Wpływ Fabian Society na zmiany kulturowe i cywilizacyjne w Polsce. (Część I.)


Członkowie Towarzystwa Fabiańskiego wyznawcami Platona

 

Fabianie pracowali nad nowym porządkiem świata, między innymi indoktrynując młodych uczonych, którzy ostatecznie osiągnęli władzę na różnych stanowiskach politycznych na całym świecie; infiltrując instytucje edukacyjne, agencje rządowe i partie polityczne. Ich strategię nazwano „doktryną nieuchronności gradualizmu”, co oznaczało, że ich cele będą stopniowo osiągane. Tak stopniowe, że nikt nie zauważy, ani „bez naruszenia ciągłości lub nagłej zmiany całego problemu społecznego”. Stąd w nazwie Fabian Society „zwlekający”. Sekretem była ewolucja, a nie rewolucja, lub to, co Webb nazwał „przenikaniem”. Shaw ujawnił, że ich celem było osiągnięcie poprzez „ukrycie, intrygę, subwersję* i oszustwo polegające na tym, by nigdy nie nazywać socjalizmu swoim właściwym imieniem”(Za: Tajne stowarzyszenia, organizacje globalistyczne i rząd światowy – autor: Stanley Monteith, 2010-04, źródło: Radio Liberty). Socjalizm Fabian Society to komunizm.

John Ruskin (1819-1900)

Właśnie w taki sposób podważa się stary porządek świata. Cele Fabian Society są osiągane w sposób stopniowy. W książce Une renaissance sartrienne (Gallimard, 2013), Annie Cohen-Solal ukazuje, w jaki sposób dzieło Sartre’a nadal wpływa na podważanie porządku świata w różnych zakątkach globu. Publicysta Scott McLemee w The Chronicle of Higher Education, pisze o młodych naukowcach w Stanach Zjednoczonych: mają oni świadomość że „namiętności i problemy, które nadawały kierunek jego (Sartre’a) pracom wciąż nękają XXI wiek” (http://4free.blox.pl/2014/01/Michnik-o-Sartrze.html).

W Polsce wprowadza się marksowski humanizm (nowy komunizm) również w sposób stopniowy i dlatego niezauważalny. Dlatego większość ludzi nie wie, że w naszej Ojczyźnie dzieje się źle, i nie rozumie źródeł problemu ani możliwości rozwiązania tej sytuacji.

Cele Towarzystwa Fabiańskiego zostały opracowane przez Webba, a propagował je między innymi John Ruskin (1819-1900), który wykładał na Uniwersytecie w Oxfordzie. Ruskin, nauczyciel w Working Men’s College (założony w 1854 r. przez filozofa chrześcijańskiego socjalisty J. F. D. Maurice’a), profesor sztuk pięknych w Oksfordzie, artysta i pisarz, krytyk społeczny, oparł swoje poglądy na poglądach socjalisty Roberta Owena. Opowiadał się za utopijnym społeczeństwem i popierał teorie rozwinięte z nauk Platona (428-347 p.n.e.), który był uczniem Sokratesem, i stał się największym filozofem w historii. Platon założył akademię, która działała przez 800 lat, wychowując („produkując”) wielu wspaniałych ludzi, w tym Arystotelesa. W swojej pracy „Republika” nakreślił swoje idealne społeczeństwo, które było arystokratycznym społeczeństwem rządzonym przez elitę. Obejmował eliminację małżeństwa i rodziny oraz wprowadził selektywną hodowlę ludzi przez rząd, który zniszczyłby wszystkie podrzędne potomstwo. W utopii Platona równość seksualna nakazała kobietom walczyć u boku mężczyzn w czasie wojny. Terminy „socjalista” i „socjalizm”, zostały użyte po raz pierwszy przez Owena i jego zwolenników w latach 30 i 40 XIX w. (o Platonie i jego filozofii poniżej).

Cecil John Rhodes (1853-1902). Foto: pl.wikipedia.org

Wśród najbardziej oddanych uczniów Ruskina w Oksfordzie była grupa jego bliskich przyjaciół, w tym Arnold Toynbee , Alfred (później lord) Milner, Arthur Glazebrook, George Parkin, Phillip Lyttelton Gell i Henry Birchenough. Tak bardzo zaangażowali się w filozofię Ruskina, że poświęcili resztę życia na realizację tych pomysłów. Podobna grupa ludzi z Cambridge została również pobudzona przesłaniem Ruskina i poświęciła swoje życie rozszerzeniu imperium brytyjskiego i podniesieniu mas miejskich Anglii jako dwóch części jednego projektu, który nazwali „przedłużeniem anglojęzycznego pomysłu”.

Cecil Rhodes uwielbiał jego długie wykłady, wierząc, że popiera on jego własne zdanie na temat Imperium Brytyjskiego.

Polityk ten był współtwórcą rządu światowego Klubu 300 lub Komitetu 300, którego członkowie nazywają siebie Olimpiadami (ci, który siedzą na Olimpie – bogowie). Organizacja ta powstała pod koniec XIX wieku w ramach globalnych planów angielskiego polityka Cecil Rhodesa (1853-1902), który wzbogaciwszy się w płd. Afryce, dostał się w 1881r. do parlamentu Przylądka Dobrej Nadziei, a w latach 1890-96 został jej prezydentem. Finansowany przez NM Rotschild&sons Cecil Rhodes wykupił w 1888 roku wszystkie akcje wydobycia diamentów w okolicy Kimberley. Jego monopol na dostawy diamentów na światowe rynki został przypieczętowany w 1889 roku w ramach partnerstwa strategicznego z siedzibą w Londynie Diamond Syndicate, z którą zgodził się kontroli podaży świecie w celu utrzymania wysokich cen. Cecil Rhodes był jednym z najbardziej konsekwentnych bojowników imperializmu angielskiego. Cały swój majątek przeznaczył na urzeczywistnienie panowania brytyjskiego nad światem.

O Towarzystwie Fabiańskim więcej w

 

———————————————————-

*Subwersja (ang. subversion) – w studiach genderowo-queerowych zachowanie lub postawa, która przeczy normatywnym zaopatrywaniom na płeć, role płciowe i seksualność. Subwersja, wykorzystując mechanizm konstrukcji genderu, wprowadza do kultury nowe wątki, tworząc alternatywne kategorie tożsamościowe, jednocześnie dekonstruując i denaturalizując zastane, oprysywne kategorie.

 

 

Platon

 

Platon. Foto: pl.wikipedia.org/

Platon (427-347 r. przed ur. Chrystusa), filozof grecki, żył w Atenach, w czasach największego ich rozkwitu, pochodził ze znakomitego rodu i odebrał w domu staranne wychowanie. Jego prawdziwe imię brzmiało Arystokles, a imię „Platon” prawdopodobnie zostało przyjęte po odbyciu wtajemniczeń eleuzyńskich*. Studia filozoficzne odbył najpierw pod kierunkiem Kratylosa, zwolennikiem Heraklita, potem przez osiem lat był uczniem Sokratesa. Odbył podróż do Egiptu, gdzie trwający od wieków wpływ kapłanów-mędrców na rządy i życie kraju potwierdzały możliwość zrealizowania jego ideału państwa opartego na rządach mędrców. Z Egiptu podążył do Kyreny, a stamtąd do pitagorejczyków w Italii południowej. Grecki filozof Proklos (410-485), neoplatonik, twierdził, że to co nauczał Orfeusz pod osłoną ciemnych alegorii i co wykładał Pitagoras po przejściu wtajemniczenia orfickiego, tego Platon dokładną zdobył znajomość z pism orfickich i pitagorejskich. Platon przebywał u pitagorejczyków w Krotonie. Pragnął działać w dziedzinie polityki praktycznie, jako reformator państwa.

Platon był uczniem Sokratesa, który został skazany na śmierć. Sąd wysunął pod jego adresem następujące oskarżenie: „Sokrates nie uznaje bogów ojczystych i psuje młodzież, dopuszcza się przestępstwa badając rzeczy ukryte pod ziemią i w niebie i ze słabego zdania robiąc mocniejsze i drugich tego samego nauczając…”. Głównym oskarżycielem Sokratesa był strateg Anytos, którego syn był uczniem tego filozofa. Ojciec obawiał się ujemnego wpływu filozofa na młodzież i jego syna. Sam proces był polityczny i był jednym z aktów rozprawy z przeciwnikami demokracji, zwłaszcza ze zwolennikami tyranów. Nad procesem unosił się złowrogi cień Kritiasa, którego uważano za ucznia Sokratesa. Ten krwawy przywódca, był jaskrawym przykładem destrukcyjnej działalności wychowawczej Sokratesa. Amerykański historyk I. Stone wykazał, że Sokrates dwukrotnie uczestniczył w zamachu stanu, których celem było wprowadzenie tyranii, a przed sądem stanął słusznie podejrzewany o udział w trzecim spisku.

Dzieła Platona pod wpływem Sokratesa nie zostały spisane w formie ciągłego wykładu, lecz w formie dialogów, których jest 35 i pozornie nie stanowią one jakiegoś cyklu, bo każdy z nich jest pewną zamkniętą całością. Tylko pozornie każdy z tych dialogów stanowi pewną całość, gdyż poglądy w nich wyrażone są uporządkowane w pewną hierarchię, i w całości są ze sobą powiązane.

Na szczycie poglądów politycznych, społecznych, ekonomicznych i psychologicznych Platona znajduje się ideał państwa, który wyłożył w radykalnym „Państwie” i w późniejszym „Prawie”.

W jego państwie ingerencja władzy jest ogromnie szeroka i obejmuje między innymi kwestię zawierania małżeństw (eugenika) i regulowanie liczby urodzeń dzieci (aborcja), socjalizację kobiet i dzieci. Poeci, według Platona, podlegają zmiennym uczuciom i przez to wprowadziliby rozbicie, dlatego powinni być z tego państwa wydaleni. Celem takiego państwa jest dążenie do „doskonałości”, której rezultatem będzie zespolenie myśli wszystkich ludzi. Interpretując ten pogląd Platona, to pod pojęciem „zespolenie myśli wszystkich ludzi” należy rozumieć likwidację własności prywatnej, narodów i państw itp. W „Państwie” Platon żąda od filozofów gotowości i umiejętności otrząśnięcia się z wiary i czaru praw boskich i zejścia w wir spraw ludzkich, aby je kształtować nie według życiowych, społecznych i praktycznych zasad, norm, ale według norm poznanych przez niego wyższego rzędu. Filozof w swoich dziełach wykreślił idealny obraz komunizmu.

 

———————————————————-

 

*Po przejściu szeregu stopni wtajemniczenia, wtajemniczeni w Eleusis otrzymywali nowe imię (pseudonim), bo prawdziwego nie powinno się było od tej pory znać. Prawdziwe imiona kapłanów i innych dostojników państwowych, którzy byli wtajemniczeni, nie mogły być wymawiane za ich życia. Wymienienie takiego imienia było przestępstwem karanym przez prawo. Z dwóch napisów znalezionych w Eleusis wynika, że prawdziwe imiona kapłanów ryto na tabliczkach z brązu lub ołowiu, i następnie topiono je w głębokich wodach zatoki Salamis (James George Frazer, „Złota gałąź, PIW).

 

 

Wielki wtajemniczony

 

Śmierć Sokratesa. Obraz namalowany przez Jacquesa-Louis Davida (1748-1825). Metropolitan Museum of Art. Źródło: santhatela.com.br

Platon i jego uczniowie byli wtajemniczeni w Eleusis. Filozof w „Liście VII” o przyjaźni jego uczniów pisze: „Dion potem w drodze powrotnej do domu zabiera z sobą z Aten dwóch braci (Ateńczyków Kallipposa i Filostratosa), przyjaźń z nimi nie powstała na podstawie zgodnych przekonań filozoficznych, ale z pospolitych i zwykłych uczuć koleżeństwa, jak to bywa u większości przyjaciół, oraz z tego zżycia się, które się wytwarza przy stole biesiadnym, ceremoniach wtajemniczenia i wspólnym uczestniczeniu w misteriach”. Platon o momentach swojego wtajemniczenia w „prawdy najwyższe” pisał: „(…) nagle, jakby pod wpływem przebiegającej iskry zapala się w duszy światło i płonie już odtąd samo siebie podsycając” (List VII 344 b). Platon wywarł duży wpływ na wtajemniczenia eleuzyńskie. Edward Schure w książce „Wielcy wtajemniczeni” zalicza Platona do wielkich wtajemniczonych.

W tej oto skale, zamienionej na więzienie, siedział Sokrates w 399 r. p.n.e. przez miesiąc, czekając na wykonanie wyroku. Uczniowie mogli go odwiedzać, chcieli nawet zorganizować mu ucieczkę, ale odmówił. Uważał, że jeśli ucieknie, stchórzy, to tak, jakby się wyparł własnych poglądów. Foto: mojepodrozeliterackie.blogspot.com

 

 

Reinkarnacja według Platona

 

We wtajemniczeniach eleuzyńskich, jako kolejny stopień, przedstawiano metempsychozy, tzn., przechodzenie duszy w różne ciała zwierząt i ludzi. Dusza wtajemniczanego musiała poddawać się tym obrzędom, w których utożsamiała się, zgodnie z cechami swego charakteru ze zwierzętami. Mistowie ubierali się w skóry tych zwierząt, a następnie byli zapędzani do stajni.

Według nauki eleuzyńskiej człowiek składa się z trzech pierwiastków: myśli, duszy i ciała. Śmierć rozdziela te trzy pierwiastki, lecz myśl musi sprawić ich ponowne połączenie. Dusza, pierwotnie doskonała i wolna, zamieszkiwała w niebie. Stąd zeszła na świat widzialny, przechodząc różne sfery, a więc gwiazd, księżyca, atmosfery ziemskiej, aż przybyła na ziemię. W wędrówkach swych przyłączyła sobie najpierw myśl, a potem ciało. W sferach eteru (próżni) dusza otrzymuje tchnienie myśli, a w sferze księżyca, tchnienie życia. Przybywając na ziemię wchodzi w ciało człowieka. Wtajemniczeni, dochodząc do doskonałości, mieli posiadać myśl, duszę i ciało jednakowo doskonałe. Miało to oznaczać koniec metempsychoz, czyli różnych wcieleń duszy. Ta doskonałość oznaczała przede wszystkim przekroczenie ludzkiej kondycji, przekroczenie psychologicznych barier, co w rezultacie oznaczać miało wyzwolenie się z zakazów i nakazów i uzyskanie całkowitej wolności. Platon nauki głoszone przez kapłanów o metempsychozie zmodyfikował i następnie je opisał.

Świątynia Demeter w Eleusis, Joseph Gandy, 1818. Foto: clavielle.com

Platon w „Fajdrosie” przedstawił teorię reinkarnacji. Oto ona: „W tych wszystkich oto wcieleniach ci, którzy by się dobrze prowadzili, otrzymują lepszy los, ci natomiast, którzy byli niegodziwie, gorszy. Do tego samego stanu żadna dusza nie wróci przed upływem dziesięciu tysięcy lat, gdyż w ciągu tego czasu dusza nie zostanie uskrzydlona, chyba, że ktoś bez obłudy oddawał się szukaniu mądrości. Te dusze po trzecim okresie tysiąclecia, gdy przybrały takie życie jedno po drugim trzy razy, tak właśnie uskrzydlone w roku trzechtysięcznym odchodzą. Inne zaś, gdy ukończą bieg pierwszego żywota, stają przed sądem, i jedne osądzone odchodzą do podziemnego miejsca kary, aby zadośćuczynić sprawiedliwości, inne zaś uniesione po wyroku do pewnego miejsca w niebie, żyją zgodnie z tym, jak przeżyli życie w postaci człowieczej. Po tysiącu lat jedne i drugie przychodząc – po wylosowaniu czy też po wyborze – do powtórnego wcielenia, wybierają, każda to, jakie chce. Wtedy dusza człowiecza wchodzi nawet w życie zwierzęce, a ze zwierzęcego, które kiedyś było człowiekiem, znów wraca w człowieka”. Dalej:

„Dusza bowiem, która nigdy nie ujrzała prawdy, nie znajdzie się w tym to kształcie. Trzeba bowiem, aby człowiek dochodził do wrażeń pojęciowych, przechodząc od mnogości wrażeń zmysłowych do jednego pojęcia myślowego. Na tym zaś polega przypominanie sobie tego, co kiedyś widziała nasza dusza, gdy towarzyszyła bogom w podróży i spoglądała z lekceważeniem na to, o czym teraz mówimy, że jest, i podnosiła głowę ku bytowi rzeczywistemu. Dlatego więc słusznie jedynie umysł miłośnika mądrości otrzymuje skrzydła. Pamięć bowiem w miarę możności zatapia się zawsze w tym, w czym nawet bóg, istota boska, się zatapia. Ale właśnie jedynie mąż, który w sposób właściwy odnawia te wspomnienie i wciąż doskonałych dokonuje wtajemniczeń, staje się naprawdę doskonałym. Wyzwolony od ludzkiej krzątaniny, a oddany temu, co boskie, spotyka się z zarzutem wielu, że jest marzycielem, gdyż wielu nie pojmuje tego, że on napełniony jest duchem bóstwa”.

 

 

Rewolucja na Sycylii

 

Filozof swój ideał państwa zamierzał urzeczywistnić, a za teren swych doświadczeń wybrał Syrakuzy. Było to wówczas najbogatsze państwo greckie, rządzone przez króla Dionisiosa II Młodszego, który rządził całą Sycylią, a jego wpływy sięgały aż Italii południowej. Król zawierał przyjazne stosunki z Lukanią, Ilirią, Spartą. Był władcą potężnego państwa. Na swój dwór ściągał poetów i uczonych. Gościli u niego poeci Timoteos z Miletu i Filoksenons z Cytery, filozof Arystyp i historyk Filistos. Platon trzy razy przebywał na Sycylii, i usiłował przekonać władcę do swoich planów. Plan jednak się nie udał, gdyż podejrzliwy król kazał Platona wydalić i sprzedać w niewolę, z której został wykupiony przez Annikerlasa. W 387 r. przed n.e. powrócił do Aten, gdzie założył swą Akademię.

W 357 r. p.n.e. na Sycylii, za sprawą Platona, wybuchła straszliwa rewolucja, której sprawcami byli jego uczniowie, którzy byli wtajemniczeni w misteriach eleuzyńskich i pitagorejczycy. Na czele rewolucji na Sycylii stał Dion, przyjaciel Platona, który w jednym z listów do Diona pisał: „Sądzę, że widoczna była przez cały czas moja życzliwość wobec wydarzeń, które się rozegrały, i to, że wiele było z mej strony gorliwej troski w sprawie doprowadzenia podjętej akcji do końca przede wszystkim ze względu na upragniony przeze mnie triumf tego, co szlachetne”. Dion wypędził z Syrakuz króla Dionisiosa II Młodszego, lecz wkrótce zostaje zamordowany w 354 r. przed ur. Chrystusa przez braci Kallipposa i Filostratosa. Taka to była między nimi przyjaźń. Następnie Kallippos zginął z rąk pitagorejczyka Leptinesa. Po zamordowaniu Diona na czele rewolucji stanął Hipparynos, który w 353 r. zdobył Syrakuzy

Król Dionisios II Młodszy w 343 r. p.n.e. ostatecznie ustąpił przed Tymoleonem, który wprowadził rządy liberalnej oligarchii z radą sześciuset i zgromadzeniem ludowym. Po tej rewolucji Syrakuzy już się nigdy nie podniosły. Podobne rewolucje zostały przeprowadzone we Francji w latach 1789-1799, oraz w Rosji w 1917 r.

 

 

Średniowieczne akademie

 

Towarzystwo Fabiańskie nawiązuje do filozofii Platona i jego starożytnych i średniowiecznych akademii. W tej akademii byli kształceni ludzie, którzy później wywierali istotny wpływ na politykę w różnych państwach.

Szkoła Ateńska (1509-10), fresk Rafaela znajdujący się w Pałacu Apostolskim. Foto: pl.wikipedia.org

Filozof swoje nauki wykładał w akademii, której był założycielem. W tej akademii byli kształceni ludzie, którzy później wywierali istotny wpływ na politykę w różnych państwach. Plutarch podaje, że Platon wysyłał swoich uczniów dla zorganizowania państw: Arystonimosa do Arkadii, Formiona do Elidy, Menedomosa do miasta Pyrra na wyspie Lesbos i wielu innych w różnych zakątkach ówczesnego świata. Wielu z nich było tyranami. Jeden z uczniów Platona Hermejas był władcą miast Atarneus i Assos w Myzji. Ten niewolnik z pochodzenia odznaczał się wykształceniem i umiłowaniem wiedzy. Został dopuszczony przez swego pana do współudziału w rządach, które po jego śmierci sprawował samodzielnie jako tyran. Platon jeden z dialogów nazwał „Kritias”. Filozof w ten sposób oddaje hołd uczniowi Sokratesa, Kritiasowi, który był jednym z najbardziej wpływowych, ale również najbardziej znienawidzonych trzydziesty tyranów, którzy rządzili Grecją. W 404 r. przed ur. Chrystusa stał na czele arystokratycznego przewrotu. Był krewnym Platona. Jako filozof występuje on w obu dialogach „Kritias” i „Timaios”. Platon nawiązując do postaci Kritiasa ukazuje cechy jakie powinien posiadać władca państwa „doskonałego”. Będzie to tyran.

Akademie Platona przetrwały całą starożytność. Na wzór akademii platońskich została założona w 1460 r. Akademia Rzymska przez humanistę Piotra z Kalabrii, zw. Pomponiuszem Leto (Pomponiusz Laetusa). Stanowiła jeden z wielu kręgów uczonych epoki humanizmu, nawiązujących do filozofii Platona, neoplatonizmu i pitagoreizmu. Była drugim, obok wspólnoty utworzonej wokół Gemistosa Pletona, kręgiem propagatorów platonizmu antychrześcijańskiego (Małgorzata Kowalewska, „Akademia Rzymska Platońska” http://www.ptta.pl/pef/pdf/a/akademiarzymskaplat.pdf). Nadawała ona sobie nie tylko nazwy i tytuły pogańskie, lecz również duch, jaki w niej panował był pogański. Papież Paweł II w 1468 r. kazał ją zamknąć.

Podobna akademia powstała we Florencji, która wizję świata opierała na poglądach starożytnych filozofów. Powstała ona z inspiracji i mecenatu Medyceuszy, jako zrzeszenie entuzjastów Platona, spotykających się na dysputy w podarowanej Marsylio Ficinowi (1433-1499), willi Careggi (Montevecchio). Akademia nawiązywała wprost do byłej Akademii Platona i jest nierozerwalnie związana z osobą Marsylia Ficino, neoplatonika, i z dziejami renesansowej kultury florenckiej. Tłumacz i komentator dzieł Platona (kompletny przekład w 1484) i Plotyna. Twórca terminu „miłość platoniczna”. W akademii łączono religię z filozofią przez dodanie idei kabalistycznych. W polityce zwalczano etykę i moralność. Zwalczano autorytet Kościoła. Platon i orficy byli otaczani religijną czcią. Czczono Platona na równi z Chrystusem. Kres akademii nastąpił w 1522, kiedy to znaczna część członków akademii zaangażowała się politycznie w spisku na życie kard. i abpa florenckiego Giulio de’ Medici, późniejszego (1523–1534) papieża Klemensa VII.

Marsilio Ficino (1433-1499) był włoskim uczonym, był jednym z najbardziej wpływowych humanistycznych filozofów wczesnego włoskiego renesansu. Foto: en.wikiquote.org

Na dworze Medyceuszy prowadzono też badania nad hermetyzmem i okultyzmem. Wywarły ona przemożny wpływ na Leonarda da Vinci i wielu innych uczonych. Pod patronatem Medyceuszy, a zwłaszcza Cosima Starszego (1389-1464) i jego wnuka Wawrzyńca Wspaniałego (1449-1492), dokonano pierwszej syntezy wielu różnych idei okultyzmu. Cosimo nie tylko wysyłał emisariuszy, aby odnajdowali tak legendarne dzieła jak „Corpus Hermeticum”, którego autorem był rzekomo sam Hermes Trismegistos, lecz finansowali również ich przekłady. Na dworze Medyceuszy działali znani, choć zwykle cieszący się złą sławą, okultyści, tacy jak wspomniany Marsylio Ficini, który przełożył „Korpus Hermeticum”, oraz Pico Della Mirandola (1463-1494), który upowszechnił praktyki kabalistyczne (Lynn Picknett i Clive Prince, „Templariusze tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa”).

Starożytna filozofia, nauka, i sztuka stały się przedmiotem badań i zaczęły stopniowo wywierać bezpośredni wpływ na życie umysłowe w państwach europejskich.

Współcześnie twierdzi się, że Platon był „bożym wysłannikiem”, i jego posłannictwem było „założenie królestwa bożego na ziemi” (Platon, „Listy”, ze wstępu Marii Maykowskiej).

 

 

Ustrój państwa według Platona

 

Platon w swoich dziełach przedstawił nie tylko nauki dotyczące sfer życia, lecz przede wszystkim ustrój państwa. Według niego, dusza ludzka składa się z trzech części: rozumnej, impulsywnej i wegetatywnej. Te trzy części są sobie podporządkowane. Analogicznym powinien być ustrój państwa, który powinien składać się z trzech warstw. Części rozumnej duszy odpowiada elita filozofów, intelektualistów, która powinna rządzić. Impulsywnej części odpowiada wojsko i policja. Wreszcie części wegetatywnej odpowiada społeczeństwo bezklasowe, które będzie się starać o zaspakajanie materialnych potrzeb dla całości.

Celem takiego państwa jest dążenie do „doskonałości”, której rezultatem będzie zespolenie myśli wszystkich ludzi. Interpretując ten pogląd Platona, to pod pojęciem „zespolenie myśli wszystkich ludzi” należy rozumieć likwidację własności prywatnej, ras, narodów i państw, rodziny, itp. Dążenie do „doskonałości” wymaga uwolnienie się od trosk materialnych, i w tym celu filozof proponuje ustrój komunistyczny. Ingerencja państwa jest ogromnie szeroka i obejmuje między innymi kwestie doboru par (eugenika), regulowanie liczby dzieci i socjalizację kobiet i dzieci.

 

Platon postuluje zrównanie kobiet z mężczyznami w służbie państwowej, oraz aby kobiety razem z mężczyznami były w wojsku.

 

Następny postulat to wspólność kobiet i dzieci, zniesienie instytucji małżeństwa i praw rodzicielskich. Zniesienie rodziny.

 

Według filozofa, stosunki między kobietami i mężczyznami muszą być ściśle uporządkowane i prowadzone książkowo, według liczby i daty. Wzorem dla hodowli ludzi mają być kojarzenia psów myśliwskich, koni, ptaków szlachetnych.

 

Zamiast orderów, bilety do pań dla typów rozpłodowych. Dzieci lepsze należy oddawać do ochronki, do urzędu mamek, a noworodki gorsze podrzucać albo zabijać. Żadna matka nie powinna wiedzieć, które dziecko jest jej, a które nie jej. Ta wspólność kobiet i dzieci będzie najlepszym sposobem na zapewnienie spoistości państwa. Według Platona, jest to cel godny największych ofiar.

 

Państwo złożone z wielu rodzin osobnych nie jest dość spoiste. Każdy ma wtedy osobnego ojca dla siebie i osobne dzieci. A jak wszyscy będą, zależnie od daty urodzenia, nazywali wszystkich ojcami i synami, państwo zmieni się w jedną wielką rodzinę. Filozof marzy o skautingu i przysposobienie wojskowym chłopców już w wieku szkolnym (Platon, „Państwo”, ks. V 457 C, przełożył Władysław Witwicki, Wydawnictwo Antyk, Kęty 2003)

 

W „Państwie” Platon żąda od filozofów gotowości i umiejętności otrząśnięcia się z wiary i czaru praw boskich i zejścia w wir spraw ludzkich, aby je kształtować nie według życiowych, społecznych i praktycznych zasad, norm, ale według poznanych przez niego norm wyższego rzędu. Rząd dla dobra państwa może okłamywać społeczeństwo, natomiast obywatele muszą mówić prawdę.

W takim państwie obywatele będą dozorowani przez urzędników. W dialogu „Prawa” pisze: „Naczelna zasada głosi, iż każdy obywatel, czy to mężczyzna, czy kobieta, podlegać ma przydzielonemu mu urzędnikowi, oraz że nikt, czy to w dobrej wierze, czy w żartach, nie odważy się wziąć odpowiedzialności za swoje czyny we własne ręce. Tak w okresie pokoju, jak i w czasach wojny obywatel musi przez cały czas żyć pod okiem nadzorującego urzędnika. Znaczy to, że należy tak ćwiczyć umysł, by nie próbował jakiejkolwiek niezależności, ba, by nie znał nawet sposobu, jak taką niezależność osiągnąć”.

Popierał homoseksualistów. Na ich temat w „Uczcie” pisał: „Niektórzy mówią o nich, że to bezwstydnicy, ale to przecież nieprawda. Bo to nie występuje u nich na tle bezczelności, tylko raczej na tle śmiałości, odwagi i pewnego męskiego zacięcia – kochają przecież to, co do nich samych podobne. Silnie za tym i fakty przemawiają. Przecież tacy młodzi panowie, jak tylko który podrośnie, zaraz się poświęca karierze politycznej, a kiedy który jest już dojrzałym mężczyzną, poświęca się wówczas pederastii, niewiele dbając o żonę i o robienie dzieci. W celibacie żyje każdy, a jeden drugiemu wystarcza”.

Kilka postulatów Platona, a mianowicie wspólność kobiet i dzieci, zniesienie instytucji małżeństwa i praw rodzicielskich, oraz zniesienie rodziny, próbowano zrealizować w Rosji bolszewickiej, ale na dłuższą metę ta próba im się nie udała.

 

 

Rewolucja obyczajowa w bolszewickiej Rosji

 

Rosji Rewolucja seksualna lub obyczajowa, która dokonała się w Europie w latach 60. i 70. XX w., tak jak prawie wszystko w UE, swoje źródło ma w rewolucji bolszewickiej w Rosji.

Fryderyk Engels w dziele „Pochodzenie rodziny, własności prywatnej i państwa”, twierdził, że rodzina monogamiczna nie była instytucją naturalną. Według niego stanowiła ona jedynie wytwór konkretnych warunków historycznych towarzyszących triumfowi własności prywatnej nad pierwotną własnością wspólnotową. Pierwszym „uciskiem klasowym” był zatem ucisk mężczyzny nad kobietą. Aby wyzwolić seksualnie kobietę należało uwolnić ją od domowych obowiązków i wysłać do pracy zarobkowej. Opiekę nad dziećmi i ich wychowanie miało przejąć całe społeczeństwo.

W grudniu 1917 r. przywódca bolszewików Włodzimierz Ilicz Lenin podpisał serię dekretów likwidujących w praktyce instytucję małżeństwa oraz znoszących dotychczasowe kary za utrzymywanie stosunków homoseksualnych i usuwanie ciąży (aborcja). Sowiecki kodeks rodzinny z 1926 r. w intencji jego twórców był właśnie ostatnim krokiem na drodze do zaniku rodziny jako komórki społecznej. W „Małej Encyklopedii Sowieckiej” stwierdzono, że „rodzina była pierwotną formą niewolnictwa„ i zapowiadano rychłe jej obumarcie wraz z własnością prywatną i państwem. Obowiązujące w latach 20. XX w. hasło brzmiało: „Rozbijając ognisko rodzinne, wymierzamy ostateczny cios ustrojowi burżuazyjnemu”. Na szczęście plany odebrania wszystkich dzieci rodzicom pozostały na papierze, bowiem na założenie aż tylu żłobków brakowało funduszy i personelu. W 1936 r. wprowadzono zakaz aborcji, utrudniając także procedurę rozwodową. Jednocześnie cała sfera seksualności człowieka podlegała ingerencji państwa (http://historia.org.pl/2015/07/08/bolszewicka-rewolucja-seksualna)

W 1920 r. Lenin w rozmowie z Clarą Zetkin, niemiecką komunistką, powiedział: „Równolegle z rewolucją proletariacką trwa obyczajowa – dotycząca małżeństwa i relacji seksualnych. Jest ona zbliżona do rewolucji proletariackiej”. Szerzone przez propagandę poglądy bolszewickich feministek, takich jak Zetkin czy Kołłontaj, szybko trafiały do komunizującej młodzieży, która je wulgaryzowała (http://wyborcza.pl/alehistoria/1,150661,19559461,wielka-rosyjska-rewolucja-seksualna.html).

W 1936 r. Stalin zlikwidował rewolucję obyczajową dotycząca małżeństwa i relacji seksualnych, wprowadzono zakaz aborcji, utrudniając także procedurę rozwodową. Jednocześnie cała sfera seksualności człowieka podlegała ingerencji państwa (http://historia.org.pl/2015/07/08/bolszewicka-rewolucja-seksualna/). Tępienie przestępczości nieletnich, sztucznych poronień, utrudnienia przy rozwodach, nałożenie podatku na samotnych albo na rodziny z mniej niż z trojgiem dzieci wskazują, że społeczeństwo radzieckie powraca do norm tradycyjnych (Maurice Merleau-Ponty cytuje Arthura Koestlera, „Ciemność w południe”).

Lew Trocki (właśc. Lejba Dawidowicz Bronsztejn), w 1937 r. napisał książkę „Zdradzona rewolucja”, w której zamieścił krytyczną analizę rozwoju gospodarczego i społecznego ZSRR po dojściu do władzy Stalina. Jedna z najważniejszych prac teoretycznych ruchu trockistowskiego. Według intencji autora zawartych we wstępie miała być równolegle analizą radzieckiego systemu władzy, krytyką stalinizmu i zarazem podkreśleniem tych osiągnięć rewolucji październikowej, które jego zdaniem nie uległy zupełnej destrukcji.

 

 

Socjalizacja kobiet

 

Nowy porządek świata opiera się na koncepcji państwa „doskonałego” Platona. Postulat, aby kobiety razem z mężczyznami były w wojsku, zrealizowano w USA. Kobiety od lat służą w armii USA. Jednak dopiero teraz mają być dopuszczone do tych samych zadań, co mężczyźni. Sekretarz obrony USA Ashton Carter poinformował, że od stycznia 2016 r. wszystkie stanowiska w siłach zbrojnych Stanów Zjednoczonych będą otwarte dla kobiet. Oznacza to, że kobiety będą mogły służyć między innymi w wojskach pancernych czy specjalnych.

W USA bez ograniczeń dla kobiet w armii. Foto: defence24.pl

Niektóre postulaty Platona zrealizowali w Polsce komuniści, jak na przykład socjalizację kobiet wyrażającą się w haśle „Kobiety na traktory”.

W Polsce Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 kwietnia 2004 ustala, że kobiety po szkołach dające wykształcenie w zawodzie pielęgniarki lub weterynarza mają obowiązek stawienia się do poboru dla służby w rolach medycznych. Dalej, Ustawa, która obowiązuje od 1 lipca 2004, daje kobietom prawo do obejmowania stanowisk we wszystkich korpusach osobowych: szeregowych zawodowych, podoficerskim i oficerskim. Kobiety pełnią też służbę w Straży Miejskiej. Zrównano kobiety z mężczyznami w służbie państwowej.

Kobiety pracują w różnych służbach mundurowych i siłach zbrojnych, jednak największą popularnością wśród Polek cieszy się policja. W marcu 2016 r. pracowało w niej ponad 15,2 tys. kobiet, co stanowiło 18 proc. wszystkich funkcjonariuszy w tej formacji. W 2015 r. szeregi policji zasiliło 500 kobiet. Pozwoliło to zwiększyć liczbę funkcjonariuszek ogółem o blisko 250 osób, w porównaniu z rokiem 2015 (http://superbiz.se.pl/wiadomosci-biz/kobiety-w-polskich-sluzbach-mundurowych-galeria_891657.html)…

Polska: kobiety w armii i policji. Foto: superbiz.se.pl

Trwa walka z normalną rodziną. Portal Dziennik gajowego Maruchy dnia 7 kwietnia 2013 r. podał, że kilka dnie temu we Francji policja aresztowała na ulicy mężczyznę, który miał na sobie bluzę z prorodzinną grafiką! Na komendzie policja po kilkugodzinnych „oględzinach” bluzy zdecydowała się przekazać sprawę do sądu, a sam Franck Talley (posiadacz bluzy) usłyszał, że jest podejrzany o „działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami”.

W lutym tego roku francuski parlament przyjął nową ustawę, zezwalającą parom homoseksualnym na zawieranie małżeństw cywilnych i adopcję dzieci według tych samych zasad, co normalne pary, wprowadzając przy tym sprzeczne z logiką pojęcie „rodzice tej samej płci”.

 

 

Demoralizacja dzieci

 

Marksowski humanizm opiera się na założeniu, że każdy człowiek ma prawo do miłości i szczęścia. Komunistyczna walka o wychowanie nowego człowieka przebiega na wielu płaszczyznach, ale przede wszystkim prowadzona jest w szkołach. Marksowski humanizm w praktyce wszedł do polskich szkół. Przecież dzieci też muszą być „szczęśliwe”.

Edukację seksualną w szkołach jako pierwsi wprowadzili Szwedzi. Przedmiot ten stał się obowiązkowy w 1955 roku. Z czasem za ich przykładem poszli również Niemcy – 1968 r. i Austriacy – 1970 r. W Holandii i Szwajcarii zajęcia z wychowania seksualnego wprowadzono w latach 70. XX w. Na przełomie XX i XXI wieku za przykładem sąsiadów poszła też Francja, Wielka Brytania, Portugalia, Hiszpania i Irlandia (tam – w szkołach podstawowych i średnich – w 2003 r. stała się ona przedmiotem obowiązkowym) (http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/912697,seksedukacja-w-europie-zobacz-jak-wyglada-to-u-naszych-zachodnich-sasiadow-kontrowersyjny-raport,id,t.html). Wielkiej Brytanii (oprócz Irlandii Północnej), w Holandii i na Malcie, obowiązkiem szkolnym objęte są dzieci pięcioletnie. W przypadku tych dwóch ostatnich państw edukację przedszkolną zaczynają już dzieci znacznie młodsze (http://www.tvn24.pl).

Demoralizacja dzieci w toku – PiS przeznaczył 9 mln zł na seksedukatorów w szkołach! Foto: wolna-polska.pl

W Polsce wprowadzono wychowanie seksualne już od piątej klasy szkoły podstawowej. Doprowadzono do sytuacji, w której dzieci już od najmłodszych lat są nakłaniane do inicjowania erotycznych zachowań. Obecnie udział w lekcjach wychowania seksualnego nie jest obowiązkowy. Zaczynają się one w piątej klasie szkoły podstawowej, prowadzone są też w gimnazjum i trzy lata w szkole średniej. To czternaście godzin w ciągu roku. To też wystarczy, aby zdemoralizować młodzież. W ten sposób zabrano dzieciom dzieciństwo, lecz to jeszcze nie koniec demoralizowania dzieci.

Demoralizacja dzieci i młodzieży jest zgodna z wykładem IX, punkt 11. „Protokołów Mędrców Syjonu” mówi o fałszywych teoriach: „Ogłupiliśmy, odurzyliśmy i zdemoralizowaliśmy młodzież gojów przy pomocy wychowania w zasadach, znanych nam, jako fałszywe lecz wpajanych przez nas” („Protokóły mędrców Syjonu”, na podstawie opracowania Bolesława Rudzkiego z 1937 r.). Niech ktoś powie, że „Protokoły…” to fałszywka. Jest to również postulat zakonu Iluminatów. Brzmi on następująco: Propagowanie seksu, nałogów i rozprężenia moralnego jako środków służących do ogłupiania i podporządkowania mas ludzkich.

22 kwietnia 2013 r. w siedzibie Polskiej Akademii Nauk pod patronatem MEN oraz resortu zdrowia odbyła się konferencja pod agendą ONZ ds. rozwoju oraz polskiego biura Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), podczas której przedstawiono rekomendacje WHO dotyczące edukacji seksualnej w Europie. „Standardy edukacji seksualnej w Europie”. Treścią propozycji są m.in. zalecenia, aby dzieciom w wieku czterech do sześciu przekazywać treści o „uczuciach seksualnych jako części ludzkich uczuć” oraz „stosownym języku seksualnym”, a także nakazy, by w ramach tematów obowiązkowych informować dzieci w wieku od pierwszego do czwartego o „różnych rodzajach związków”, czy „prawie do badania tożsamości płciowych”.

Na konferencji wystąpił prof. Zbigniew Lew-Starowicz, konsultant krajowy w dziedzinie seksuologii. W swoim wystąpieniu między innymi powiedział, że między dziewiątym a dwunastym rokiem życia dziecko powinno nauczyć się „skutecznie stosować prezerwatywy i środki antykoncepcyjne w przyszłości”, a także „brać odpowiedzialność za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne”. „Natomiast od dwunastego roku życia powinno uczyć się samodzielnie kupować środki antykoncepcyjne”. Jest to niesłychany skandal.

Seksedukator. Foto: wolna-polska.pl

Gilberte Côté-Mercier na temat wychowania seksualnego w szkołach pisał: „W szkołach polskich seksuologia nie powinna być nigdy wykładana. Jest to niesłychana zbrodnia. Dzieci i nastolatki, które sprowokowano do inicjacji seksualnej, tracą równowagę psychiczną i zachowują się jak osoby obłąkane. Potrzeba wręcz cudownego uzdrowienia, aby mogły odzyskać zrównoważenie, gdy osiągną wiek dojrzały” (Gilberte Côté-Mercier, „Wychowanie seksualne w szkole deprawuje uczniów? Aplikowanie tego przedmiotu dzieciom jest sadyzmem” („Michael”, sierpień-wrzesień 2000). Do tego trzeba jeszcze dodać, że młodzież ma łatwy dostęp w internecie do stron pornograficznych. Inną, coraz powszechniejszą formą demoralizacji dzieci i młodzieży jest prostytucja oraz pedofilia.

W 2017 r. PiS uznał, że zajęcia wychowania seksualnego, które obecnie prowadzone są w ramach wychowania do życia w rodzinie (WDŻ) nie są wystarczające i do szkół ponadgimnazjalnych mają trafić zajęcia opłacone przez Ministerstwo Zdrowia w wymiarze dodatkowych 40 godzin dla tych szkół w całej Polsce! MZ przeznaczyło na projekt podniesienia świadomości prokreacyjnej wśród młodzieży ? bagatela! – 9 milionów zł rozłożone na trzy lata! Kwota ta zostanie wydatkowana na dodatkowe zajęcia, których wdrożenie nie było konsultowane ani z rodzicami, ani z nauczycielami WDŻ, ani też z dyrektorami szkół i resortem MEN. Nie zyskało również szerokiej akceptacji społecznej (http://www.stop-seksualizacji.pl/index.php/co-zrobilismy/item/315-pis-przeznaczyl-9-mln-zl-na-seksedukatorow-w-szkolach).

 

 

Politycy: homoseksualizm nie jest zboczeniem

 

Kazimierz Kapera w 1991 r. został wiceministrem zdrowia w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego. Po dwóch miesiącach został odwołany w związku z wypowiedziami m.in. na temat homoseksualistów. Za nazwanie homoseksualizmu zboczeniem premier Jan K. Bielecki pospiesznie, z zagranicy przez telefon, odwołał go ze stanowiska wiceministra zdrowia. O tym, że homoseksualizm nie jest zboczeniem, zadecydowali politycy, a nie lekarze.

W środkach masowego przekazu natychmiast pojawiły się tzw. autorytety („dyżurni znawcy tematu”), którzy atakowali min. Kaperę za jego wypowiedź. Przedstawiali go jako człowieka szerzącego nienawiść do innych ludzi, w tym przypadku do homoseksualistów. Co było oczywiście nieprawdą. W ten sposób negatywna postawa ludzi wobec homoseksualistów została przezwyciężona. Obecnie środowiska homoseksualne walczą o powszechną akceptację społeczną swoich zachowań. Tak się dzieje też z innymi poglądami i postawami.

Adam Schaff w książce „Marksizm a jednostka ludzka” stwierdza: „Wychowanie nowego człowieka polega na wpajaniu ludziom poglądów i postaw, które cechuje negacja zjawisk w życiu społecznym, a następnie walka o aprobatę sytuacji, w której te zjawiska zostają przezwyciężone”. Członkowie ruchu komunistycznego w środkach masowego przekazu najpierw walczą o przezwyciężenie konserwatywnych postaw ludzkich, a potem o akceptację nowych postaw, jak np. pozytywny już stosunek do aborcji, homoseksualistów, związków homoseksualnych, pornografii, narkotyków, in vitro, eugeniki, wychowania seksualnego w szkołach, gender.

