Zabawy ignorantów w Sejmie – szczepienia.


Z cyklu : „P-306, państwo istnieje formalnie”.

Motto:
„Każde nagłe zainteresowanie urzędników jakąś chorobą, jest  uwarunkowane naciskiem firm produkujących leki”.
Rządzenie ludźmi, jest najbardziej dochodowym interesem na świecie.
„Cała państwowość może opierać się na zakłamaniu, albowiem na zakłamaniu mogą polegać wszystkie funkcje rządowe i wszelkie stosunki urzędów głównych z ludnością.
Takim było państwo Mikołajów, Napoleona III, Piłsudskiego i Hitlera.
Takie państwa, to klęska społeczeństwa. Państwa tego rodzaju nie mogłyby grasować pośród narodów cywilizacji łacińskiej, gdyby ogół nabrał przekonania o stosowalności dekalogu do polityki”.
Prof. Feliks Koneczny –  „ Państwo a dekalog”.
Takim państwem jest, niestety, obecna Rzeczpospolita.
Od 1773 roku, czyli od wprowadzenia przez agenta City of London Corporation pana DuPointa, powszechnej, obowiązkowej edukacji, czyli indoktrynacji w poprawności politycznej, nie możemy się uwolnić od tej tresury.
Proszę zauważyć, do dnia dzisiejszego w szkołach nadal uczą, że było trzech zaborców, a przecież to nieprawda.
Rozbiory dokonane zostały przez Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego [Austria i Prusy] oraz księżniczkę szczecińską Katarzynę, obywatelkę Świętego Cesarstwa, siedzącą na tronie moskiewskim. Zarówno Suworow, jak i Dybicz, nie byli Rosjanami, tylko generałami niemieckimi.
Pomimo, że rzekomo uzyskaliśmy niepodległość w 1918 roku i powtórnie w 1989 roku, te bzdury o trzech zaborcach nadal znajdują się w podręcznikach szkolnych.
Jeżeli przez ponad 200 lat byliśmy tresowani w innej wersji historii, to trudno wymagać obecnie od społeczeństwa, aby wiedziało co w trawie piszczy.
Przecież większość tzw. pisarzy XIX wiecznych, była opłacana przez zaborców. Chyba nikt nie jest tak naiwny, aby twierdził, że może pisać ku pokrzepieniu serc Polaków, dostając pieniądze od Kronenberga, bankiera Rothschilda i przyjaciela cara moskiewskiego.
Kronenberg był odpowiedzialny m.in. za prowokację i mordy Polaków, zwane Powstaniem Styczniowym. Kronenberg był rzekomo przedstawicielem stronnictwa Białych, a jego sekretarz Majewski, przedstawicielem stronnictwa Czerwonych.
Wiadomo, że L. Kronenberg wyasygnował na powstanie styczniowe 1 mln rubli, a po upadku tegoż powstania car odznaczył go orderem św. Włodzimierza. Moje pytanie brzmi, za co ten order?
Niestety, skutki takiej tresury widzimy do dnia dzisiejszego. Typowym przykładem była dyskusja w Sejmie, dotycząca nowelizacji Ustawy o Chorobach Zakaźnych.
Nie będę omawiał wszystkich wypowiedzi PT Posłów, szkoda po prostu na to czasu. Zdecydowana większość spośród wypowiadających się, cierpi na chorobę psychiczną, polegającą na ujawnianiu, wręcz nagłaśnianiu, swojej niewiedzy.
Typowym sloganem podsumowującym te wystąpienia może być:
 „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”.
 Może nie dosłownie za młodu, ale wiedza reprezentowana przez aktorów sceny politycznej w tej debacie, była poniżej poziomu średniej szkoły medycznej. Wyraźnie uwidacznia się fakt, że praca posła nie musi mieć nic wspólnego z dobrem państwa. Celnie ujął to prof. F. Koneczny w cytowanym wstępie.
Nie wiem, czy którykolwiek z wypowiadających się PT Posłów, czytał kiedykolwiek prof. Konecznego, ale wypowiedzi jasno wskazują, że jeżeli nawet czytał, to zupełnie nie rozumiał tekstu.
Nie jest to nic dziwnego, ponieważ jak wykazały badania naukowców, tylko jeden promil ludności w Polsce,  rozumie mowę pisaną. Sam się przekonałem wielokrotnie, kiedy pacjent po zapoznaniu się z moją książką  pt:   ” Jak pomagać przewlekle choremu” stwierdzał, że ten pierwszy rozdział to zrozumiał [ wstęp], ale dalej za dużo było terminów medycznych. A przecież ja starałem się to napisać najprostszym językiem, jak umiałem.
Wypowiedzi większości członków Platformy Obywatelskiej wskazywały, że dostali polecenie do odczytania paru zdań i to robili.
Dlaczego tak sądzę ?
Ponieważ p. poseł Jacek Wilk wyraźnie powiedział, że Minister Zdrowia nie dysponuje ŻADNYMI BADANIAMI WSKAZUJĄCYMI NA SKUTECZNOŚĆ SZCZEPIEŃ, CZY ICH NIETOKSYCZNOŚĆ.
Minister od Zdrowia opiera się na wypowiedziach ekspertów i Głównego Inspektora Sanitarnego.
Mamma mia, jak nisko upadliśmy.
Najpierw Minister uznaje przysłowiowego Kowalskiego za eksperta, a potem się dziwi, że nie ma żadnych badań potwierdzających skuteczność lub jej brak, jakiejś szczepionki.
To w jaki sposób uznał, że przysłowiowy „Kowalski” jest ekspertem, jeżeli ten nie miał żadnych prac naukowych w tej dziedzinie?
 Przecież od kilku lat istnieje nagroda 100 000 dolarów dla człowieka, który przedstawi dowody, że szczepionki są skuteczne i nie szkodzą.
A tymczasem wychodzi na mównicę taki p. Michał Stasiński i trąbi na cały głos, że brak szczepień jest bardzo niebezpieczny i pokazuje ksero zdjęcia  p. Roosevelta. Ten Pan nawet nie wie, co to jest polio i jaka jest historia tej choroby. Nie wie biedaczysko mądry inaczej, że największą epidemię polio mieliśmy w latach 2010/11, po wprowadzeniu szczepień przez B. Gatesa i WHO, w Indiach. Zachorowało ponad 67 000 dzieci. Akcję przerwano po zastrzeleniu przez zrozpaczonych rodziców, co najmniej 8 dealerów.
Podobnie było z epidemią polio na Ukrainie, czy w Syrii, po rozpoczęciu szczepień przez wojska amerykańskie.
Nie wie ten człowieczek, że pierwsze porażenie wiotkie, wystąpiło po wprowadzeniu na plantacjach trzciny cukrowej, nowego pestycydu.
Nie wie, że Ministerstwo Zdrowia USA, musiało  specjalnie zmienić definicje choroby zwanej polio.
Gdzie ten pan Poseł pobierał nauki, że takie głupoty o polio z broszur propagandowych ubiegłego wieku,  wygłasza z mównicy sejmowej w XXI wieku?
I to  wygłasza te bzdury w dodatku przy p. Marszałku – Lekarzu????
Podobne głupoty wypowiadał inny poseł Platformy Obywatelskiej p. Grzegorz Frugo. Trzeba przyznać, że  natężenie głosu ma odwrotnie proporcjonalne do merytorycznej treści swoich wypowiedzi. Te głupoty, że szczepionki chronią, są tylko i wyłącznie umieszczane w biuletynach propagandowych firm szczepionkarskich. Gdyby się chociaż odrobinę przygotował do wypowiedzi, to by wiedział, że np. dawka aluminium zawarta w szczepionkach, przekracza  o 1700% dopuszczalne skażenie tym pierwiastkiem. Gdyby jego wiedza była coś warta, to przecież zgłosiłby się po nagrodę 100 000 dolarów dla osoby, która udowodni, że szczepionki naprawdę chronią, a nie szkodzą.
Ale biedak nie zgłasza się, tylko bezmyślnie powtarza duby smalone w Sejmie.
Jeszcze bardziej infantylne wypowiedzi znalazły się w ustach innego posła, p. Marka Rucińskiego z Nowoczesnej. Jak wiadomo, Nowoczesna ma powiązania z banksterami i to może wyjaśniać takie, a nie inne zachowanie tego osobnika.
P. Marek Ruciński nadal, bezmyślnie powtarza dawno temu zdemaskowane twierdzenie, że istnieje coś takiego, jak odporność stada.   Ewidentnie głosi dezinformację, że  dziecko, które nie było szczepione, może zarazić  dziecko np: po transplantacji.
Trudno o większe bzdury. To jest podobne rozumowanie do tego, że skoro pijani kierowcy jeżdżą zazwyczaj zygzakami, to winien wypadkowi jest trzeźwy, ponieważ jeździ prosto. Innymi słowy, trzeba trzeźwych spijać przed wpuszczeniem do samochodu.
Przypomnę p. posłowi Rucińskiemu, że nie tak dawno, na sąsiedniej Ukrainie, w 2006 roku wybuchła wielka epidemia odry w populacji zaszczepionej w 99%. Z powodów ekonomicznych, w następnych latach wyszczepialność spadła do ok 31% populacji i była najniższa, nie tylko w Europie, ale i na całym Bożym Świecie.
Ile dzieciaków chorowało na odrę?
Średnio ok. 50, aż do 2017 roku kiedy to banksterzy z City, nie mogąc tracić takiego dochodu, gwałtownie zwiększyli zasięg szczepień, dochodząc do 91% populacji.
Konsekwencją była kolejna wielka epidemia, przy zaszczepialności ponad 94 %,  która pochłonęła ponad 12 000 dzieci.
Ciekawe, dlaczego człowiek, który nie chce się zapoznać z tematem, zabiera głos?
Gdyby bowiem, którykolwiek z tych Posłów wiedział cokolwiek na temat szczepień i wypowiadał prawdę z mównicy sejmowej, to miałby w kieszeni owe 100 000 dolarów nagrody, ufundowanej dla osoby, która udowodni , że szczepienia są korzystne i skuteczne.
Jak wiemy, do tej pory żaden z tych aktorów sceny politycznej występujących na Wiejskiej, nie zgłosił się po ową nagrodę.
Czyżby mieli za dużo pieniędzy?
Mogliby przecież przekazać je na dokarmienie dzieci w szkołach, szczególnie na ścianie wschodniej.
Żaden tego nie zrobił.
Zastanów się Dobry Człeku, dlaczego?
Dlaczego ludzie nie posiadający elementarnej wiedzy z zakresu toksykologii, medycyny, ogłupiają za publiczne pieniądze społeczeństwo?
Jest to tylko możliwe w kraju, będącym własnością kogoś z Zachodu, jak twierdzi p. premier Morawiecki.
Posłowie w tej sytuacji spełniają zupełnie inną rolę, i to w 100-lecie, po roku 1918r.
Ciekawe, nieprawdaż?
Dr Bewrnat, z Dartmonth Medical School twierdzi wprost;  „ jeżeli samobójstwo za pomocą lekarza będzie legalne, to wkrótce nastąpi przymusowa eutanazja”. 
Chorzy, leczeni w takich demokratycznych krajach, jak Holandia, czy Belgia, już doświadczają  tego „ cudu” myśli prawniczej, czyli mordowania w majestacie prawa.
Ostatnio słynna stała się sprawa zamordowania 29 letniej chorej psychicznie kobiety w Holandii. Wiadomo, leczenie chorych psychicznych jest długotrwałe i czasochłonne, a eutanazja tania, co wykazano w obozach koncentracyjnych.
W Holandii niemowlęta niepełnosprawne i niezdolne do wyrażenia zgody na samobójstwo, regularnie są poddawane eutanazji z tzw. PROTOKOŁU GRONINGEN.  Co najmniej ok. 20 niemowląt, jest świadomie zabijanych przez lekarzy, każdego roku.
Badania belgijskie wykazują, że co najmniej 30% osób poddanych eutanazji, faktycznie ginie bez zgody. W Szwecji, już przed 30 laty odstępowano od leczenia chorego z zaawansowanym rozwojem np. nowotworowej choroby.
W ten sposób, wykorzystano etos lekarzy walczących o życie i zdrowie chorych, do większego okradania ludności pod pretekstem przymusowych podatków zdrowotnych. Dobrym przykładem takiego niszczenia etosu lekarzy, jest mord sądowy Alfiego Evansa z Anglii.
Jest to widoczny, materialny sposób  wypierania cywilizacji łacińskiej przez cywilizacje azjatyckie, w których liczy się tylko doraźny zysk.
Ciekawe, czy, gdzie i kiedy ludzie postawią granice i narysują cienką czerwoną linię.
Stop mordowaniu dla zysku!
więcej
dan w dniu św.Narcyza z Jerozolimy – 29 października 2018r.
Św. Narcyz z Jerozolimy był  trzydziestym biskupem Jerozolimy z racji cnut jakie mu przypisywano, kiedy był w bardzo podeszłym wieku ok. 100 lat.
Święty Narcyz z Jerozolimy ( ur. ok. 100 w Grecji, zm. po 213) – trzydziesty biskup Jerozolimy.
W 180 roku został biskupem Jerozolimy. W roku 195 wraz z biskupem Teofilem przewodził synodowi w Cezarei Palestyńskiej, który zwołano w celu ustalenia terminu obchodzenia Świąt Wielkanocnych. Kiedy go zniesławiono, schronił się na pustyni. Później powrócił na urząd biskupa Jerozolimy. Przypisywano mu cudowną zamianę wody w oliwę do lamp, gdy w wigilię Zmartwychwstania okazało się, że tej ostatniej zabrakło. Wspomnienie przypada 29 października.
To za jego czasów wprowadzono zwyczaj, że obchody paschalne odbywały się będą zawsze w niedzielę. Zmarł w wieku 116 lat.
*

Gorąca debata w Sejmie o zniesieniu obowiązkowych szczepień! Takiej awantury jeszcze nie było

 *

Dr Jerzy Jaśkowski
Gdańsk, 29.10.18 r.
Kontakt: [email protected]

 

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu>    >    >  TUTAJ .

 

Dr Jerzy Jaśkowski na FB …

 

  • Ilustracja tytułowa: Dr hab. n. med. Jerzy Jaśkowski. Fot. YouTube / wybór zdjęcia wg.pco

Od redakcji PCO:

Poniżej wypowiedź posła Jacka Wilka na FB i video z jego wystąpienia w dyskusji nad zniesieniem obowiązku szczepień:

Wokół sprawy szczepień ochronnych prewencyjnych narosło bardzo dużo kontrowersji i nie sposób ich wszystkich tutaj omówić. Chciałem się skoncentrować na jednym,wyjątkowo jaskrawym problemie, który dotyczy tego zagadnienia. Chodzi mi o to, że bardzo często słyszymy, że szczepionki są najlepiej przebadanymi środkami medycznymi. Często słyszymy takie opinie, że właśnie szczepionki są wyjątkowo dobrze zbadane i nie ma żadnych wątpliwości co do ich bezpieczeństwa i skuteczności.

Polski minister zdrowia nie posiada jednak badań dotyczących skuteczności i bezpieczeństwa szczepień ochronnych prewencyjnych u dzieci i nie jest w stanie wskazać żadnego organu państwa, który takie badania posiada. Takich badań po prostu nie ma. Tak pada ten największy mit dotyczący szczepień prewencyjnych u dzieci. Skoro takich badań nie ma, to tak naprawdę szczepienia są przeprowadzane na zasadzie eksperymentu medycznego. Polska konstytucja mówi wyraźnie, że nikt nie może być poddawany eksperymentom medycznym lub naukowym bez swojej zgody. Innymi słowy, taka zgoda przy takich szczepieniach jest niezbędna, konieczna. Wobec tego trzeba zapytać ministra zdrowia, czy posiada – czy jakikolwiek organ lub urząd państwowy w Polsce posiada – zgody wszystkich szczepionych, w tym przypadku rodziców tych dzieci, na zastosowanie takiego eksperymentu wobec tych dzieci, skoro nie istnieją żadne badania, które mogą potwierdzić skuteczność tychże szczepień.

Problem jest bardzo poważny i liczę na to, że dyskusja wokół niego będzie opierała się na faktach i twardych danych, a nie na mitach i wyobrażeniach.

Jacek Wilk o badaniach dot. skuteczności i bezpieczeństwa szczepień prewencyjnych.

Wokół sprawy szczepień ochronnych prewencyjnych narosło bardzo dużo kontrowersji i nie sposób ich wszystkich tutaj omówić. Chciałem się skoncentrować na jednym, wyjątkowo jaskrawym problemie, który dotyczy tego zagadnienia. Chodzi mi o to, że bardzo często słyszymy, że szczepionki są najlepiej przebadanymi środkami medycznymi. Często słyszymy takie opinie, że właśnie szczepionki są wyjątkowo dobrze zbadane i nie ma żadnych wątpliwości co do ich bezpieczeństwa i skuteczności.Polski minister zdrowia nie posiada jednak badań dotyczących skuteczności i bezpieczeństwa szczepień ochronnych prewencyjnych u dzieci i nie jest w stanie wskazać żadnego organu państwa, który takie badania posiada. Takich badań po prostu nie ma. Tak pada ten największy mit dotyczący szczepień prewencyjnych u dzieci. Skoro takich badań nie ma, to tak naprawdę szczepienia są przeprowadzane na zasadzie eksperymentu medycznego. Polska konstytucja mówi wyraźnie, że nikt nie może być poddawany eksperymentom medycznym lub naukowym bez swojej zgody. Innymi słowy, taka zgoda przy takich szczepieniach jest niezbędna, konieczna. Wobec tego trzeba zapytać ministra zdrowia, czy posiada – czy jakikolwiek organ lub urząd państwowy w Polsce posiada – zgody wszystkich szczepionych, w tym przypadku rodziców tych dzieci, na zastosowanie takiego eksperymentu wobec tych dzieci, skoro nie istnieją żadne badania, które mogą potwierdzić skuteczność tychże szczepień.Problem jest bardzo poważny i liczę na to, że dyskusja wokół niego będzie opierała się na faktach i twardych danych, a nie na mitach i wyobrażeniach.

Geplaatst door Jacek Wilk op Donderdag 4 oktober 2018

*

Polish-Club-Online-PCO-logo-2

, 2018.11.02.

Dr Jerzy Jaśkowski

Autor: Dr Jerzy Jaśkowski