród polski mógł tę partię, która obecnie nie ma alternatywy, nadal darzyć najwyższym zaufaniem. Drogą do tego jest wykorzystanie naszych potencjałów wzrostu, jakimi są polityka monetarna i zasoby naturalne. Strategia na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju musi być realizowana, tak jak to zakładano – w duchu maksymalnej akumulacji polskiego kapitału i odbudowy polskiej własności. Tymczasem rząd dalej nas zadłuża, preferując głównie kapitały zagraniczne, które korzystają pełnymi garściami z naszych strategicznych obszarów i robią biznesy kosztem naszego narodu. Aktywność obecnego, niewątpliwie najlepszego po 1989 r. rządu musi być pilnie przekierowana z wydawania środków publicznych na cele społeczne – na tworzenie warunków do pomnażania tych środków i systematyczne uniezależnianie się od obcych kapitałów poprzez odbudowę własności polskich przedsiębiorstw i polskich obywateli.

Powtarzamy: najlepszym i najbardziej nadającym się do powszechnego, sprawiedliwego uwłaszczenia aktywem są nasze bogate zasoby naturalne. Dzięki nim Polska może stać się w ciągu kilku dekad wielka. Jeśli rząd jest innego zdania, stanowczo żądamy jego publicznego uargumentowania!

Jeśli PiS nie zmieni swojej polityki w sektorze paliwowo energetycznym, jeśli nie odwróci negatywnych trendów wymienionych poniżej, to Polski wkrótce nie będzie wcale, a my, Polacy, będziemy skazani na wieczne ubóstwo! Wszystkie polskie partie opozycyjne, jakimi są PO, Kukiz 15, Nowoczesna, SLD, PSL i inne, najwyraźniej dają ciche przyzwolenia na takie działanie, bo nie są zainteresowane dobrem wspólnym, a tylko przejęciem władzy. Dlatego nie krytykują rządu PiS w w/w istotnych aspektach decydujących o być albo nie być Polaków i Polski. W świetle powyższego jedyną siłą mogącą wymusić zmianę polityki gospodarczej przez PiS jest skomasowana presja polskiego społeczeństwa, które musi zjednoczyć się pod sztandarem prawdy i Nowego Ładu Gospodarczego, który można osiągnąć za pomocą właściwiej polityki monetarnej oraz prawidłowej eksploatacji i przetwórstwa polskich zasobów naturalnych. Najwyższy czas, aby nasz wzrost PKB, możliwy do osiągnięcia na poziomie min. 10% (obecnie ok. 3,5%) nie był tylko wynikiem dalszego kolonizowania Polski poprzez ciągnięcie zysków z naszych strategicznych obszarów biznesowych przez zagraniczne podmioty, a wydatki budżetowe na cele społeczne nie pochodziły tylko z dalszego zadłużania się państwa, jak dzieje się do tej pory. Nie możemy akceptować faktu, że PiS bez myślenia strategicznego, bez porządkowania spraw wg hierarchii ważności, bez pracy organicznej, wspierany jest przesadną propagandą sukcesu. Dzieje się to kosztem dalszego zadłużania kraju, dalszej emigracji Polaków, dalszego niewykorzystywania szans odbudowy polskich kapitałów. Dlatego, pomimo wysokich notowań, PiS nie zasługuje na ponowne zwycięstwo w przyszłych wyborach. Gdyby ta droga negocjacji polskiego społeczeństwa z rządem PiS nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, jedynym wyjściem jest zbudowanie nowej siły politycznej w oparciu o koalicję licznych patriotycznych stowarzyszeń i ruchów społecznych, która pod sztandarami głoszenia prawdy i wdrażania nowej filozofii działania zjednoczyłaby większość polskiego społeczeństwa.

Obywatelska Komisja Śledcza powinna umożliwić osiągnięcie tego celu!

Jeśli zgadzacie się Państwo z naszą diagnozą i argumentacją, to prosimy o wyrażenie poparcia dla naszych działań poprzez wysyłanie e-maili o treści „Bez przebaczenia, bez tolerancji, powołujemy Obywatelską Komisję Śledczą” na adres [email protected], celem przekazania tego stanowiska polskim władzom dla ewentualnego wymuszenia debaty z rządem nad pilnym przedefiniowaniem strategicznych celów gospodarczych Polski.

W imieniu OKOPZN: Krzysztof Tytko, Bogdan Gizdoń, Marek Adamczyk, Zbigniew Martyniak

Źródło: WalkaZeSmogiem.pl .

 

Nadesłał Bogdan Gizdoń , 8 marca 2018.

  , 2018.03.08.

Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane