Zmasakrowany powrót do kraju: Bohdan , Bohdan trzymaj się!


Pan Bohdan Szewczyk mieszkając w Kanadzie od wielu lat prowadzi portal internetowy INFONURT3.COM. Po kilkudziesięciu latach emigracji zdecydował się na spędzenie resztę życia w Polsce skąd pochodzi. Zachęcające słowa polityków do powrotu,  optymistyczne wystąpienia najwyższych dostojników są mile przyjmowane przez polską diasporę rozrzuconą po kontynentach. Ci co mieszkają w Europie mniej czasu poświęcają na temat ewentualnego powrotu w rodzinne strony. Bez problemu na weekend wsiadają czy to do samochodu, pociągu nie mówiąc o samolocie aby krótkim czasie zasiadać z rodziną czy znajomymi do stołu, czy też spędzić czas w gościnnych polskich kurortach. Inaczej sprawy powrotu analizowane są przez emigrantów zamorskich.

Pan Bohdan już wcześniej zajął się tematem powrotu do Polski. Wspomagał finansowo siostrę, która przygotowywała grunt pod jego spokojne lata jakie planował spędzić w Koszalinie. Wiele spraw załatwiał rodzinnie, listownie, telefonicznie. Tym wielu spraw nie przewidywał. Nagła śmierć siostry przyspieszyła decyzję jego powrotu do macierzym; dodatkowo skomplikowała jego rodzinne koligacje.

Nie on pierwszy i nie ostatni doświadczył więcej niespodzianek i problemów niż radosnych chwil od dnia wylądowania wśród rodziny i znajomych, którzy tak serdecznie podejmowali go jak bywał z odwiedzinami. Pokazywali mu to co dla niego za jego pieniądze, zachęcali do powrotu. Wszystko było cacy do czasu kiedy ten dzień nadszedł, wtedy rzeczywistość okazała się mniej radosna.

Pan Bohdan przysłał nam list z opisem swoich nie małych tarapatów jakie spotkały go w rodzinnym Koszalinie; jak również wcześniejsze w pracy poza granicami PRL. 

A że akcja toczy się w województwie pomorskim to przypomnę, że babcia repatriantka w Samych Swoich miała bardzo praktyczne spojrzenie na solidność ówczesnej sprawiedliwości. Ktoś powie, że minęło tyle lat, że wyrosły nowe kadry…. a ja dodam, że .. granatów nie ma… Ku przestrodze i uwadze publikujemy otrzymany materiał.  

Waldemar Glodek, PCO
2018.09.17.

 

   *    *    *


Info2: Ano trzymam się…  ale już na paznokciach..


1. Zrobiłem ten opis,
2. Złożyłem raport do prokuratury – 270  stron – poniżej tekst powiadomienia (bez dokumentów)
3. …jestem juz po przesłuchaniu jako świadek.
4. Wczoraj złożyłem wniosek o unieważnienie testamentu
.
5. W międzyczasie prowadziłem tez zbiór materiałów do stwierdzenia spadku w sądzie rejonowym w Koszalinie, które już są prawie skompletowane pomimo  b. małej  współpracy statutowych spadkobierców.
6. Niestety, w trakcie mojego działania stwierdziłem niechętną reakcję wszystkich zamieszanych  w proces spadku testamentowego i statutowego.

Co do bliższej i dalszej rodziny  to ich reakcja było  w czasie stypy ogólne rozbawienie czy wręcz zachwyt  nad  dziełem moich oprawców … niestety  taki  jest efekt ogólnej atmosfery w kraju … spowodowany „transformacją”  czyli ogólnym rabunkiem gospodarki polskiej. Serdecznie dziękuje kolegom z uczelni PP i  jednego Janka z Koszalina  za wsparcie dobrym słowem i radą.  Niestety wszystko to nie napawa mnie optymizmem. 

[email protected]

 

*    *    *

 

Koszalin   27 lipiec 2018 r .

Skorygowany – Ramowy opis sprawy o odzyskanie funduszu,

za wykonanie stanu surowego budynku mieszkalnego adres: ul. Akacjowa 27, Rokosowo, 75-684 Koszalin oraz  zwrotu mego mieszkania adres: ul. Tetmajera 34 m 6, 75–610 Koszalin.

 

Budynek ca 350 m kw na działce – 468 m kw, Rokosowo, Koszalin:

– obecna cena domu w pełni wykończonego – 800 do 900 tyś. ZL

– wartość ziemi, projektu, zezwoleń oraz budowy stanu surowego 50% bud. – 400 tys zł lub 55% z ceny 750 tys zł. – tak jak jest – bez całkowitego wykończenia – stan obecny ..

Obecni właściciele od 1985 r budynku  na ul Akacjowej Nr. 27:

Piotr S. S. – mój brat
Maciej S. – syn Piotra ( mój chrześniak)

Poprzednio: śp Janina S. ( zmarła 2014) – była żona Piotra

– mieszkanie  przy ul. Tetmajera 34 m 6: ś.p. Lidia S.

Całość przejęcia nieruchomości  organizowała moja siostra występując w roli mego „pełnomocnika”  śp. mgr prawa Lidia S. (zmarła –  25 mara 2018)

1. Zakup ziemi, projekt i stan surowy budynku wykonałem w kilka lat 1978-1980r. Znając j. angielski i mając ukończone studium podyplomowe dla fachowców pracujących w Krajach Rozwijających się, podjąłem się poprzez Pol-service starań o pracę w którymś z tych krajów.
Udało mi się podjąć pracę w Libii co przy średnich zarobkach w Polsce 2 tys ZL/mieś. i moich 100 tys. ZL/mieś. w Libii dawało mi szanse ukończenia budynku mieszkalnego a nawet wcześniej będąc w Libii spłatę pożyczek na budowę z banku i z ostatniego miejsca pracy ( WPEC).

1.1 Już przy odbiorze paszportu w KC PZPR w Warszawie  urzędnik zaproponował mi  współpracę z  organami PRL. Kategorycznie odmówiłem.  Mimo groźby że nie otrzymam pozwolenia na wyjazd podtrzymałem sprzeciw. W końcu z oporami wręczono mi paszport.

1.2  Po zakończeniu  1 roku pracy  w Sabha   w Libii nie przedstawiono mi umowy o pracę na drugi rok. Było  to spowodowane  akcją tzw „inżynierów z awansu„ którzy przebywali tam wiele lat usuwali  prawdziwych fachowców sprowadzanych  z Polski  dla rozwiązania technicznych  zadań projektowych  których oni nie mieli pojęcia jak je wykonać. Po mojej obojętnej wręcz  reakcji Libijczycy nabrali podejrzeń do w/w „inżynierów z awansu”  i zaproponowali mi pracę  nad uruchomieniem budowy 500 farm  na terenie 20 na 40 km  blisko morza. (koszt budowy 88 mln USA  w cenach 1982 r) Budowa ta była sabotażowana dla dojenia inwestora którym było Min. Rolnictwa w Trypolisie. Po moim zdecydowanym  podejściu do wykonawców (albo wykonasz pracę albo zjeżdżaj do swego kraju – Niemcy, Anglia), udało mi się  budowę uruchomić  w ciągu jednego roku. (Ciekawostką  w tej pracy  było moje spotkanie tam mego dyrektora technicznego z Biura Projektów Bud. Komunalnego w Koszalinie pana F., pracującego tam jako brygadzista  podczas gdy mnie przedstawił  tam   wiceminister rolnictwa  jako fachowca – doradcę z biura projektów  rolnictwa  w Trypolisie. Pan F. po latach w 2007 r  w momencie mego starania się o emeryturę w Polsce, dostał  nagle zaniku pamięci  i udawał że mnie nie zna co pozwoliło ZUS zredukować moją  emeryturę  do 400 zł/mies. Dopiero moje wystąpienie do sądu  dało mi szansę na korektę mej emerytury, która w stosunku do mej wpłaty do funduszu emerytalnego  jest   tylko  40% wartości, jaka powinna być mi przydzielona. Tak więc tą rundę z SS Kiszczaka za granicą wygrałem, ale ze stratami.

2. Po skończeniu 2 lat pracy w Libii – 1981-1983 , z uwagi na stan w Polsce – zdecydowaliśmy się na wyjazd za granice – do Kanady gdyż to państwo udzieliło nam wizy. Niestety była to tragiczna decyzja dla mej pracy jako inż. eksperta inżynierii sanitarnej.  W tym czasie  mój brat Grzegorz (Gregory w Kanadzie) S. usilnie starał mi się „pomóc”  uzyskać  wizę  do Kanady.

2.1  Po przybyciu do Kanady w  latach 1983- 1985, mój dostęp do rynku pracy  w moim zawodzie,  został zablokowany przez mego brata Grzegorza S. z doktoratem „papierowym”  (bez   pisania pracy doktorskiej),  który otrzymał  za podjęcie się współpracy  z tajną agencją z PRL  Kiszczaka  oraz świetnego fachowca śp, dr. Jerzego G.  będącego  także w tej samej  służbie.  Moje listy do zakładów zakończone zasugerowaną mi osobą polecającą  p. G. w rezultacie – na ponad 1000 listów wysłanych w ciągu 3 lat – żadna firma nie okazała mi zainteresowania. Ku memu zdziwieniu  po latach  stwierdziłem  że dr. Gregory S. otrzymał  pracę  w Oczyszczalni Ścieków  w Toronto, o której nie miał zielonego pojęcia podczas gdy moja praca w tym zakresie  była przedstawiana w moim CC zawsze  załączanym do listów. Po prostu on był  typowany przez dr. G.  w moje miejsce w  kontakcie zakładu z osobą opiniującą. Oczywiście zakłady pracy w Kanadzie, które zatrudniały  osobę posiadającą fikcyjny tytuł dr. nauk technicznych, były oszukiwane a opinia polskich prawdziwych fachowców była narażona na straty.  Ja zaś byłem zmuszony wystartować  do pracy w innym zawodzie  tj. w handlu nieruchomościami. W tym czasie moja rodzina – żona i dwoje dzieci nie znały języka angielskiego co zmuszało mnie do brania czynnego udziału w  ich nauce tego języka.

3. W Polsce zaś w tym samym czasie  moja siostra mgr prawa Lidia S. wraz z moim bratem Piotrem S. S. i jego żoną Janiną przejęli cały mój dobytek jakiego się dorobiłem w czasach PRL w latach 1970 – 1980 pracując jako Główny Projektant w Biurze Projektów Budownictwa Komunalnego w Koszalinie.

3.1 Moje mieszkanie 2 pokojowe z garażem pod adresem ul. Tetmajera 34 m 6 w Koszalinie zajęła Lidia  S. Mieszkała dożywotnio za naszą zgodą z warunkiem zwrotu gdy je opuści, co wykonała w swych 2 testamentach – ale nie dokładnie gdyż w międzyczasie  przejęła je  na swoją własność bez naszej wiedzy i zgody – a teraz przekazała je jako spadek dla mego syna Adama – Testament z 2016r – co w sensu stricte nie spełnia warunków  naszej  umowy stwarzając  możliwość dla dalszych  jej  krewnych żądań  zachowków co już jeden z nich starał  się uczynić.  A jest ich pięciu. Znajomy mówi że przejmą 25 % wartości mieszkania. Ponad to w trybie spadkowym występuje podatek.

4. Mój dom w stanie surowym adres: 27 Akacjowa, Rokosowo, 75 – Koszalin. Budynek ca 350 m kw na działce budowlanej  ca 468 m kw.  został przejęty w drodze nielegalnej sprzedaży przez mgr. Lidię S  działającej jak „nasz pełnomocnik” dla brata Piotra S. i jego żony Janiny S. w 1985 roku. Po prostu „nasz Pełnomocnik” przekazała „kupcom” mój dom za darmo na podstawie fikcyjnego finansowania! O tej umowie i  szczegółach tej transakcji „sprzedaży” mego domu dowiedziałem się dopiero z ksiąg wieczystych Sądu Rejonowego w Koszalinie w 2018 r – po zgonie  mgr. Lidii S. Nasz  „Pełnomocnik” nigdy nas o tym nie powiadomiła ani nie dostarczyła nawet najmniejszej kwoty pieniędzy.  Odpis tej umowy załączam w kopii fotograficznej i mego rękopisu gdyż kopiowanie przez Sąd uwarunkowane było zgodą jednego z obecnych właścicieli gdy ich reakcja na moje przybycie do Polski na pogrzeb siostry Lidii S. wykluczała taką możliwość. Mój pobyt w tym domu po próbie przespania się po 23 godzinnej podróży z Kanady zakończył się wyrzuceniem mnie następnego ranka dosłownie na ulicę co dokonali osobiście mój brat Piotr S.  ze swym synem Maciejem S.  O awanturach w ciągu tej nocy nie będę wspominał.

5.  Wcześniej w 2010 roku złożyłem wizytę mej rodzinie między innymi w celu ustalenia sposobu rozliczenia z nimi mej należności za moje nieruchomości. Sprawa mieszkania nie wzbudzała żadnych podejrzeń gdyż siostra Lidia oświadczyła że je zwraca gdy jej nie będzie potrzebne. Sprawę rozliczenia za mój dom w stanie surowym – Lidia zaoferowała swoją działkę budowlaną nad jeziorem, która jednak stanowi w swej wartości tylko 5% mej należności za koszt budowy stanu surowego domu na Akacjowej nr 27, Rokosowo, Koszalin.
Ustaliliśmy że brat  Piotr z żoną pokryją różnicę, pozostawiając dla Lidii sprawę do załatwienia tego z nimi, gdyż dla mnie w momencie tej wizyty było to ogromną niezręcznością ponieważ bratowa chorowała wówczas na raka. Poza tym siostra,  mgr prawa Lidia  S. występowała jako nasz „pełnomocnik” mych nieruchomości, i z tego powodu jej rozmowy między nimi były naturalną konsekwencją uprzednich zdarzeń. Niestety nie pokrywa się to z opisem tej transakcji „sprzedaży” uwidocznionej w opisie, którego kopia znajduje się w KW – 13 474 w postaci Aktu Notarialnego. Zapłata za mój dom była w fikcyjnej spłacie naszych długów (brak śladów pokwitowań) w moim zakładzie pracy WPEC Koszalin i PKO które były jak pamiętam spłacane wcześniej z mej pensji w Libii wynoszącej 100 tys. Zł/mieś. i reszta zapłaty dla nas była przedstawiona jako suma w gotowce której nigdy nie widzieliśmy gdyż będąc już w Kanadzie nic nie wiedzieliśmy o tej sprzedaży aż do 2018r tj.  do mego kopiowania księgi wieczystej tej nieruchomości KW 13474.

5.1. Dwa lata po naszych ustaleniach z moją siostrą, mgr prawa Lidią S. w swym testamencie jej działka budowlana nr 387 w obrębie Niedalino, gmina Świeszyno wraz z mieszkaniem pod adresem Tetmajera 34 m 6 jest przekazana dla jej bratanków tj. dla mego syna Adama, syna Piotra Macieja i syna Grzegorza Philipa S. po jednej trzeciej wartości. Obiecany dla mnie zwrot mieszkania i działki budowlanej zredukowała tu do 33% wartości jako spadek dla mego syna Adama  – pomijając całkowicie fakt istnienia mej osoby i mego wkładu finansowego w Spółdzielni Mieszkaniowej „Nasz Dom”. W kolejnym testamencie z 2016 r odwołała swój testament z 2012 roku, repertorium „A” 3045/2012  testamencie powołała brata Piotra S. do całości spadku z tym że  stosownie do art. 981 Kodeksu Cywilnego przekazuje swe prawo posiadania:

Mieszkania przy ul Tetmajera 34 m 6 wraz z garażem w całości dla mego syna Adama S. a w/w działkę budowlaną dla syna Grzegorza S. Philipa S. (Jej wpłata dla mnie wartością tej działki na konto mego stanu surowego budynku przy ul. Akacjowej 27 – znikła).

5.2. Przebywając w Koszalinie w 2018 otrzymałem od Notariusza odpisy Aktów Prawnych obu testamentów w sprawie mieszkania, i wykonałem odpisy dokumentów: zakupu działki budowlanej i kopie w postaci mojego odpisu ręcznego i zdjęć dokumentów z KW 13747 dotyczących budynku mieszkalnego przy ul. Akacjowa 27 (wówczas była inna nazwa) – akt sprzedaży i inne. Ponadto posiadam zdjęcia tego budynku wykonane w momencie wyjazdu do Libii i po 25 latach z 2005 roku, – budynek stał nietknięty przez 20 lat. Ani ja ani sąsiedzi nie wiedzieli że nasz „pełnomocnik” mgr. Lidia S. „sprzedała” budynek dla mego brata Piotra i jego zony Janiny S. Od ludzi mieszkających w pobliżu w czasie swych wizyt w 2010 r. i w 2018 r. nasłuchałem się wielu krytycznych uwag dotyczących sprawy  mego niewykończenia budynku.

6. Celem mego wystąpienia jest odzyskanie moich nakładów na budowę domu przy ul. Akacjowej 27 w obecnej wartości 400 tys. zł, lecz nie całego budynku gdyż ten w ramach wykończenia przez brata Piotra S. został funkcjonalnie zmieniony i jako taki mnie nie interesuje. Ponadto wnoszę o  zwrot mieszkania ul. Tetmajera 34 m 6   wraz z garażem, dla mnie, Bohdana Szewczyka zgodnie z ustaleniem jakie mieliśmy z siostrą Lidią S.

6.1. W trzy dni po zgonie Lidii brat Piotr S. podjął z banku z jej kont inwestycyjnych ponad 100 tys. zł.

Na moją ofertę polubownego  rozliczenia  funduszu  budowy w/w budynku Maciej S. odpowiedział – informując – że ja nie jestem właścicielem, a jego ojciec Piotr S. zbył milczeniem .

Los Ubezpieczenia na życie Lidii S.  nie jest mi znany chociaż lokacja inwestycji bratowej Barbary S.  w tym samym banku   jak Lidia S. rzuca cień na tą sprawę. ( Elektroniczne wewnętrzne przelewy  w banku z konta na konto nie stanowią problemu)

mgr inż. Bohdan Szewczyk, lipiec  2018. Koszalin

Adresy kontaktowe:

e-mail:  [email protected]com

Kanada:

Bohdan Szewczyk
14 Arletta Street
Georgetown, Ontario L7G 3J3
tel/fax : 1- 905-873-0961

Polska :

Bohdan Szewczyk
ul. Tetmajera 34 m6
75-519 Koszalin
tel. kom. 94- 342-6303 – czynny tylko przy mej obecności w Polsce.
Oraz kom. 516-415-896

PS

1.Wykonałem  zdjęcia i odpisy ręczne z ksiąg wieczystych tak więc materiały do sprawy są gotowe. Są też zdjęcia  budynku  w stanie surowym i wykończonym


 

Koszalin, Dnia   16.08.2018

Mgr inż. Bohdan Szewczyk

 

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie
Ul. Zwycięstwa      107
75- 950 Koszalin

 

ZAWIADOMIENIE O POPEŁNIENIU PRZESTEPSTWA

Niniejszym zawiadamiam, że Zorganizowany zespół: Siostra  Pani Lidia S., brat Pan Piotr S. i bratowa Janina S. (obecnie  kuzyn-Maciej S.)  popełnili przestępstwo  w celu osiągnięcia korzyści majątkowej kwalifikowane z Art.2 86 & 1  Kodeksu Karnego przez co w okresie od 1985 do 2018, doprowadzili   mnie do niekorzystnego rozporządzenia moim mieniem  a instytucje systemu sprawiedliwości w tym notariuszy    wprowadzili wielokrotnie w błąd dla tworzenia lub rejestracji fałszywych dokumentów opartych na fikcyjnych operacji handlowych kupna i sprzedaży mego mieszkania i budynku mieszkalnego.

W rezultacie  tych    oszustw   dokonali następujących  przywłaszczeń posiadanych przeze mnie nieruchomości :

1. Piotr S. i Janina S.  weszli na podstawie fikcyjnej umowy  kupna i sprzedaży  w posiadanie   wybudowanego  przeze mnie  budynku mieszkalnego  w stanie surowym o pow. 350 m kw., zlokalizowanego pod adresem: ul. Akacjowa 27, 75-684 Koszalin;

2. Mgr prawa Lidia S.  przywłaszczyła sobie moje mieszkanie o pow. 46 m kw. na ul. Tetmajera 34 m 6, 75-610 Koszalin  wraz z garażem.

Za żadne z tych nieruchomości nie otrzymałem żadnej zapłaty poza obietnicami że mieszkanie zostanie mi zwrócone a  za dom na ul Akacjowej otrzymam zapłatę co nigdy się nie zmaterializowało – poza mieszkaniem które Lidia S. ku memu zdziwieniu jako nowa  właścicielka przekazała  memu synowi Adamowi S.  w formie  spadku narażając  mnie i syna Adama  na niepotrzebne  znaczne wydatki. Wcześnie zgodziłem się  że  Lidia S. miała zamieszkiwać w moim mieszkaniu ponosząc opłaty w tym czasie wymagane bez jakichkolwiek kosztów za wynajęcie go ode  mnie jako  właściciela tak długo  jak to będzie jej potrzebne. Nastąpiło to w dniu  jej zgonu  25 marca 2018.  Mieszkanie miało  być zwrócone dla mnie bez jakichkolwiek formalności, spadku  czy t.p.

Mimo że miała  moje   upoważnienie pełnomocnika do reprezentowania  mojego dobra, wystąpiła wbrew  naszym ustaleniom  nawet  wbrew temu co w czasie mej wizyty w 2010 r  w kraju, gdy potwierdziła w całej rozciągłości zobowiązania w tej sprawie i w/w sprawie zapłaty za  budynek mieszkalny przy ul. Akacjowej 27.  Takie samo oświadczenie Lidia S. wyraziła dla sąsiadki zamieszkującej mieszkanie ul. Tetmajera 34 m 1.

Te kłamliwe  informacje mgr prawa Lidia S. posiadająca licencje prawnika i Kancelarię Radcy Prawnego wraz z w/w zespołem udzielali mi dla stworzenia wystarczająco długiego okresu który w ich mniemaniu pozwolił by im skorzystać z immunitetu określonego w Art. &5 – oskarżony zmarł i &6 nastąpiło przedawnienie. Oba przypadki były uwzględnione w naszym porozumieniu a więc nie mogą oni skorzystać z tego immunitetu. Ponadto umowy kupna i sprzedaży mieszkania  na ul. Tetmajera 34 m 6  i  domu na ul. Akacjowej 27  były nielegalne w sensie rzeczowym a więc termin popełnienia przestępczego działania  cięgle trwa bez zakończenia – tym samym okres który mija od czasu popełniania przestępstwa wynosi zero, co wyklucza możliwość skorzystania z immunitetu  wg Art. 17 &6. Co do budynku  na ul. Akacjowej w świetle Art.17  & 5 „zmarły tylko 2 osoby: Janina S., w 2014  którą zastąpił poprzez system spadkowy jej syn Maciej  S.; i Lidia S. w 2018 roku. Pozostał jeszcze  z zespołu  trzech osób Piotr S., a ponieważ kryminalne przestępstwo popełnił zespół  – tym samym  Art. 17  & 5 nie obowiązuje. Z uwagi na organa sprawiedliwości, prawników w Koszalinie dobrze byłoby aby dochodzenie w tej sprawie było przeprowadzone w Szczecinie, który także był mym pierwszym miejscem pracy w latach 1963-1970. Do tej prezentacji załączam:

Szczegóły w/w operacji przedstawione   w załączniku 2 i  poparte  w  dodatkowych 12  załącznikach dokumentów i odpisów z Ksiąg wieczystych.

*

/załączniki zostały przesłane Prokuraturze w Koszalinie – red. PCO/

*

  • Ilustracja tytułowa za Google.com/maps – zrzut ekranu 2018.09.17.- 556 PM PCT.

Źródło: Materiały nadesłał pokrzywdzony pan Bohdan Szewczyk.

 

, 2018.09.17. / akt. 2018.09.18.

Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane