Centrum Wystawienniczo – Korupcyjne Podkarpacia


Jestem po pierwszej sesji sejmiku wojewódzkiego. Nie to jednak było dla mnie głównym wydarzeniem tego dnia. Tym wydarzeniem była kilkugodzinna lektura dokumentów i słuchanie relacji o aferze związanej z budową Centrum Wystawienniczo – Kongresowego, które w ostatnim tekście nawałem Wystawienniczo – Korupcyjnym i przekonuję się, że użyłem jak najbardziej trafnego określenia. To, co działo się w czasie obrad sejmiku, dość ściśle się wiąże ze wspomnianą aferą, ale po kolei.

Przebieg sesji może być powodem do złośliwych żartów, ale mnie przede wszystkim zdziwił i oburzył sposób wyłaniania – świadomie nie mówię o wyborach – członków władz samorządu województwa. W przypadku wyłaniania zastępców przewodniczącego sejmiku dostałem kartkę z nazwiskami przy których była jedna krateczka, co oznaczało, że albo można głosować za daną kandydaturą, albo oddać głos nieważny. Nie przewidziano możliwości głosowania przeciw. Ten skandal trwa ponoć nie od tej kadencji. Nie mogłem zrozumieć dlaczego przez te lata nikt tego nie oprotestował i nie zaskarżył do sądu. Moje protesty nie zdały się na nic. Jednak na pewno tej sprawy nie zostawię! Nie brałem dalszego udziału w tej farsie, ponieważ musiałem pójść na spotkanie w sprawie afery ze wspomnianym CWK. Zostawiłem tylko pisemną zgodę na kandydowanie na członka komisji rewizyjnej.

Zapoznając się z dokumentami i słuchając relacji świadków na przemian szarpał mną szyderczy śmiech i dęba stawała moja nędzna resztka włosów na głowie. Nie mogłem i nie mogę pojąć jak to się dzieje, że przy tak mocnych dowodach nikomu nawet nie postawiono zarzutów, a sprawy toczą się od kilku lat. W sprawie są ABW, CBA, prokuratura i być może inne służby o których nie mam jeszcze pojęcia.

Zebrano wszelką możliwą dokumentację, przesłuchiwano świadków i sprawa jakby stała w miejscu. To Centrum, które miało być chlubą i wizytówką województwa podkarpackiego, stanie się chyba symbolem patologii gnębiących polską politykę.

Zaczęli politycy PO, tworząc jeszcze przed rozpoczęciem budowy dziwne układy. W tej sprawie będę miał wiele pytań do byłych i obecnych radnych z PO. Nie wiadomo do czego by dalej doszło, ale nastąpiła zmiana władzy w sejmiku i rządy objął PiS. Zamiast prostować, wyjaśniać i normalizować sprawy z budową, politycy PiS-u jakby przejęli pałeczkę i jeszcze bardziej gmatwali oczywiste sprawy, tworząc sytuację w której ostatnim pytaniem mogło być kto, komu i ile. Przy tym niszczono polską firmę, która wygrała przetarg i nie chciała pójść na żadne ustępstwa i szemrane układy.

Ciekawe czy ministrowie z PiS-u, będąc kilka dni temu na „Kongresie 590”, mieli świadomość, że gdyby nie upór polskich budowlańców, to ich protegowani z PiS-u mogli doprowadzić do tego, że ta hala zawaliłaby się im na głowę. Nomen omen ta afera sięga głów czołowych polityków PiS-u.

A teraz smaczek. Kiedy ja studiowałem kompromitujące władze PiS-u dokumenty, na sesji sejmiku radni PiS odrzucili moją kandydaturę na przewodniczącego komisji rewizyjnej. Później dowiedziałem się, że się mnie boją. Nie wiem czy wiedzieli jaką wiedzę w tym momencie zdobywam, ale ja na ich miejscu też bym się bał. Jeżeli nie zostanę przewodniczącym tej komisji, to mogę mieć trudności w dostępie do dokumentów, ale na pewno mnie nie powstrzymają. Póki co, dostałem już parę „dobrych rad”, żebym bardziej dbał o zdrowie niż o prawdę w sprawie CWK. Był także głos, że niebezpiecznie zbliżam się w pole rażenia „seryjnego samobójcy”, ale to raczej nieuzasadniony komplement. Wiem, że PO chce twardo obstawać przy tym, żebym został tym przewodniczącym.

Sytuacja prawna jest taka, że przewodniczącym komisji rewizyjnej może być tylko radny wskazany przez największy klub opozycyjny, a tym jest klub do którego należę. Mimo wszystko nie jest to dla mnie przyjemna sytuacja.

Zastanawiam się czy nie zrezygnować z tego kandydowania, bo nie chcę narazić się na zarzut, że za wszelką cenę pcham się na jakieś stanowisko. W każdym razie mam roboty co najmniej na pół roku. Obym sobie poradził, bo łatwo nie będzie.

Andrzej Szlęzak

 

Za: Andrzej Szlęzak – Facebook , 20 listopada 2018.

  • Tytuł felietonu nadany przez red. PCO.
  • Ilustracja tytułowa: Centrum Wystawienniczo Kongresowe Województwa Podkarpackiego. Fot. za: YouTube / wybór zdjęcia wg.pco

Przeczytaj więcej felietonów Andrzeja Szlęzaka na naszym portalu  >  >  >  TUTAJ.    

 

  , 2018.11.20.

Andrzej Szlęzak

Autor: Andrzej Szlęzak