Dlaczego w Trójmieście tak wielu bandytów, zabójców, pedofilów i gwałcicieli nie trafia do więzień?


Red. Michał Podolski, dziennikarz Onetu komentując wydarzenia związane z z zabójstwem  prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza przybliżył czytelnikom gangsterskie środowisko Wybrzeża. 

Na całym świecie już tak jest, że portowe miasta przodują w historiach z bandytami, zabójcami, pedofilami i gwałcicielami. Zastanawiające jest, że mimo szerokiej walki z przestępczością na Wybrzeżu, rezultaty są ciągle niewystarczające. Nie może być inaczej, skoro od lat w Trójmieście wiele kryminalnych spraw kończyło się szokującymi wynikami. Przed laty głośny był przypadek, jak to wysoki oficer policji był organizatorem gangu przerzucającego kradzione w Szwecji samochody na polski rynek przestępczy. Podobno zakończyło się to sukcesem stosownych służb. Mam na myśli złapanie winnych. 

Autor przedstawia okolice i środowisko gdzie wzrastał bandyta, który wystąpił z nożem na scenie Wielkiej Orkiestry pana Jerzego Owsiaka. Wskazuje, że od młodości kręcił się wśród nadmorskich bandziorów. Jest również ślad współpracy różnych służb z gangsterami, które to „plotki”  przekazywane są po Trójmieście. Momentami odczuwam jakby Autor szukał usprawiedliwienia dla mordercy. Poniżej kilka wyjątków i link do artykułu. /wg.pco/

 

*

 

Ciemna strona Gdańska

[KOMENTARZ]

Morderca Pawła Adamowicza kręcił się wokół gangu „Zachara”. Gangsterzy mu imponowali. Gdańsk, w którym dorastał Stefan W., był z jednej strony miastem wolności, a z drugiej miastem bezkarnych bandytów. W Trójmieście w ostatnich latach wiele kryminalnych spraw kończyło się bowiem szokującymi rezultatami.

[…]

Kilkanaście lat temu za króla trójmiejskiego półświatka uważany był „Zachar”. Media ochrzciły go Szefem Klubu Płatnych Zabójców, łączonego z kilkoma morderstwami, porwaniami i zamachami bombowymi. Wbrew temu, co donoszą teraz niektóre media, młody Stefan W. nie był ich żołnierzem.

[…]

Dlatego najlepiej dla wszystkich będzie teraz wyjaśnić, dlaczego w Trójmieście tak wielu bandytów, zabójców, pedofilów i gwałcicieli nie trafia do więzień. To nie przypadek, że dziennikarz Sylwester Latkowski nazwał Trójmiasto „Małą Sycylią”. Że Amber Gold zrodziło się właśnie tam. Że cały czas jak grzyby po deszczu, powstają tu brutalne grupy związane z prostytucją, które konkurencję zwalczają podpaleniami i zastraszaniem.

Do dziś plotkuje się w Trójmieście o współpracy różnych lokalnych formacji służb wymiaru ścigania z bandziorami. Że niektórzy policjanci bezkarnie ochraniają dyskoteki osób związanych z najgorszymi przestępstwami. Albo że były policjant Jarosław „Majami” Pieczonka powtarza, że pod Gdańskiem dochodziło, a może wciąż dochodzi, do wspólnych imprez ważnych sędziów, mundurowych, prokuratorów i prywatnych prawników, gdzie uzgadniane są wspólne posunięcia.

[…]

Pełnomocnikiem firmy chroniącej finał WOŚP w Gdańsku został ten sam prawnik, który jakiś czas temu reprezentował dwie osoby podejrzane o zabójstwo gdańskiego bursztynnika. Z dowodów zebranych przez śledczych wynikało, że jedna z tych osób zabiła, a druga zacierała ślady. Śledczy wiedzieli nawet, kto konkretnie co robił.

Sprawa musiała zostać przeniesiona do prokuratury w innej miejscowości z uwagi na to, że jedna z tych osób znała miejscowego prokuratora. Po przeniesieniu okazało się, że śledczy nie potrafią wskazać winnego. W tej sprawie nie było nawet procesu. Oficjalnie zabójca nieznany jest do dziś.

[…]

W Trójmieście w ostatnich latach wiele kryminalnych spraw kończyło się tak szokującymi decyzjami, że można było tylko przecierać oczy ze zdumienia. Przyglądajmy się więc bacznie śledztwom w sprawie śmierci Pawła Adamowicza. Tu chodzi o Pomorze i jego serce Gdańsk. Miejsce, w którym niekiedy można zabijać zupełnie bezkarnie.

[…]

Mikołaj Podolski
Dziennikarz Onetu

  • Fot.: Adma Warżawa / PAP

Źródło: wiadomosci.onet.pl , 21 stycznia 2019.

Przeczytaj cały artykuł red. Podolskiego: „Ciemna strona Gdańska [KOMENTARZE]   . . . .

 

, 01.22.2019.

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci