Czy rząd PiS-u się otrząśnie?


Premier Izraela Netanjahu goszczący w Polsce oszczerczo i kłamliwie obraża wszystkich Polaków w muzeum Polin (wybudowanym przez pieniądze polskiego podatnika), mówiąc do mediów zachodnich o nierozliczonej współpracy Polaków z nazistami. 

Andrea Mitchell, żona b. szefa Banku Rezerwy Federalnej Greenspana, z premedytacją (niech nikt nie wątpi, że ta 70-letnia żydowsko-amerykańska dziennikarka nie wie, jak wyglądała II wojna w Polsce) mówi w telewizji NBC o walce powstańców żydowskich w getcie z polskimi nazistami. 

Na skutek noty z ambasady RP „przeprasza” na… twitterze. 

Co to jest? To jest skandal, a rząd polski jest ukontentowany, bo przeprosiła… Przeproszenie ma być w tym samym środku przekazu o tej samej porze! Wpis na twitterze łatwo się wkrótce wymaże (po tym jak po telefonie z NBC – rząd w-wski odnotuje, że jest… “przeproszenie”). A do milionów odbiorców NBC przekaz o polskich nazistach mordujących Żydów w getcie poszedł i kolejny raz “wyrył” się w pamięci, i to w relacji z Polski. A nikt z Polski nie poprawił jej w NBC…

Od Mitchell i premiera Izraela rząd PiS-u winien domagać się sprostowań zgodnych ze standardami – to samo medium, analogiczny czas! Netanjahu winien odwołać swe oszczerstwa przed tymi samymi mediami, którym w Polin mówił o naszej współpracy z Niemcami podczas wojny.

A co robi minister Czaputowicz? Ignoruje i bagatelizuje: 
“- Wiem o tej wypowiedzi, ale to jest dziennikarka, było 900 dziennikarzy akredytowanych, więc mogą się zdarzyć różne wypowiedzi nieprawdziwe. (…) Musimy mieć pewną miarę. Nie nadajmy temu zbyt dużej rangi. Trzeba protestować, ale też mieć pewne poczucie własnej wartości. Przecież my mamy rację”.

Hańba i oszukiwanie Polaków! Nie mamy swych godnych reprezentantów u władzy.

Ostatnie dobrze przygotowane “występy” warszawskie Mitchell, Netanjahu i poinstruowanego o czym ma wspomnieć, ignoranta Pompeo – to żydowska hucpa przeciw Polakom i Polsce w Warszawie na… zaproszenie PiS (pewnie “nie wiedział”, ale po raz któryś się dowiedział) i za pieniądze polskiego podatnika.

– “Jestem zdeterminowany, by wyraźnie powiedzieć to, co historia już udowodniła – polski naród miał swój udowodniony udział w mordowaniu Żydów w czasie Holokaustu” – oświadczył izraelski minister edukacji Naftali Bennett.

– Nazywanie Polski, Polaków jako tych, którzy uczestniczyli w Holokauście – uważam, że to jest niepotrzebne, przedwczesne” – powiedział polski szef dyplomacji Czaputowicz. „Powinniśmy dążyć do pewnego porozumienia. Najpierw rozmawiać, a później dążyć do wypracowania stanowiska w tej sprawie” – dodał minister.

Gdyby Polska była normalnym, suwerennym krajem, po tym jak publicznie nas zhańbiono i opluto w mediach świata, na naszej ziemi, na konferencji opłaconej przez polskiego podatnika, rząd naszego kraju winien bezzwłocznie:

– zawiesić stosunki dyplomatyczne z Izraelem za kłamliwą i szkalującą Polaków wypowiedź premiera Izraela, do czasu oficjalnego przeproszenia za te kalumnie,

– domagać się odwołania kłamstw (w tym i tego o rzekomym „przejęzyczeniu”) przez A. Mitchell, lecz nie na twitterze, lecz w prime-time w NBC, adekwatnie do oszczerstw, które wygłosiła tam pod naszym adresem ta – żydowska, ale to może przypadek… – dziennikarka,

– domagać się sprostowania kłamliwych stwierdzeń i gloryfikowania w Polsce Blajchmana, oprawcy z UB – od sekretarza stanu USA Pampeo w oficjalnej nocie dyplomatycznej.

Czy Państwo myślicie, że tak zareaguje rząd PiS-u, który wybraliśmy?

Polska opinia dziennikarsko-publiczna jednak zawrzała. Pod tym wpływem „zareagował” prezydent Duda, ale tylko publicznym “zastanowieniem się” czy nie przenieść narady Grupy Wyszegradzkiej z Izraela do Polski. Premier Morawiecki – po “wyjaśnieniu” złej interpretacji oszczerstwa Netanjahu był gotów udać się do Tel Awiwu.

Co ciekawe – o deklaracji Morawieckiego rezygnacji z wylotu do Izraela, pierwszy poinformował red. Stein z… Tel Awiwu. Oznacza to, iż polski premier skonsultował ten zamiar najpierw nad Jordanem…

I już by poleciał, gdyż spór “wyjaśnieniami” po oszczerstwach Netanjahu zażegnano, lecz pojawiło się jeszcze publicznie większe oszczerstwo pod adresem Narodu Polskiego ze strony szefa izraelskiej dyplomacji.

Israel Katz w telewizji i24News oświadczył: – “Nasz premier wyraził się jasno. Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk 
i Żyd mogę powiedzieć: – nie zapomnimy i nie przebaczymy. Byli Polacy, którzy kolaborowali z nazistami. O tym mówił też były premier Icchak Szamir, wspominając historię swojego zamordowanego ojca. Icchak Szamir, któremu Polacy zamordowali ojca, powiedział: „
Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki„. I nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wyrażać i jak pamiętać naszych poległych.

Premier Morawiecki, zapewne po naradzie z liderem PiS-u, zrezygnował z wyjazdu do Izraela z czystej kalkulacji „samozachowawczej”. Wyobraźmy sobie, że jednak jedzie do Izraela po oszczerstwach Katza. Przecież polska opinia publiczna (myślę o zdrowej) by tego PiS-owi tego nie wybaczyła. 
Ale jeszcze podjął próbę złagodzenia i tego oszczerstwa. Dzwoniąc do Tel-Awiwu, zabiegał o to, by Katz wycofał swe „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki„. Izraelski szef dyplomacji upewnił go, że… podtrzymuje swe zdanie.

Gdyby nie było tej oszczerczej i ponowionej deklaracji Katza, Morawiecki by do Izraela poleciał, mimo oszczerstw i buty Netanjahu oraz Mitchell.

Przypomnijmy, że premier Morawiecki podpisał 8 miesięcy temu oświadczenie, w którym przyznał, że Polacy mordowali Żydów. – “Uznajemy i potępiamy każdy indywidualny przypadek okrucieństwa wobec Żydów, jakiego dopuścili się Polacy podczas II Wojny Światowej” – napisano w deklaracji.

A co z deklaracją prezydenta Dudy, który publicznie mówił 
o przeniesieniu szczytu V-4 do „Zameczku”? Cisza…

No cóż – ma rację znany reżyser i publicysta Grzegorz Braun, który twierdzi, że frontalny, długotrwały atak na Polaków i Polskę w głównych mediach świata, to dobrze opłacona “inwestycja” państwa Izrael oraz organizacji żydowskich, która ma jeden cel: przejęcie finansowe i gospodarcze polskiego terytorium i uczynienie z niego rodzaju “rezerwatu indiańskiego” dla tubylców, czyli Polaków. 

Tu nie chodzi o przekłamywanie historii w ramach nienawiści tylko do Polaków, oczernianie nas wyłącznie z pobudek “odwetowych” czy zemsty. Chodzi strategicznie o przekonanie opinii publicznej na świecie, że Polacy jako urodzeni antysemici, barbarzyńcy i mordercy (głównie Żydów), muszą za swe “zbrodnie” ponieść olbrzymie koszty (ostatnio wzrosły one z 65 do 300 miliardów dolarów, ale to cena “płynna”).

Efektem tego drenażu finansowego naszego państwa oraz przejmowania jego majątku, ma być destrukcja polskiej państwowości i zniszczenie Polski.

Warto zwrócić uwagę, że wszelkie głosy sprzeciwu wobec ostatnich oszczerstw i kalumnii prominentów żydowskich ze strony tzw. “dobrych” Żydów, zwłaszcza polskich, są skierowane tylko i wyłącznie do nas Polaków. Są publikowane tylko w języku polskim, tak, by nie usłyszał o nich świat. I świadomi są tego autorzy tej krytyki swych pobratymców Żydzi, którzy przekonują nas, iż jest im przykro. 

Widać to zresztą także gołym okiem po “oburzeniu” wystąpieniem Katza, w notce na twitterze ambasador USA w Polsce pani Mosbacher, która zamieściła ją tylko po polsku. W żadnym razie po angielsku.

Zwróćmy także uwagę, iż dziś już nie potrzeba “Gazety Wyborczej”, by pouczać “lud polski” i faszerować go kłamliwą propagandą. Rolę tę przejęły media, rozpoznawane jako patriotyczne czy prawicowe, te sprzyjające PiS-owi.

Jedno z tych pism zamieszcza informację od “dobrego” Żyda, 
z nagłówkiem: Prezes Fundacji Beit – Warszawa zamknął im usta! 
A brzmi ona tak: “Seweryn Aszkenazy, prezes Fundacji Beit Warszawa, który mieszka w Polsce i w USA, przyznał w rozmowie z ,,Dziennikiem”, że ,,coraz częściej wstydzi się za rządzących Izraelem”. Dodaje, że w całym zamieszaniu chodzi również o pieniądze: ,,możliwość oskarżania Polaków o Holokaust to również możliwość wyciągania odszkodowań i restytucji mienia.

Otóż Aszkenazy nikomu ust nie zamyka. Gdyż jakoś dziwnie się składa, że ci nasi fajni polscy Żydzi w Polsce wypowiadają się tylko w mediach polskich. 
A świat nic o ich opinii nie wie, gdyż ma się nie dowiedzieć! 

Media izraelskie informując o rezygnacji premiera Mateusza Morawieckiego z udziału w szczycie V4 w Izraelu, śmieją się 
z Polski i usiłują “usprawiedliwić” ostatnie wydarzenia zbliżającymi się wyborami.

Tamtejszy dziennik „Haaretz” przytoczył wypowiedź anonimowego przedstawiciela rządu  w Tel Awiwie, że izraelskie władze rozumieją, „iż w Polsce wkrótce również odbędą się wybory„. 

To po części prawda, tyle że świadczy też wyraźnie o tym, 
do jakiego stopnia społeczeństwo Izraela jest “zainfekowane” nienawiścią do Polski, skoro wszelkie oszczerstwa ze strony jego polityków przyjmowane są tam z entuzjazmem…

Philip Giraldi – b. analityk CIA – w artykule pt. „America’s Jews Are Driving America’s Wars” zauważa, iż “to nie Iran jest zagrożeniem dla Bliskiego Wschodu, ale Izrael. Podporządkowanie polityki USA jego interesom i planom jest przyczyną całej sytuacji.” 
Tyle, że to głos pojedynczy, opublikowany w internecie przez małą znany portal World News Daily, a sam autor jest już emerytem.

Strach albo zakaz dyskusji na tematy żydowskie i Izraela paraliżuje nie tylko polskich dziennikarzy, ale w USA i Europie.

Dopóki nie zacznie się otwarcie mówić o tzw. planie Yinona (doradca premiera Izraela – Icchaka Szamira) z 1982 r., to nikt nic nie będzie rozumiał. Plan Yinona zakłada destabilizację 
i bałkanizację Bliskiego Wschodu i Pn. Afryki, co ma 
w dalekosiężnych planach pomóc Izraelowi stosującemu taktykę devide et’impera (dziel i rządź) bez względu na koszty osiągnąć pozycję jedynego mocarstwa w tamtym regionie. 
Do tej pory robią to metodą proxy-wojen toczonych przeważnie rękoma USA i za pieniądze nie mającego w tym żadnego, ale to żadnego interesu podatnika amerykańskiego.

Ale nas interesuje głównie Polska – nasza Ojczyzna – którą chcemy wspierać i bronić jej suwerenności. Bronić także dobrego imienia Polaków, także naszych rodaków z czasów wojny, którzy z narażeniem życia uratowali tyle żydowskich istnień. Dziś, w imię wpływów na świecie i partykularnych interesów żydowskich organizacji i niestety państwa Izrael, trwa szeroko zakrojona akcja zakłamywania historii 
i oczerniania nas. 
Czy sprzyjający tej akcji do tej pory rząd PiS-u się otrząśnie? Czy też nadal będzie spełniał rolę “kelnera” na bankiecie izraelsko-amerykańskich władców?

*

Agenci CIA na emeryturze (ci odważniejsi, których gryzie sumienie i chcieliby pozostawić po sobie nieco prawdy, więc dobrego) zaczynają jej rąbek ujawniać. Tyle, że w mało popularnych niszowych mediach.
Philip Giraldi – b. analityk CIA – w artykule pt. „America’s Jews Are Driving America’s Wars” zauważa, iż “to nie Iran jest zagrożeniem dla Bliskiego Wschodu, ale Izrael. Podporządkowanie polityki USA jego interesom i planom jest przyczyną całej sytuacji.”

Dopóki będziemy głosować na PO lub PiS, to polityka służalczości i „kelnerowania” Polski wobec Tel Awiwu się nie zmieni. I niech nas nie zmyli decyzja Morawieckiego i PiS-u, by nie jechać do Izraela na V-4. „Nasz” premier wszystkim oszczercom przebaczył: złe zrozumienie słów Netanjahu, przejęzyczenie Mitchell. 

No ale doszła potwarz i kalummie Katza. Lecz „nasz” premier nie rezygnuje: dzwoni nad Jordan, czy aby szef izraelskiej dyplomacji nieco nie złagodzi swej wypowiedzi. Lecz ten publicznie wyznał, że nie. 
Czy Morawiecki miał inne wyjście, jak jednak – po tylu staraniach zażegnania „nieporozumień” – wobec tego dictum, odwołać polskie uczestnictwo w konferencji V-4 w kraju, którego liderzy wprost – kolokwialnie mówiąc – „nasrali” nam Polakom na czubek głowy w oczach świata? 

Nie miał. Więc – pardon – niech nikt nie gratuluje Morawieckiemu „śmiałej” decyzji. To była konieczność. Inaczej nikt by już chyba na PiS nie zagłosował.

Wiesław Magiera
Głos – tygodnik polski w Toronto 
([email protected])

Źródło: Wiesław Magirea na FB , 19 lutego 2019.

*

Ilustracja tytułowa: Prezes Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki prezydent Andrzej Duda. Fot. flickr.com/Archidiecezja Krakowska Biuro Prasowe, za: wMeritum.pl / wybór wg.pco

  , 2019.02.20.
Wiesław Magiera

Autor: Wiesław Magiera