Ani Żydzi, ani żaden inny naród nie mają prawa, by decydować o polskiej racji stanu.


„Naród żydowski – na swój sposób, ale całkiem realny sposób – jest wielki! (…) gdzieś tam nad nami jest siła, jakaś siła, ta najwyższa, która o wszystkim decyduje, i bez niej Izrael nie mógłby istnieć. Jest to swego rodzaju cud naszych czasów!
(…) I każdy musi przyznać, że dziś przeciw temu państwu kieruje się współczesny antysemityzm.
(…) i ta cywilizacja, która jest najbardziej życzliwa człowiekowi ze wszystkich, które do tej pory istniały, ma przetrwać. A dziś wysuniętą placówką tej cywilizacji jest państwo Izrael.”

Jak Państwo myślicie, kto jest autorem tych zdań? Premier Izraela Netanjahu? Szef Światowego Kongresu Żydów Robert Singer? Rabin Polski Michael Schudrich?
Nie. Autorem tych słów jest lider władz w Polsce Jarosław Kaczyński.
Gdy oburzona tym jego przemówieniem (jest słowne, lecz czytane, udokumentowane w internecie) znana nam dokumentalistka, badaczka dziejów żydowskich i polskich dr Ewa Kurek, to usłyszała, zamieściła takie zdanie:
“Zupełnie zwariowali…”

Tak jej odpowiedziałem:
Zaraz zaraz… dlaczego „zwariowali”? Cały PiS nie. Jest tam spora liczba po polsku myślących ludzi.
Czy zatem Jarosław Kaczyński zwariował? Ależ także nie. On był taki zawsze.
Jak ś.p. brat bliźniak. W sprawach polskich mogli mieć różne zdania (niż polska racja stanu), lecz w sprawie Izraela zawsze byli zgodni: sojusznicy, bracia, sprzymierzeńcy, przyjaciele…

Dziś jesteśmy na pasku Chabadu, a zaczęło się od wprowadzenia do Polski ze zgodą i „błogosławieństwem” Lecha Kaczyńskiego Bnai Brith (9.IX.2007) – masonerii żydowskiej, którą jak wszystkie loże w Polsce prezydent II RP Ignacy Mościcki dekretem zdelegalizował (22.XI.1938).

Mamy dziś zatem „naczelnika”, który jest albo Żydem najpierw, a potem Polakiem, albo totalnym filosemitą.
P. Juńczyk-Ziomecka, która w 2007 w imieniu prezydenta Kaczyńskiego napisała pismo do Bnai Brith w formie takie, jak by była królową Polski i zapraszała Chrystusa do stałego zagoszczenia w Polsce, jako rękojmię Dobra i respektowania Boskich Przykazań, jest dziś kandydatką PiS-u do objęcia fotela przewodniczącej Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej. Sprawdziła się jako Żydówka i przyjaciółka Bnai Brith, może być szefową poważnej, newralgicznej polskiej instytucji.

PS. Nie może nią być dr Ewa Kurek, chociaż powinna. Żyjemy w rzeczywistości prezesa J. Kaczyńskiego i dyktatu Izraela w Polsce. Oto dlaczego…
To ja się pytam – w jakim my Państwie żyjemy?
Cały ten PiS u sterów (no nie cały – jest w nim mała część patriotów, ale są w mniejszości) to partia… najpierw pro-izraelska (celowo nie piszę pro-żydowska, bo znakomici są Żydzi nieliczni, których cenię tym bardziej, iż mają odwagę przeciwstawić się syjonistycznemu Chabadowi), a w drugim planie pro-polska.
Posłuchajcie naszego „naczelnika” w tym wystąpieniu do końca. Przeanalizujcie. Przerażacie się? Tak to wygląda.

Dopóki zdecydowanym głosem (wyborczym i swą aktywnością poza wyborami – i to może ważniejsze) nie wyeliminujemy Kaczyńskiego i jemu podobnych, którzy interes polski widzą tylko jako refleks interesów Izraela i Chabadu, dopóty w Polsce Polacy będą zniewoleni.

Nie raz przyszło nam bronić naszej ziemi.
To jest nasza Ojczyzna, wywalczona krwią i życiem naszych przodków.
Ani Żydzi, ani żaden inny naród nie mają prawa, by decydować o polskiej racji stanu. A teraz tak właśnie się dzieje.

Niech mi jakiś domorosły polityk PiS-u nie mówi, że takie są geopolityczne realia, że musimy liczyć się z silniejszymi (jak to bredzi w w/w materiale Kaczyński). To jest nasz Kraj, teraz zagrożony dominacją światowej finansjery i politycznymi wpływami innych, lecz możemy i musimy obronić jego suwerenności. O tym, kto w nim ma zamieszkać i dlaczego ma respektować nasze polskie wartości – mamy zawsze decydować my.

Wiesław Magiera
Tygodnik GŁOS – Toronto

 

Stanislaw Siekanowicz Analizowałem to na spokojnie w kontekście sytuacji międzynarodowej. J. Kaczyński najwyraźniej uważa Izrael za jakąś wysuniętą placówkę zagrożonej cywilizacji europejskiej. Błędny koncept. To po pierwsze, a po drugie czy pod szczytnymi hasłami patriotycznymi mają być znowu realizowane jakieś obce interesy? Cała patriotyczna część społeczeństwa zaangażowała się po stronie PiSu ale okazuje się, że J. Kaczyńskiemu i M. Morawieckiemu TEŻ trzeba patrzeć na ręce. Wydaje mi się, że zaczynam rozumieć dlaczego odsunięta została Beata Szydło i ministrowie związani ze środowiskiem Radia Maryja. Obawiam się, że Polska uciekając od jednego obcego dyktatu zaczyna wpadać w inny obcy dyktat. Tego nie można nazywać odzyskiwaniem podmiotowości przez Polskę. Można było tak mówić przez pierwsze 2 lata rządów PiSu. No i stajemy przed pytaniem co w tej sytuacji robić. Szczerze mówiąc nie wiem. Ale jedno wiem – trzeba zwrócić się o pomoc do Matki Bożej Królowej Polski, która już nieraz wybawiała nas z opresji.

 

Źródło: Wiesław Magiera na FB , 9 sierpnia 2018 r.
  • Zdjęcie tytułowe: Szabasowa kolacja zorganizowana przez Jonny’ego Danielsa w Warszawie. Fot. YT. Danielsa. YT / wybór wg.pco
  , 2018.08.11.
Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci