Brytyjska dominacja nad światem (Część II.)


Przeczytaj:   Część I.

 

Walka o drogi handlowe

 

Początkowo idea religijna islamu nie prowadziła do walki z Zachodem. Jednak bardzo szybko główną rolę zaczęły odgrywać w islamie interesy kupieckie Wschodu. Zrozumieli to kalifowie, jako spadkobiercy siły Wschodu, i dali tym dążeniom wyraz, opierając się na wrogim stosunku do chrześcijańskiego Zachodu. To właśnie tam, na ziemiach dzisiejszego Iraku, na których w czasach przed muzułmańskich doszło do pierwszych starć między Wschodem a Zachodem, a następnie przez całe późniejsze wieki ścierały się interesy Wschodu i Zachodu, nastąpiło ponowne zrozumienie znaczenia tego obszaru. W pierwszym okresie rozpowszechniania się islamu Bliski Wschód nie poniechał swej roli pośrednika między Zachodem i Dalekim Wschodem. Sytuacja ta uległa zmianie, gdy rozpoczęły się wyprawy krzyżowe, które wyniknęły nie tylko z idei religijnej wyzwolenia Palestyny z pod panowania islamskiego, lecz także z dążeń Zachodu do ujęcia w swoje ręce całego handlu wschodniego. Zachód rozumiał, że obszar Azji Mniejszej jest pomostem prowadzącym na Daleki Wschód, więc opanowanie tego obszaru miało dla Zachodu olbrzymie znaczenie. Świadomość ta była wielka u cesarzy rzymskich, u cesarzy chrześcijańsko-bizantyjskich, kalifów muzułmańskich, a następnie obszar ten stał się pożądaniem Zachodu, głównie Anglii, a i współcześnie wskazuje dla Zachodu ich cele polityczne. Pierwsze kolonie chrześcijańskie na Bliskim Wschodzie zostały założone w czasie wojen krzyżowych. Służyły one interesom handlowym, a nie religijnym. Kolonie te nie były niczym innym, jak tylko próbą ekspansji Zachodu w kierunku wschodnim. Jednak podjęta przez Zachód próba podkopania pozycji handlowych władców muzułmańskich nie została uwieńczona sukcesem. Dopiero najazd Mongołów doprowadził do zburzenia państwa kalifów bagdadzkich. Spowodowało to, że państwo to przestało odgrywać rolę pośrednika między Wschodem a Zachodem. W 1258 r. kalifat został przeniesiony z Bagdadu do Kairu. Mongołowie przerwali również szlaki komunikacyjne między Zachodem i Dalekim Wschodem. Również Bałkany były terenem ścierania się interesów państw mocarstwowych. Zachód w pełni zdał sobie sprawę ze znaczenia tego obszaru, kiedy został on podbity i włączony przez tureckiego władcę Osmana I (1259-1326) do powstałego na gruzach państwa mongolskiego imperium osmańskiego. Wtedy to na długie lata zostały przecięte drogi komunikacyjne między Europą a Dalekim Wschodem. (P. Schmitz, „Wszechislam”, przełożył Stanisław Kozicki, Traska Evert i Michalski S.A.).

Napoleon przed Sfinksem (obraz z 1868 r.). Foto: pl.wikipedia.org

W tym czasie rosło znaczenie i bogactwo Republiki Weneckiej, która posiadając dużą flotę morską, pośredniczyła w handlu. Wenecja była najbogatszym miastem ówczesnej Europy. Nowi władcy muzułmańscy rządzący w Stambule utworzyli w Azji Mniejszej barierę, która całkowicie przerwała komunikację między Europą a Dalekim Wschodem. Zachód musiał z konieczności poszukiwać innych szlaków komunikacyjnych. W 1498 r. została odkryta droga morska do Indii koło Przylądka Dobrej Nadziei. Wybrzeże wschodnie Morza Śródziemnego utraciło dawne znaczenie, a świat islamski przestał grać rolę pośrednika handlowego między Wschodem i Zachodem. Również kontakty między Wschodem i Zachodem zostały przerwane na całe wieki.

Ponowne zetknięcie się Wschodu i Zachodu nastąpiło za Napoleona podczas jego wyprawy do Egiptu. Była ona spowodowana zrozumieniem przez Francuzów znaczenia obszaru wschodnio-muzułmańskiego, jako leżącego na drodze z Zachodu na Daleki Wschód. Zrozumienie to stało się decydującym czynnikiem działania politycznego. Francja patrzyła na Egipt jako na pierwszy ważny etap na drodze do Indii, gdzie miała ona nadzieję wymierzenia śmiertelnego ciosu znienawidzonej Anglii. Gdy Napoleon opuścił Egipt, jego program polityczny przejęli Anglicy i nigdy go już nie poniechali. W końcu XVIII w. w Anglii rozpoczęły się przeobrażenia, które dokonały wielkich przemian w stosunkach gospodarczych i społecznych. Anglicy stali się pionierami rewolucji przemysłowej, która stopniowa ogarniała cały świat. Liczne wynalazki i innowacje techniczne uczyniły z przemysłu tekstylnego, metalurgicznego, węglowego, energetycznego, motoryzacyjnego i zbrojeniowego najważniejsze gałęzie gospodarki państwowej na całym świecie. Jednak przemysł potrzebuje ciągle surowców, ale i zbycia wyprodukowanych towarów. Oba te rynki znajdują się na Bliskim i Dalekim Wschodzie. Anglia jako państwo wyspiarskie, by nie wypaść z gry o dominację w Europie, potrafiła dobrze zabezpieczyć swoje interesy.

Etapami w okresie zainicjowanym przez pochód Napoleona na Wschód były następujące wydarzenia: podbicie Afryki północnej, poszerzenie wpływów europejskich na tym obszarze i w Arabii południowej, oraz porozumienie zawarte między Anglią a carską Rosją podpisane w 1907 r., co do wpływów w Persji i w Afganistanie. Z tej gry wypadła Francja, gdyż jej polityka była naiwna, a w stosunku do ludów wschodnich nie była tak elastyczna jak polityka angielska. Anglia była bardzo czujna.

 

 

Naiwność polityki francuskiej

 

Wyspa Perim na zdjęciu satelitarnym. Foto: pl.wikipedia.org

Gdy w 1857 r. postanowiono przekopanie kanału Sueskiego, rząd francuski wysłał dookoła Afryki na wyspę Perim kilka statków wojennych pod dowództwem admirała, z zadaniem zajęcia wyspy, która była bramą do Morza Czerwonego, by na niej założyć stację węglową dla statków francuskich. Po czterotygodniowej podróży admirał wylądował w Adenie, gdzie na przystani przyjął go osobiście angielski rezydent, który zaprosił go na bal jego oficerów. Około północy admirał przypomniał sobie cel swojej misji i postanowił opuścić zabawę. Zapytany przez pewną kobietę, dlaczego się tak spieszy, był tak naiwny, że wyznał jej prawdę. Kobieta ta poprosiła go o zatańczenie jeszcze jednego kawałka, i admirał pozostał wierny tradycjom francuskiej uprzejmości. Następnego dnia, gdy przybył z flotą na wyspę Perim, zastał tam już angielską kanonierkę i porucznika, który przed chwilą wciągnął na maszt flagę Wielkiej Brytanii. Oczywiście kobieta ta zdołała uprzedzić angielskiego rezydenta, a ten natychmiast wydał odpowiednie rozkazy zajęcia wyspy Perim. Obsadzenie w 1839 r. Adenu i w 1857 r. wyspy Perim przez wojska angielskie oraz uzależnienie od Anglii południowych wybrzeży Arabii było zabezpieczeniem interesów angielskich.

Zejście na ląd Ferdinanda De Lessepsa w Aleksandrii w Egipcie. Ferdinand. Created by Henri, published on L’Illustration, Journal Universel, Paris, 1858. Foto: shutterstock.com/pl

W kwietniu 1859 r. Ferdynand de Lesseps, po uprzednim uzyskaniu od Egiptu koncesji, zaczął budowę Kanału Sueskiego, a już 17 listopada 1869 r. nastąpiło jego uroczyste otwarcie. W ten sposób zostało ustalone ostatecznie znaczenie polityczne Egiptu. Zrozumieli to od razu Anglicy. Gdy Francuzom, którzy podjęli się budowy tego kanału, chodziło głównie o stworzenie matematycznie najkrótszego szlaku komunikacyjnego do Indii, w Londynie szybko oceniono strategiczne znaczenie Egiptu. Po wykupieniu akcji przez ówczesnego premiera Anglii Benjamina Disraelego, kanał od 1882 znalazł się pod pełną kontrolą Wielkiej Brytanii, mając dla niej strategiczno-wojskowe znaczenie w skali światowej. Anglia zajęła go wojskowo pod okiem marynarzy floty wojennej francuskiej. Wcześniej, gdyż już w 1704 r. Anglia zabrała Gibraltar Hiszpanii. Odtąd Gibraltar stał się najsłynniejszą fortecą angielskiego imperium. Hiszpania wielokrotnie starała się go odebrać, lecz bezskutecznie. Ostatni raz w 1782 r., gdy angielscy kanonierzy ostrzeliwali oblegających Hiszpanów i Francuzów rozpalonymi do czerwoności kulami. W 1969 r. Gibraltar otrzymał ograniczoną samorządność. Na czele administracji stoi gubernator, który jest mianowany przez królową angielską.

Ferdinand Marie de Lesseps. Foto: theesotericcuriosa.blogspot.com

 

 

Pierwsza porażka Anglii

 

W XX w. interesy angielskie na Bliskim Wschodzie zostały poważnie zagrożone przez bolszewicką Rosję. Jednak do przeprowadzenia komunistycznej rewolucji, takiej jakiej chcieli bolszewicy, nie było warunków na Wschodzie. Państwa wschodnie były zacofane gospodarczo i nie było w nich materiału ludzkiego do wszczęcia rewolucji. Przywódcy rewolucji narodowych, jakie odbywały się wówczas na Wschodzie (rozpad imperium osmańskiego), i którym Moskwa przychodziła z pomocą, jeszcze mniej byli skłonni do uznania haseł komunistycznych niż masy, które żyły tradycyjnie religią islamską. Ruchy narodowe oczekiwały od Rosji broni, pomocy zbrojnej oraz dyplomatycznej. Rosja im to wszystko dostarczała.

Duża pomoc bolszewicka ujawniła się w Afganistanie, który był całkowicie uzależniony od wpływów angielskich. Przez Afganistan prowadzą stare szlaki komunikacyjne do Indii. Pozycja Anglii w Afganistanie została mocno zachwiana. Do Afganistanu napływała broń z Rosji. W 1919 r. rozpoczęły się walki na pograniczu afgańsko-indyjskim. Wojska angielskie zmęczone wojną europejską, nie działały sprawnie. Anglia zdecydowała się na ustępstwa i 8 sierpnia 1919 r. zawarła pokój w Rawalpindi. Była to pierwsza klęska dyplomatyczna Anglii na muzułmańskim Wschodzie. Umowę pokojową uzupełniał traktat zawarty w Kabulu w 1921 r. na podstawie którego Afganistan wyzwolił się całkowicie spod opieki angielskiej. Moskwa triumfowała. W lutym 1921 r. w Moskwie został zawarty traktat afgańsko-rosyjski, w którym strony zobowiązywały się nie zawierać z nikim umowy, która by była zwrócona przeciwko jednej z układających się stron. W umowie Rosja gotowa była oddać Afganistowi okręgi nadgraniczne, które za czasów carskich należały do Rosji. Afganistan ze swej strony zobowiązał się do przeorientowania całej sieci komunikacyjnej w kierunku północnym i związanie swych dróg z siecią komunikacyjną światowa nie przez Indie, lecz przez Rosję. Moskwa jednak nie osiągnęła swego głównego celu, a mianowicie wywołanie w Afganistanie rewolucji komunistycznej. Jednak państwo to stało się terenem działań komunistycznych. Propaganda komunistyczna w Indiach kierowana była z Kabulu (P. Schmitz, „Wszechislam”, przełożył Stanisław Kozicki, Traska Evert i Michalski S.A.).

Trzy wojny angielsko-afgańskie udowodniły Anglii, że kontrola nad tym wydawałoby się słabym państwem wcale nie jest celem łatwym do osiągnięcia. Kiedy w 1979 r. w Afganistanie upadał rząd proradziecki, wkroczyły tam wojska radzieckie. Przeciwnikami ich byli partyzanci, tak zwani modżahedini, czyli obrońcy islamu. Byli oni wyposażeni w broń amerykańską, a między innymi w pociski rakietowe ziemia-powietrze, które umożliwiały walkę z radzieckimi śmigłowcami szturmowymi. Konflikt w Afganistanie kosztował Rosję olbrzymie sumy i kosztował życie wielu radzieckich żołnierzy. W 1988 r. Gorbaczow podpisał porozumienie pokojowe, które w gruncie rzeczy było aktem kapitulacji. Ewakuacja wojsk radzieckich została zakończona w lutym 1989 r. Rządy w Afganistanie objęli modżahedini, którzy zostali w 2002 r. obaleni przez Amerykanów.

Wypadki w 1919 r. w Afganistanie i innych nowopowstających państwach wschodnich pozwoliły Anglii ocenić należycie niebezpieczeństwo, jakim dla interesów angielskich stawała się polityka rosyjska na Bliskim Wschodzie. Anglia dość szybko znalazła wyjście w postaci układu handlowego rosyjsko-angielskiego, którego znaczenie polegało nie tylko na ułożeniu stosunków handlowych, jak to widać od razu z pierwszego ustępu tego układu, który brzmiał następująco: „Obydwie układające się strony powstrzymują się od wrogiego zachowania się wobec siebie oraz od prowadzenia poza swymi granicami jakiejkolwiek propagandy bezpośredniej lub też pośredniej przeciw interesom Wielkiej Brytanii, względnie Republiki Sowieckiej, że w szczególności rząd sowiecki wyrzeka się wszelkich prób podburzania do jakiejkolwiek akcji przeciw interesom Wielkiej Brytanii w Indiach i Azji Przedniej”.

Anglia spostrzegła niebezpieczeństwo działań Rosji prowadzonych na terenie azjatyckim przeciw wpływom państw europejskich, a w szczególności przeciw wpływom angielskim, i dążyła przez układy, które miały wiązać Rosję, by zapobiec rozszerzaniu się tych wpływów. Z działalnością Rosji na Wschodzie spotkała się Anglia po raz pierwszy w Afganistanie, gdzie musiała dobrowolnie wyrzec się protektoratu nad tym państwem. Pokój zawarty w Rawalpindi był pierwszym zwycięstwem, jakie muzułmanie odnieśli przy pomocy Rosji nad Anglią.

Imperializm angielski był w przeprowadzaniu swych planów bardziej kompromisowy i elastyczny niż francuski. Przednią strażą polityki angielskiej byli kupcy. Ideałem angielskiej polityki kolonialnej było zawsze, by w państwach, które były pod jej opieką, ludność brała udział w zarządzaniu swoimi sprawami, zgodnie z pojęciami angielskimi o samorządzie. Uzależnienie państwa przez Anglię następowało stopniowo, przy tym równolegle z dawaniem większych swobód i praw ludności, szło wiązanie go różnymi węzłami, które wynikały z narastania wspólności interesów. Aneksja i opieka zostały zastąpione przez porozumienia, przez uzgadnianie interesów, przez współpracę.

 

Kolej bagdadzka źródłem wybuchu I Wojny Światowej

Pod koniec XIX w. obok Anglii, Francji i Rosji, które dążyły do zwiększenia swych posiadłości, wywierały wpływy na obszarze zamieszkałym przez wyznawców islamu, lub też ze względów politycznych usiłowały nawiązać stosunki polityczne i gospodarcze, pojawili się Niemcy. W 1888 r. Turcja otrzymała połączenie kolejowe z Europą. Była to pierwsza część wielkiej drogi kontynentalnej, która stała się własnością Banku Niemieckiego. Była to kolej trans bałkańska. W traktacie berlińskim było postanowienie, które nakładało na państwa, przez które kolej przechodziła, zobowiązania dalszej budowy aż do połączenia z siecią kolei europejskich. Do tego czasu system dróg morskich Anglii, które prowadziły przez Kanał Sueski, i system dróg lądowych Niemiec, które prowadziły przez Bałkany, szły równolegle. Z chwilą jednak, gdy Niemcy rozpoczęły budowę kolei bagdadzkiej, te dwa systemy skrzyżowały się i zaczęły się sobie przeciwstawiać. Biegły one wprawdzie z dala od siebie, lecz ostateczny cel miały ten sam: włączenie Bliskiego Wschodu, jako ogniwa pośredniczącego w wielką sieć komunikacyjną. Kolej bagdadzka miała przecinać pola naftowe historycznej Mezopotamii i podchodziła bardzo blisko do angielskich koncesji naftowych w południowo-zachodniej Persji. Anglia dość szybko poruszyła wszystkie sprężyny i zużytkowała wszystkie swe wpływy na Wysoką Portę, by przeszkodzić w ukończeniu drogi lądowej, która łączyła Europę Środkową z Indiami i Dalekim Wschodem. Bank Niemiecki rozpoczął budowę kolei, rozpoczynając od Bagdadu. W chwili wybuchu I Wojny Światowej została wykończona budowa 60 km odcinka kolei na północ od Bagdadu. Rozpoczęcie działań wojennych w Mezopotamii przerwało dalsze prace przy budowie kolei. Anglicy zajęli Bagdad (P. Schmitz, „Wszechislam”, przełożył Stanisław Kozicki, Traska Evert i Michalski S.A.)

Budowa kolei w Iraku. Foto: stalagmit.szkolanawigatorow.pl

Tak więc przeciwstawienie się tych dwóch dróg komunikacji światowej w chwili rozpoczęcia budowy kolei bagdadzkiej doprowadziło do wybuchu I Wojny Światowej. Droga lądowa niemiecka stała się przyczyną konfliktu nie tylko Niemców z Anglią, gdyż ujawnienie postanowienia budowy kolei bagdadzkiej wzbudziło również zaniepokojenie Rosji, gdyż końcowym punktem, do którego zmierzała ekspansja rosyjska z północy, była właśnie Zatoka Perska. Kolej ta zaalarmowała również Francję, która posiadała poważne wpływy w północnej Syrii i Cylicji tj. w starożytnej części Azji Mniejszej między Morzem Śródziemnym a górami Tauros.

Oficjalnie podaje się, że przyczyną wybuchu I Wojny Światowej był zamach w Sarajewie, gdzie 28 czerwca 1914 r. arcyksiążę Ferdynand i jego żona zostali zastrzeleni przez serbskiego rewolucjonistę, Gavrilo Principa, agenta angielskiego. Oburzone Austro-Węgry oskarżyły Serbię o przeprowadzenie zamachu, i 28 lipca najechały na nią. W obronie Serbom przyszła Rosja, która dwa dni później zmobilizowała 1,2 mln żołnierzy. Niemcy zaostrzyły konflikt stawiając Rosji 24-godzinne ultimatum wycofania się z Serbii. Rosja ultimatum odrzuciła i Niemcy 1 sierpnia wypowiedziały jej wojnę. Francja była sprzymierzeńcem Rosji, więc 3 sierpnia Niemcy i jej wypowiedziały wojnę. Niemcy powzięły decyzję pokonania Francji, zanim Rosja będzie gotowa do wojny. Belgia nie udzieliła zgody Niemcom na przejście przez swoje terytorium, więc armia niemiecka wtargnęła na nie siłą. Wielka Brytania była poręczycielką belgijskiej neutralności i w tym samym dniu wypowiedziała wojnę Niemcom. Kulisy zamachu w Sarajewie nie zostały nigdy wyjaśnione.

Niemcy od początku wyrażali wielkie zainteresowanie państwami bałkańskimi i Bliskim Wschodem, by przebić się na Daleki Wschód. Wykończenie kolei bagdadzkiej przypadło na okres wzrastania gospodarczego Niemiec. Tylko jedna kolej służyła interesom własnym Turcji, jako wielkiego mocarstwa. Była to kolej w Hedżazie. Została ona wybudowana w latach 1901-1908 i była sfinansowana bez pomocy kapitału obcego. Doprowadzono ją tylko do Medyny, a następnie miała połączyć Mekkę i jej port Dźidda z Konstantynopolem, lecz wyczerpały się fundusze. Kolej ta została nie wykończona, gdyż Anglicy niechętnie widzieli połączenie Konstantynopola z wybrzeżem Morza Czerwonego i ciągle wywoływali przeszkody. W czasie I Wojny Światowej Anglicy zniszczyli południowy odcinek tej kolei. Po rozpadnięciu się Turcji straciła ona swe poprzednie polityczne znaczenie.

Układ angielsko-francuski z 1916 r., który nosi nazwę od tych, co go zawarli Sykes-Picot dowodzi, że Anglicy uważali drogę kontynentalną za wielkie niebezpieczeństwo dla swej drogi morskiej przez Kanał Sueski. W układzie tym Anglia i Francja ustaliły podział Azji Przedniej, do której należą państwa, które z europejskiego punktu widzenia znajdują się w przedniej części Azji. W tym układzie znajdowały się postanowienia, że kolej bagdadzka nie będzie nigdy wykończona, oraz że połączenie części północnej i południowej nie może być wykonane pod żadnym warunkiem.

Układ Sykes-Picot, w swoich założeniach, dzieli Bliski Wschód na pięć stref:

strefę administrowaną bezpośrednio przez Francję, utworzoną przez Liban, rejon Adany (Cylicję)) i wybrzeże syryjsko-libańskie; strefę zależną bezpośrednio od Wielkiej Brytanii, utworzoną przez Dolną Mezopotamię; strefę A, złożoną z dzisiejszej Syrii i rejonu Mosulu, w której uznaje się suwerenność arabską, ale która znajdowałaby się pod protekcją Francji; strefę B, rozciągającą się od granicy z Egiptem aż po Irak, również obiecaną niezależnemu państwu arabskiemu lub konfederacji państw arabskich, ale będącą pod protekcją Wielkiej Brytanii; strefę złożoną z terytorium palestyńskiego od Morza Sródziemnego aż po Jordanię, która znajdowałaby się pod kontrolą międzynarodową, z wyjątkiem portów w Hajfie i Akce, przeznaczonych dla Wielkiej Brytanii.

Pierwsza naruszyła postanowienia traktatu Francja. Gdy w 1921 r. uzyskała ona terytorium w Syrii północnej, wówczas przystąpiła do budowy linii kolei bagdadzkiej wzdłuż nowej syryjsko-tureckiej granicy. Wówczas Anglia, będąc w posiadaniu mandatu opiekowania się Irakiem, spowodowała skasowanie linii kolejowej na północ od miasta Beidżi, powołując się na to, że linia ta nie dawała żadnego dochodu. W następnych latach Anglia zrzekła się mandatu, a Irak stał się państwem niepodległym. Gdy nastąpiło połączenie Bagdadu z Tel Koczek, stacją końcową kolei trans anatolijskiej, wówczas została wykończona droga lądowa łącząca Europę Środkową z Zatoką Perską i Dalekim Wschodem.

Celem polityki angielskiej na Bliskim Wschodzie było stworzenie pomostu prowadzącego od Morza Śródziemnego do Indii. Dyplomacja angielska pracowała wytrwale i konsekwentnie od czasu, gdy królowa Wiktoria przyjęła tytuł cesarzowej Indii, to jest od 1874 r. To właśnie w związku z tą polityka została dokonana akcja angielska przeciw niemieckim planom budowy kolei bagdadzkiej. Polityka angielska osiągnęła swój cel dopiero w czasie I Wojny Światowej, po rozbiciu państwa tureckiego, i po pozyskaniu Arabów, którym obiecano niezależność państw przez nich zamieszkanych w zamian za oderwanie się od Turcji. Gdy te plany zostały urzeczywistnione zaczęto stosować samochody i samoloty jako środki przezwyciężające trudności komunikacyjne na Pustyni Syryjskiej. Była to trzecia droga komunikacji światowej. Niemcy pozostały w tyle. Dawne projekty „wszechbrytyjskiej” sieci kolejowej zostały przez Anglię zaniechane. W 1937 r. rząd angielski postanowił zbudować asfaltową autostradę z Palestyny do Bagdadu. W 1923 r. istniała już utworzona przez Anglików regularna komunikacja samochodowa między Damaszkiem a Bagdadem.

Sektor północno-afrykański świata muzułmańskiego, który przed zastosowaniem komunikacji lotniczej i samochodowej miał początkowo tylko znaczenie jako wybrzeże, jest obecnie pomostem prowadzącym do Afryki południowej. Na wskutek zetknięcia się z Zachodem i włączenia w sieć komunikacji światowej, obszar ten zamieszkały przez ludy muzułmańskie nabrał nowego znaczenia, i stał się przedmiotem pożądania i nacisku zarówno dla Anglików, Francuzów, Rosjan i Niemców, a przed wybuchem II Wojny Światowej również dla Włochów, rządzonych przez Mussoliniego.

Oryginalna mapa umowy Sykes-Picot 1916. Foto: pl.wikipedia.org

W 1937 r. David Lloyd George (1863-1945), brytyjski polityk i mąż stanu, premier Wielkiej Brytanii w latach 1916-1922 i minister wojny w 1916 r., dawny Wysoki Komisarz angielski w Egipcie, w jednym z meczetów islamskich w Londynie wygłosił przemówienie o znaczeniu i skrzepnięciu islamu, w którym między innymi powiedział: „Sądzę, że Imperium Brytyjskie nie mogłoby istnieć bez poparcia muzułmanów w całym świecie. W moim przekonaniu jest islam przez swą zwartość jedną z sił istotnych współczesnej ludzkości. I będę zawsze robił wszystko, co leży w zakresie mojej możliwości, by Anglia utrzymywała wszędzie na świecie dobre stosunki z islamem” (P. Schmitz, „Wszechislam”, przełożył Stanisław Kozicki, Traska Evert i Michalski S.A.)

George Lloyd należał do grupy najskrajniejszych konserwatystów, więc słowa jego wywołały powszechne zdziwienie. Gdy w 1916 r. stanął na czele rządu angielskiego i rady wojennej to swą energią i wytrwałością przyczynił się do złamania Niemiec, ale na konferencji wersalskiej występował w ich obronie. Wielokrotnie występował ostro przeciw Polsce.

 

 

David Lloyd George krytycznie wobec kwestii polskiej

 

Był przeciwnikiem utworzenia silnej Polski i oddania Polakom Górnego Śląska (uważał, że „przekazać Polakom śląski przemysł to tak, jakby dać małpie zegarek”), pomysłodawcą plebiscytów w okręgach olsztyńskim i kwidzyńskim w Prusach Wschodnich. Był przeciwny nadmiernemu osłabieniu pokonanych Niemiec oraz sprzeciwiał się roszczeniom Polski w sprawie jej zachodnich i północnych granic. 25 marca 1919 sporządził memoriał, w którym odrzucił pierwszą koncepcję przebiegu korytarza przez Pomorze Gdańskie i sprzeciwiał się włączeniu do Polski Gdańska, do czego przekonał prezydenta Woodrowa Wilsona. Stwierdził: „ Jeśli damy Polsce Gdańsk, Niemcy nie podpiszą takiego traktatu, a jeśli nie podpiszą, to cała nasza praca tu pójdzie na marne”. Wbrew pierwotnym planom włączenia Górnego Śląska do Polski, Lloyd George zaproponował przeprowadzenie tam plebiscytu, który w efekcie doprowadził do wybuchu III Powstania śląskiego.

David Lloyd George. Foto: pl.wikipedia.org/

Profesor Andrzej Nowak w książce „Pierwsza Zdrada Zachodu” zauważa, że polityka appeasement (polityka ustępstw) po raz pierwszy znalazła zastosowanie już w 1920 r. w stosunku do Polski. Kiedy Polacy walczyli z bolszewikami, brytyjski premier układał się z nimi i chciał zaspokoić ich żądania, oferując nie swoje ziemie. W obliczu sowieckiej nawały w sierpniu 1920 r., kiedy wszyscy postawili krzyżyk na Polsce – bohatersko broniącej swojej niepodległości przed zmorą komunizmu, Lloyd George wysyłał Polsce ponaglające „rady”, żeby przyjęła „rozsądne” żądania bolszewików, które de facto oznaczały sowietyzację Polski. Uważał, że to najlepszy pomysł na uratowanie światowego pokoju – podanie na tacy Sowietom niepodległej Polski (https://opinie.wp.pl/premier-wielkiej-brytanii-david-lloyd-george-chcial-oddac-polske-leninowi-6126040339691649a).

17 września 1939 r. wojska sowieckie dokonują agresji na Polskę. Wkroczenie Armii Czerwonej na wschodnie tereny Polski przesądza o losach Państwa i Narodu Polskiego. Zgodnie z zawartymi sojuszami Polska liczyła na pomoc i natychmiastowe wszczęcie wojny przez Francję i Anglię. Nie podjęły one jednak oczekiwanej ofensywy, bowiem ich dyplomacja prowadziła grę na zwłokę.

David Lloyd George we wrześniu 1939 r. utrzymywał, że wtargniecie Rosji sowieckiej do Polski miało charakter pokojowy. Opublikował artykuł w „Sunday Expres”, w którym stwierdzał, ze interwencja sowiecka nastąpiła już po rozpadzie państwowości polskiej. Tereny wschodnie nie są zamieszkałe przez Polaków i zostały zajęte przez Polskę wbrew stanowisku aliantów. Fragment artykułu: „Jest chyba jasne dla każdego, że Rosja nie mobilizowałaby 4 milionowej armii po to tylko, aby umożliwić Niemcom przełamanie polskiego oporu. Jest faktem, że ta ogromna siła jest skierowana nie przeciwko Polsce, lecz Przeciwko Niemcom”. Na posiedzeniu Izby Gmin jeden z posłów stwierdził wprost, że wkroczenie Rosjan do Polski ma na celu odgrodzenie Ukrainy i Bałkanów od Niemców.

 

 

Syjonizm

 

Theodor Herzl w Bazylei, 1897 rok. Foto: pl.wikipedia.org/

Ruch syjonistyczny powstał pod koniec XIX w. i został on zorganizowany przez Teodora Herzla (1860-1904). W początkowej fazie powstania zmierzał do odrodzenia narodowości żydowskiej. Na kongresie syjonistycznym zorganizowanym w 1897 r. w Bazylei postanowiono, że głównym jego celem ma być stworzenie ośrodka żydowskiego w Palestynie. Wcześniej, gdyż w 1896 r. Teodor Herzl, który działał we Wiedniu, doszedł do przekonania, że Żydzi mogą być naprawdę wolni tylko we własnym kraju. Stanął on na czele ruchu syjonistycznego, który za zadanie postawił sobie doprowadzenie do odrodzenia państwa Izrael na biblijnych terenach Palestyny. W 1896 r. opublikował on swój projekt utworzenia państwa żydowskiego w Palestynie, a w 1897 r. na kongresie syjonistów w Bazylei Żydzi stworzyli uniwersytet hebrajski i szereg związków gospodarczych i kulturalnych, wzbudzając tym silny opór ze strony Arabów. Herzl w piśmie „Der Judenstaat” domagał się niezależnego państwa w Palestynie i międzynarodową porękę zabezpieczenia tego państwa. Anglicy przyrzekli swoje poparcie dla tych projektów i w 1917 r. została przyjęta przez rząd tzw. Deklaracja Balfoura. Syjonizm jest to reakcyjna szowinistyczna polityka i ideologia. Zrodził się pod koniec XIX wieku. Wysunął on hasło utworzenia w Palestynie państwa żydowskiego i przesiedlenia tam wszystkich Żydów. Cechy charakterystyczne syjonizmu to szowinizm walczący, rasizm, wrogość do Rosji, antypolonizm. Najwyższym organem jest Światowa Organizacja Syjonistyczna, utworzona w 1897 roku.

Centra kierownicze syjonizmu znajdują się w Izraelu, gdzie jest on doktryną państwową, a także w USA. Wyjątkowo najmocniejsza grupa lobbująca w Kongresie Amerykańskim to Amerykańsko – Izraelski Komitet ds. Stosunków Międzynarodowych (AIPAC The American Israel Public Affairs Commitee) (http://docplayer.pl/11610762-Swieta-rus-przeciwko-chazarii-cz-1.html#show_full_text).

 

 

Palestyna – bufor angielski

 

Wiadomą sprawą jest, że Niemcy podczas II Wojny Światowej zamierzały wymierzyć śmiertelny cios znienawidzonej przez nich Anglii. Jednak polityka niemiecka w okresie międzywojennym, przez wywołanie antysemityzmu na swoim terytorium, dopomogła w gruncie rzeczy Anglii. W umowie Sykes – Picot z 1916 r. Francja i Anglia zgodziły się na umiędzynarodowienie Palestyny. W zamiarze Anglii było odwrócenie uwagi Francji od tego terytorium, i skierowanie jej aspiracji na Syrię. Okazało się bowiem, że Anglia interpretowała to umiędzynarodowienie Palestyny w sposób dla siebie korzystny, gdyż rozumiała, że to ona będzie się opiekować Palestyną. W 1918 r. imperium osmańskie się rozpadło, a kontrolę nad obszarami Bliskiego Wschodu przejęły, z ramienia Ligi Narodów, Francja i Anglia. Na swoich terytoriach mandatowych Anglicy utworzyli dwa państwa arabskie: Transjordanię (dzisiejsza Jordania) i Irak. Anglia zachowała również zwierzchnictwo nad Palestyną. Po zakończeniu I wojny światowej odbywa się Konferencja Wersalska, na której Izrael zostaje uznany jako ojczyzna Żydów. Anglii dano kontrolę nad Palestyną. W tym czasie tylko 1 proc. ludności Palestyny stanowili Żydzi. Alfred Milner, który w 1916 r. wszedł w skład koalicyjnego gabinetu Lloyda George’a jako minister bez teki, wcześniej oświadczył, że „mylą się Arabowie, jeśli sądzą, że Palestyna pozostanie arabska”.

Arthur Balfour, brytyjski polityk, jeden z przywódców Partii Konserwatywnej, premier Wielkiej Brytanii w latach 1902–1905, twórca Brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Foto: pl.wikipedia.org/

Rok wcześniej, 2 listopada 1917 r. Arthur Balfour (1848-1930), minister spraw zagranicznych Anglii, prezydent tajnej angielskiej rady, wydał deklarację w sprawie utworzenia narodowej siedziby dla Żydów w Palestynie. Inicjatorami tej deklaracji byli: lord Rothschild i Arthur Balfour (Stowarzyszenie „Okrągły Stół”).

19 kwietnia 1920 roku zebrała się w San Remo „Naczelna Rada Koalicji”. Wielką Brytanię reprezentował George Curzon. Francję reprezentował Milleard. Obydwa państwa zgodziły się na realizację deklarację Balfoura z 1917 roku. Celem wspólnego działania miało być stworzenie dla Żydów siedziby narodowej w Palestynie, przy czym miały być zagwarantowane wszystkie prawa religijne i obywatelskie Arabów. Umowa ta została włączona do traktatu pokojowego z Turcją. Anglia od razu zapowiedziała pomoc w realizacji tej idei.

Już w 1918 r. zaczęli przybywać do Palestyny działacze syjonistyczni. Przez wprowadzenie Żydów do gry między Anglią a Arabami utworzono bufor między walczącymi stronami. Bufor ten był użytkowany przez politykę angielską zależnie od nacisku arabskiego w Palestynie, i tak jest do dzisiaj. Tak więc fala antysemityzmu, która przetoczyła się przez Niemcy w latach 30 przysłużyła się polityce angielskiej, gdyż Żydzi zaczęli emigrować między innymi do Palestyny. W pierwszych latach po I Wojnie Światowej emigracja Żydów do Palestyny była nieliczna. Do 1930 r. nie przyjeżdżało do Palestyny więcej niż 7 tys. Żydów rocznie. W 1932 r. przyjechało do Palestyny 9,5 tys. Żydów. W roku 1933 naliczono ich 32 tys., w roku następnym ponad 42 tys., a w 1935 r. okrągłe 62 tys. W następnych latach po 30 tys. rocznie. Polityka angielska w Palestynie swój cel osiągnęła. Wziąwszy za podstawę deklarację Balfoura osadzono prawie pół miliona Żydów w miejscu, które miało dla Anglii ogromne znaczenie strategiczne. Londynowi chodziło głównie o to, by w razie nie udania się planów opanowania pomostu między Morzem Śródziemnym a Zatoką Perską utrzymać Palestynę, jako najważniejszy punkt na całym obszarze zamieszkałym przez Arabów.

Lew Kamieniew był jednym z najbliższych współpracowników Lenina. Nie może zatem dziwić, że to właśnie jemu przypadły negocjacje z Brytyjczykami. Na zdjęciu wykonanym w maju 1919 r. od lewej: Lew Trocki, Włodzimierz Lenin i Kamieniew (źródło: domena publiczna). Foto: ciekawostkihistoryczne.pl/

Po I Wojnie Światowej na Palestynę patrzyła również Rosja, jako na dobrą odskocznię dla akcji rewolucyjnej w sąsiednich państwach muzułmańskich. W Palestynie istniał już wtedy poważny zatarg między Arabami a Żydami, który ułatwiać miał wszelką działalność rewolucyjną. Dopóki żydowska część Palestyny była gospodarczo słaba, to zatargi między Arabami a Żydami nie były ostre. Położenie się zmieniło, gdy w Palestynie zjawili się w większej ilości bogaci Żydzi. Do napięcia narodowego przyłączyło się napięcie gospodarcze. Od tego czasu agenci rosyjscy zaczęli werbować zwolenników także wśród ludności arabskiej. Napotykali jednak na dawne trudności. Agitatorzy nie mieli o co się zaczepić, gdyż nawet najbiedniejszy Arab jest głęboko religijny. Zaostrzenie się konfliktu arabsko-żydowskiego dawało agentom bolszewickim dobrą podstawę dla ich działalności. W Palestynie wytrwale dążyli oni do pozyskania zwolenników wśród Żydów i Arabów. Z polecenia Moskwy Żyd Szeleśnik założył partię komunistyczną pod nazwą „Palestine Comunist Party”. Lecz Arabowie i Żydzi, którzy do niej należeli, mieli odrębne organizacje. Do Żydów szli agitatorzy z hasłami społecznymi, a do Arabów z hasłami narodowymi. Ilość członków partii była niewielka, lecz członkowie tej partii byli bardzo czynni, dlatego Rosja posiadała duże wpływy w Palestynie i nie tylko. Przez długi czas Anglia i Francja były zupełnie bierne wobec agitacji komunistycznej. Dopiero w 1937 r. Anglicy przekonali się, że agitacja ta na Wschodzie jest bardzo niebezpieczna i razem z Francją podjęli energiczne przeciwdziałanie (P. Schmitz, „Wszechislam”, przełożył Stanisław Kozicki, Traska Evert i Michalski S.A.).

Po II Wojnie Światowej Anglicy starali się już ograniczyć imigrację żydowską, co spotkało się z ostrą reakcją organizacji syjonistycznych. Anglicy ostrzeliwali i zawracali całe statki bezdomnych Żydów, którzy ledwie co uszli z życiem z niemieckich obozów zagłady. Zgodnie z rezolucją ONZ z 1947 r. Palestyna miała być podzielona na dwa państwa, które miały być połączone unią gospodarczą. Jednak projekt ten został tylko częściowo zrealizowany, i do dzisiaj trwają starcia między Żydami a Palestyńczykami.

Z około czterdziestu osób, które podpisały Deklarację Niepodległości Izraela, tylko dwie osoby należały do grupy sefardyjskiej: Saadia Kobashi z Jemenu oraz Bekchor-Shalom Shitret urodzony w Tyberiadzie. Reszta pochodziła głównie z terenów (dawnego) Imperium Rosyjskiego. Wśród tzw. Ojców Założycieli Izraela, których portrety widnieją w licznych miejscach publicznych tudzież na banknotach izraelskich, odnajdujemy tylko Aszkenazyjczyków, jak Teodora Herzla, Dawida Ben-Guriona czy Chaima Weizmanna. Prof. Czekanowski (1882-1965), antropolog i etnolog , w książce „Człowiek w czasie i przestrzeni” pisał, że to „K. Vogi zidentyfikował gałąź sefardyjską z Semitami, a aszkenazyjską uważał za konsekwencję współżycia Żydów z ludami aryjskimi”. Aszkenazajczyzy nie są Semitami i nie są Judejczykami.

Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych

 

Trzy potężne odgałęzienia „Okrągłego Stołu” to: Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych (RIIA), zorganizowany w 1919 r.; i zorganizowana w tym samym czasie Rada Stosunków Miedzynarodowych (CFR), z siedzibą w Nowym Jorku; oraz Instytut Stosunków Pacyficznych (IPR), zorganizowany w 1925 r.

Po śmierci lorda Alfreda Milnera w 1925 r., współzałożyciela „Okrągłego Stołu” przywódcą tego stowarzyszenia został Lionel George Curtis (1872-1955), brytyjski urzędnik i pisarz. Urząd ten sprawował do swojej śmierci, czyli do 1955 r. Opowiadał się za federalizmem imperium brytyjskiego, a pod koniec życia za angielskim rządem światowym. Jego pisma wpływały na ewolucję Wspólnoty Narodów. Curtis urodził się w Coddington, Herefordshire w 1872 roku, najmłodszy z czwórki dzieci anglikańskiego rektora. Uczył się w Haileybury College, a następnie w New College w Oksfordzie, gdzie studiował prawo. Walczył w Drugiej Wojnie Burskiej, i służył jako sekretarz Lorda Milnera (stanowisko, które zajmował także powieściopisarz przygodowy John Buchan), gdzie poświęcił się pracy na rzecz zjednoczenia Południowej Afryki. Jego doświadczenia doprowadziły go do konceptualizacji jego wersji federalnego rządu światowego, która stała się jego życiową pracą. W dążeniu do tego celu założył w1910 r. kwartalnik „Okrągły Stół”. W 1912 r. został powołany na wykładowcę historii kolonialnej na Uniwersytecie w Oksfordzie i Fellow of All Souls College. W 1919 r. Curtis przewodził delegacji brytyjskich i amerykańskich ekspertów do zorganizowania Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych podczas Konferencji Pokojowej w Paryżu. W 1947 r. Curtis został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla; w 1949 r. został mianowany Towarzyszem Honorowym w trzydziestą rocznicę założenia Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (Chatham House).

Chatham House. Foto: pl.wikipedia.org

W czasie paryskiej konferencji pokojowej i w niespełna sześć miesięcy po zakończeniu I wojny światowej przedstawiciele głównych międzynarodowych grup bankowych spotkali się 19 maja 1919 r. w hotelu Majestic w Paryżu we Francji. We wszystkich ważnych finansowo państwach utworzono banki centralne, a gdy zaprowadzono w Rosji totalitaryzm, podjęto decyzję w sprawie następnych ważnych kroków w kierunku realizacji Nowego Porządku Świata. Grupa zgodziła się na utworzenie Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych oraz Rady Stosunków Międzynarodowych. Zamaskowane w ten sposób towarzystwa tajne mogły pracować niepostrzeżenie. Udział w założeniu tych dwóch tworów miał Edward Mandell House, agent Rothschilda.

Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych został założony na spotkaniu zwołanym przez Lionela Curtisa. Wzięli w nim udział amerykańscy i brytyjscy delegaci na Konferencję Pokojową w Paryżu w dniu 19 maja 1919 r. Curtis był od dawna zwolennikiem badań naukowych nad sprawami międzynarodowymi i po konferencji pokojowej argumentował, że metoda analizy eksperckiej i debaty powinna być kontynuowana. Lionel Curtis walnie przyczynił się do powstania Chatham House.

Ostatecznie brytyjscy i amerykańscy delegaci utworzyli dwa odrębne instytuty: Brytyjczycy Chatham House z siedzibą w Londynie, a Amerykanie Radę Stosunków Międzynarodowych z siedzibą w Nowym Jorku.

Brytyjski Instytut Spraw Międzynarodowych odbył swoje inauguracyjne spotkanie pod przewodnictwem lorda Roberta Cecila 5 lipca 1920 r. W tym czasie były minister spraw zagranicznych Viscount Edward Grey opracował deklarację założycielską instytutu.

Ci dwaj, wraz z Arthurem J. Balfour i Johnem R. Clynesem, zostali pierwszymi prezesami Instytutu, a Curtis i G. M. Gathorne-Hardy mianowali Sekretarzami Honorowymi. W 1922 r., gdy liczba członków Instytutu wzrosła, potrzebna była większa i bardziej praktyczna przestrzeń, a Instytut uzyskał dzięki darowi kanadyjskiego pułkownika RW Leonarda budynek na Placu św. Jakuba numer 10, w którym mieści się Instytut.

W 1926 r. 14 członków Chatham House reprezentowało Wielką Brytanię na pierwszej konferencji Institute of Pacific, która była poświęcona problemom i relacjom między państwami Pacyfiku. Institute of Pacific służył jako platforma dla Instytutu do rozwijania zaawansowanej świadomości politycznej i handlowej regionu, ze szczególnym naciskiem położonym na rozwój gospodarczy Chin i stosunki międzynarodowe. W tym samym roku Instytut otrzymał swoją Królewską Kartę, i od pory jest znany jako Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych. Karta określa cele i zadania Instytutu, potwierdzając chęć promowania badań i dochodzeń w sprawach międzynarodowych za pomocą wykładów i dyskusji, promowanie wymiany informacji, wiedzy i myśli w sprawach międzynarodowych.

 

 

Rada Stosunków Międzynarodowych

 

W 1921 roku pułkownik Edward Mandell House (1858-1938), wystawił patent dla amerykańskiej gałęzi Okrągłego Stołu, który miał być oficjalnie inkorporowany jako „Rada Stosunków Międzynarodowych, w skrócie CFR (The Council on Foreign Relations). W 1911 roku, to znaczy do wyboru Woodrowa Wilsona na prezydenta USA, agent Rothschilda, później bliski doradca prezydenta Wilsona, Edward Mendell House napisał książkę pt. „Philip Dru: Administrator, a Story of Tomorrow 1920-1935” („Historia jutra 1920-1935”).

Forma literacka dzieła wskazywała, że jest to powieść, a faktycznie był to szczegółowy plan dla przyszłego rządu USA, który winien wprowadzić socjalizm w takiej postaci, o jakiej marzył Karol Marks. Schiffowie, Warburgowie, Kahnowie, Rockefellerowie i Morganowie uczynili Edwarda House swoją zaufaną osobą (http://docplayer.pl/11610762-Swieta-rus-przeciwko-chazarii-cz-1.html#show_full_text).

Edward Mandell House. Portret autorstwa Williama Orpena. Foto: pl.wikipedia.org/

Miał bardzo duży wpływ na prezydenta, zwłaszcza w sprawach dotyczących polityki zagranicznej. W 1918 r. House był odpowiedzialny za opracowanie paktu Ligi Narodów. Brał udział w pracach nad terytoriami mandatowymi. Poważnej pomocy finansowej udzielił Radzie Stosunków Międzynarodowych David Rockefeller, który był jej przewodniczącym. Rada Stosunków Międzynarodowych jest filią Królewskiego Instytutu Spraw Zagranicznych. Główna siedziba Rady w USA znajduje się w Nowym Jorku, w budynku Rockefellerów. Członkami Rady są bankierzy z Wall Street, ekonomiści, politycy, dziennikarze oraz kolejni prezydenci USA i ich doradcy. Jej celem było utworzenie jednego światowego rządu przez likwidację państw narodowych.

Jednym z założycieli i pierwszym przewodniczącym organizacji był Paul Warburg, szef amerykańskiego oddziału koncernu I.G. Farben.

CFR nie starała się zbytnio taić swojego zamiaru koncentracji władzy, zarówno w kraju, jak i w skali międzynarodowej. W drugim numerze swojego prestiżowego kwartalnika „Foreign Affairs”, opublikowanego we wrześniu 1922 r. Rada stwierdzała: „W oczywisty sposób nie będzie pokoju ani pomyślności dla ludzkości jak długo (Ameryka) pozostanie podzielona na pięćdziesiąt czy sześćdziesiąt niezależnych stanów… W równie oczywisty sposób nie będzie stałego postępu cywilizacji…, dopóki nie powstanie jakiś system międzynarodowy, kładący kres walkom dyplomatycznym związanym z dążeniem każdego narodu do zapewnienia sobie bezpieczeństwa… Prawdziwym problemem jest dziś problem rządu światowego”. Jednym z sympatyków „Foreign Affairs” był Lenin. CFR jest obecnie w posiadaniu należącego do Lenina egzemplarza ich kwartalnika z podkreślonymi fragmentami, którymi był on szczególnie zainteresowany. W 1959 r. CFR przygotowała deklarację zatytułowaną „Studium nr 7. Podstawowe cele polityki zagranicznej USA” (Study No. 7 Basie Aims of U.S. Foreign Policy), w którym przynaglano Stany Zjednoczone do „budowy nowego porządku międzynarodowego” oraz „utrzymania i stopniowego powiększania autorytetu ONZ”. 23 grudnia 1961 r. publicystyka Edith Kermit Roosevelt, wnuczka prezydenta Teodora Roosevelta, tak pisała w „Indianapolis News” o punkcie widzenia CFR:

„Najlepszym sposobem zwalczania komunizmu jest jedno Światowe Państwo Socjalistyczne rządzone przez „ekspertów” im podobnych. Efektem tego była polityka sprzyjająca… stopniowemu oddawaniu suwerenności Stanów Zjednoczonych na rzecz narodów Zjednoczonych”.

Admirał Chester Ward, były Sędzia Adwokat Generalny Marynarki Wojennej USA i były członek CFR pisał w 1975 roku, że celem CFR jest „zniweczenie suwerenności USA i niepodległości narodowej na korzyść wszechpotężnego rządu światowego”. Wyjaśniał on także, jak działa ta organizacja:

„Gdy członkowie kierujący CFR uznają raz, że rząd USA powinien przyjąć konkretną politykę, najważniejszym komórkom badawczym CFR każe się pracować nad rozwinięciem intelektualnej i emocjonalnej argumentacji dla poparcia nowej polityki oraz dla intelektualnego i politycznego storpedowania i dyskredytacji wszelkiej opozycji”.

Celem „Okrągłego Stołu” nakreślonym przez Cecil Rhodesa było ostateczne odzyskanie Stanów Zjednoczonych Ameryki jako integralnej części Imperium Brytyjskiego. Obecnie idea ta jest faktem. Brytyjczycy przejęli kontrolę nad rządem politycznym Stanów Zjednoczone Ameryki Północnej z pomocą Żydów.

CFR kontroluje amerykański rząd, i jest wciąż czołową organizacją od spraw zagranicznych w Stanach Zjednoczonych. Lista jej członków to prawdziwe „Who’s Who” amerykańskiego życia politycznego. W 1987 r., zgodnie z jej własnymi szacunkami, 318 spośród 2440 członków CFR było aktualnie urzędnikami rządu USA. W 1988 r. badacz James Perloff pisał w swojej książce „Cienie władzy”, że od założenia CFR w 1921 r. co najmniej czternastu sekretarzy skarbu i jedenastu sekretarzy obrony było członkami CFR. Członkostwo tej półtajnej grupy stanowi arcyważną, jeżeli nie wręcz wiążącą rekomendację do sukcesu w polityce państwowej, podobnie jak było to w poprzednich stuleciach z jej przodkiem – masonerią. W okresie po zakończeniu I wojny światowej potęga masonerii znajdowała się w zenicie. W 1923 r. było masonami sześćdziesiąt dziewięć procent Izby Reprezentantów USA i sześćdziesiąt trzy procent Senatu USA. Do roku 1948 liczba masonów w Kongresie spadła odpowiednio do pięćdziesięciu czterech i pięćdziesięciu trzech procent. Obecnie kongresmani i senatorzy stają się coraz ostrożniejsi wobec powiązań masońskich. Do roku 1984 powyższe procenty spadły odpowiednio do dwudziestu i czterdziestu, lecz nie można już wierzyć tym liczbom. Jeden z kongresmanów uzyskał we wrześniu 1987 r. w Bostonie trzydziesty trzeci stopień masoński, choć o powiązaniach masońskich nie wspomną ani jego oficjalny szkic biograficzny w „Słowniku kongresowym”, ani rutynowe curriculum vitae wręczane w jego biurze. (Za: William T. Stiil: „Nowy porządek świata”, Wydawnictwo Wers 1995).

Centrala CFR, zlokalizowana w byłym domu Harolda Pratta w Nowym Jorku. Foto: Wikipedia

Rada Stosunków Międzynarodowych jest filią Królewskiego Instytutu Spraw Zagranicznych. Główna siedziba Rady w USA znajduje się w Nowym Jorku, w budynku Rockefellerów. Członkami Rady są bankierzy z Wall Street, ekonomiści, politycy, dziennikarze oraz kolejni prezydenci USA i ich doradcy. Jej celem było utworzenie jednego światowego rządu przez likwidację państw narodowych.

Jacques Attali, urodzony w 1943 r. w rodzinie Żydów sefardyjskich, francuski ekonomista, jest członkiem trzech najważniejszych organizacji masońskich Klubu Bilderberg, Komisji Trójstronnej i Rady Stosunków Międzynarodowych. 19 kwietnia 2007 r. „Herald Tribune” publikuje jeden z jego artykułów programowych, w którym jest mowa o konieczności rozszerzenia globalizacji w gospodarce na politykę przy pomocy koncepcji ustanowienia demokracji (przy okazji należy podkreślić, że USA skutecznie to realizowały w Iraku). Dalej Attali pisze: „Musimy reorganizować i reanimować instytucje globalnego rządu światowego”. Jest to struktura, która bezpośrednio jest powołana do ustanowienia światowej tyranii w formie ogólnej niewoli fizycznej i duchowej. Sarkozy zainicjował utworzenie Unii na rzecz Regionu Morza Śródziemnego (URMŚ), analoga Unii Europejskiej, zgodnie z ideą globalizacja przez regionalizację. Dokument założycielski został podpisany w lipcu 2008 roku. Do Unii weszły państwa Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, wyłączając Libię (http://docplayer.pl/11610762-Swieta-rus-przeciwko-chazarii-cz-1.html#show_full_text).

 

 

Komisja Trójstronna

 

Zbigniew Brzeziński (1928-2017) od 1959 r. brał udział w spotkaniach grupy Bildenberg. W 1973 roku założył wraz z Davidem Rockefellerem tajną organizację, „bliźniaczą” grupie Bildenberg, Komisję Trójstronną (ang. Trilateral Commission). W posiadłości multimilionera Davida Rockefellera po raz pierwszy spotkała się 17-osobowa ,,grupa do spraw planowania’’, która ustanowiła Komisję Trójstronną, finansowaną z pieniędzy Rockefellera. Jest to prywatna, pozarządowa organizacja założona przez 325 prywatnych osób z Europy, Japonii i Ameryki Północnej w celu promowania bliższej współpracy między tymi rejonami. Obecnie rozszerza swoją działalność poza trzy pierwotnie zakreślone obszary. Organizacja była wielokrotnie krytykowana przez politycznych aktywistów i naukowców z dziedziny politologii. Komisji wielokrotnie przypisywano chęć zawładnięcia światem. Za tym faktem przemawia to, że większość prezydentów USA było członkami tej komisji oraz to, że jej zebrania są całkowicie tajne. Opinia publiczna nie może dowiedzieć się, co jest dokładnym celem jej działania.

Jej przewodniczącym został Zbigniew Brzeziński, wówczas profesor na Uniwersytecie Columbia. Brzeziński już kilka lat wcześniej miał wzywać do utworzenia ,,organizacji krajów rozwiniętych’’. Zadaniem jej krajów członkowskich – USA, krajów Europy Zachodniej i Japonii, ze względu na ,,przewagę naukową i technologiczną’’ nazwanych ,,najbardziej zaawansowanymi w świadomości planetarnej’’, miały być ogólnoświatowe rządy. W książce „Between Two Ages” (,,Na przełomie wieków’’) Brzeziński stwierdził, że ,,dominacja narodów nie jest już aktualną koncepcją’’. Teoretycy Nowego Porządku odczytują ten pogląd jako dowód na istnienie tajnego planu likwidacji narodowych granic i tożsamości.

Washington, 17.01.1981 – Prezydent Jimmy Carter udekorował Zbigniewa Brzezińskiego, swojego doradcę do spraw bezpieczeństwa Medalem Wolności (Medal of Freedom). Fot. za: abcnews.com

Komisja Trójstronna przystąpiła do realizacji swego planu na początku lat siedemdziesiątych. Istnieją przypuszczenia, że prezydent USA Jimmy Carter został specjalnie dobrany i wyszkolony dla potrzeb wyborów w 1977 roku, ponieważ przychylnie odnosił się do ambicji Komisji. Carter zwyciężył częściowo dzięki talentowi oratorskiemu, lecz także dzięki pomocy Komisji Trójstronnej. Po wstąpieniu na urząd prezydenta, bezzwłocznie przystąpił do realizacji polityki przez nią zatwierdzonej. Wielu pracowników jego administracji zostało członkami Komisji, zaś sam Brzeziński w listopadzie 1977 roku otrzymał niezwykle wpływową posadę doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego (http://pressmix.eu/2015/06/09/zona-sikorskiego-na-spotkaniu-grupy-bilderberg-kim-oni-sa/).

Henryk Pająk w książce „Bestie końca czasu” o pomyłkowym ujawnienie planów Komisji Trójstronnej pisze: „Zdemaskowali się sami spiskowcy w wydanej przez broszurce: „Kryzys demokracji”, przeznaczonej wyłącznie do użytku wewnętrznego. Jak pisze ks. J. Cartera, pomyłkowo rozesłali 400 jej egzemplarzy dla osób postronnych! Była to wpadka na miarę przechwycenia przez rząd bawarski tajnych dokumentów programowych Iluminatów Weishaupta, w rezultacie podobnie opatrznościowego splotu wydarzeń: kurier Weishaupta wiozący dokumenty został zabity od uderzenia pioruna, a tu zamiast pioruna, opatrzność zesłała na nich pomyłkę sekretariatu! Lektura broszury odbiera wszelkie złudzenia. Komisja Trójstronna jawi się tam jako światowa mafia spiskująca przeciwko temu rodzajowi wolności człowieka, temu synonimowi ich demokracji, jaką ich satanistyczni protoplaści sprzed 250 lat mieli, a oni sami wciąż mają wypisany na wszystkich swoich sztandarach: przeciwko wolności i jawności informacji, przeciwko demokratycznemu sprawowaniu rządów. Oto dwa cytaty, obydwa zrodzone w mózgu Z. Brzezińskiego:

– Trzeba doprowadzić do przekazania rządowi (światowemu) prawa i możliwości zatrzymania wszystkich informacji u swego źródła.

– Władza realna będzie ostatecznie należała do tych, którzy nie tylko mają dane, ale również kontrolują informację, mogąc wydedukować z niej wszystkie możliwe dedukcje

Dalej: „Ci superkomisarze światowego neo-bolszewizmu, od 30 lat tkwią we wszystkich rządach ważniejszych państw, w organizacjach, korporacjach bankowo-przemysłowych, w mediach, informatyce, kulturze, oświacie. Prezydent J. Carter powołał do swojej administracji aż 30 „komisarzy ludowych”, szarych eminencji z Komisji Trójstronnej. Niemal wszyscy z nich to jednocześnie członkowie CFR, obie szajki są bowiem syjamskimi bękartami mnożonymi przez paczkowanie” (Henryk Pająk, „Bestie końca czasu”, Wydawnictwo Retro, Lublin 2001).

Brzeziński podczas odczytu w 2012 r. w Warszawie na temat kontroli informacji między innymi powiedział, że opór ludności przed zewnętrzną kontrolą podsycany przez populistyczny aktywizm jest zagrożeniem na drodze do Nowego Porządku Świata. Brzeziński stwierdził, że tego typu wywrotowe „polityczne globalne przebudzenia” grożą planom wprowadzenia światowego rządu.

Senator Barry Goldwater w 1979 r. ostrzegł Amerykanów przed niebezpieczeństwem, jakie stwarza CFR i Komisja Trójstronna w 1979 roku, kiedy to napisał:

„Podczas gdy Rada ds. Stosunków Międzynarodowych ma wyraźne narodowe członkostwo, Komisja Trójstronna jest międzynarodowa (…) Ma ona być narzędziem międzynarodowej konsolidacji interesów handlowych i bankowych poprzez przejęcie kontroli nad rządem politycznym Stanów Zjednoczonych (Barry Goldwater, „With No Apologies” , William Morrow and Company, Inc, New York, 1979, str.280).

Czy Komisja Trójstronna i Rada Stosunków Międzynarodowych kontroluje dziś rząd USA? Oto fakty. W latach 1977-2008 każdy prezydent lub wiceprezydent Stanów Zjednoczonych był członkiem Komisji Trójstronnej: Jimmy Carter, Walter Mondale, George HW Bush, Bill Clinton, Al Gore i Dick Cheney. Ponadto w okresie dwudziestu jeden lat (przed 2009 r.): Sześciu z ośmiu prezydentów Banku Światowego było członkami Komisji Trójstronnej, ośmiu z dziesięciu przedstawicieli amerykańskiego handlu byli członkami Komisji Trójstronnej, siedmiu z dwunastu sekretarek było członkiem Komisji Trójstronnej, dziewięciu z dwunastu sekretarzy obrony było członkami Komisji Trójstronnej, a większość innych kluczowych stanowisk w administracji republikańskiej i demokratycznej było w rękach członków Rady Stosunków Międzynarodowych.W administracji prezydenta Obamy członkowie Komisji trójstronnej zajmowali 11-12 kluczowych stanowisk, a większość innych kluczowych stanowisk należy do członków Rady Stosunków Międzynarodowych.

David Rockefeller, Honorowy Przewodniczący Rady Stosunków Międzynarodowych oraz Założyciel i Honorowy Przewodniczący Kapituły Amerykańskiej Komisji Trójstronnej, w swojej książce „Memoirs” napisał:

Niektórzy nawet wierzą, że jesteśmy częścią „tajnego” porozumienia działającego przeciwko najlepszym interesom Stanów Zjednoczonych, charakteryzującym moją rodzinę i mnie jako „internacjonalistów” i spiskujących z innymi na całym świecie w celu zbudowania bardziej zintegrowanej globalnej struktury politycznej i gospodarczej – jeden świat, jeśli chcesz, jeśli to jest zarzut, to jestem winny i jestem z tego dumny” (David Rockefeller, „Memoirs”, Random House, New York, 2002, s. 405).

 

 

Czy upadek kolonializmu?

 

W wyniku II Wojny Światowej europejskie imperia kolonialne przestały istnieć. Jednak istnieje nadal kilka miejsc o znaczeniu strategicznym, które nie zerwały więzi ze swoimi metropoliami. Francja bez większych komplikacji zrzekła się protektoratu nad Marokiem i Tunezją. Natomiast z Algierią i innymi kontrolowanymi koloniami, które formalnie stanowiły część Francji, sprawa była trudniejsza.. Dopiero 18 marca 1962 r. Tymczasowy Rząd Republiki Algierskiej podpisał z Francją układ w Evian-les-Bains, na mocy którego proklamowano niepodległość Algierii. W latach 50. XX w. Anglicy krwawo stłumili w Kenii powstanie Mau-Mau, którzy prowadzili walkę z białymi osadnikami. Kenia była po protektoratem Anglii od 1895 r. Dopiero 12 grudnia 1963 r. Kenia stała się państwem niepodległym. Do 1968 r. większa część Afryki znalazła się pod kontrolą jej rdzennych mieszkańców i około 40 afrykańskich państw przystąpiło do ONZ. Wyzwoleni spod zależności kolonialnej mieszkańcy Afryki z radością witali niepodległość. Niestety, zamiast spodziewanego postępu i wzrostu stopy życiowej panują głód i choroby, wojny i zamachy stanu, które przynoszą zacofanie i chaos.

W 1953 r. Egipt proklamowanł republiką. Jego rząd usunął z Egiptu wojska brytyjskie, a następnie znacjonalizował Towarzystwo Kanału Sueskiego. Krok ten stał się w 1956 r. pretekstem do angielsko-francusko-izraelskiej agresji, która nie powiodła się. Egipt pod przewodnictwem Nasera osiągnął w późniejszych latach znaczne sukcesy i stopniowo uwolnił się od zależności kapitału zagranicznego. W 1967 r. Izrael dokonał na Egipt agresji, która doprowadziła do okupacji całego półwyspu Synaj wraz ze wschodnim brzegiem Kanału Sueskiego, co spowodowało wstrzymanie na kanale żeglugi. Po wojnie z Izraelem w 1973 r. trudności gospodarcze jeszcze bardziej się pogłębiły. Nowe kierownictwo Egiptu z Sadatem na czele odeszło od linii politycznej reprezentowanej przez zmarłego prezydenta Nasera i szukało dróg wyjścia z kłopotów gospodarczych ze światem zachodnim, zwłaszcza z USA Ta polityka doprowadziła Sadata do podpisania separatystycznego układu pokojowego z Izraelem i podporządkowania Egiptu interesom USA. W 1980 r. Rodezja wyzwoliła się spod 60-letniego panowania Anglików. Anglicy zdawali sobie sprawę z tego, że proces dekolonizacji nie wpłynie negatywnie na ich interesy w Afryce. W 1960 r. angielski premier Harold Mac Millian w wygłoszonym przemówieniu między innymi powiedział, że „wiatr zmian wieje przez Afrykę”. Dodając do tego, był to „wiatr”, który dawał Anglii nową pozycję w Afryce.

 

 

Neokolonializm

 

W 1998 r. w Afryce było 53 niepodległe państwa. Państwa afrykańskie wyzwolone spod zależności kolonialnej z radością witały niepodległość. Po niedługim czasie okazało się, że zamiast spodziewanego rozwoju i wzrostu stopy życiowej, przyszedł głód, choroby, zamachy stanu i wojny domowe. Wytyczone przez Europejczyków granice niepodległych państw były po prostu liniami podziału pomiędzy rywalizującymi potęgami kolonialnymi. Przykładem jest Kongo i Ruanda.

Na mapce zaznaczone zostały brytyjskie firmy działające na kontynencie afrykańskim. Z Wielkiej Brytanii pochodzi najwięcej koncernów operujących w Afryce, jak widać, szczególnie po lokalizacji koncernu BP, często pokrywa się to z terytoriami byłych kolonii (RPA, Rodezja). Foto: orwellsky.blogspot.com

Współcześnie coraz bardziej terminy „imperializm” i „kolonializm” używane są na określenie przestarzałego systemu dominacji w Afryce lub gdzie indziej. Jednak powszechnie używane zaczyna być wyrażenie neokolonializm. W obecnym czasie pod szyldem demokracji mniejszość panuje nad większością Władza jest osiągana przez nich przez zamachy stanu, rewolucję, intrygi i korupcję. Rządy w byłych koloniach są co prawda sprawowane przez krajowców, lecz rzeczywistą władzę sprawują ci, co posiadają w swoich rękach banki, handel, środki masowego przekazu, środki komunikacji i transportu, przemysł i sprawują kontrolę nad wydobyciem surowców. Krajowcy głównie stanowią tanią siłę roboczą i są silnie uzależnieni od pracodawcy, który przeważnie jest obcy. Bezrobocie, głód i nędza, choroby są spowodowane przez nową formę kolonializmu. Świat islamski po okresie kolonialnym nie mógł się równać pod względem cywilizacyjnym z Zachodem i musiał stać się pod względem gospodarczym ofiarą tego drugiego. Przeobrażenia, jakie dokonały się w świecie islamskim, nie doprowadziły ani do politycznego, ani do gospodarczego postępu. Taki system buduje się również w Polsce. Niektóre kraje afrykańskie rozwijają się w tempie, którego mogą im pozazdrościć Chiny (9 proc. rocznie). Ale cena postępu jest wysoka. Unikając opodatkowania, wielkie koncerny narażają afrykańskie państwa na straty sięgające 50 mld dol. rocznie. W walce o dominację ścierają się Chińczycy, Brytyjczycy i Francuzi. Orężem są miliardowe inwestycje, bezwzględny biznes i handel.

Jak przekonują autorzy raportu brytyjskiej organizacji pozarządowej War on Want, Afryka jest obecnie przedmiotem kolonialnej inwazji nowego typu, gdzie rolę konkwistadorów odgrywa przede wszystkim wielki biznes. Przykład: 36 globalnych koncernów kontroluje wydobycie surowców w Afryce na łącznym obszarze przekraczającym terytorium Niemiec. Są wśród nich tacy giganci jak BP, Rio Tinto czy Glencore. Jak podają autorzy raportu War on Want, ponad 100 korporacji notowanych obecnie na giełdzie w Londynie kontroluje afrykańskie zasoby warte co najmniej bilion dolarów (https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wielkie-koncerny-afryka-kolonializm,216,0,2136792.html).

Do Brytyjskiej Wspólnoty Narodów należy 19 państw afrykańskich, z których większość była w ubiegłych wiekach częścią brytyjskiego imperium kolonialnego. Część z nich to dawne dominia brytyjskie. Część państw członkowskich Wspólnoty Narodów – tak zwane „commonwealth realms” – uznaje brytyjskiego monarchę za głowę swojego kraju, jednak większość z nich to republiki, w których głową państwa jest prezydent, a niektóre mają własne monarchie. Królowa Elżbieta II wszędzie traktowana jest jako Głowa Wspólnoty Narodów. Do Brytyjskiej Wspólnoty Narodów należą: Południowa Afryka (1931-1961, ponownie przyjęta w 1994), Ghana (1957), Nigeria (1960, zawieszona w latach 1995-1999), Sierra Leon (1961), Uganda (1962), Kenia (1963), Tanzania (1964), Malawi (1964), Zambia (1964), Gambia (1965-2013, ponownie przyjęta w 2018), Botswana (1966), Lesotho (1966), Mauritius (1968), Suazi (1968), Seszele (1976), Namibia (1990), Mozambik (1995; obecnie jeden z dwóch członków Wspólnoty Narodów, który nie należał do imperium brytyjskiego), Kamerun (1995), Rwanda (2009; obecnie jeden z dwóch członków Wspólnoty Narodów, który nie należał do imperium brytyjskiego).

 

 

Stanisław Bulza

 

Ilustracja tytułowa:  Flaga Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii, w tle zegar Big Ben w Londynie. Fot. Depositphotos

 

Stanisław Bulza na Facebooku … .

 

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu  >   >   > TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2, 2018.05.05.

Autor: Stanisław Bulza