Epicentrum geopolitycznej transformacji świata


Jesteśmy świadkami geopolitycznej transformacji świata. Region Azji i Pacyfiku zamierza stać się centrum rozwoju gospodarczego i technologicznego. Tam właśnie znajdują się dwie największe potęgi demograficzne – Chiny i Indie – gdzie gospodarka i standardy życia dynamicznie rosną. Chociaż chiński rząd rozumie, że nie będzie w stanie osiągnąć jakości życia ludzi Zachodu z taką populacją w państwie, dlatego w Cesarstwie Niebiańskiego Pokoju podjęto kurs, aby stworzyć społeczeństwo o przeciętnym dobrobycie.

image

Ludność świata w procentach

Przemieszczenie geopolityczne na Wschód jest związane z transformacją w wielowymiarowych obszarach: politycznym, gospodarczym, społecznym, informacyjnym i innych. I oczywiście powodować będzie w nadchodzących dziesięcioleciach zagrożenia niestabilnością geopolityczną świata.

Nie tylko Zachód może sprzeciwiać się tym procesom, i to nawet z pozycji siły.

Przejawem tej niestabilności jest też agresja Rosji na Ukrainę. Serce euroazjatyckiego Heartlandu stanowi aktualnie niestabilne epicentrum geopolitycznej transformacji. Obiektywnie rzecz ujmując można nawet ocenić, że konflikt chrześcijaństwa zachodniego z islamem rozprzestrzenił się na konflikt z rosyjskim światem prawosławnym. Jest to jednak przejaw agresji rosyjskiego prawosławia przeciwko zachodniemu chrześcijaństwu. Granice tego konfliktu przechodzą przez Donbas, gdzie inspirowana przez rosyjskie prawosławie „niby bratobójcza wojna domowa” objęła na początku Krym i stała się częścią globalnej konfrontacji między nuklearnymi supermocarstwami Stanami Zjednoczonymi i Rosją. Świat wkroczył w erę globalnej niestabilności politycznej.

Zamierzeniem Federacji Rosyjskiej było i jest zniszczenie jednobiegunowego świata Waszyngtonu za pomocą Krymu i podłożenia w sercu Heartlandu żeliwnej bomby ze sterowanym zapłonem w postaci Noworosji.

Euromajdan w Kijowie był swoistą kontynuacją działań globalnych zapoczątkowanych w Polsce przez „Solidarność”, które doprowadziły do upadku muru berlińskiego i rozpadu ZSRR.

Ciąg dalszy rozwoju wydarzeń w tym swoistym bieżącym centrum światowej transformacji jest trudny do określenia, albowiem nikt nie może się wycofać. Status quo, który obserwujemy na terenach Hearthlandu na Ukrainie, w obecnych warunkach jest najbardziej akceptowalnym i korzystnym wariantem dla wszystkich stron uczestniczących w tym konflikcie. Prawdopodobieństwo czyjejkolwiek wiktorii jest nikłe, a „otchłań JFK – Chruszczowa” moderuje wszelkie poczynania.

I Trzecia Wojna Światowa – nuklearna – nie nastąpi w przewidywalnej przyszłości. Tylko konflikty regionalne będą kontynuowane w nadchodzących dziesięcioleciach. Zmiany geopolityczne świata nigdy nie następują bez konfliktów. Oczywiście, wiele teraz mówi się i pisze o Trzeciej Wojnie Światowej. Przypomnijmy sobie Europę w epoce tak zwanej wojny stuletniej. W samej Europie ludzie nie wiedzieli o niej. Dopiero później historycy zjednoczyli regionalne konflikty europejskie i nazwali je Wojną Stuletnią. Być może te dzisiejsze i nadchodzące konflikty regionalne zostaną połączone w przyszłości też w jednej wojnie.

Porozumienia Mińskie nie są gwarantem i nie prowadzą do ostatecznego pokoju, ponieważ główny winowajca tego, co stało się na Ukrainie, nie zamierza wycofać się i zaprzestać agresji. Stan Ukrainy przestaje być przedmiotem międzynarodowej polityki i powoli zaczyna stawać się jej przedmiotem. To tragedia dla tak dużej populacji europejskiej, ponieważ decyzje o jej losie podejmowane są przede wszystkim w kraju agresora, w Rosji. A nawet sytuacja konfliktowa z ukraińskimi oligarchami sugeruje, że dzisiejszy świat na Ukrainie zależy przede wszystkim od Moskwy. Choć USA są zainteresowane stanem Ukrainy zgodnym z prawem międzynarodowym, to ich wpływ na Moskwę jest niewielki. Konflikt na Donbasie poprzedzony agresją na Krym to nie wewnętrzna konfrontacja, ale konflikt cywilizacyjny rosyjskiego prawosławia z zachodnim chrześcijaństwem. I będzie trwał tak długo, dopóki globalna transformacja geopolityczna się nie zakończy.

Pięć wieków temu wielkim supermocarstwem było chińskie imperium, a teraz światowy biegun ekonomiczny powraca do Azji. Niebiańskie Imperium zostało usunięty ze swojego Olimpu w wyniku dwóch wojen opiumowych, co doprowadziło do tego, że populacja Chin została zaatakowana narkotykami. W rezultacie, liczba osób uzależnionych od narkotyków wzrosła do tego stopnia, że w rzeczywistości podważyła ona ekonomiczną siłę Chin. I dopiero od końca lat czterdziestych, wraz z dojściem komunistów do władzy, tendencja ta uległa odwróceniu.

Globalna transformacja świata jest związana z cyklem geopolitycznym, który ma miejsce mniej więcej co 500 lat. Okres przejściowy potrwa kilka dekad. Takie globalne przemiany w sferze gospodarczej, politycznej i duchowej nie mogą nastąpić z dnia na dzień.

W ubiegłym stuleciu obserwowaliśmy konfrontację pomiędzy dwoma supermocarstwami – USA i ZSRR. Ale pomimo ideologii, oba mocarstwa należały do jednego chrześcijańskiego świata. Tak samo było w starożytnej Grecji: w Sparcie byli Grecy, a w Atenach też Grecy. Ateny były krajem demokratycznym, a Sparta była niedemokratyczna. Zwycięzcą tej konfrontacji okazała się stroną trzecią – Persowie. A w drugiej połowie XX wieku miała miejsce zimna wojna między USA i ZSRR. W wyniku tej konfrontacji pojawił się nowy lider gospodarczy – Chiny. Tak, potrzebuje jeszcze czasu, aby stać się największą gospodarką świata. Być może stanie się tym liderem w następnym dziesięcioleciu.

Degradacja Imperium Rzymskiego rozpoczęła się mniej więcej od tego, co dzieje się aktualnie w Europie. Czyli między innymi dla przykładu w imię tolerancji jest niwelowana wartości rodziny.

Specyfika kryzysu europejskiego jest związana nie z ekonomicznymi, a z duchowymi problemami, które nie są związane z wyzwaniami gospodarczymi.

Z jednej strony nastąpił w Europie gigantyczny skok technologiczny i naukowy, a z drugiej – upadek w sferze duchowej.

Wróćmy jednak do aktualnego procesu transformacji geopolitycznej.

Ona nie spowoduje żadnej katastrofy światowej. W sensie polityczno-wojskowym rola Europy w sprawach międzynarodowych pomimo siły gospodarczej jest na poziomie bliskim zerowemu. Europa jest w zasadzie bezpieczna tylko dzięki USA. A niedawne oświadczenie europejskich urzędników w Brukseli, że Unia Europejska stworzy własną armię, jest absolutnym blefem. Przecież państwa UE nie mogą pozwolić sobie na zmniejszanie jakości życia swoich obywateli. A w Rosji ludzie są przyzwyczajeni do przetrwania i nigdy nie będą reagować na jakość życia – przecież olbrzymia większość nie wie tam do tej pory co to jest ta jakość życia. Przeciętny Europejczyk, gdyby obniżył mu się poziom życia, zareaguje bardzo szybko.

Chiny nadal przeżywają „cud gospodarczy” zgodnie z hasłem: „iść na zewnątrz”, ale nie w agresywnym aspekcie, lecz przy pomocy inwestycji i kapitału.

image

Szanghaj – jedno z największych miast świata.

ekin nie narzuca nikomu żądań politycznych, a dziś widzimy, że Chiny faktycznie dominują w Afryce, także w Ameryce Łacińskiej i Środkowej, z wyjątkiem Meksyku. Taka polityka jest bardziej atrakcyjna dla wielu krajów i przynosi im spodziewane efekty.

W mentalności Chińczyków jest jedna bardzo dobra cecha. My, Słowianie, często marzymy o tym, czego jeszcze nie dokonaliśmy i zaczynamy się tym chwalić a priori. Chińczycy są absolutnie nietypowi. Zasada ich działania jest taka: dzisiaj jest za wcześnie, aby rozmawiać o tym, czego jeszcze nie osiągnęliśmy, a jutro, kiedy już to mamy, nie ma sensu o tym mówić.

Chiny stopniowo tworzą nowy światowy porządek finansowy. Pekin utworzył Azjatycki Bank Inwestycyjny w przeciwieństwie do Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Już kilka krajów azjatyckich zaczęło współpracować z tym bankiem, ale także niektóre europejskimi, a w tym nawet Wielka Brytania.

No i zbroją się . W zeszłym roku Chiny zbudowały i otworzyły swoją pierwszą zagraniczną bazę wojskową w Dżibuti .

Proces geopolitycznej transformacji świata trwa i posuwa się do przodu. Po rozpadzie ZSRR, Michaił Gorbaczow na fali rynkowego romantyzmu powiedział, że świat stanowi jedną całość. Ale projekt neoliberalnej globalizacji według zachodniego scenariusza, w którym jedynym supermocarstwem w rzeczywistości może być tylko USA, dziś już możemy powiedzieć, że zawodzi. Dlatego nie należy oczekiwać żadnych optymistycznych prognoz – pojawiają się negatywne konsekwencje podczas tego procesu

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych z 2017 r. ofiarami konfliktu na Ukrainie padło ponad 10000 osób i 25000 rannych, a wśród nich ponad 2500 osób cywilnych ze starcami kobietami i dziećmi włącznie – liczba uchodźców wśród Ukraińców przekroczyła milion. Zbrojne starcia jak wiadomo trwają od czasu do czasu, więc jest zbyt wcześnie, aby mówić o dokładnej liczbie ofiar – w tym roku zginęło 26 cywili, a 135 zostało rannych

Gdy pojawia się świat wielobiegunowych centrów, znacznie trudniejsze jest osiągnięcie konsensusu. Rosja uważa się za jedno z takich światowych centrów i pragnie znaleźć wysokie miejsce między dwoma ośrodkami władzy – Europą i Chinami. Jest to z pewnością trudne zadanie, ale gospodarczo słabiutka Rosja dąży do tego celu za wszelką cenę kosztem poziomu życia swojej ludności. Specjaliści na Kremlu twierdzą, że w historii Rosji było wiele innych trudniejszych okresów, z których ona zawsze wychodziła zwycięsko. No i uważają, że działania innych państw przeciwko Rosji zawsze przynosi jej korzyści. Dzisiaj, kiedy naród rosyjski choć i doświadcza materialnych trudności, ale nie głoduje, to poprze politykę Kremla i jak uważają propagandziści, nie dopuści do przekształcenia Rosji w surowcowy protektorat Zachodu i Chin. Ma być także gotów do kolejnych wyrzeczeń na drodze zbrojenia kraju.

Kremlowscy politycy są pewni, że znajdą korzystne dla siebie rozwiązania istniejącego kryzysu z niesprawiedliwymi sankcjami nałożonymi przez Zachód przeciwko – jak to niektórzy określają – „swoim chrześcijańskim, prawosławnym braciom” i Rosja pozostanie „самой собой”.

Zgodnie z teorią konwergencji amerykańskiego socjologa XX wieku, urodzonego w Rosji Pitirima Sorokina, na Kremlu niektórzy uważają, że w Rosji trzeba budować system, który powinien brać wszystko co najlepsze od kapitalizmu i socjalizmu. Jednym słowem trzeba wzorować się na Chinach, zgodnie ze słowami architekta chińskich reform Deng Xiaopinga: „Nie ma znaczenia, który kot jest czarny lub biały, najważniejsze jest to, że łapie myszy.” I kapitaliści to także członkowie Komunistycznej Partii Chin.

A aktualne, bliskie nam niestabilne epicentrum konfliktu związanego z geopolityczną transformacją świata będzie istniało tak długo, dopóki proces tej transformacji nie ulegnie zakończeniu.

Nowa geopolityczna architektura wielobiegunowego świata narodzi się w przeciągających się konfliktach na frontach lokalnych wielowymiarowych przestrzeni cywilizacyjnych.

W epoce globalnych niestabilności, siła geopolityczna państwa determinowana jest przede wszystkim poprzez siłę ducha. Pomimo nowoczesnej technologii wojskowej, nie możesz pokonać wroga bez obalenia jego siły umysłu. W nadchodzącej erze wszystkie dotychczasowe systemy stosunków międzynarodowych nie będą miały znaczenia, a prawdopodobnie nawet nie będą działać.

Głównymi polami bitew, którym możemy przypisać miano wojen hybrydowych, jest Europa Zachodnia, Bliski Wschód i Europa Wschodnia. W gruncie rzeczy jest to walka prawosławnych i muzułmanów z duchowo bezbronnym Zachodem. I ona określi najbliższą przyszłość – architekturę świata po geopolitycznej transformacji.

W dającej się przewidzieć przyszłości, geopolityczny hart ducha zdominuje tę przyszłą architekturę świata.

Czy sądzisz, że hart ducha prawosławnych i muzułmanów będzie w stanie zdominować potęgę militarną i gospodarczą świata Zachodu?

 

Zbigniew Wierzbicki (Zbigwie)

Przeczytaj więcej artykułów Zbigniewa Wierzbickiego „Zbigwie” na naszym portlu  >    >    >   TUTAJ .

 

Polish-Club-Online-PCO-logo-2   , 2018.08.10.
Zbigniew Wierzbicki - Zbigwie

Autor: Zbigniew Wierzbicki - Zbigwie