 

 

Równouprawnienie osób LGBT

 

LGBT (z ang. Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender) – skrót odnoszący się do lesbijek, gejów, osób biseksualnych, oraz osób transgenderycznych jako do całości. Do grupy osób transgenderycznych wlicza się również osoby transseksualne. W ogólnej definicji terminem tym określa się ogół osób, które tworzą mniejszości o odmiennej od heteroseksualnej orientacji seksualnej oraz osób o tożsamości płciowej niezgodnej z płcią biologiczną (osoby transgenderyczne i transseksualne). Termin powstał w latach 60. XX w. w USA. Do powszechnego użycia wszedł w latach 90. XX w.

7 czerwca 2016 r. rząd podpisał wraz ze wszystkimi państwami Unii Europejskiej umowę, którą Kampania Przeciw Homofobii okrzyknęła wydarzeniem historycznym: „To historyczny moment! Nigdy wcześniej kraje UE nie wypowiedziały się jednym głosem w kwestii równouprawnienia osób LGBT”.

Premier Kanady, Justin Trudeau, maszeruje w paradzie Toronto Pride 25 czerwca 2017 roku. Justin Trudeau jest światowym liderem w zakresie praw osób LGBT. Foto: dailyxtra.com

W rzeczywistości umowa nie dotyczy wyłącznie osób homoseksualnych, ale wszelkich tożsamości płciowych LGBTI została zawarta w ramach konsensusu w sprawie praw kobiet, równości płci i ochrony dla osób LGBTQ podczas posiedzenia Rady Unii Europejskiej i wzywa poszczególne rządy w UE, aby „rozważyć współpracę z Komisją Europejską w odniesieniu do opublikowanej pod koniec 2015 roku listy działań (Lista działań Komisji na rzecz przyśpieszenia równości LGBTI List of actions by the Commission to advance LGBTI equality), aby doprowadzić do równości LGBTI” i „do podjęcia działań w celu zwalczania dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową”.

Pełnomocnik do Spraw Równego Traktowania Wojciech Kaczmarczyk, wypełniając instrukcje polskiego rządu, zgodził się na realizację wytycznych zawartych w dokumencie „Lista działań na rzecz osób LGBTI”. Organizacje prorodzinne nie kryją oburzenia bezkrytycznym wejściem Polski w narrację Komisji Europejskiej, która przecież nie ma żadnych uprawnień, by wypowiadać się na temat polityki prorodzinnej. Podpisanie Konkluzji Rady Europy EPSCO dotyczących działań na rzecz LGBTI organizacje te oceniają w kategoriach wojny z rodzinami i rodzicami.

 

 

Polska w ONZ wsparła interesy „tęczowej” międzynarodówki.

 

21 listopada 2016 r. w Trzecim Komitecie Zgromadzenia Ogólnego ONZ (ZO), państwom wspierającym światowe homo-lobby udało się skutecznie zaatakować rezolucję Grupy Afrykańskiej, zmierzającą do hamowania wpływów LGBT w Radzie Praw Człowieka. Polska niestety wsparła interesy „tęczowej” międzynarodówki.

21 listopada w Trzecim Komitecie Zgromadzenia Ogólnego ONZ (ZO) odbyło się głosowanie nad rezolucją Grupy Afrykańskiej w sprawie przyjęcia corocznego raportu Rady Praw Człowieka (RPCz). Instytut Ordo Iuris informował już, że w związku z ogromnymi kontrowersjami wokół ustanowienia mandatu „Niezależnego Eksperta” odpowiedzialnego za ochronę przed przemocą i dyskryminacją ze względu na tzw. „orientację seksualną” i tzw. „tożsamość genderową” (SOGI), w głosowanym dokumencie proponowano odroczenie w czasie wejście w życie rezolucji SOGI. Propozycja ta miała na celu pogłębioną dyskusję celem osiągnięcia porozumienia w sprawie podstaw prawnych dla ustanowienia mechanizmu promującego perspektywę subkultur LGBT. Obecnie brak bowiem wystarczających podstaw prawnych dla ustanowienia „Niezależnego Eksperta” zajmującego się subkulturami czerpiącymi własną autoidentyfikację z pojęć „tożsamości genderowej” lub „orientacji płciowej”.

Jednocześnie jednak część państw promujących ideologię LGBT na forum ONZ zgłosiło poprawkę do procedowanego dokumentu, wykreślającą wezwanie do podjęcia dyskusji nad podstawami prawnymi dla ustanowienia ww. mandatu i do dalszych konsultacji w tym zakresie. Poprawka została przyjęta większością 84 głosów, przy sprzeciwie 77 państw i wstrzymaniu się od głosu przez 17.

Niestety wśród państw wspierających instytucjonalizację wpływów LGBT w Radzie Praw Człowieka i w całej ONZ znalazła się Polska, która oficjalnie ją sponsoruje i zagłosowała za jej przyjęciem. Jest to wsparcie dla bezprecedensowej promocji interesów lobby LGBT na świecie (http://www.pch24.pl/dobra-zmiana-dla-subkultury-lgbt–polska-wsparla-w-onz-interesy-homoseksualnej-miedzynarodowki,47559,i.html).

 

 

Fundacja Autonomia dofinansowana w kwocie 200 tys. zł.

 

Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej dofinansowało w kwocie 200 tys. złotych program Fundacji Autonomia, który wchodzi właśnie do polskich szkół, w którym to programie mamy takie pojęcia z zakresu marksizmu kulturowego, jak walka z homofobią, jak walka o równouprawnienie różnych tzw. orientacji homoseksualnych. Mamy do czynienia z feministyczną, homoseksualną propagandą w polskich szkołach za pieniądze Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej. Co więcej jest to continuum polityki, która została wyrażona przez rząd w czerwcu tego roku, kiedy to poparliśmy na forum UE kolejne przepisy tego typu. Co więcej, 21 listopada 2016 r. na Forum Organizacji Narodów Zjednoczonych rząd, razem z innymi liberalnymi krajami, przeciwstawił się rezolucji Grupy Afrykańskiej, która nie chce, żeby marksizm kulturowy i homopropaganda funkcjonowały w ONZ. (http://prawy.pl/41821-winnicki-ostro-do-poslow-pis-co-wy-robicie-w-tym-sejmie-wasz-rzad-popiera-homopropagande/).

30.05.2017 r. Witold Gadowski w „Komentarzu tygodnia” publicysta, między innymi, odniósł się o popieraniu przez rząd LGBT: „Właśnie w szkołach rusza program seksualizacji naszych dzieci, będą filmy o lesbijkach, homoseksualistach, będzie przedstawianie tego wszystkiego jako normy – i to dzieje się w trakcie tak zwanej konserwatywnej rewolucji w Polsce” – dziwi się bardzo redaktor.

 

 

Gender

 

Negatywne informacje o wychowaniu seksualnym napływają z Wielkiej Brytanii i Szwecji. W tych państwach przekazywanie w szkole wiedzy o życiu seksualnym jest w rzeczywistości promocją demoralizacji w sferze seksualnej, bowiem występuje tam największy odsetek nastolatków chorych wenerycznie, a także najwyższy w Europie odsetek nastolatek w ciąży i aborcji wśród nieletnich. Mimo wszystko, i przeciw wszystkim, MEN jakby był głuchy na te doniesienia. W polskich szkołach nadal demoralizuje się dzieci, aby w przyszłości, już jako dorosłymi ludźmi, łatwiej było nimi rządzić.

Żeby szybko zmienić mentalność ludzi, zaczyna się od narzuconego z góry genderowego wychowania dzieci. Rodzice mają być pozbawieni prawa do wychowywania swoich dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. Sprzeciwianie się genderowemu wychowaniu ma być karane jako forma poważnej dyskryminacji. Za tym idzie legalizacja związków tej samej płci i w ramach „równych praw” zezwolenie na adopcję i wychowywanie dzieci. W szkołach od najmłodszych klas ma obowiązywać edukacja seksualna, zawierająca promocję zachowań homoseksualnych, pełną swobodę seksualną oraz prawo do „wolnego wyboru” (aborcji). Ideologia ta niszczy rodzinę, która jest fundamentem społeczeństwa. Niszczy też dzietność. Jest skierowana przeciwko chrześcijaństwu, a zwłaszcza przeciwko nauce Kościoła katolickiego.

Gender to humanizm marksowski w praktyce. Według Adam Schaffa, komunizm to humanizm w praktyce: „Jeśli komunizm jako cel społeczny jest pomyślany jako humanizm w praktyce, to cel ten wiąże się organicznie z charakterem rewolucji, która do tego celu prowadzi – rewolucji społecznej. Komunizm, jako skończony naturalizm = humanizmowi, jako skończony humanizm = naturalizmowi; stanowi on prawdziwe rozwiązanie konfliktu między człowiekiem a przyrodą oraz między człowiekiem a człowiekiem…” (Adam Schaff, „Marksizm a jednostka ludzka”).

W filozofii kultury naturalizm to egzystencja, w której podstawowe wartości to przyjemność zmysłowa, życie w zdrowiu i dobrobycie. Stanowią one przeciwieństwo przykrości, choroby i śmierci. Najgorszą sytuacją jest jednak nie śmierć, lecz życie w ciężkiej chorobie i nędzy, będąc zdanym na opiekę innych. Taka hierarchia wartości powoduje, że w naturalizmie zezwala się na eutanazję (śmierć jest lepsza od cierpienia) oraz aborcję, a także wszelkie inne działania poprawiające jakość życia (np. eksperymenty na embrionach). Naturalizm w etyce przejawia się w liberalizmie (http://pl.wikipedia.org/wiki/Naturalizm_%28filozofia%29).

 

 

Ideologia gender narodziła się w Anglii

 

Ideologia gender definiuje płeć w zależności od zachowań społecznych i kulturowych, a nie jako fakt biologiczny. Zgodnie z jej założeniem, płeć każdy może sobie dowolnie wybrać. Nie można określić płci noworodka, bo nie wiadomo co później wybierze. Dziecko traci fundamentalne prawo, aby mieć tatę i mamę. Pozostaje rodzic A i rodzic B. W tym ujęciu wszystko jest względne, niestabilne i zależy jedynie od osobistych wyborów. Naturalna rodzina, oparta na wiernym małżeństwie kobiety i mężczyzny staje się przeżytkiem. Jest ukazywana jako źródło przemocy i homofobii (Ewa H. Kowalewska, „Wybierz Życie”, Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia Human Life International – Polska).

W latach 30. XX w. w Anglii wydano książkę napisaną przez Ritchie Caldera pt. „Narodziny przyszłości w retorcie uczonych” („The birth of the future”). W Polsce książkę przełożył i opracował inż. Ignacy Rogala Sobieszczański, a wydało wydawnictwo Trzaska, Ebert i Michalski S. A. Nie podano jednak roku wydania książki.

Dziennikarz Ritchie Calder uzyskał rekomendację od Franka Smitha, sekretarza Towarzystwa Królewskiego oraz Wydziału Badań Naukowych i Przemysłowych. Sir Frank Smith pomógł dziennikarzowi zaprojektować Idealne Państwo. Ich zadaniem było wyposażyć Idealne Państwo, tę utopię naukowej cywilizacji, ten kraj wszelkiego dostatku – w zdrowie, pożywienie, odzież, energię, środki transportu i łączności, mieszkania, rozrywki oraz w racjonalny podział olbrzymiej ilości wolnego czasu, która państwo to otrzyma, jako szczodry dar nauki.

Dziennikarz, dzięki uzyskanej rekomendacji, odbył wędrówkę do naukowych pracowni lekarskich (włącznie z Narodowym Zakładem Badań Medycznych oraz dzięki uprzejmości dyrektora Henryka Dale’a dziennikarz zobaczył najmniejsze drobnoustroje świata: wirusy); do pracowni profesora Mellanby’ego i jego małżonki w Sheffield, gdzie zapoznał się z doniosłym znaczeniem witamin; do Zakładu Badawczego Rowetta w Aberdeen, gdzie dr John Orr wznosił gmach nauki, mającej w przyszłości stać Urzędem Odżywiania, powołanym do ochrony i uodpornienia przeciwko chorobom; do Instytutu Badania Rybołówstwa w Torry, Aberdeen; do Pracowni Badań nad Owocarstwem w Ditto, Kent; do fabryk konserw i do chłodni; do Narodowej Pracowni Fizycznej w Teddington dla przestudiowania stanu badań nad elektrycznością, budowy statków, lotnictwa, zagadnień hałasu, tajemnic barw i wszelkich innych cudów tego wielkiego warsztatu nauki; co więcej; do znakomitej Pracowni Cavendisha w Cambridge, której samo imię wymawiało się wśród uczonych świata ze szczególnym nabożeństwem; w pracowni tej lord Rutherford zademonstrował dziennikarzowi rozbijanie atomu; do Zakładu Badawczego Rozpłodu Zwierząt w Edynburgu, w którym prof. Crew i jego zespół międzynarodowych uczonych oddawali się badaniom nad tajemnica płci, reprodukcji i ulepszeniami w dziedzinie rozmnażania rasowych gatunków.

Ponad osiemdziesiąt lat temu uczeni ci projektując „Idealne Państwo” wyposażyli je we wszelakie dostatki, a mianowicie w służbę zdrowia, pożywienie, odzież, energię, środki transportu i łączności, w samoloty przekraczające barierę dźwięku, broń atomową, szklane domy i mieszkania, rozrywki, oraz w racjonalny podział olbrzymiej ilości wolnego czasu, jako szczodry dar nauki. Z dziedziny medycyny, uczeni ci zakładali przedłużenie życia i unicestwienie chorób, zmianę płci, czy też płeć dziecka zostanie poddana woli rodziców, oraz stworzenie człowieka z probówki, jako zaprzeczenie istnienia duszy. Dzisiaj wiemy, że zapłodnienie in vitro jest faktem. Dzieci urodzone przy użyciu tej techniki często są nazywane „dziećmi z probówki”.

Ritchie Calder w książce „Narodziny przyszłości w retorcie uczonych” pisze: „Macierzyńska miłość jest dla większości duszą macierzyństwa, tchnieniem boskości tak w ludziach, jak i w zwierzętach. A jednak dane mi było ujrzeć miłość matki w chemicznej próbówce. Wyznaję, że gdy dr B. P. Wiesner podawał mi w Zakładzie Genetyki Zwierząt w Edynburgu próbówkę z zawartym w nie płynem, mającym być zaprzeczeniem istnienia duszy, uczułem niepohamowaną chęć wychluśnięcia jej. Byłoby to jednak bezcelowe. Wiedza jest podobna do posągu krokodyla, który czołga się po kamiennym murze Pracowni im. Monda Królewskiego Towarzystwa w Cambridge. Jest krokodylem dociekań, niemogącym zawrócić wstecz, zmuszonym iść naprzód z otwartą paszczą, zagrażając wszystkiemu, co napotka po drodze”.

Przeczytaj   Część II.

 

Stanisław Bulza

 

Zdjęcie strona tytułowa:  Aktyw warszawski w czasie przemarszu. Seweryn Blumsztajn ze swoja tablicą. Fot. Inter. / wybór zdj. wg.pco

 

Stanisław Bulza na Facebooku … .

 

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2018.04.13.

Autor: Stanisław Bulza