Kamery nie tylko na Łużniki! Także na Ruch Ryki – 70. lat klubu piłkarskiego.


Wielka piłka nie koniecznie ma swoje korzenie na Maracanie w Rio de Janeiro, londyńskim Wembley, mediolańskim San Siro, czy też madryckim Santiago Bernabéu lub też jak tego lata na moskiewskich Łużnikach.

Na to aby reprezentacja jakiegoś kraju, w tym oczywiście i Polski, wystąpiła na największym światowym festiwalu piłkarskim składa się wiele czynników. Bogata i długa historia polskiej piłki to wielkie zwycięstwa reprezentacji narodowej jak i przykre, niespodziewane porażki. Wielu wspaniałych piłkarzy i oddanych kopanej ludzi mają istotny wkład w to, że aktualnie jesteśmy wśród najlepszych. T

Pełne emocji chwile, które dzisiaj przeżywamy przed dużymi ekranami kolorowych telewizorów mają swój początek gdzieś na podwórkach, łąkach, kawałkach wolnej przestrzeni wszędzie tam gdzie dzieciaki zaczynają stawiać pierwsze kroki w ganianiu za piłką.

Tak jest na całej kuli ziemskiej, aczkolwiek sceneria tych początków bywała i często jeszcze nadal bywa bardzo różnorodna. Oczywiście nie może zabraknąć elementów miejscowego folkloru.

Dla mnie przygoda z piłką zaczęła się na podwórku przed domem rodziców. Z czasem, wraz z nabyciem umiejętności i chyba dzięki kibicowskiej pasji ojca trafiłem na łąkę nad stawem. W czwartki odbywały się na niej największe w okolicy jarmarki. W niedzielę zaś łąka służyła jako boisko na którym rozgrywano mecze piłkarskie. Pasjonowały one mieszkańców wcale nie mniej niż dzisiejsze transmisje z mistrzostw świata w Rosji.

Przyjemną dla mnie niespodzianką było, gdy otrzymałem list informujący o zbliżającej się 70-tej rocznicy powstania Miejskiego Klubu Sportowego Ruch Ryki. Po wyjeździe po maturze z rodzinnych stron bywałem tam sporadycznie, od prawie trzydziestu lat zamieszkuję nad Pacyfikiem. Była to dla mnie tym większa satysfakcja, że i o mnie pomyślano.

Jak zwykle w takiej sytuacji ważnym jest wsparcie finansowe, w tym przypadku przygotowania jubileuszowej publikacji książkowej. Zdecydowałem na opublikowanie tej informacji na prowadzonym przeze mnie portalu aby wiadomość dotarła do jak największej ilości osób kiedykolwiek związanych z MKS Ruch Ryki oraz do sympatyków klubu, jak również do wszystkich tych co zechcą wspomóc klub mojego dzieciństwa.

Dla zainteresowanych podaję dane do przelewu:

18 7999 9995 0651 8465 7304 0001

Bliższych informacji udziela Pan Krystian Pielacha pod numerem telefonu [w Polsce] : 509-629-213 lub e-mail: [email protected]

Poniżej otrzymany list:

Na zdjęciu tytułowym Rycka drużyna piłkarska, I połowa lat 50-tych XX wieku, wtedy pod nazwą Spójnia Ryki. Drużynę do rozegrania meczu wyprowadza kapitan Stanisław Janus. Później (a może już wtedy?) właściciel cukierni, do której zachodziłem często na pyszne grzybki i eklerki.

Poniżej zdjęcie najsilniejszego w mojej pamięci składu w jakim występował Ruch Ryki w grupie warszawskiej klasy A wg ówczesnej klasyfikacji.

Dziękuję Panu Krystianowi za umożliwienie mi opublikowania zdjęć moich kolegów i znajomych z którymi przed laty pogrywałem w piłkę, a z niektórymi z nich chodziliśmy do szkoły w Rykach. Życzę udanego Jubileuszu!

Waldemar Glodek
Modesto, CA

 

   , 2018.06.16.

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek