Waszyngtońskie obrady AIPAC z senator Anną Marią Anders w tle.


W dniach od 4 do 6 marca 2018 roku w Waszyngtonie miała miejsce konferencja polityczna AIPAC ( American Israel Public Affairs Committee), organizacji którą sami Amerykanie żydowskiego pochodzenia nazywają proizraelskim lobby w USA.

Wśród gości byli prezydent USA Donald Trump i premier Izraela Benjamin Netanjahu wraz z najważniejszymi członkami rządów.

Na sali obecnych było ponad połowa senatorów i 1/3 kongresmenów. Bardziej uważni obserwatorzy podali, że ponad dwie trzecie Kongresu, to jest Senatu i Izby Reprezentantów razem. W obradach uczestniczyło ponad 18 tysięcy pro-izraelskich Amerykanów. Ponad 3600 studentów z ponad 630 kampusów, 283 prezesów Samorządów Studenckich ze wszystkich 50 stanów. Ponad 275 delegacji synagogalnych i członkowie AIPAC z całego kraju.

Konferencja jest okazją dla delegatów do lobbowania wśród członków Kongresu w celu wsparcia idei ustawodawczych, wzmacnia relacje między Stanami Zjednoczonymi a Izraelem, oddziaływanie środowiska żydowskiego w USA na politykę zarówno w Stanach jak i w całym świecie. Troska kolejnych prezydentów i wielu amerykańskich polityków o wsparcie finansowe Izraela, jego pozycję na Bliskim Wschodzie to między innymi widoczne owoce takiej działalności. Zapewne w tym tyglu można również ulokować ostatnie żydowskie inicjatywy legislacyjne odnośnie wydrenowania Polski przez organizacje wchodzące w skład holokaustowego przemysłu.

W konferencji jako obserwator Polskę reprezentowała minister do spraw dialogu miedzynarodowego, senator Anna Maria Anders. Dla Polskiego Radia wywiad z córką gen. Władysław Andersa przeprowadził redaktor Marek Wałkuski:

Min. Anders powiedziała, że amerykańscy Żydzi liczą na rozwiązanie problemu nowelizacji ustawy o IPN i deklarują, że na konferencji AIPAC jest pytana o ustawę o IPN. Odpowiada wówczas, że należy poczekać na decyzję Trybunału Konstytucyjnego. Minister Anders oceniła, że polsko-izraelski spór znalazł się w impasie. – Są rozmowy, ale nie ma nic konkretnego ani w jedną, ani w drugą stronę – stwierdzała.

Wyraziła też przekonanie, że kluczem do poprawy stosunków ze Stanami Zjednoczonymi jest rozwiązanie konfliktu z Izraelem. – Jeżeli uda nam się rozwiązać problem na linii Warszawa-Jerozolima to z Amerykanami też będzie dobrze – powiedziała Anna Maria Anders. Jej zdaniem, wrogowie Polski tacy jak Rosja cieszą się z pogorszenia relacji Polski z USA i Izraelem.

Minister Anders oceniła, że nowelizacja ustawy o IPN, wbrew intencjom jej twórców, nie przyczyniła się do poprawy wizerunku Polski. – Wydaje mi się, że możemy się pogodzić z Izraelem, i że pogodzimy się z Ameryką, ale skutki tego wszystkiego mogą jeszcze trochę potrwać – stwierdziła. Minister Anders dodała, że podczas wizyty w USA spotyka się nie tylko z przedstawicielami AIPAC, ale również z członkami amerykańskiego Kongresu. (za: PolskieRadio.pl)

Ubolewanie pani Senator jest o tyle dziwne ponieważ głosowała za tą ustawą, a teraz jakby się przestraszyła. Dziwni są nadwiślańscy politycy z jednej strony robią wrażenie jakby chcieli coś dobrego dla Polski zrobić, z drugiej po wykrztuszeniu panicznie boją się tego co powiedzieli, a nawet przegłosowali w Sejmie czy Senacie. Stąd też pewnie pokutna pielgrzymka do Izraela. Czy ostatecznie ustawa będzie napisana przez Izrael?

Nie doszukałem się nigdzie czy pani Senator i Minister lobowała wsród senatorów i  kongresmenów w sprawie powstrzymania ich od zajmowania się bezspadkowym mieniem w Polsce. Mam nadzieję, że polonijny aktyw USA poinformował o protestach na piśmie Amerykanów polskiego pochodzenia sprzeciwiających się politycznym hochsztaplerom.

W chodzenie na paluszkach polskiej dyplomacji wpisują się marcowe przemowy polityków. Pod wodzą prezydenta Dudy przepraszają kolejno Żydów za to że mogli wyjechać z Polski. Kiedy to koszerne towarzystwo wyjeżdżało miałem dwadzieścia parę lat. Codziennie do pracy przejeżdżałem obok Dworca Gdańskiego skąd żegnani przez rodziny, kolegów i znajomych z wypchanymi walizkami czekali na swój pociąg. Zastanawiałem się jaka ta władza ludowa zmyślna, im za „karę” pozwala wyjechać, a nas zostawia sobie jako roboli za marne grosze. Kompletny odlot… Tyle szumu z wyjazdem, a wcale sytuacja mieszkaniowa w Warszawie się nie poprawiła mimo, że w większości zajmowali duże wygodne służbowe mieszkania w odróżnieniu do tysięcy Warszawiaków. Z czasem okazało się, że nowy BHP-owiec i nowa personalna w zakładzie to krewnymi tych co wyjechali ….. inni pracowali tak jak wcześniej. Czy zaczną wracać po takich czułych przemówieniach? W jednym z magazynów rozpisywano się jaka to im krzywda się stała, dostali paszport który dla Polaka był prawie nieosiągalny …. Ze zdjęć już na emigracji publikowanych w tekście wcale nie widać żeby martwili się, że „musieli” wyjechać. No i ta bryka w rok po wyjeździe do Szwecji na jednym ze zdjęć. Szkoda, że nie dali również zdjęcia „pokrzywdzonego” Stefana brata Adama, ten i paru innych to faktycznie spierdzielali przed sprawiedliwością ludową…

Przepraszanie Żydów, w tym wielu komunistycznych zbrodniarzy to już kompletny blamaż. Milcząca postawa Naczelnika, wywiady Danielsa i skoordynowane ataki opozycji to jakby preludium przed czymś gorszym.

Przypomnę fakt z II wojny światowej. Po przybyciu do Palestyny 2. Korpusu Polskiego dowodzonego przez gen. Andersa mającego w swoich szeregach ponad 6,5 tysiąca żołnierzy żydowskiego pochodzenia, 80% z nich pozostało na miejscu dezerterując z Wojska Polskiego. Budowali oni później zbrojnie państwo Izrael.

Rosnąca z roku na rok liczba polskich paszportów wydawanych w ambasadzie RP w Izraelu może mieć również inne niż turystyczne podłoże. Tym bardziej, że jak wcześniej mówiono jedynie o ojczyźnie dwóch narodów tak teraz, już bez ogródek co ważniejsi nad Wisłą deklarują wyraźnie – Polaków i Żydów.

Wracając do konferencji, na łamach Jeruzalem Post zauważono, że wielu przywódców AIPAC żyje ponad 6000 mil od Izraela i poza zasięgiem palestyńskich rakiet. Z tego powodu nie mają oni prawa nakazać Izraelczykom co mają robić i jak postępować.

Była to zapewne reakcja na wystąpienie szefa AIPAC Howarda Kohra, który broniąc Izraela i wskazując na silne dwustronne stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, powiedział: „Musimy pracować nad przyszłością, nad dwoma państwami dla dwóch narodów – jednym żydowskim z bezpiecznymi i możliwymi do obrony granicami i drugim Palestyńczyków z własną flagą i własną przyszłością.

Wszystko to nic dobrego nie wróży. Miejmy nadzieję, że wyjazd pani Senator był więcej dyplomatyczny niż turystyczny i może kogoś przekonała do naszych kłopotów. Pozostaje jedynie dylemat kto na tym odniesie większe korzyści. Pewnie już w niedalekiej przyszłości na ten temat dowiemy się coś więcej.

 

Waldemar Glodek
www.polishclub.org

 

  • Ilustracja tytułowa: Minister do spraw dialogu miedzynarodowego, senator Anna Maria Anders na konferencji AIPAC, 4-6 marca 2018, Waszyngton, USA. Fot. FB  / Wybór zdjęcia wg.pco
 Polish-Club-Online-PCO-logo-2 , 2018.03.11.
Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek