Włos im rzednie, psują im się zęby przednie … Owsiakowa kapela zagra w Domu Polskim w SF


Parafrazując fragment z „Upiornego twista” Przybory i Wasowskiego, przeboju kabaretowego sprzed lat, wielokrotnie bisowanego przez  niezastąpionego wykonawcę, wspaniałego Wiesława Gołasa (Kabaret Starszych Panów) nie miałem na myśli stanu uwłosienia, jak również i uzębienia twórcy i głównego dyrygenta Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Szlagier kabaretowy dedykowany jest całkiem innej grupie klakierów, wcale bezpośrednio z panem Owsiakiem nie związanych. Nie mniej jak byśmy się cofnęli o jedno pokolenie do tyłu, powiedzmy czasu rodziców, to gwarancji już bym nie dał czy jakichś powiązań służbowo-towarzyskich dociekliwi by nie odnaleźli. Póki co pozostańmy przy tym, że nie można wykluczyć, że tatusiowie tych łysiejących i ewentualnie z plantami w szczęce osobników których miałem na myśli, mogli się znać, albo też mieć zawodowo ze sobą coś wspólnego.

*

Prawie rok temu, 1 stycznia 2018 pani Katarzyna Southin na Facebook’u poinformowała:

W tym roku pierwszy raz gramy w San Francisco
WOŚP San Francisco California – potrzebujemy waszego wsparcia !!!!!!! Wysyłajcie nam serduszka, wiadomości ze wsparciem etc … 

Informujący o imprezie folder (za: FB) wyglądał imponująco:

Fot. za Katarzyna Southin – FB. 1.01.2018

Oczywiście nie zapomniano wciągnąć do owsiakowej akcji polonijnej dziatwy:

Fot. za WOSP San Francisco na FB, 6.01.2018

Organizacja była sprawna.Wszystkie miejsca zbiórki pieniędzy zostały internetowo podane, zaznaczono je na mapie, a google dawało szybko i dokładnie trasę dojazdową.

Miejsca ze skarbonkami WOSP w rejonie Bay Area w czasie 26 akcji zbierania pieniędzy.

Pan Michał Wąsowski na BUSINESS INSIDER POLSKA z 11 stycznia 2018 obszernie opisał akcję rozpoczęcia historii Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Bay Area.

Przeczytałem tam, że w 2017 roku WOŚP zebrała podczas finału łącznie 105,5 miliona złotych, co było rekordem w jej 25-letniej historii. 2018 roku pieniądze były zbierane na leczenie noworodków i jak podaje Newsweek Polska zebrano  ponad 126 mln zł, to jest 20 milionów więcej niż rok wcześniej. A jak informował FAKT.pl, Polonia w San Francisco wg nieoficjalnych danych zebrała wtedy ok. 27 tys. dolarów.

Skąd bierze się tak duże zaufanie do działalności pana Owsiaka? Znacznie dłuższą działalność charytatywną prowadzi katolicki Caritas Polska, który przekazuje na pomoc potrzebującym prawie 99 procent zebranej kwoty. Nie ma jednak tak dużej popularności wśród Polonii. Jeżeli porównamy te dwie organizacje to z zebranych przez WOŚP pieniędzy na pomoc trafia niewiele ponad 50%, co podkreślane jest często jako zarzut przywłaszczania sobie zbieranych tą drogą pieniędzy.

Zabierając się za akcję WOŚP przeskoczono ważną społecznie, szczególnie wychowawczą inicjatywę „Róbta, co chceta” Owsiaka, no i to co tak bardzo polubili mieszkańcy Kostrzynia nad Odrą, czyli Woodstock. Może z czasem też się przyjmie taki nasz, polonijny Przystanek Woodstock, wszak początki tej atrakcyjnej zabawy mają amerykańskie korzenie, a San Francisco szczególnie lubi coś specjalnego….

Gry i zabawy Jerzego Owsiaka. Przystanek Woodstock. Fot. za: kontrowersje-yt.

Niezła zabawa? Ale to nie wszystko. Można i tak:

„Przystanek Woodstock” organizowany przez Jerzego Owsiaka dla polskiej młodzieży pod patronatem władz państwowych. Fot. za kontrowersje.net

No, ale skoro San Francisco, to jeszcze jedno zdjęcie z repertuaru owsiakowego folkloru. Pstryk, jakiego nie powstydziliby się profesjonaliści ze światowego centrum szczęścia – sławetnej dzielnicy Castro.

W 2015 roku przyszedł czas na nowy etap kształcenia – czas na „Homo-Woodstock”. Fot. Dariusz Gorajski / FORUM, za PCh24.pl

Nie posądzam organizatorów aby zakończenie akcji WOŚP w Krzemowej Dolinie, której 27 finał rozegra się 13 stycznia 2019 roku, między innymi w Domu Polskim w San Francisco miał tak widowiskowe i mocne przystankowe akordy. Dlatego też koniec bajdurzenia i przechodzę do konkretów:

Folder za WOSP-SF na FB.

No i zapowiadane liczne atrakcje:

Drugi Wielki Finał WOSP w San Francisco. Folder za FB.

Jak informują organizatorzy na Facebooku w tym roku grają na zakup sprzętu dla specjalistycznych szpitali dziecięcych.

W Domu Polskim oferowane są między innymi: aukcja atrakcyjnych fantów, występy artystów, najlepsze polskie jedzenie, zabawy dla dzieci i wiele innych atrakcji….

Nie byłem i nie jestem sympatykiem pana Jerzego Owsiaka z wielu powodów. Ma on swoje liczne grono wielbicieli bo rozmach z jakim organizuje imprezy jest niespotykany. Nie każdy może mieć takie zaufanie władz państwowych, lokalnych jak i pełną obsługę publicznych mediów, jak okazuje się nie tylko krajowych. I to bez względu na to jakie ugrupowanie w Polsce trzyma Wiejską i Belweder inicjatywy pan Owsiaka cieszą się dużym wsparciem. Przekonałem się wielokrotnie, że do powodzenia większych przedsięwzięć trzeba mieć stosowne układy i pochodzenie, właściwe korzenie, a pan Owsiak posiada wszelkie te walory.

*

Gdyby Caritas „zrodzona” w niezbyt lubianym przez liberałów Kościele Katolickim była taką pupilką mediów jak Owsiak i korzystała z wielotygodniowej darmowej reklamy, to pewnie polska służba zdrowia dzięki niej ozdrowiałaby natychmiast! … Wiele interesujących informacji na ten temat: Jerzy Owsiak – naga prawda! (wybór artykułów) (Portal: jednoczmysię.pl )

*

Jest 1989 rok, tłumy „zdegenerowanej” młodzieży biją się z ZOMO, okupują komitety PZPR, krzyczą „Sowieci do domu”. Ale wkrótce zaczyna się demokracja i w TVP pojawia się program Jerzego Owsiaka, w którym leci – szok – zakazana dotąd muzyka. Potem dzięki Owsiakowi degeneraci okazują się – szok jeszcze większy – wspaniałymi ludźmi, ratującymi życie dzieciom w czasie Orkiestry.

Wdzięczni czynią go swym idolem. A on sączy im „buntowniczą” ideologię anty-polityczności w antyklerykalnym sosie. Liderzy młodej antykomunistycznej opozycji zostają odcięci od buntowników z nowych, wychowanych na Owsiaku roczników. Najniebezpieczniejsza zawalidroga dla III RP zostaje usunięta. Przeczytaj więcej ...

*

… po przesłuchaniu świadka Owsiaka wątpliwości prysły. Dziękuję panie mecenasie, dziękuje panie prezesie, to było łatwiejsze niż strzał ze stanika koleżanki z podstawówki. Strzelaliście panowie? Na pewno, wszyscy bywamy łobuzami, nie ma co się wstydzić, cały wstyd dopiero przyjdzie wraz z dokumentacją, która zgodnie z życzeniem bojowego mecenasa będzie jawna. Włączenie rozliczeń do akt oznacza koniec kłamstw statystycznych płynących ze wszystkich stron: ministerialnych, fundacyjnych, medialnych. Tabelki, duperelki, serduszka, odchodzą do archiwum TVN i GW, na plan pierwszy wkracza „kasa misiu”. Nadchodzi czas twardej księgowości, każda faktura wystawiona WOŚP przez Złotego Melona i Mrówkę Całą stanie się dobrem publicznym, tyle dla ludzkości udało mi się zrobić, reszta mnie kompletnie nie obchodzi…. Przeczytaj więcej ...

*

I to w zasadzie byłoby na tyle. Jeszcze tylko pozostaje mi podać listę agitatorów zajadle zwalczających komunę jaka to ich zdaniem w początkach XXI wieku uwiła sobie gniazdko w Domu Polskim; w szczególności wśród dyrektorów  pod batutą ówczesnego prezesa. Efekty działalności „antykomunistycznej” awangardy wśród kalifornijskiej Polonii widać od kilku lat dość wyraźnie… Czy doszukiwać się w ich działaniach sukcesu? Można, szczególnie na polu  destrukcji. A może potraktować ich jak te upiory  …. ? Nie wiem, dawno ich nie widziałem i nie mam ochoty oglądać. Niech bawią się z tymi co ich za godziwą dla okrągłostołowej ferajny działalność medalami i innymi wyróżnieniami docenili, a co niektórych to nawet w dzisiejszej Polsce usiłują promować jako reprezentantów Polonii. Czy Polonia powinna mieć swojego Jony Danielsa?

Przed ponad dziesięciu laty, panowie Karol Żerucha i Edmund Sławomir Lewandowski, walczyli z komuną bardzo ostro. Jedną z takich akcji było spreparowanie niczym nie uzasadnionych oskarżeń i skierowanie się z nimi do sądu w San Francisco [Case-sprawa-CGC03417625.1.0]. Oskarżyli działaczy społecznych i organizacje polonijne. Żadna to satysfakcja z tego, że proces przegrali… Mimo wygrania, duże straty poniósł między innymi Dom Polski i jedna z chicagowskich polonijnych organizacji [Brutalny atak na dom polski odparty ]. Oskarżyciele byli świadomi bezkarności. Wiedzieli, że organizacje broniąc prawie wiekowego dorobku Polonii poniosą duże wydatki. Chcąc odzyskać utracone na obronę pieniądze, zgodnie z amerykańskim prawodawstwem będą zmuszone założyć im oddzielny proces. Dlatego, spodziewając się przegranej, wcześniej pozbyli się wszystkiego co mieli aby nie było szansy cokolwiek z nich ściągnąć. Czy takie zachowanie nie ma znamion zaleceń z instrukcji dla służb specjalnych z lutego 1989 roku „O deintegracji Polonii …”, w której gen. Czesław Kiszczak nakazywał:

„… Nasze służby dyplomatyczne na całym świecie mogą i MUSZĄ inicjować powstawanie rożnych NOWYCH stowarzyszeń, organizacji oraz klubów w środowiskach polonijnych na całym świecie, aby ZDEINTEGROWAĆ te organizacje które istnieją.

Tylko nowo utworzone z NASZĄ pomocą i przy NASZEJ współpracy organizacje, stowarzyszenia czy kluby bedą NAS popierać.

Te stare organizacje polonijne pod tymi zarządami jakie są teraz, nigdy z NAMI nie będą współpracować.

NASI ludzie za granica mają od dzisiaj zadanie głębiej niż poprzednio INFILTROWAĆ istniejące gremia kierownicze tych starych organizacji polonijnych na wszystkich szczeblach, a zwłaszcza na szczeblach centralnych.

Nasze służby dyplomatyczne razem z NASZYMI ludźmi muszą zapewnić OPERACYJNE możliwości oddziaływania na te stare organizacje, kreowania ich działalności i kierowania ich polityką, tak aby NAS wspierały.

Te stare organizacje muszą być przez NAS operacyjnie OPANOWANE, a jak się to nie uda to je ZBANKRUTUJEMY …” [za: polishamericancongressnj.org]

*

Panowie Dr. Leo Wierzbicki, Yan Pawlak, Gabriel Michta i Bronisław Kobierski, to kolejna awangarda do walki z komunistami w Domu Polskim. Ci prowokatorzy, dla odmiany wyróżnili się donosem na prezesa Domu Polskiego. Wypichcili list otwarty do ówczesnego niekwestionowanego lidera Polonii, pana Edwarda J. Moskala – prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej (Polish American Congress) i prezesa Związku Narodowego Polskiego (Polish National Alliance) ostrzegając go o „Communist Infiltration of Polonia” w San Francisco. [ Open Letter to Mr. Edward Moskal, 2005-02-14]. Nie mając żadnych innych informacji poza nazwiskiem, które znalazło się na liście agentów służb opublikowanej przez pana W., aby zniesławić prezesa Domu Polskiego rozsyłali spreparowany paszkwil wszelkimi możliwymi sposobami po redakcjach, organizacjach, osobach prywatnych… wszędzie. Po latach ich parchatej działalności okazało się, że to kto inny. Była to zwykła zbieżność nazwisk. Słowo przepraszam nigdy nie padło z ust denuncjatorów społecznych… [Marek Ciesielczyk demaskuje: Waldemar Głodek – agent WITEŹ].

Wśród aktywu ścigającego komunistów był też jeden zacny, zasłużony w pełnym tego słowa znaczeniu emigrant powojenny. Odznaczony przez prezydenta okrągłostołowej RP najwyższym orderem skrycie odebrał je daleko od San Francisco… Pożegnał się z nami kilka lat temu, nie ma co mu przeszkadzać w niebiańskim żywocie.

Było jeszcze paru pomniejszych walecznych, dziarsko wspierających liderów walki z komunizmem w Domu Polskim. Pisali donosy, organizowali różne prowokacje ustne i na piśmie, Wywodzili się z uchodzących za patriotyczne i bardzo religijne środowiska.  Był wśród nich niezwykle uzdolniony osobnik, który potrafił jedną ręką odsłaniać obraz Czarnej Madonny przed nabożeństwem, a drugą pisać wyssany z palca donos….

Walczącym z komunistami, jak to patetycznie sami siebie nazywali, udało się ostatecznie odkadzić Dom Polski na tyle skutecznie, aby bez stresów uczestniczyć w organizowanych tam imprezach …

Już po raz drugi, w niedzielę 13 stycznia przyszłego roku na parkiecie najstarszego polonijnego ośrodka w Kalifornii [80th Anniversary. 1926-2006. Polish Club Inc.] zagra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy  Jerzego Owsiaka….

  • Ilustracja tytułowa: Jerzy Owsiak. Fot. Magdalena Rigamonti / gazetaprawna.pl

 

Waldemar Glodek

Ostatnio podrzucono mi ciekawy link odnośnie pana Owsiaka i jego orkiestry:

wg.pco

 

  , 2018.12.14. / Akt. 2018.12.29.

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek