Wpływ Towarzystwa Fabiańskiego na przemiany cywilizacyjno kulturowe w Polsce. (Część II.)


Przeczytaj:  Część I.

 

Polityka eugeniczna Towarzystwo Fabiańskie

 

Lady Astor, obraz Johna Singera Sargenta, 1909. Pierwsza kobieta, która zasiadła w Izbie Gmin brytyjskiego parlamentu. Foto: pl.wikipedia.org

W lipcu 1931 r., brytyjski dramaturg George Bernard Shaw (1856-1950), postanowił wymownie uczcić swoje 75 urodziny (obchodził je 26 lipca) i świętować je w swym uwielbianym państwie – w stolicy Kraju Rad – Moskwie. Zaprosił na tę wycieczkę swych przyjaciół Nancy Astor z mężem Williamem Waldorfem Astorem, oraz kilku przedstawicieli brytyjskiej Partii Konserwatywnej, aby pokazać im „osiągnięcia” komunizmu. Podróż przebiegała w miłej atmosferze, najpierw okrętem przez Kanał La Manche, a potem koleją prosto do Moskwy. Gdy tylko pociąg zajechał na moskiewski peron, na Shaw’a czekał już tłum rozentuzjazmowanych Rosjan (dobranych odpowiednio przez WOKS), którzy poczęli wznosić okrzyki na jego cześć. Shaw w pierwszym pytaniu po wyjściu na peron, jak długo zamierza pobyć w Związku Sowieckim, odpowiedział: „Przyjechałem tylko na dziesięć dni, lecz chciałbym tu pozostać przez dziesięć lat”. Następnie wszystkich gości odwieziono specjalnie przygotowanymi samochodami do hotelu „Metropolis”, gdzie czekały na nich wygodne pokoju (oczywiście największy i najlepszy pokój w całym hotelu otrzymał Shaw).

Bernard Shaw, który głosił ochronę zwierząt, wegetarianizm i pacyfizm, w 1925 r. otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury za twórczość naznaczoną „idealizmem i humanizmem”. Był założycielem Towarzystwa Fabiańskiego. Był zwolennikiem eugeniki. Cytat z „DNA – tajemnica życia” autorstwa Jamesa D. Watsona oraz Andrew Barry’ego: „Do grona ich gorących zwolenników należał też George Bernard Shaw, który napisał: „obecnie nie istnieje żadna rozsądna wymówka, by nie zaakceptować faktu, że nic—poza religią eugeniki—nie jest w stanie uratować naszej cywilizacji”.

Bernard Shaw. Foto: grotaragnara.blogspot.com

Już w 1910 r. G. B. Shaw powiedział: „Eugeniczna polityka doprowadzi nas w końcu do tego, że komora gazowa wejdzie w powszechne użycie. Trzeba będzie wyeliminować bardzo wielu ludzi z tego prostego powodu, że opieka nad nimi jest stratą czasu

W pierwszych dziesięcioleciach XX wieku Fabianie byli największymi zwolennikami eugeniki. Czołowi Fabianie i założyciele LSE, Sidney i Beatrice Webb wierzyli, że „to, co my musimy zrobić, to pozbyć się ubóstwa i zastąpić je inteligentną polityką tak zmieniającą środowisko społeczne, które zniechęci do mnożenia poniżej minimum sprawności”. W latach trzydziestych Kościół Archibald wprowadził ustawę o sterylizacji eugenicznej, aby zatrzymać „tych, którzy są pod każdym względem ciężarem dla swoich rodziców, nędzą samą w sobie, i zagrożeniem dla życia społecznego społeczności” przed reprodukcją. Kościół był Fabianem. Członkowie Fabian Society, tacy jak H G Wells, Bernard Shaw i Webbs, połączyli „postępowe” idee socjalizmu i eugeniki. Na tym się nie skończyło. Jak donosił The Guardian „socjaliści z Fabian Society dostarczyli intelektualnego uzasadnienia dla polityki eugenicznej. Przez stulecia Fabianie podkopywali, i niestety często to się im udawało, tradycyjną rodzinę, prawo własności i wolność jednostki.

 

 

Nie „służba zdrowia”, lecz „ochrona zdrowia” i zmiana oznakowania karetek pogotowia

 

Służbą zdrowia nazywano w czasach PRL obowiązujący wówczas system opieki zdrowotnej. Do dziś nazwę służby zdrowia noszą placówki opieki zdrowotnej MON, MSWiA oraz Ministerstwa Sprawiedliwości. W II Rzeczypospolitej ustawa z dnia 15 czerwca 1939 roku wprowadziła definicję publicznej służby zdrowia. W początkach PRL wprowadzono termin „zakłady społeczne służby zdrowia” (na przykład ustawa z dnia 28 października 1948 roku o zakładach społecznych służby zdrowia i planowanej gospodarce w służbie zdrowia).

Gwiazda życia (ang. Star of Life) – niebieska, sześciopromienna gwiazda, obwiedziona białą obwódką, zawierająca w środku białą laskę Eskulapa.
Foto: pl.wikipedia.org

Reforma służby zdrowia w 1999 roku przeformułowała jej organizację i funkcjonalność. Od tego czasu nie istnieje pojęcie „służba zdrowia”. Poprawne, obowiązujące przy obecnej polityce zdrowotnej, określenie to „ochrona zdrowia” oraz „system ochrony zdrowia” lub „system opieki zdrowotnej”. Zmieniono również oznakowanie karetek pogotowia. Nawiązano do amerykańskiej Gwiazdy Życia.

W USA w 1973 r. została zaprojektowana przez US National Highway Traffic Safety Admininistration (NHTSA) sześcioramienna gwiazda, która została nazwana Gwiazdą Życia (Star of Life). Gwiazda ta przedstawiana jest w kolorze niebieskim z białym obramowaniem, ze znakiem Asklepiosa w ramieniu pionowym. Tradycyjnie w Stanach Zjednoczonych symbol ten jest używany dla karetek pogotowia ratunkowego, sanitariuszy lub inny personel EMS. Na arenie międzynarodowej symbol ten reprezentuje ratownictwo medyczne (EMS). Natomiast w Izraelu umieszczana jest na karetkach pogotowia Czerwona Gwiazda Dawida.

Niedźwiedź rzeźba wcześniej klasyfikowana jako „jakieś” zwierze (dzik, lew, niedźwiedź). Niedźwiedź z grupy „Postaci z Rybą”(tak jest eksponowany obecnie). Na rzeźbie znajduje się znak ukośnego krzyża.

W Polsce w 1992 r. decyzją Krajowej Rady Pogotowia, zmieniono oznakowanie ambulansów reanimacyjnych. Niebieski krzyż, który od wielu lat widniał na karetkach pogotowia ratunkowego, został zastąpiony gwiazdą sześcioramienną, czyli ukośnym krzyżem (X) ze znakiem Asklepiosa w ramieniu pionowym. Wąż owinięty wokół laski jest atrybutem tego herosa. Nigdy nie wytłumaczono tego nowego symbolu. Ukośny krzyż jest symbolem św. Andrzeja, ale wcześniej był symbolem słońca. Asklepios był synem Apollona, boga słońca, czyli krzyż ten jest jego symbolem. Krzyż ten jest znakiem solarnym, ale wielu uważa, że krzyż ten na karetkach pogotowia jest symbolem chrześcijaństwa. Jest to fałszywe przeświadczenie.

Symbolu ukośnego krzyża używali już Celtowie. Symbol ten (X) stanowi jedną z największych zagadek Masywu Ślęży na Dolnym Śląsku, od dawna budzący żywe spory badaczy. Obecnie znanych jest 15 takich krzyży (kilka dalszych po odkryciu zaginęło), wykutych na skałach i głazach, a także na rzeźbach kamiennych i blokach, które najpewniej wtórnie zostały umieszczone w murach budowli w pobliżu Sobótki. Znaki wykuto w związku z obrzędami solarnymi. Są więc współczesne kręgom kultowym i, być może, rzeźbom kamiennym, a ich autorami byli prawdopodobnie Celtowie lub – według innej koncepcji – ludność kultury łużyckiej.

Polski ambulans oznakowany wieloma Gwiazdami Życia. Foto: pl.wikipedia.org/

Gwiazda Życia źródło ma w egipskim krzyżu Ankh, który był nazwany Krzyżem Życia. Znajduje się na nim „Laska Ozyrysa” będąca rzekomo promiennikiem tajemniczej siły, zwanej w starożytnych Indiach „vril” – zdolnej razić i niszczyć wroga, ale także promieniować boską energią neutralizująca zło płynące od wroga. Laska zakończona jest symbolicznym wyobrażeniem głowy ptaka emanującego energię życia. Na górnym pionowym ramieniu krzyża jest wyobrażenie bogini Izis emanującej i przyjmującej miłość.

 

 

Przysięga Hipokratesa

 

Popiersie Hipokratesa autorstwa Rubensa. Foto: pl.wikipedia.org

Pierwszym w dziejach ludzkości oficjalnym ślubowaniem każdego świeżego adepta sztuki lekarskiej była przysięga, sformułowana przez samego Hipokratesa. Oto jej fragment: „Nigdy nikomu, także na żądanie, nie dam zabójczego środka ani też nawet nie udzielę w tym względzie rady; podobnie nie dam żadnej kobiecie dopochwowego środka poronnego”. Przysięga ta (z różnymi odmianami) obowiązywała w świecie przez ponad dwa tysiące lat, prawie do połowy XX wieku, dokładnie do 1948 r. kiedy to Światowe Stowarzyszenie Medyczne zdecydowało o konieczności sporządzenia nowej formy tekstu, który nazwano Deklaracją Genewską. Od tej pory następowało stopniowe rozmiękczanie przysięgi Hipokratesa.

W Polsce po reaktywacji izb lekarskich w 1989 roku, podczas Nadzwyczajnego II Krajowego Zjazdu Izb Lekarskich odbywającego się w 1991 roku przyjęto „Kodeks Etyki Lekarskiej”, który znowelizowano dwa razy: w 1993 roku na III Krajowym Zjeździe Lekarzy oraz w 2003 roku na Nadzwyczajnym VII Krajowym Zjeździe Lekarzy. W obecnym brzmieniu przysięgi nie ma mowy o ochronie życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci, co stanowi, że może być aborcja i eutanazja.

 

 

Eutanazja

 

Adam Schaff (1913-2006), polski filozof pochodzenia żydowskiego, był uważany za głównego i oficjalnego ideologa marksizmu. W 1965 r. Państwowe Wydawnictwo Naukowe w serii „Omega” wydało jego skróconą wersję książki „Marksizm a jednostka ludzka”. Autor do zespołu postulatów marksowskich dodaje jeszcze szereg innych, zwłaszcza z dziedziny zdrowia i eugeniki.

Według autora, komunizm to humanizm w praktyce. „Komunizm, jako skończony naturalizm = humanizmowi, jako skończony humanizm = naturalizmowi; stanowi on prawdziwe rozwiązanie konfliktu między człowiekiem a przyrodą oraz między człowiekiem a człowiekiem…”.

Foto: migrelo.de

W filozofii kultury naturalizm to egzystencja, w której podstawowe wartości to przyjemność zmysłowa, życie w zdrowiu i dobrobycie. Stanowią one przeciwieństwo przykrości, choroby i śmierci. Najgorszą sytuacją jest jednak nie śmierć, lecz życie w ciężkiej chorobie i nędzy, będąc zdanym na opiekę innych. Taka hierarchia wartości powoduje, że w naturalizmie zezwala się na eutanazję (śmierć jest lepsza od cierpienia) oraz aborcję, a także wszelkie inne działania poprawiające jakość życia (np. eksperymenty na embrionach). Naturalizm w etyce przejawia się w liberalizmie

Eutanazja jest obecnie zalegalizowana od 2002 r. w Holandii, Belgii, Luksemburgu (w tym chorych dzieci), Albanii, Japonii i amerykańskich stanach Teksas i Oregon, a do niedawna także w australijskim Terytorium Północnym ( Sąd australijski orzekł, że ta kwestia należy do spraw wyłącznie federalnych i uchylił legalność eutanazji ).

Szczególna forma dozwolonej eutanazji występuje w Szwajcarii, gdzie można przepisać lek nasenny w śmiertelnej dawce, jednak chory musi go przyjąć samodzielnie.

W pozostałych krajach eutanazja jest niedozwolona i karana jak zwykłe zabójstwo, lub w sposób łagodniejszy.

 

 

Walka o byt

 

Od Karola Darwina (1809-1882) pochodzi teoria selekcji. W teorii tej można wyróżnić kilka zasadniczych myśli. Jedną z nich jest walka o byt, wywołana nadmiarem istot tego samego gatunku. Wynikiem tej walki jest naturalna selekcja, ponieważ tylko te osobniki, które wykażą najlepsze przystosowanie do warunków, wyjdą z niej zwycięsko. Jeszcze sto lat temu była to teoria, a dzisiaj jest to już stosowana praktyka wśród ludzi. Do tego jeszcze trzeba dodać teorie maltuzjańskie, które pochodzą od Thomasa Malthusa.

Zagadnieniem tym zainteresował się prekursor niemieckiej myśli eugenicznej Ernst Haeckel (1834–1919), profesor zoologii i filozof Uniwersytetu w Jenie. Haeckela uważa się za tego, który adaptował ewolucjonizm i darwinizm na terenie Niemiec i który zapoczątkował eugeniczny proces doskonalenia i zarazem rozumienia społeczeństwa. Zwany „niemieckim buldogiem Darwina” – torował drogę niemieckim darwinistom i eugenikom, wytykając zgubne skutki opieki medycznej i filantropii. Ale jednocześnie w pracy „Natürliche Schöpfungs-Geschichte” („Historia stworzenia”) podkreślał rolę zarówno solidaryzmu społecznego, jak i walki o byt. Uczony nie zauważył w tym sprzeczności ani braku spójności w zestawieniu ze swoimi poglądami, jako że nie zamierzał solidaryzować się z biednymi i chorymi. Jeśli chodzi o walkę o byt, dla którego to wyrażenia znalazł swoje własne: „ubieganie się o konieczne warunki bytu” to – w sytuacji solidaryzmu społecznego w państwie – jedynie mogłaby ona dotyczyć antagonizmów pomiędzy narodami (Wikipedia).

W latach 50. XX w. uczeni, zwolennicy maltuzjańskiej teorii, wymyślili że, „w życiu społecznym wielu gatunków zwierząt wyższych obowiązują pewnego rodzaju prawa terytorialne, które zabezpieczają cały gatunek przed groźbą sytuacji maltuzjańskiej. W tym przypadku ciężar nacisku maltuzjańskiego spada na mniejszość osobników wypieranych poza ten teren, gdzie są pozbawieni środków do życia, a populacja utrzymuje się znacznie poniżej maksymalnie możliwej gęstości. Łatwo można dowieść, że „prawa terytorialne” działają także wśród ludzi”.

Prawo „terytorialne” odkryto obserwując społeczne obyczaje ptaków i ssaków. Wpływ tych praw na populację sformułowano następująco: „Gdy populacja stale wzrasta, wtedy lokalna gęstość zaludnienia nie może wzrastać w nieskończoność. Terytorialne siły obronne wypierają więc osobników w położenie marginalne, i w ten sposób zasoby optymalnego miejsca zamieszkania nie ulegają wyczerpaniu. Większość osobników wypartych wymiera, niektóre jednak mogą znaleźć niewykorzystywane dotąd terytorium nadające się do zamieszkania i w ten sposób rozszerzają zasięg gatunku. W rezultacie populacja utrzymuje się przy gęstości optymalnej albo poniżej optymalnej w miejscu najlepszym, a osobniki zbędne są wypierane na terytorium graniczne, gdzie muszą się przystosować do nowych warunków lub wyginąć” (G. A. Barthollmew i J. B. Birdseli. Cytat za: Carlo M. Cipollo, „Historia gospodarcza świata”, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1965).

Tak to sobie wymyślili maltuzjanie, a Klub Rzymski wdraża prawo „terytorialne” w życie. Według tego prawa stosowanego wśród ludzi, nieludzki system ekonomiczny świata każdego roku wyrzuca na margines życia miliony ludzi.

W Polsce, według Spisu Powszechnego w 2011 roku, dochody z pracy jako źródło utrzymania deklarowało 14 mln 573,5 tys. osób i liczba ich w porównaniu do wyników spisu 2002 wzrosła o 2 mln 219 tys. osób, tj. o 18%. W 2002 r. pracowało 12 mln 354,5 tys. osób, i był to najniższy wskaźnik osób pracujących po 1989 r. W porównaniu z Małym Rocznikiem Statystycznym z 1986 r. a Spisem Powszechnym w 2002 r. bez pracy pozostawało 5 mln 754 tys. osób, i to jest rzeczywista liczba ofiar planu Balcerowicza. Nigdy nikt nie podał tej liczby. Ilu z tych ludzi zostało bez środków do życia, a ilu zmarło? Z teorią selekcji wiąże się eugenika.

 

 

Eugenika

 

„Zatem i medycynę, którąśmy opisali, wraz z tak pojętą umiejętnością sędziowską w naszym mieście prawem ustanowisz i one będą służyły obywatelom, którym i ciała, i dusze będą udane. A których by nie, to, jeśli ciała będą mieli liche, tym pozwoli się umrzeć, a których by dusze były złej natury i nieuleczalne, tych będą sędziowie skazywali na śmierć” (Platon, „Państwo” 409 E-410 A).

Eugenika była stosowana przez nazistów i wiązała się z eutanazją. W latach 30. i 40. XX w. reżim nazistowski w przymusowych programach eutanazji zabijał dziesiątki tysięcy osób uznanych instytucjonalnie za upośledzonych i przeprowadzał sterylizację setek tysięcy umysłowo upośledzonych ludzi. W Chinach w latach 40. i 50. XX w. komuniści wprowadzili ustawę o kontroli urodzeń, a więc aborcję, antykoncepcję ale również sterylizację mężczyzn i kobiet. Chińska rodzina może mieć tylko jedno dziecko, więc rodzina przede wszystkim stara się o syna, który w przyszłości utrzyma rodziców. O ile urodzi się córka, to rodzice się jej brutalnie pozbywają. W Polsce w kwietniu 1956 r. komuniści wprowadzili ustawę o dopuszczalności przerywania ciąży, która obowiązywała do 1993 r. Wprowadzona w 1993 r. ustawa antyaborcyjna dopuszcza jednak aborcję pod trzema warunkami.

Adam Schaff nie omawia postulatu z dziedziny zdrowia, ale można przypuszczać, że był wrogiem powszechnej dostępności do lecznictwa. Jego komunizm to „świat ludzi zdolnych do zaspokojenia wszystkich swoich potrzeb materialnych, ludzi doskonałych pod względem fizycznym i umysłowym…”.

 

W tym nowym wspaniałym świecie nie będzie więc ludzi chorych, ułomnych fizyczne i umysłowo, inwalidów, gdyż człowiek będzie doskonały pod „względem fizycznym i umysłowym”.

 

Z pewnością dlatego po 1989 r. utrudniono Polakom dostęp do lecznictwa specjalistycznego. System opieki zdrowotnej w Polsce od wielu lat przeżywa poważne trudności. W rankingu Europejskiego Konsumenckiego Indeksu Zdrowia Polska klasyfikuje się na 27. pozycji z 33. Problemy te przejawiają się:

utrudnionym dostępem do lecznictwa specjalistycznego (w szczególności szpitalnego) i długimi kolejkami oczekujących na świadczenia; czas oczekiwania sięga kilku lat i często rośnie; niezadowalającą jakością udzielanych świadczeń zdrowotnych – m.in. wysokim poziomem śmiertelności w wyniku powikłań pooperacyjnych, przekraczająca 10 proc. przy średniej unijnej na poziomie 4 proc.; niskimi płacami w sektorze opieki zdrowotnej i masową emigracją specjalistycznych kadr medycznych do pozostałych krajów Unii Europejskiej; deficyt lekarzy niektórych specjalności, wynikający z nieracjonalnych limitów przyjęć na uczelnie medyczne; Polska ma 2,2 lekarza na 1 tys. mieszkańców, najmniej spośród krajów UE ze średnią 3,4; nepotyzm i kumoterstwo w publicznych placówkach służby zdrowia, skutkujące przerostem zatrudnienia (zwłaszcza w działach administracyjnych) sięgającym 20 proc., podczas gdy w części szpitali pensje personelu stanowią 80–90 proc. budżetu; na przykład w Centrum Zdrowia Dziecka spośród 2200 osób personelu tylko 300 to lekarze, większość zatrudnionych pracuje natomiast w działach administracji i statystyki (szpital w 2012 roku był zadłużony na 190 mln zł); ciągły wzrost cen leków, co w procesie leczenia ma olbrzymie znaczenie, ponieważ wielu pacjentów po wizycie u lekarza, z braku pieniędzy rezygnuje z zakupu przepisanych leków. Wszystko to sprawia, że umiera coraz więcej Polaków w wieku średnim, nie mówiąc już o osobach starszych. W 2013 pacjenci zapłacili za leki najwięcej w Europie (40 proc.).

W dziedzinie eugeniki i redukcji przyrostu naturalnego ludności, poglądy Adama Schaffa były zgodne z poglądami głoszonymi przez neomaltuzjan, którzy postulują w państwach ograniczanie przyrostu naturalnego. Według neomaltuzjan, aby ograniczyć przyrost naturalny ludności należy wprowadzić aborcję, występki przeciw naturze, prostytucję, należy promować wstrzemięźliwość płciową, antykoncepcję, ostrożność w zwieraniu małżeństw, późne małżeństwa; odwetowo natomiast działają, zmniejszając już istniejącą liczbę ludności: emigracja, wojny, nędza, choroby, dzieciobójstwa. Szczególnie zwiększa się śmiertelność dzieci u ludzi biednych wskutek braków w odżywianiu i niedostatecznej opieki zdrowotnej.

W 1986 r. ludność Polski liczyła 37 milionów 571 tys. Według GUS, na koniec 2010 roku, liczba ludności naszego kraju wynosiła 38 milionów 200 tysięcy. Upłynęły 24 lata i przyrost wyniósł zaledwie 629 tys. osób. Od dłuższego czasu jest ujemny przyrost demograficzny.

Biuro demograficzne ONZ opublikowało prognozy dla wszystkich krajów świata do roku 2050. Dane oparte są o statystyki z roku 2008 (opublikowane w 2009 r.) Oto dane o ludności wybranych krajów, w milionach ludzi, za okres od 1950 do dzisiaj i prognoza do 2050 r. Liczba mieszkańców Polski w 2050 r. będzie wynosić 32 mln.

Adam Schaff od 1969 r. był członkiem powstałego w 1968 r. Klubu Rzymskiego, a 1987 r. pierwszym prezesem Polskiego Towarzystwa Współpracy z Klubem Rzymskim. Klub Rzymski jest komisją Klubu 300 (rząd światowy) i jego główną rolą jest prowadzenie badań demograficznych i propagowanie w państwach ograniczanie przyrostu naturalnego ludności. Według jednego z członków tego klubu prof. Meadowsa, Polska ma liczyć 15 mln mieszkańców.

Prof. Dennis L. Meadows w 1974 r., po kongresie demograficznym, który odbył się w Bukareszcie, udał się w objazd stolic ówczesnych krajów socjalistycznych, między innymi do Warszawy. Z tej okazji ukazujący się w PRL tygodnik „Kultura” (nr 2/604 z 12 stycznia 1975 roku) przeprowadził wywiad z prof. Meadowsem zatytułowany „Granice prognozy”, w którym uczony stwierdził, że około 15 milionów ludności dla Polski „gwarantowałoby równowagę”, (Wywiad z profesorem Dennisem na stronie:

Dr Jerzy Jaśkowski w Killuminati.pl/Przebudzeni w tekście „Piramida Rothschilda i Depopulacja Społeczeństwa” mówi: „Prasa niemiecka podała dane, że Polaków wyemigrowało ponad 8 mln”. Według tych danych, ludność Polski nie wynosi 38 mln 433 tys., ale około 30 mln.

Jeżeli GUS podaje, że liczba ludności Polski wynosi 38 mln 433 tys. osób, to oznacza, że ubytek Polaków uzupełnia się Żydami (polskie nazwiska) i Ukraińcami, których ciągle przybywa.

 

 

Wywrotowe nauki

 

Na Platona znaczny wpływ wywarł oligarchiczno-niewolniczy ustrój Sparty. Swój ideał państwa oparł właśnie na ustroju Sparty. W „Liście ósmym” adresowanym do krewnych i przyjaciół Diona, powołuje się na Likurga, mitycznego prawodawcę Sparty: „A jest to możliwe, jak to wykazał swym dziełem Likrug, mąż mądry i zacny; wiedział on, jak potomni spokrewnionych z nim rodów w Argos i Messenie przeszli od władzy królewskiej do tyrańskiej i jak zgubili przez to, jedni i drudzy, i tu i tam, siebie i swoje państwo; obawiając się o losy własnego państwa i rodu równocześnie, ustanowił jako środek zaradczy urząd gerontów i pęta nadzoru eforów dla trwałości władzy królewskiej zbawcze, tak iż przetrwała przez tyle pokoleń w blasku dostojeństwa, gdy prawo wszechmocnie królowało ludziom, a nie ludzie władali prawami…” .Sparta była państwem, którego organizacja była ściśle wojskowa i łączy się je z imieniem Likurga (Lykurgos), którego imię oznacza „przynoszący światło. Miał działać około 884 roku przed ur. Chrystusa.

Grecki filozof Proklos (410-485), neoplatonik, twierdził, że to co nauczał Orfeusz pod osłoną ciemnych alegorii i co wykładał Pitagoras po przejściu wtajemniczenia orfickiego, tego Platon dokładną zdobył znajomość z pism orfickich i pitagorejskich. Platon przebywał w Krotonie u pitagorejczyków. Filozof przejął nauki od Pitagorasa. Są one zbrodnicze.

W 181 r. przed Chrystusem pewien człowiek pochodzący z Tarentu oświadczył, że znalazł na wzgórzu Janikulum w Rzymie dwie kamienne skrzynie. W jednej z nich była trumna, która dawniej zawierała zwłoki króla rzymskiego Numy, żyjącego w czasach Pitagorasa, lecz była już pusta. W drugiej znajdowało się dwanaście ksiąg napisanych przez Numę, niektóre z nich dotyczyły filozofii pitagorejskiej. Król Numa przyjaźnił się z Pitagorasem i znajdował się pod dużym wpływem tego filozofa. Księgi przyniesiono przed oblicze rzymskiego pretora, a ten kazał je natychmiast spalić. Przyczyną, dla której zniszczono owe księgi było to, że dzieła pitagorejskie uznano za wywrotowe (Michael Grant, „Mity rzymskie”, przełożył Zygmunt Kubiak, PIW, Warszawa 1978). To co ponad dwa tys. lat temu uznano za wywrotowe i zbrodnicze, obecnie architekci nowego porządku świata wdrażają w życie. Wygląda na to, że światem rządzą psychopaci, natomiast ludzie nowy porządek świata przyjmują bezkrytycznie. Zgroza.

 

 

Spartanie

 

Członkowie Towarzystwa British-Izraelites powołują się na Józefa Flawiusza, który napisał, że Spartanie pochodzą od Abrahama. W Starym Testamencie jest mowa o tym, że Spartanie i Żydzi są braćmi. Są tam zamieszczone dwa listy. Jeden od Jonatana do Spartan, natomiast drugi jest odpisem listu, który przysłał arcykapłanowi Oniaszowi, Arejos, król Spartan. Oto jego treść: „W pewnym zapisie, który odnosi się do Spartan i do Żydów, znaleziono, że są braćmi i że pochodzą z rodu Abrahama. Teraz więc, skoro to już wiemy, dobrze zrobicie, jeżeli napiszecie do nas o waszym powodzeniu. Wtedy my damy wam odpowiedź. Wasze bydło i wasz dobytek należy do nas, a to, co my posiadamy, jest wasze. Wydajemy polecenie, aby wam zostały oznajmione te słowa” (1Mch 12, 1-19).

Ruiny starożytnej Sparty.
Foto: pl.wikipedia.org

W „Drugiej Księdze Machabejskiej” jest napisane, że pewien Żyd, „Ten, który rodaków wypędził z ojczyzny, na obcej ziemi zakończył życie. Poszedł do Lacedemończyków niby to ze względu na pokrewieństwo. Miał nadzieję, że tam znajdzie schronienie” (2 Mch 5, 9). Lacedemończycy to Spartanie

Po wojnie trojańskiej, która miała miejsce w latach 1193-1183 przed ur. Chrystusa, nastąpiła wielka wędrówka ludów. W Grecji pojawili się Dorowie, którzy przybyli na nizinę lacedemońską. Z państw założonych przez Dorów na Peloponezie najpotężniejszym była Sparta. To nie byli rodowici Spartanie, lecz byli to obcy, którzy podbili Spartę, i przejęli od podbitego ludu jego nazwę, a dawniejszych mieszkańców Lakonii, sprowadzili do roli chłopów-niewolników.

Okupanci Sparty odróżniali się od innych plemion greckich. Prowadzili bardzo surowy tryb życia. Głównym ich zajęciem były ćwiczenia wojskowe, wojna była świętem, a śmierć na polu bitwy najwyższą chwałą. Państwo kontrolowało życie prywatne obywateli. Mężczyźni mieszkali i jadali razem, głównie słynną „czarną zupę”, prawdopodobnie z krwi i korzeni, na którą Grecy patrzyli ze zgrozą. Niemowlęta ułomne zabijano, zdrowe zanurzano w lodowatych strumieniach górskich. Chłopców zabierano matkom w wieku siedmiu lat. Mieszkali w koszarach do 30 roku życia. Wychowanie młodzieży, również dziewcząt, dostosowane było da zadań militarnych. Od najwcześniejszego dzieciństwa hartowano Spartan na ból, niewygody, uczono podstępów, kradzieży.

Spartanie czcili Artemidę, gdyż w Sparcie znajdowała się świątynia poświęcona tej bogini. Jedna z legend mówi, że synowie Irbosa, Spartanina, Astrabakos i Alopekos, znaleźli posąg Artemidy, który był ukryty w zaroślach, a pochodził z Taurydy. Bracia, kiedy ujrzeli ten posąg popadli w obłęd. Pod tym posągiem co roku biczowano aż do krwi młodych Spartan, by uodpornić ich na ból.

Osiągając wiek męski Spartanie zaczęli przypisywać magiczne właściwości swym długim włosom. Według podań „długość włosów oznaczała siłę fizyczną i stała się świętym symbolem”.

Sparta była państwem, którego organizacja była ściśle wojskowa i łączy się je z imieniem Likurga (Lykurgos), którego imię oznacza „przynoszący światło”. Był mitycznym prawodawcą Sparty, miał działać około 884 roku przed ur. Chrystusa. Wzmocnił on siłę militarną i nadał państwu prawa. Według wierzeń Spartan Likurg otrzymał Wielką Rhetrę, spartańskie prawa, od wyroczni delfickiej, która przez cały okres istnienia starożytnej Sparty była bardzo istotnym centrum religijnym, a jej wyroki zasadniczo wpływały na posunięcia polityczne polis. Postać Likurga nakreślił starożytny grecki historyk Plutarch. Według Wielkiej Rhetry na czele Spartan (Lacedemończyków) stało dwóch królów z rodu Agiadów i Eurypontydów. Podwójna monarchia była pozostałością po okresie zjednoczenia Sparty na bazie doryckich plemion. Dwóch królów – dowódców wojennych gwarantowało też ciągłość władzy pomimo zawieruch wojennych. Królowie Sparty, wodzowie wojenni, nie posiadali jednak najważniejszych uprawnień. Te leżały w gestii apelli, zgromadzenia dobrze urodzonych wojowników. Trzecią instytucją władzy spartańskiej był urząd gerontów, trzydziestoosobowa rada starszych, w której zasiadali także królowie. Członkowie urzędu gerontów wybierani byli spośród zasłużonych obywateli powyżej 60 roku życia. Instytucja gerontów przesądzała o oligarchicznym charakterze państwa spartańskiego. Administracją Sparty kierowało pięciu eforów. Eforia była urzędem obieralnym na rok spośród obywateli. Eforowie posiadali zasadnicze kompetencje, między innymi przewodzili urzędowi gerontów i zwoływali apellę. Posiadali też kompetencje kontrolne wobec królów. Według tradycji, Eforowie uzależniali swoje decyzje od wyroków wyroczni (Michał Minałto, „Cywilizacja i ustrój Sparty”, Gazetapl.Historia).

Heloci, dawniejsi achajscy mieszkańcy Lakonii, zostali pobici przez doryckich zaborców i sprowadzeni do roli chłopów-niewolników. Byli okrutnie traktowani. Musieli połowę swych dochodów oddawać spartiatom i periojkom. Byli pozbawieni praw i stanowili własność państwa. Natomiast periojkowie w państwie spartańskim byli wolną ludnością, która była jednak pozbawiona praw obywatelskich, ale gospodarczo niezależnych, płacącą podatki i odbywająca służbę wojskową. Jedyną grupą pełnoprawnych obywateli byli Spartiaci, z których każdy otrzymywał działkę państwowej ziemi i przywiązanymi do niej helotami uprawiającymi rolę. Spartanie samych siebie nazywali homoioi – równi, jednakowi. Rodowici Spartanie – pełnoprawni obywatele, którzy zresztą stanowili mniejszość ludności państwa (u szczytu potęgi, ok. 400 r. p.n.e., było ich 25 tysięcy wobec pół miliona niewolników) zajmowali się w znacznej części szkoleniem wojskowym i przygotowaniem do prowadzenia wojen.

Jedna z legend mówi, że podczas wojny meseńskiej ci z Lacedemończyków, którzy nie wzięli udziału w wyprawie, zostali wtrąceni w stan niewolniczy i stali się helotami. Wszystkie dzieci zrodzone w tym czasie pozbawiono praw obywatelskich. Nazwano ich Partenioi. Ci Parteniowie nie zgodzili się na narzucony im los i wybrali jednego spośród siebie wodzem. Był to Falantos. Zawiązali spisek i postanowili wzniecić powstanie przeciw Spartiatom. Miało wybuchnąć podczas spartańskiego święta Hyakinthiów (ku czci Hiacynta*, który miał wynaleźć pederastię). Sygnał do powstania miał dać Falantos, wdziewając nakrycie głowy. Lecz Spartanie odkryli spisek i herold zabronił Falantasowi włożenie czapki. Wobec tego Parteniowie rzucili się do ucieczki i pod wodzą Falantosa posłuszni wyroczni delfickiej opuścili kraj i założyli kolonię w Tarencie. Spartańska rzeczywistość to charakterystyczny dla tamtej kultury homoseksualizm, o którym często wspominali starożytni autorzy.

Starożytny, spartański teatr z Tajgetem w tle. Foto: pl.wikipedia.org

Sparta szybko stała się potężna. Wkrótce jej potęga dała się odczuć jej sąsiadom, szczególniej Mesenii, której mieszkańcy częściowo wywędrowali, częściowo stali się helotami. Po zwycięstwie nad Argos w bitwie pod Tyreą w 546 roku została Sparta uznana prawie przez całą Grecję za przodowniczkę. W wojnie z Persami Sparta zjednoczyła się z Atenami i w zwycięskich wojnach perskich prowadzonych w latach 490-479 przed ur. Chrystusa uratowała grecką kulturę. Najważniejsze zwycięstwa: w 490 roku przed ur. Chrystusa pod Maratonem, w 480 roku pod Salaminą i w 479 roku pod Plateje. W wojnach perskich naczelne stanowisko w walkach morskich przeszło z rąk Sparty do Aten. Walka o hegemonię między Spartą a Atenami spowodowała wojnę peloponeską, która trwała 30 lat, w latach 431-404. Wojna ta zakończyła się zniszczeniem większej części Grecji i zupełna ruiną Aten. Cała Grecja poddała się władztwu Sparty, która nie umiała jednak władzy utrzymać. Zraziwszy sobie poszczególne państwa ograniczaniem ich wolności, wywołała w latach 394-387 wojnę koryncką. Sparta zwyciężyła w 394 roku na lądzie pod Nemeą i Koroneą, lecz w bitwie pod Knidos straciła panowanie na morzu.

Spartanie w 550 roku przed ur. Chrystusa złączyli zwalczające się nawzajem miasta Arkadii w związku Peloponeskim. Arkadia w starożytnej Grecji była lesistą krainą leżącą na półwyspie peloponeskim w południowej Grecji. Region ten obfituje w rozległe pastwiska, w górach znajdują się najpiękniejsze w Grecji lasy, a w dolinach rzecznych bardzo urodzajna ziemia. Aspiracje poszczególnych szczepów górskich nie pozwoliły Arkadii odegrać większej roli w historii Grecji. W 371 roku przed ur. Chrystusa w bitwie na równinie Leuktry w Beocji wódz Tebańczyków, Epaminondas, odniósł zwycięstwo nad Spartanami, kładąc kres hegemonii Sparty w Grecji. Cios, jaki zadał Sparcie Epaminondas, strącił ja ostatecznie ze stanowiska wielkopaństwowego: status Mesanii była równoznaczna z unicestwieniem politycznym i gospodarczym Lacedemonu. Spartanie, którzy mieli ziemię w Mesenii, zostali zrujnowani. Nastąpił zamęt gospodarczy i spekulacja ziemią, wskutek czego cała ziemia przeszła w ręce nielicznych obywateli, a wszyscy inni Spartanie wpadli w niewolę ekonomiczną u tych bogaczy (Tadeusz Zieliński, „Rzeczpospolita Rzymska”, Książka i Wiedza, Warszawa 1958).

Do odrodzenia Sparty usiłował doprowadzić król Kleomennes III, syn Leonidasa II, po zwycięskich wojnach z Achajami, usiłował wprowadzić reformy polityczne. Kazał otoczyć i wymordować eforów, w czasie gdy wspólnie spożywali obiad. Nazajutrz zwołał zgromadzenie ludu, na którym zwrócił uwagę, że prawo Likurga nie uznaje eforów. Odebrał ziemię bogatym i podzielono ją w równych częściach między obywateli. Za tą reformą nastąpił powrót do dawnej surowości w wychowaniu, w pożywieniu i obyczajach. Przywrócił prawa Likurga i dokonał reorganizacji wojska. Początkowo zwycięski w wojnach, później pobity przez Achajów pod Sellasią w 221 roku przed Chrystusem uciekł do Egiptu, gdzie popełnił samobójstwo. Jego życie opisał Plutarch.

Alexander Kiselev: „Śmierć Hiacynta”, obraz olejny na płótnie. Foto: pl.wikipedia.org

W 370 roku przed ur. Chrystusa Arkadia odłączyła się od Sparty. Wtedy to zostało założone miasto Megalopolis, które stało się stolicą Arkadii.

W czasach, gdy rozpoczynał się polityczny i moralny upadek Grecji, poeci chwalili Arkadię, jako ojczyznę starych, prostych obyczajów greckich, wiejskiej niewinności i naturalnej siły. Jeszcze na początku XX w. mieszkańcy Arkadii byli prostymi, miłującymi wolność pasterzami i owczarzami, bez większej jednak kultury. Rzymianie uważali, że wieśniacy arkadyjscy urządzali konkursy śpiewacze, i dlatego Arkadia stała się szczególnie droga poetom, którzy uczynili ją tłem dla swoich wierszy. Według poezji bukolicznej Wergiliusza była to kraina pokoju i bezpieczeństwa, prostoty i szczęśliwości, natomiast w rzeczywistości była zacofana i prymitywna.

 

——————————————————

 

*W mitologii greckiej Hiacynt lub Hyakintos to ukochany boga Apollona i boga Zefira, królewicz spartański. Uchodził za syna króla Amyklasa (lub Ojbalosa) i Diomede. Był pięknym młodzieńcem, kochankiem Apollona, który nauczał go strzelania z łuku oraz grania na cytrze. Zefir, który zabiegał o jego względy, ale Hiacynt go nie dostrzegał, z zazdrości tak skierował rzucony dysk, że zranił śmiertelnie Hiacynta. Z krwi zmarłego wyrósł kwiat zwany dziś hiacyntem, a jego ciało Apollo zabrał na Olimp.

Trzydniowe uroczystości upamiętniały śmierć i zmartwychwstanie młodego kochanka Apollona: pierwszy dzień był poważny, żałobny, kiedy Hiacynta opłakiwano. Drugiego dnia świętowano jego powrót do świata żywych: bawiono się wspólnie (nawet heloci, normalnie pozbawieni praw, mogli uczestniczyć w tych świętach), ucztowano razem w namiotach, śpiewano pieśni ku czci Apollona. Niewiele wiemy o trzecim dniu Hyakinthiów.

 

 

Niemcy nazistowskie a porządek spartański

 

Oligarchiczno-niewolniczy ustrój Sparty wywarł znaczny wpływ na filozofię starożytną jak i na późniejszy dorobek grecki. Platon (427-347 przed ur. Chrystusa), grecki filozof, swoje „państwo doskonałe” oparł na ustroju Sparty. W „Liście ósmym” adresowanym do krewnych i przyjaciół Diona, powołuje się na Likurga: „A jest to możliwe, jak to wykazał swym dziełem Likrug, mąż mądry i zacny; wiedział on, jak potomni spokrewnionych z nim rodów w Argos i Messenie przeszli od władzy królewskiej do tyrańskiej i jak zgubili przez to, jedni i drudzy, i tu i tam, siebie i swoje państwo; obawiając się o losy własnego państwa i rodu równocześnie, ustanowił jako środek zaradczy urząd gerontów i pęta nadzoru eforów dla trwałości władzy królewskiej zbawcze, tak iż przetrwała przez tyle pokoleń w blasku dostojeństwa, gdy prawo wszechmocnie królowało ludziom, a nie ludzie władali prawami…” .

Ustrój Sparty zawarty w „państwie doskonałym” Platona w latach 30. XX. wieku usiłowali urzeczywistnić naziści. Tak jak Spartanie, tak i naziści kontrolowali życie prywatne obywateli, a w szczególności małżeństwo, jako instytucję mającą dać państwu zdrowych i dzielnych obywateli. Wychowanie młodzieży do obowiązku i zdolność do bezwzględnego poświęcenia się za ojczyznę, a także dorośli podlegali ciągle organizacji militarnej. Niektóre postulaty Platona zostały zrealizowane w Niemczech nazistowskich.

W okresie kształtowania sie III Rzeszy powstawało wiele prac gloryfikujących spartański ustrój oraz wysławiających gotowość żołnierzy do stawiania oporu za wszelka cenę i do ślepego posłuszeństwa dowódcy. W kręgach nazistowskich istniał tzw. mit Termopil, idealizujący postawę Spartan, którzy zamiast wycofać sie z pola bitwy, zostali tam na pewną śmierć (Katarzyna Chiżyńska, „Inspiracje grecko-rzymskie w ideologii nazistowskiej”, COLLECTANEA PHILOLOGICA XVI, 2013: 159–173).

W Niemczech nazistowskich prowadzący rekrutację do SS wymagali od kandydatów poddania się badaniom lekarskim oraz przedłożenia szczegółowego drzewa genealogicznego i kompletu zdjęć. W siedzibie SS w Monachium esesmani odpowiedzialni za werbowanie członków analizowali zdjęcia, szukając domniemanych cech charakterystycznych dla rasy nordycznej, a więc wydłużonej czaszki, pociągłej twarzy, płaskiego czoła, wąskiego nosa, kanciastej szczęki i wąskich warg. Kandydat ponadto powinien być wysoki i szczupły oraz mieć niebieskie oczy i jasne włosy. Kandydatki na żony esesmanów poddawano badaniom rasowym. Musiały przekładać kartoteki lekarskie, genealogie i zdjęcia, aby specjaliści z Głównego Urzędu do spraw Rasy i Osadnictwa SS (Rasse- und Siedlungshauptamt der SS, w skrócie RuSha) mogli dokonać oceny. Gdy charakterystyka rasowa kobiety budziła zastrzeżenia, szef SS reichsfuhrer Heinrich Himmler, nie wyrażał zgody na małżeństwo (Heather Pringle, „Plan rasy panów”, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2009).

Wyjątkowo inspirujący dla ideologów III Rzeszy okazał sie jednak panujący w Sparcie system wychowawczy, czyli „agoge”. Najlepszym tego przykładem była młodzieżowa organizacja Hitlerjugend, której strukturę, zasady działania, a nawet wpajane członkom wartości otwarcie wzorowano na ideale spartańskim. W III Rzeszy, podobnie jak w Sparcie, mali chłopcy byli rozdzielani z rodziną i wychowywani w grupie przez organizacje paramilitarna. W obu przypadkach pozwalało to wykształcić młodzież ślepo posłuszna swoim przełożonym i gotowa iść na pewna śmierć. Plutarch tak opisał cele spartańskiej „agoge”:

W ogóle całe wychowanie sprowadzało sie właściwie do umiejętności słuchania rozkazów, znoszenia trudów i odnoszenia zwycięstw w walce (16, 10).

[…] Lacedemończycy uważali, że ich życie nie jest ich własnością, ale należy do państwa (24, 1) (Katarzyna Chiżyńska, „Inspiracje grecko-rzymskie w ideologii nazistowskiej”, COLLECTANEA PHILOLOGICA XVI, 2013: 159–173).

Młodzi wychowankowie Hitlera. Fot. canoe.com

Główną troską nazistów było wychowanie niemieckich dzieci. Oto jak przebiegała socjalizacja dzieci. NSDAP i SS stworzyły jeszcze przed druga wojną światową szereg tzw. „zamków zakonnych”, które miały stać się jakby centrami tworzenia nowej kasty ludzi oraz miejscami kultu bohaterów wojennych spod znaku trupiej czaszki. Najbardziej znane są tzw. „Ordensburgen”: Vogelsang, Sonthofen. Hitler o Ordensburgach mówił: „W moich Ordensburgach wyrośnie młodzież, przed którą zadrży cały świat. Młodzież gwałtowna, zaborcza i okrutna. Takiej właśnie pragnę. Musi być odporna na cierpienie. Nie może znać słabości ani ckliwości. Chcę w jej oczach zobaczyć błysk spojrzenia dzikiego zwierzęcia”. Przemawiając do elewów Ordensburgu Sonthofen powiedział z kolei: „Dziś my rezerwujemy sobie rolę kierowania narodem. To znaczy: tylko my jesteśmy powołani do tego, aby kierować narodem – każdym mężczyzną i każdą kobietą. My wychowujemy dzieci” (Igor Witkowski, Kronika hitlerowskich tajemnic”,WIS-2, wydanie I, Warszawa 2008).

W ramach reformy Narodowej Partii Socjalistycznej powstały specjalne szkoły dla dzieci ważnych przywódców hitlerowskich. „Szkoły Adolfa Hitlera” zostały utworzone dla klas podstawowych, a Ordensburgen (Zamki Orderowe lub Schulungsburgen) zostały utworzone dla uczniów szkół ponadpodstawowych. Szkoły te miały stać się przyszłymi liderami elity partyjnej, wyszkolonymi w ideologicznej czystości technicznej i narodowej Partii Socjalistycznej. Ponieważ uczniowie byli tak odosobnieni, a ich wykształcenie było tak wyspecjalizowane w tych szkołach, dzieci, które wyszły z tych instytucji, były zarówno aroganckie, jak i zarozumiałe, ale nie wiedziały o żadnej praktycznej korzyści. Szkoły te zostały zaprojektowane dla uczniów, którzy ukończyli szkoły Adolfa Hitlera, przeszli sześciomiesięczne szkolenie w zakresie obsługi siły roboczej, dwa lata w armii i wybrali swoje zawody.

W Sparcie niemowlęta ułomne zabijano, zdrowe zanurzano w lodowatych strumieniach górskich. Chłopców zabierano matkom w wieku siedmiu lat. Z lektury dzieł Plutarcha wiadomo, że w Sparcie: rodzic nie mógł prawnie decydować o życiu nowo narodzonego dziecka, lecz zanosił je do miejsca zwanego świetlica, gdzie zasiadała starszyzna fyli, która badała niemowlę. Jeśli stwierdzili, że jest chuderlawe i zniekształcone, odsyłali je na urwisko na zboczach Tajgetu, byli bowiem przekonani, że będzie lepiej i dla niego, i dla państwa, gdy umrze, skoro od samego początku było chore i bezsilne (16, 1–2).

Platon: Dzieci lepsze należy oddawać do ochronki, do urzędu mamek, a noworodki gorsze podrzucać albo zabijać. Żadna matka nie powinna wiedzieć, które dziecko jest jej, a które nie jej. Ta wspólność kobiet i dzieci będzie najlepszym sposobem na zapewnienie spoistości państwa. Według Platona, jest to cel godny największych ofiar.

Jednym z najważniejszych dla nazistów elementów spartańskiej struktury społecznej było istnienie helotów – dużej grupy ludzi całkowicie podporządkowanych pełnoprawnym obywatelom Sparty. W 1941 r. Hitler, mówiąc o agresji III Rzeszy na ZSRR, porównywał Niemców do Spartan, podczas gdy w obywatelach zaatakowanego państwa widział helotów. Do tego porównania Hitler wracał wielokrotnie.

Podczas drugiej wojny światowej Niemcy (rasa panów) z podbitych narodów chcieli uczynić niewolników, czyli helotów, a w szczególności ze Słowian. Niemcy na podbitych ziemiach na Wschodzie planowali zakładać kolonie, jak np. na Gotengau Krymie. Himmler zakładał, że na Wschodzie powstaną trzy duże kolonie. W każdym z tych rejonów miała zostać przeprowadzona operacja, którą eufeministycznie nazwał „germanizacją”. Jedna z tych kolonii miała objąć Leningrad i ziemie na południe od tego miasta, drugą planowano utworzyć na ziemiach północnej Polski, Litwy i południowo-wschodniej Łotwy, a trzecia miała obejmować Krym i żyzne rejony południowo-wschodniej Ukrainy. Kolonię tę Himmler chciał nazwać Gotengau, czyli „prowincją gocką”. Symferopol miał zostać przemianowany na Gotenburg. Himmler przyjmował, ze całkowita „germanizacja” Gotengau zajmie dwadzieścia lat. Pierwszym etapem miało być aresztowanie mieszkańców. Specjaliści z Głównego Urzędu do spraw Rasy i Osadnictwa SS (Rasse- und Siedlungshauptamt der SS, w skrócie RuSha) mieli następnie przeprowadzić pomiary ludzi, którzy mogli być użyteczni z powodów rasowych. Mężczyźni, kobiety i dzieci pochodzenia nordyckiego mieli zostać w Gotengau, natomiast Słowianie i inne grupy „nieprzydatne rasowo” miały zostać wypędzone z Krymu przez podlegające Himmlerowi służby bezpieczeństwa. Większość planowano zabić, pozostali natomiast mieli zostać niewolnikami, „helotami”. Po przeprowadzeniu tej operacji ludność nieprzydatną zastąpiliby etniczni Niemcy oraz osadnicy z SS, którzy mieszkaliby we wsiach obronnych wzdłuż granic Gotengau. Osiedla te miały być bastionami „żołnierzy rolników” (Wehrbauern), jasnowłosych, błękitnookich esesmanów oraz ich żon i dzieci. (Heather Pringle, „Plan rasy panów”, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2009).

Naziści byli zafascynowani również platońską Atlantydą. Uważali oni, że Atlantydę zamieszkiwali Aryjczycy, którzy stworzyli tam wielką cywilizację. Herman Wirth, w latach 1935-1937 prezes Ahnenerbe (Dziedzictwo Niemieckich Przodków – Towarzystwo Badań nad Pradziejami Spuścizny Duchowej), był przeświadczony, że Wyspy Kanaryjskie tworzyły dawniej południowy skraj olbrzymiej pierwotnej ojczyzny Aryjczyków, mianowicie Atlantydy. Dyrektor Ahnenerbe, Wolfram Sievers, przygotowywał nawet ekspedycję na Wyspy Kanaryjskie pod kierownictwem dr Ottona Hutha, specjalisty od „religioznawstwa”, badającego w siedzibie Ahnenerbe w Dahlem dawne wierzenia aryjskie. Otton Huth był protegowanym Hermana Wirtha, i chyba pod jego wpływem zainteresował się Wyspami Kanaryjskimi. Uznał on, że pierwotni mieszkańcy Wysp Kanaryjskich byli pochodzenia nordyckiego, a przedwieczne aryjski obrzędy religijne odprawiali jeszcze w XV wieku (Heather Pringle, „Plan rasy panów”, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2009).

Platon twierdził, tak jak wiele wieków później ideolodzy nazistowscy, że państwo powinno mieć wpływ na prokreację swoich obywateli. Filozof wspominał także o koncepcji eugenicznej, nazywanej od XIX w. „selektywnym rozmnażaniem”, czyli ograniczaniem liczby ludzi mających prawo do życia. Realizacja tego pomysłu na największą skale był oczywiście Holokaust.

Akcja T4 (niem. „Aktion T4, E-Aktion”) – nazwa programu realizowanego w III Rzeszy w latach 1939–1944 polegającego na fizycznej „eliminacji życia niewartego życia” (niem. „Vernichtung von lebensunwertem Leben”). W ramach akcji mordowano chorych na schizofrenię, niektóre postacie padaczki, otępienie, pląsawic Huntingtona, stany po zapalaniu mózgowia, osoby niepoczytalne, chorych przebywających w zakładach opiekuńczych ponad 5 lat oraz ludzi z niektórymi wrodzonymi zaburzeniami rozwojowymi. Liczba zamordowanych w czasie trwania tej akcji jest trudna do oszacowania ze względu na jej półoficjalny charakter (a w późniejszym okresie jej utajnienie), przeniesienia chorych pomiędzy poszczególnymi zakładami opiekuńczymi i na ogół niewielkie zainteresowanie rodzin losami chorych umieszczonych w zakładach opiekuńczych. Szacuje się, że w okresie szczytowym tego programu, tj. w latach 1940–1941, zabito w jego ramach 70 tys. 273 chorych i niepełnosprawnych, w tym także pensjonariuszy szpitali psychiatrycznych na terenach okupowanych. Uważa się także, że ogółem w latach 1939–1945 zabito (rozstrzelano, zagazowano lub otruto) ok. 200 tys. ludzi upośledzonych i niepełnosprawnych.

Tutaj trzeba dodać, że nowy porządek świata opiera się właśnie na koncepcji państwa „doskonałego” Platona, w którym będzie obowiązywał system spartański. Po drugiej wojnie światowej nazizm i komunizmie nie zostały przezwyciężone. Komunizm i nazizm mają wspólne korzenie, a jest nim właśnie platonizm.

 

 

Statki kosmiczne jako kliniki śmierci

 

W 1992 r. została wydana w Polsce książka „Wielkie przepowiednie losów ludzkości”, której autorem jest Amedeus Voldben. Jej treść wypełniają zarówno myśli filozoficzne oraz przepowiednie pogańskie, wschodnie i chrześcijańskie, a więc wszystko to, co jest zgodne z poglądami autora. Książka jest bardzo niebezpieczna, gdyż jej autor wiedzie czytelników ku przeznaczeniu. Autor powołuje się również na objawienia z Garabandal. Szatan działa przez małpowanie Boga. Ks. Józef Warszawski w książce „Garabandal – Objawienie Boże czy mamienie szatańskie” wykazał jak Szatan w Garabandal próbował przez naśladownictwo objawień fatimskich je zdyskredytować. Objawienia w Garabandal nie zostały uznane przez Kościół.

Jednak za najgroźniejsze należy uznać to, że autor grając na naiwności czytelników, ukazuje oczyszczenie na ziemi – noc Getsemani. Autor pisze, że podczas jej trwania „Ewakuujemy masowo tych, którzy zostali na Ziemi, zabierając ich do gigantycznych statków kosmicznych, zbudowanych specjalnie w tym celu. Osoby cierpiące, chorzy, ranni, a także kaleki, ludzie z wrodzonymi wadami itd., będą uzdrowieni i staną się całkowicie normalni po wejściu do statków kosmicznych: jest to konsekwencja oczyszczenia Ziemi oraz działania Łaski. Gdy trwać będzie oczyszczanie, ci którzy zostaną przetransportowani na statkach kosmicznych, otrzymają pomoc zarówno materialną, jak i duchową, aby potem mogli wrócić na Ziemię w pełnym zdrowiu, po przeżyciu całkowitej przemiany”.

Autor sprytnie posługując się symbolami, wyjaśnia zasadę teorii reinkarnacji. Statki kosmiczne to kliniki śmierci, w których pacjentom wstrzykuje się zastrzyki śmierci (eutanazja), pomoc materialna to „tchnienie myśli”, a pomoc duchowa to „tchnienie życia”. Natomiast „całkowita przemiana” to ponowne wcielenie w ciało zwierzęcia lub człowieka. Już dzisiaj w wielu państwach obowiązuje eutanazja.

Autor nie ukrywa faktu, że mówi o reinkarnacji, gdyż dalej pisze: „Ci którzy nie spełnią warunków Prawa, będą zgubieni dla Ziemi, lecz nie dla Boga: nie dopuszczeni do Nowej Ery, zmuszeni zostaną kontynuować swą ewolucję gdzie indziej, przechodząc reinkarnację na innych planetach, nie należących do tej galaktyki, i podejmując życie na dotychczasowym poziomie, w miejscu rozwijającym się w taki sam sposób jak Ziemia i w zgodzie z aktualnym ziemskim sposobem życia. Ale również oni, prędzej czy później, osiągną wyższy poziom. Jeśli nawet potrwa to tysiąc lat, w końcu przemiana nastąpi”. Jest to groźba skierowana pod adresem przeciwników nowego porządku świata.

Adam Schaff (1913-2006).
fot. fundacionsistema.com

Według nauki eleuzyńskiej człowiek składa się z trzech pierwiastków: myśli, duszy i ciała. Śmierć rozdziela te trzy pierwiastki, lecz myśl musi sprawić ich ponowne połączenie. Dusza, pierwotnie doskonała i wolna, zamieszkiwała w niebie. Stąd zeszła na świat widzialny, przechodząc różne sfery, a więc gwiazd, księżyca, atmosfery ziemskiej, aż przybyła na ziemię. W wędrówkach swych przyłączyła sobie najpierw myśl, a potem ciało. W sferach eteru dusza otrzymuje tchnienie myśli, a w sferze księżyca, tchnienie życia. Przybywając na ziemię wchodzi w ciało zwierzęcia lub człowieka (Henri de Vibraye, Mitologia. Trzaska, Evert i Michalsk S.A., Warszawa, wyd. około 1930 r.).

Według Adama Schaffa (1913-2006), polskiego filozofa pochodzenia żydowskiego, który był uważany za głównego i oficjalnego ideologa marksizmu, w książce „Marksizm a jednostka ludzka” pisze, że komunizm to „świat ludzi zdolnych do zaspokojenia wszystkich swoich potrzeb materialnych, ludzi doskonałych pod względem fizycznym i umysłowym…”. W tym nowym wspaniałym świecie nie będzie więc ludzi chorych, ułomnych fizyczne i umysłowo, inwalidów, gdyż człowiek będzie doskonały pod „względem fizycznym i umysłowym”.

 

Stanisław Bulza

 

Zdjęcie strona tytułowa:  Opuszczone wsie Beskidu Niskiego – Regetów Wyżny. Foto: magurskiewyprawy.com. / wybór zdj. wg.pco

 

Stanisław Bulza na Facebooku … .

 

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2018.04.18.

Autor: Stanisław Bulza