Unijna hołota. Ekoterroryzm. Bezprawie Urzędów Skarbowych.


Zacznijmy zadawać podstawowe pytania

 

U źródeł mojej publicystyki jest chęć wskazania Rodakom zjawisk, na które całkowicie nie zwracają uwagi, a które są decydujące dla życia w Polsce.
Czasem robię to w formie pytań.

Tym razem zadam jedno fundamentalne pytanie o Naszą egzystencję i drugie mniej ważne, ale uczące myślenia.

Po wielokroć pisałem, że w demokracji nie ma miejsca na władzę! Jest tylko służba wobec społeczeństwa!
Skoro w Polsce mamy trzy, albo cztery rodzaje władzy – to nie ma tu ŻADNEJ DEMOKRACJI! 

Wielokrotnie wspominałem, że monteskiuszowska idea trójpodziału władzy to pokłosie feudalnego oszustwa społeczeństwa.
Idea ta nie ma nic wspólnego zarówno z demokracją – jak też z powołującym się na nią kapitalizmem.
Kapitalizm jest bowiem formą sprawowania władzy za pośrednictwem pieniądza!
Kapitalizm funkcjonował w starożytności, w średniowiecznych miastach i w koloniach angielskich.

Popełnia się gigantyczny błąd utożsamiając kapitalizm z dziewiętnastowieczną rewolucją naukowo-techniczną.

Skoro dzisiaj twierdzi się, że „żyjemy w systemie kapitalistycznym” to zadam fundamentalne pytanie:

Kto sprawuje władzę finansową nad Społeczeństwem?

Dlaczego w Konstytucji NIE MA ŻADNEJ informacji o tym KTO SPRAWUJE WŁADZĘ FINANSOWĄ i jakie ma uprawnienia?
Komuniści gnębili Naród poprzez terror milicyjny i wszechwładzę SB!
Trzecia RP gnębi Naród poprzez terror Urzędów Skarbowych! i obecny Rząd PiS toleruje to BEZPRAWIE niepoparte żadnym Prawem!

Tyle w ramach wstępu do tak ważnego tematu.

Druga kwestia dotyczy terroru ekologicznego.
Podobno (tak słyszałem), chcą zakazać palić drewnem w piecach, bo to „nie ekologiczne”.
Dlaczego nikt nie zażądał od decydentów podania niepodważalnych dowodów na rzekomą szkodliwość dymu z palącego się drewna?
Kiedy jestem na wsi i czuję dym z pieca opalanego drewnem – to wciągam w nozdrza niczym perfumy.
Oznacza to, że w dymie z palącego się drewna jest coś zdrowego!
A mój organizm doskonale to wychwytuje.
W mieście dym z palącego się drewna miesza się z innymi – szkodliwymi zapachami i dlatego nie odczuwam takiej przyjemności jego wdychania. Wręcz odwrotnie.

Jaki wniosek z powyższego?
Pozwoliliśmy sobie wmówić ordynarne kłamstwa, które służą zniewalaniu Narodu Polskiego.
Większość polityków, większość urzędników wmawia nam, że świat jest zupełnie inny – niż nam się zdaje.
I ten inny świat ma rzekomo prawo nas terroryzować i poniżać.
Dlatego zacznijmy zadawać podstawowe pytania o uprawnienia do rządzenia nad Nami.

Artur Łoboda

Źródło:  ZAPRASZA.net , 7 grudnia 2018.

*

Im gorzej tym lepiej

Był sobie taki rosyjski sukinsyn o nazwisku Czernyszewski.
To on stworzył podwaliny pod leninizm. Podobno to on by autorem określenia „im gorzej, tym lepiej” w znaczeniu, iż „im w gorsze są warunki socjalne biednych, tym bardziej będą oni skłonni rozpętać rewolucję”.
To hasło podchwyciła w Polsce poststalinowska dzicz, która z hasłami „obrony robotnika” dążyła do powrotu do władzy posiadanej przez swoich ojców.
I dlatego wspierała wszystkie działania Państw Zachodu, które osłabiały Polskę i czyniły życie w Naszym Kraju męczące.

Ponieważ ja, i wielu mi podobnych kocha swoją Ojczyznę, dlatego powstrzymujemy się dziś od ataków na PiS, które mogłyby przysłużyć się wrogom Polski!
Ą przecież mamy wiele rachunków do wyrównania z Partią rządzącą.

Zawsze byłem zwolennikiem pokoju na Świecie.
Ale, ironicznie parafrazując słowa Józefa Becka powiem, że „pokój ma swoją cenę”.
Ja ją interpretuję inaczej niż autor tych słów. Może cynicznie, ale pragmatycznie.
Jeżeli od tygodni w Paryżu, a dzisiaj też w Brukseli są protesty – za którymi idą rozruchy uliczne, to taka sytuacja jest nam na rękę.
Kiedy odpieprzy się od Polski niemiecka, francuska, a przede wszystkim unijna HOŁOTA, to będziemy mogli zająć się PiSem i rozliczyć ich ze składanych obietnic.

Żółte kamizelki w Brukseli

Artur Łoboda

Źródło:  ZAPRASZA.net , 8 grudnia 2018.

*

Ekoterroryzm

Komunistyczni terroryści tumanili robotników pod hasłami „nowego – lepszego świata”.
Współcześni terroryści głoszą hasła „świata wolnego od zanieczyszczeń”.

Gdy Prezydent Andrzej Duda powołał się na artykuł informujący, że to Niemcy są największym trucicielem powietrza, jakiś ekologiczny troll stwierdził, że „jego nie obchodzi gdzie się truje”.

To brzmi mniej więcej tak: pacjent ma chore serce, a konował chce amputować nogę.
Na stwierdzenie, że to koszmarny błąd (a nawet zbrodnia), ekoterrorysta stwierdza, że „jego nie obchodzi co zrobi lekarz, byle operacja się odbyła”

Mniej więcej tak wyglądają dziś wszystkie działania ekoterrorystów.
Stany Zjednoczone, Niemcy, Chiny, Rosja są największymi trucicielami środowiska, a ukarana ma być Polska.

Skoro ekoterrorystów nie obchodzi: gdzie jest źródło trucia, to powinno się je eliminować wedle zasady najniższej sprawności energetycznej
I tu na pierwszym miejscu niskiej sprawności energetycznej są samochody elektryczne!
Pozwolę sobie na przytoczenie oczywistych dla mnie wskaźników.

Sprawność silnika z zapłonem samoczynnym (Diesla) to do około 45 procent.
Dla silników z zapłonem iskrowym wynosi maksymalnie 36 procent.

Za to sprawność elektrowni węglowej wynosi około 35 procent.
Gdy policzy się straty związane z przesyłem energii to sprawność ta wynosi około 30 procent.

Elektrownia na olej opałowy ma 35-40 procent sprawności. Ale od tych wartości też trzeba odliczyć 10 procent strat na przesył.
W samochodzie elektrycznym dochodzą straty związane z oporem urządzeń elektrycznych: ładowarki, falownika, oporu wewnętrznego baterii itp.
Gdy doliczymy do tego ogromne zanieczyszczenie środowiska podczas produkcji baterii to mamy do czynienia z potężnym zagrożeniem dla globalnego środowiska.

W co nas chcą wepchnąć ekoterroryści?

Obecnie największym problemem jest kondensacja zanieczyszczeń w miastach.
Jest ona tym większa – im bardziej nieudolne są rządy w miastach.
Wczoraj trafiłem na korek w Krakowie i 45 minut jechałem 500 metrów
Wykonałem w tym czasie kilkaset startów silnika. A wiadomo, że właśnie podczas startów, z silnika wydziela się najwięcej spalin. A do tego inne szkodliwe substancje.

Dlatego musimy być świadomi, że rzekomo ekologiczna polityka to naprawdę terroryzm naszej ery.

Od ponad 30 lat zastanawiam się nad takim rozbiciem wody na wodór i tlen, by energia włożona w ten proces była mniejsza – niż uzyskana.
I od trzydziestu lat mam odczucie, że jesteśmy o krok od tego odkrycia tak – jakbyśmy je mieli „na końcu języka”.
To jest przyszłość ekologii, a nie obłąkane pomysły w postaci „silników hybrydowych”, bo ich sumaryczne zanieczyszczenie środowiska jest wyższe – od tradycyjnych pojazdów.

Gdy wprowadzono obowiązek jazdy na światłach przez cały dzień, namawiałem znajomych by zainstalowali światła ledowe – o niskim poborze prądu.
Większość z nich twierdziła, że „silnik i tak produkuje prąd”.
Taka jest dzisiaj świadomość większości ludzi. Wydaje im się, że prąd pochodzi z powietrza.

Artur Łoboda
Polskie Niezależne Media
Fundacja Promocji Kultury
www.fundacja.zaprasza.eu

Źródło:  ZAPRASZA.net , 7 grudnia 2018.

 

Przeczytaj więcej tekstów Artura Łobody na naszym portalu   >    >    >    TUTAJ .

  • Ilustracja tytułowa za YouTube / wybór zdjęcia wg.pco

 

 , 2018.12.10.

 

Artur Łoboda

Autor: Artur Łoboda