Niszczenie górnictwa to zdrada Polski!


Prawo i Sprawiedliwość walczyło o upamiętnienie ofiar katastrofy smoleńskiej przez osiem lat, w końcu udało się…powstał pomnik. Obywatelski Komitet Obrony Polskich Zasobów Naturalnych o polskie górnictwo walczy już trzy lata, ale ciągle są likwidowane kolejne kopalnie, być może zostanie zlikwidowanych jeszcze 5 kopalń. Która będzie następna – górnicy? Czas nam się kończy, już niedługo, może za kilka miesięcy będzie za późno. Dlatego apeluję do wszystkich Polaków, którzy mogą się przyczynić do odwrócenia tej sytuacji aby przestali się bać. Czekamy na Wasze wsparcie, aby zatrzymać szaleństwo które wszystkich nas Polaków pogrąży na pokolenia. Bez taniej energii nie będziemy mieli możliwości szybkiego rozwoju i bogacenia się narodu polskiego. Mamy jechać za kilka dni do Ministerstwa Energii na rozmowy z min. Grzegorzem Tobiszowskim, dlatego ten apel, aby ujawniła się grupa ekspertów, naukowców, znawców tematu polskiego górnictwa, aby wsparli nas swoim autorytetem, bo sami możemy nie dać rady. Plan likwidacji polskiego górnictwa jest z konsekwencją realizowany. Już bardzo dużo ludzi z całej Polski, Polonia Amerykańska walczy o kopalnię Krupiński. Powiadomimy wszystkich parlamentarzystów o sytuacji polskiego górnictwa. Nie będą mogli powiedzieć, że nie wiedzieli.
Przypominam art.231 kk – Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Mija rok od tamtego momentu. Nic się nie zmienia, polskie górnictwo jest dalej likwidowane! Już sprowadzamy z zagranicy 19,6 mln ton węgla. Minister znalazł wymówkę, nie spotkał się z OKOPZN. Kolejna dyspozycja premiera aby ministrowie ME spotkali się z nami została zignorowana przez ministra! Ot taki kraj, robią co chcą bo naród śpi!

Niesłychany tupet ministra Tobiszowskiego! Co innego mówią rządzący, a co innego robią! Tworzą nam matrix, ale my nie chcemy w tym żyć! Czas na ludzi kompetentnych, polskich patriotów! Bajki ministra pod linkiem:

Niezależni eksperci z Ogólnopolskiego Komitetu Obrony Polskich Zasobów Naturalnych z Krzysztofem Tytko mają konkretny projekt.

Projekt OKOPZN bez cienia wątpliwości ma wielokrotnie wyższą stopę zwrotu od projektu dotyczącego repolonizacji 30% akcji Banku PKO SA za ok. 10 mld zł, repolonizacji aktywów EDF za około 4,25 mld zł i od inwestycji PFR około 800 mln zł w blok energetyczny w Jaworznie, będący pod kontrolą spółki „Tauron” SA, w której Skarb Państwa utracił już kontrolę. Nakłady inwestycyjne na realizację przedstawionego przedsięwzięcia są niewspółmiernie niskie w stosunku do ww. projektów, które już zrealizowano.

Przeczytaj więcej:

Spotkanie z premierem Morawieckim ws. omówienia projektu budowy instalacji pilotażowych podziemnego zgazowania węgla – WNET.FM, 24 stycznia 2018.

I jeszcze najnowsze. Tekst pana Wojciecha Błasiaka z OKOPZN:

Wszystkie kolejne rządy realizują plan niszczenia polskiego górnictwa, łącznie z rządem PiS! To zdrada interesu polskiego społeczeństwa, zdrada Polski! Nie potrafimy tego powstrzymać, bo górnicy nie chcą walczyć o polskie kopalnie i złoża węgla.

Bank Światowy: plan zniszczenia polskiego węgla?

Rzeczywistym bowiem, a ukrywanym jej celem, było wyeliminowanie Polski jako wielkiego eksportera węgla kamiennego z rynków światowych w interesie głównych konkurentów polskiego węgla czyli przede wszystkim USA, Australii, Kanady i RPA. Tezę tę, już w 1990 roku jako jedyny głosił doc. Kraus.

Był to program restrukturyzacji opracowany przez Bank Światowy, a de facto departament handlu rządu USA, a realizowany w latach 1989 – 2003 przez kolejne polskie rządy, zarówno postsolidarnościowe, jak i postkomunistyczne. Chodziło o przejęcie tradycyjnych polskich rynków zbytu, w tym nade wszystko w Europie, gdzie polski węgiel był konkurencyjny ze względu na rentę transportową.

Gra szła o 1 do 1,5 mld USD rocznie uzyskiwanych przez Polskę z eksportu węgla.

Polska, w zamierzeniach Banku Światowego, miała zostać na trwale wyeliminowana jako wielki eksporter ze światowych, a szczególnie europejskich rynków węgla kamiennego i przekształcić się w importera węgla netto.

W rezultacie tej niszczącej restrukturyzacji Polska z wielkiego eksportera światowego węgla kamiennego na poziomie ponad 30 mln ton w 1990 roku, stała się ostatecznie od 2008 roku jego importerem netto w wysokości ponad 10 mln ton. Bezpośrednie i pośrednie straty ekonomiczne, w długookresowym horyzoncie czasu, szacuję na rząd kilkuset miliardów złotych.

Punktem wyjścia niszczenia ekonomicznego i fizycznego polskiego górnictwa węgla kamiennego był również plan Balcerowicza, w którym założono, że urzędowe ceny węgla będą kotwicą inflacji. Tak jak i w przypadku stałego kursu dolara, rzeczywisty cel był inny i ukryty. Narzucone ceny urzędowe poniżej kosztów wydobycia uczyniły wydobycie węgla kamiennego nierentownym finansowo już na starcie, mimo obiektywnej wysokiej rentowności ekonomicznej.

I w następnych latach stale w sposób celowy utrzymywano ceny zbytu węgla dla energetyki poniżej kosztów jego wydobycia.

Polskie rządy jawnie niszczyły kopalnie

To celowo tworzone zadłużenie kopalń, było następnie argumentem na rzecz ich fizycznej likwidacji. Kopalnie niszczono fizycznie zasypując szyby wydobywcze czy zamulając przygotowane do wydobycia pokłady węgla. Kopalń nie zatapiano tak jak w Wielkiej Brytanii, czy w II Rzeczypospolitej. Kopalnię zatopioną można bowiem szybko przywrócić do życia.

Kopalnie z zasypanymi szybami wydobywczymi i zamulonymi i zasypywanymi pokładami wydobywczymi – już nie.

Szczególnie wielkiej dewastacji dokonał rząd Jerzego Buzka i Leszka Balcerowicza w latach 1998 – 2001.

W ramach programu autorstwa Andrzeja Karbownika i Janusza Steinhoffa zlikwidowano 24 kopalnie, ograniczając wydobycie o 32 mln ton i zwalniając z pracy blisko 100 tys. górników. Opinia publiczna była poddana stałej dezinformacji o nierentowności wydobycia węgla w Polsce, konieczności zamykania kopalń i zwalniania górników.

Nieformalna cenzura była tak szczelna, że przez kilkanaście lat z rzędu nie istniała jakakolwiek możliwość dotarcia do opinii publicznej z prawdą o tym, jaki był rzeczywisty cel tej niszczycielskiej restrukturyzacji.

Proces niszczenia górnictwa był realizowany przez wszystkie rządy postsolidarnościowe i postkomunistyczne, aż do 2004 roku. Wtedy to eksplozja światowych cen węgla rzędu stu kilkudziesięciu procent w okresie półrocznym, czyniła absurdalnymi wszelką argumentację o nierentowności wydobycia węgla w Polsce.

Proces ten był realizowany mimo protestów społecznych w kopalniach, organizowanych głównie przez Wolny Związek Zawodowy „Sierpień 80’”. Skuteczna zaś kontrola polityczna i medialna programu restrukturyzacji przez kilkanaście lat, mimo zmieniających się również personalnie rządów postsolidarnościowych i postkomunistycznych, pozwala sformułować tezę o istnieniu jednego i tego samego ośrodka sterującego restrukturyzacją.

Ośrodka wykorzystującego na skalę państwa ukrytą sieć wewnętrznej agentury wpływu, działającej pod przykryciem w systemie gospodarczym, politycznym i medialnym. I to za jej pośrednictwem można było sprawować tak skuteczną długofalową kontrolę nie tylko restrukturyzacji górnictwa, lecz i całości przekształceń gospodarczych, w tym szczególnie własnościowych, w warunkach formalnej demokracji politycznej i wolności słowa.

Wojciech Błasiak

Za: Bogdan Gizdoń – FB, 4 marzec 2019.

*

2019.03.05
Bogdan Gizdoń

Autor: Bogdan Gizdoń