Czas na podsumowanie. FOZZ a stan Polski.


Bank Handlowy był bankrutem od 1968 toku. To jedno z najważniejszych odkryć Michała Falzmanna – również z naciskiem powtarzał to umierając. A bankiem państwa [PRL] był Narodowy Bank Polski. Wynika z tego, że panujący w PRL komuniści zaciągali pożyczki od pazernych banków na Zachodzie – niejako prywatnie. Więc jest to jeden z powodów, by ci bankierzy prywatnie dochodzili swych należności od … masy upadłościowej BH! Tak się nie stało . To my zostaliśmy obciążeni spłatą ICH długów.

Ci premierzy, ministrowie po 1989 -tym, którzy dopuścili do przejęcia tych długów przez Polskę, wiedzieli o powyższym.. Oczywiście działali zgodnie z umowami między „Firmą” Kiszczaka a jego agentami w Magdalence, zgodnie z deklaracją Geremka „Pacta sunt servanda”. Ale to były „pakty” między rabusiami a agentami, nie Polską. Działali w złej wierze, na szkodę Polski. Takie przestępstwa się nie przedawniają.

Narzucona „Umowa” między Bankiem Światowym [BŚ] a ministerstwem Finansów o stałym kursie złotego do dolara [10 00 starych złotych = 1 dolar] , chyba na trzy lata – była TAJNA. Znało ja parę osób w MinFin.

Jednocześnie min. finansów Balcerowicz spowodował w Polsce hiper-inflację, na początku której oprocentowanie złotego wynosiło nawet 80% miesięcznie [sic!!]. Tę hiper-inflację, jako źródło katastrofy finansów Państwa, zarzucił Falzmann w czasie formalnej kontroli „księgowemu” Balcerowiczowi [w obecności „szefa przedsiębiorstwa” Państwo Polskie, premiera Bieleckiego, tj. zgodnie z wymogami formalnymi] .

Hiperinflacja wraz z wiedzą o tej umowie z  uruchomiła potężną „pompę ssąco – tłoczącą” wypompowującą na miarę tajfunu pieniądz, więc majątek Polski. To wykorzystali m.inn. pracownicy Mossadu w aferze ArtB, a na większą skalę – wszyscy dopuszczeni do tajemnicy z Banku Światowego. Kto personalnie? Jakie banki? Pewnie był wśród nich osławiony BCCI -przyjeżdżali do Polski w tej sprawie prokuratorzy z USA]– oraz oczywiście oficerowie Grupy Y w Polsce.

Załoga Ministerstwa Finansów była dowodzona przez v-ministrów Janusza Sawickiego [majora struktur tajnych wojskowych] , Wojciecha Misiąga. Był to „oddzieł wydzielony, czołówka Grupy Y. O związku umowy z Bankiem Światowym z hiperinflacją wiedział [co najmniej wiedział!] min. Balcerowicz i premier Bielecki – uświadomili im to choćby inspektorzy NIK-u w czasie wspomnianej narady – przesłuchania, a szeroko opisanej w książce sprzed przeszło ćwierć wieku „ViaBank i FOZZ”. Wiedział, musiał wiedzieć Rosati, wtedy członek Rady nadzorczej FOZZ.

Wice-ministrowi „z solidarnościowej strony” Stefanowi Kawalcowi mówiłem o tym osobiście przy przekazywaniu danych banku w Londynie, gdzie „schowano” ok 200 milionów dolarów z FOZZ. Jedyne jego działanie w tej sprawie o jakim wiem – to ostrzeżenie „warszawki” przede mną.

Ta potężna „pompa ssąco – tłocząca ” została później przez poważnych ekonomistów i publicystów nazwana „Oscylatorem Balcerowicza”.

Ci wszyscy najwyżsi urzędnicy NIC NIE ZROBILI dla ukrócenia tego rabunku. Takie przestępstwa się nie przedawniają. Powinny być dalej ścigane.

Te i podobne sprawy w języku prawniczym nazywa się zbrodnią stanu, prawda?

Zablokowano śledztwo prokuratorskie. W szczycie śledztwa zajmowało się tą sprawą .. pół prokuratora – opisałem szczegóły gdzie indziej. W wyniku czego – nastąpiło kilkanaście lat pozorowanego krzątania się, czyli bezczynności „likwidatorów FOZZ”.

W min. sprawiedliwości: Dokumenty przekazane przez nas z Jerzym Przystawą ministrowi Chrzanowskiemu 2 czerwca 1991 – zanikły.

Opóźnienia procesu karnego o kilkanaście lat [sic!!] , a „kopnięcie w górę” na ministra sędzi – sprawozdawcy Barbary Piwnik opóźniło proces o kolejne trzy lata.. Później kolejny sędzia Andrzej Kryże ocenił wszystkie straty na ok. 300 milionów dolarów [skąd kilkudziesięciokrotne zmniejszenie ? Inspektorzy NIK i ekonomiści oceniali na co najmniej 50 miliardów] .
Nawet min. Ziobro mówił przed paru dniami po raz pierwszy o 2 – 8 czy 10 miliardów.

Parasol ochronny sprawowany przez ok. 12 lat nad DT Przywieczerskim [TW „Grabiański”, Zbiór Zastrzeżony IPN] dowodzi kryminalnego udziału w rabunku poprzez FOZZ gangów zagnieżdżonych wewnątrz CIA.

Brak ujawnienia tych wątków przez obecną władzę w POlsce, brak kroków do usiłowań odebrania ogromnego majątku uzyskanego na drodze przestępstw – zadziwia czy raczej przeraża.

Za komuny przestępców o tysiąckrotnie mniejszej szkodliwości karano śmiercią. Chodzimy często na pocztę w Aninie, która mieści się w willi skonfiskowanej szefowi „afery mięsnej” z lat chyba 70-tych., któremu wyrok śmierci wykonano, a zrabowane – odebrano. Przechodzimy w Aninie koło wielkiego „sadyby”, czy dworu na Górce Delmacha, posiadłości naszego napoleonka DT Przywieczerskiego.

Nikogo nie osądzono za zbrodniczy współudział, ani za tuszowanie jawnego rabunku.

Jeśli już nie można [czemu?] skazać takich ludzi, to przecież wszystkim, którym udowodniono udział, czy którzy mieli władzę, wiedzieli a nie przeciwdziałali, należy izolować od „biznesów”, nałożyć elektroniczną obrączkę na nogę, która by sygnalizowała każde zbliżenie czy to fizyczne, czy internetowe do banku czy dużego przedsiębiorstwa finansowego.

By uświadomić czytelnikowi obrzydliwość tamtego rabunku, którego skutki ciężko odczuwamy, posłużę się następującą propozycją:

Przy ew. recydywie koniecznie należy ich umieścić jako Bestie koło Trynkiewicza w spec-więzieniu w Gostyninie, zamiast nagradzać kolejną radą nadzorczą czy fotelem Parlamentu Europejskiego..

Tak się nie dzieje.

A ciągłe lansowanie rzewnych opowieści o FOZZ typu mamyMadzi czy Niewolnicy Izaury wskazuje, że prowadzona jest w mediach celowa, duża akcja „Zasłona Dymna”.

Co chcą ukryć??

 

Mirosław Dakowski
17 września 2018

 

Źródło:  Strona Mirosława Dakowskiego , 17/09/2018

  • Ilustracja tytułowa: Okładka książki „VA BANK! I FOZZ”, autor prof. Mirosław Dakowski – kompozycja wg.pco, 17.09.2018. 

Przeczytaj również inne artykuły związane z aferą FOZZ:

 

  , 2018.09.17.

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci