Auschwitz – Blok 11: Dyr. Cywińskiego przekłamania faktów historycznych demolowania


Uzasadnienie demolowania przez dyrektora Cywińskiego w bloku 11 wraz z publikacją Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego informacji o nowej „Wystawie dot. obozowego ruchu oporu w Muzeum Auschwitz z dn. 13.07.2018 r.”

Tłumaczenie Ministerstwa: Wystawę poświęconą ruchowi oporu w byłym niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz-Birkenau można oglądać w Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Wystawa została otwarta w 78. rocznicę przybycia do obozu koncentracyjnego Auschwitz pierwszego masowego transportu 728 mężczyzn z więzienia w Tarnowie, obchodzonej jako Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady.

Wystawa zlokalizowana jest na parterze bloku 11, który w czasie funkcjonowania obozu pełnił funkcję aresztu obozowego

Moje wyjaśnienie: nieprawda – przekłamanie faktów, areszt znajdował się w podziemiach bloku 11.

Tłumaczenie Ministerstwa: Na jego dziedzińcu znajduje się Ściana Śmierci, gdzie rozstrzelano ponad pięć i pół tysiąca ludzi, w znacznej mierze zaangażowanych w działania ruchu oporu przeciw okupantowi hitlerowskiemu.

Moje wyjaśnienie: kto ustalił ostatecznie taką ilość rozstrzelonych osób – na jakiej podstawie? – przekłamanie faktów historycznych.

Tłumaczenie Ministerstwa: Były to osoby skazane na śmierć w trybie „specjalnego potraktowania” (Sonderbehandlung), czyli na wniosek lokalnych placówek niemieckiej policji bezpieczeństwa, który zatwierdzał Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy.

Moje wyjaśnienie: nieprawda – przekłamanie faktów: Sondergericht (sąd specjalny) pomylono z Sonderbehandlung. Były to osoby z rejencji katowickiej, aresztowane za udział w organizacjach ruchu oporu i inne przewinienia, osadzone w bloku 11 jako więźniowie policyjni i skazani na śmierć bez trybu „specjalnego potraktowania”.

Tłumaczenie Ministerstwa: Od lutego 1943 r. sąd obradował na terenie samego obozu Auschwitz, a więźniów pozostających do dyspozycji policji określanych w obozie z tego względu jako „policyjnych” przetrzymywano do czasu rozprawy w początkowej fazie w bloku 2a, a następnie w bloku 11.

Moje wyjaśnienie: nieprawda, przekłamanie faktów historycznych. W lutym 1943 r. osadzono aresztowanych w bloku 2a ze względu na to, że więzienie śledcze w Mysłowicach wyłączono z przyjmowania aresztowanych z rejencji katowickiej więźniów policyjnych, gdyż w więzieniu tym panowała epidemia tyfusu i obawiano się rozprzestrzenienia epidemii.

Tłumaczenie Ministerstwa: W podziemiach bloku 11 znajduje się cela, w której 14 sierpnia 1941 r. zamordowany został franciszkanin, św. Ojciec Maksymilian Maria Kolbe, beatyfikowany i kanonizowany przez św. Jana Pawła II. Podziemia te są także miejscem, gdzie zapoczątkowano mordowanie ludzi Cyklonem B w Auschwitz. Dla zwiedzających dostępne są podziemia tego bloku oraz jego parter z nową wystawą. Po zgłoszeniu obsłudze jest możliwość wejścia na piętro, gdzie znajduje się stara wystawa.

Moje wyjaśnienie: kłamstwo, nie dodano – „stara wystawa o członkach ruchu oporu wymienionych z imienia i nazwiska i o Witoldzie Pileckim”.

Tłumaczenie Ministerstwa: Ze względu na to, iż w ciągu ostatnich kilkunastu lat liczba odwiedzających Miejsce Pamięci wzrosła niemal pięciokrotnie, Muzeum ze względów techniczno-budowlanych (przeciążenia tras ewakuacyjnych, warunki przeciwpożarowe, bezpieczeństwo odwiedzających, zły stan stropów) nie jest w stanie w pełnym zakresie udostępnić w historycznym bloku 11 trzech kondygnacji (piętra, parteru i piwnic).

Warunki techniczne historycznego budynku nie pozwalają na wprowadzanie do sal wystawowych na piętrze większych grup odwiedzających – dotąd możliwe to było dla ograniczonej liczby zwiedzających (maksymalnie 30 osób jednocześnie) po wcześniejszym ustaleniu z obsługą odwiedzających Muzeum.

Moje wyjaśnienie: kolejne kłamstwo – ilość zwiedzających nie wzrosła pięciokrotnie, przejście przez blok 11 regulują przewodnicy wycieczek, nikt nie widział ekspertyzy budowlanej o słabych stropach, jaki zatem jest dopuszczalny udźwig stropów – na kilogramy czy ilość osób? Kto ustalił te 30 osób? – jeżeli osoby mają różną wagę – czy to ktoś oblicza przed wejściem na piętro?

Tłumaczenie Ministerstwa: Ważne jest, aby blok 11 zwiedzali wszyscy odwiedzający Miejsce Pamięci dlatego Muzeum zdecydowało się na skupienie ruchu odwiedzających na dwóch kondygnacjach, które zachowały historyczny wygląd z czasów funkcjonowania obozu (piwnice i parter). Ze względu na stale rosnącą liczbę odwiedzających wypracowano także optymalne pod względem ewakuacji rozwiązanie ruchu osób odwiedzających budynek.

Wiele lat temu w dwóch salach na parterze bloku 11 znajdowała się niewielka prezentacja złożona z kilku paneli dotycząca egzekucji oraz historii więźniów policyjnych i „wychowawczych”. Jednak wykonane dekady temu tablice były w takim stanie, iż zdecydowano się na zamknięcie tej części wystawy.

Moje wyjaśnienie: Nieprawda – kłamstwo, najbardziej realistycznie przemawiał do zwiedzających obraz Władysława Siwka „egzekucja pod Ścianą Straceń” a jeżeli obraz był podniszczony, wystarczyło dokonać jego renowacji! Czy na Wawelu podniszczone arrasy się usuwa czy poddaje renowacji? Ile lat miał ten wywieszony obraz W. Siwka?

Tłumaczenie Ministerstwa: Teraz w salach tych znalazła się nowa wystawa o ruchu oporu. Moje wyjaśnienie: Kłamstwo – eksponuje się kilka nazwisk wg. uznania Cywińskiego, a nie według faktycznego funkcjonowania tej wewnątrz obozowej organizacji ruchu oporu od początku kształtowania się tego ruchu – brak nazwisk niewygodnych dla Cywińskiego, a gdzie będzie wystawa o więźniach policyjnych – zlikwidowana w bloku 11 na parterze gdzie wstawiono banery zamiast prycz?

Tłumaczenie Ministerstwa: Konstrukcja nowej ekspozycji nie zaburza autentyzmu samych pomieszczeń. Zmiana wystawy była konieczna z kilku powodów związanych przede wszystkim z rozwojem badań na temat historii Auschwitz, ale także zmianą pokoleniową wśród odwiedzających Miejsce Pamięci.

Moje wyjaśnienie: głupstwa – co znaczy „zmiana pokoleniowa”, dlatego zmienia się fakty o sposobach uśmiercania więźniów KL Auschwitz? Kto robił te badania na temat historii KL Auschwitz – Cywiński odkrył nowe fakty? Czy może Polacy prześladowali w KL Auschwitz Niemców? Czy zmiana pokoleniowa dotyczy składania pod Ścianą Straceń więńców w dniu wybuchu powstania warszawskiego – gdy w tym czasie owej Ściany Straceń już tam nie było i powstańcy warszawscy tam nie ginęli?

Tłumaczenie Ministerstwa: Dotychczasowa ekspozycja prezentowała najczęściej masowość dokonanej przez Niemców zbrodni, natomiast nowa narracja została rozszerzona m.in. o losy konkretnych osób i indywidualny wymiar zbrodni.

Moje wyjaśnienie: bardziej śmiesznie nie można tego przedstawić!

Tłumaczenie Ministerstwa: W salach bloku 11 znajdowały się poobozowe prycze. Nie stanowiły one jednak wyposażenia sal w czasie istnienia obozu. Nie były to zatem te same prycze, na których „spali przed śmiercią więźniowie”.

Moje wyjaśnienie: Na kłamstwo Cywińskiego, że w bloku nr 11 – w dwóch salach na  parterze prycz nie było, odpowiadam cytatami z opracowania dr Adama Cyry (najbardziej wiarygodnego historyka – byłego kustosza tego Muzeum) na temat więźniów policyjnych, przebywających w tych pomieszczeniach:

”[…] Sale więźniarskie były przepełnione. W każdej z nich przebywało od 70 do 90 osób. Niemożliwością było, aby wszyscy jednocześnie mogli stanąć na podłodze. Większość osób bez przerwy musiała siedzieć lub leżeć na pryczach i tylko na zmianę można było z nich zejść. W salach ustawione były tzw. kible, które raz dziennie opróżniano z fekaliów.

[…] Plagą była duża ilość insektów, w szczególności pluskiew, które często w nocy nie pozwalały więźniom spać. W pewnych okresach co tydzień prycze te były rozbierane i przekazywane do dezynfekcji. Wówczas więźniowie zmuszeni byli spać na betonowych podłogach cel.

[…] Przed rozprawami „sądu” zwykle wielu więźniów przebywało w salach i z tego względu na jednej pryczy, na siennikach napełnionych pokruszoną słoma, spały nawet po trzy osoby. Zdarzało się także, że spano na gołych deskach, a liczba śpiących na jednej pryczy dochodziła wówczas nawet do czterech osób.”

Tłumaczenie Ministerstwa: Teraz dla bezpieczeństwa konserwatorskiego zostały one przeniesione do poobozowych bloków 2 i 3. Są to tzw. bloki rezerwatowe. Ich wnętrza zachowały się w stanie niemal nienaruszonym od czasu wyzwolenia obozu, a dzięki przeprowadzonej kilka lat temu pełnej konserwacji panują w nich odpowiednie i bezpieczne warunki klimatyczne.

Moje wyjaśnienie: przepraszam – czy były przymiarki na kradzież tych prycz?

Tłumaczenie Ministerstwa: W samym bloku 11 odwiedzający cały czas mogą zobaczyć dwie inne sale z pełnym wyposażeniem (prycze, sienniki, zydle, stoły i szafy), a także salę, w której odbywały się posiedzenia sądu doraźnego. Ze względów bezpieczeństwa konserwatorskiego odwiedzający Miejsce Pamięci nie wchodzą do pomieszczeń, gdzie znajduje się oryginalne poobozowe wyposażenie. Zatem pozostawienie prycz (które oglądać można w innych salach parteru bloku 11) uniemożliwiałoby odwiedzającym poruszanie się po pomieszczeniu i dostrzeżenie oryginalnych poruszających napisów pozostawionych przez skazańców.

Ekspozycja nowej wystawy ukazuje historię ruchu oporu tworzonego przez polskich więźniów wojskowych i cywilnych – m.in. działalność rotmistrza Witolda Pileckiego oraz powołanego przez niego Związku Organizacji Wojskowej, jak również działania podejmowane przez więźniów z innych krajów: sowieckich jeńców wojennych, Czechów, Francuzów.

Moje wyjaśnienie: P. Cywiński wymienia inne narodowości uczestniczące w ruchu oporu, ale niezręcznie jest mu wspomnieć o Polakach tworzących ten ruch poza rotmistrzem Pileckim. dlaczego pomija wzmianki o planach Armii Krajowej odnośnie wyzwolenia KL Auschwitz i roli jaką odegrał w tych działaniach cichociemny ppor. Stefan Jasieński, o którym dr Adam Cyra napisał książkę „Spadochroniarz Urban”, wydaną w 2005 r. Bohaterski spadochroniarz jako więzień policyjny zginął w obozie w niewyjaśnionych okolicznościach na początku stycznia 1945 r. Należy również przypomnieć, że więźniem policyjnym był także por. Wacław Stacherski, komendant Inspektoratu katowickiego AK, po „sądzie doraźnym” w bloku nr 11, a stracony w jednym z krematoriów w KL Auschwitz II-Birkenau we wrześniu 1944 r.

Oto i kolejne skromne dowody: Pierwsze organizacje obozowego ruchu oporu zaczęły powstawać już w drugiej połowie 1940 r. – zakładali je Polacy, m.in. działacze socjalistyczni: Stanisław Dubois, Norbert Barlicki, a także od października 1940 r. rtm. Witold Pilecki (w obozie Tomasz Serafiński). Uciekając, przekazał kierownictwo mjr. Zygmuntowi Bończy-Bogdanowskiemu i kpt. Henrykowi Bartosiewiczowi. W lutym 1941 płk. Kazimierz Rawicz (w obozie Jan Hilkner) założył w obozie Związek Walki Zbrojnej (ZWZ). Istniało też kilka innych organizacji, utworzonych przez polskich wojskowych. Jesienią 1941 r. zaczęły działać grupy rekrutujące się z sympatyków Narodowej Demokracji i Obozu Narodowo-Radykalnego – Roman Rybarski, Jan Mosdorf. Inni działacze wewnątrz obozowego ruchu oporu to: ppłk. Juliusz Gilewicz, Józef Cyrankiewicz i wielu innych byłych więźniów. Brak wiedzy dyrektora Cywińskiego na ten temat, czy niechlujstwo w wybieraniu tematów o Polskim Ruchu Oporu, a może ignorowanie tej ważnej osoby, bo nie ma nakazu „z góry”?

Tłumaczenie Ministerstwa: Jak można przekłamywać takie fakty historyczne? Rotmistrzowi Pileckiemu poświęcono również odrębną część ekspozycji zamieszczając fragmenty meldunków powstałych na podstawie jego doniesień z obozu. Zwiedzającym udostępniono najważniejsze dokumenty przekazane przez obozowy ruch oporu takie jak lista 6868 nazwisk polskich więźniarek, które zginęły w obozie od sierpnia 1943 r. do stycznia 1945 r. czy fotokopie komór gazowych i krematoriów w Birkenau. Odrębną część wystawy stanowi zagadnienie konspiracji tworzonej przez więźniów Sonderkommando – ściśle odizolowanych grup więźniów, przede wszystkim pochodzenia żydowskiego, zmuszonych przez niemiecki aparat terroru do obsługi komór gazowych i krematoriów.

Moje wyjaśnienie: Co bunt Sonderkommando ma wspólnego z blokiem 11, ten bunt miał miejsce w Birkenau?

Tłumaczenie Ministerstwa: W bloku 11 dostępne są także wykonane na ścianach i belkach stropowych napisy wykonane przez tzw. „więźniów policyjnych” – Polaków przywożonych m.in. z więzienia śledczego w Mysłowicach od lutego 1943 r., którzy w tych salach oczekiwali na rozprawę i wyrok doraźnego sądu gestapo (Skazanych na karę śmierci rozstrzeliwano pod Ścianą Straceń lub likwidowano w krematoriach w Auschwitz II-Birkenau. Napisy, które pozostawili, znajdują się pod opieką konserwatorów.

Moje wyjaśnienie: Od posadzki do sufitu tych sal jest około 3 metry wysokości. Skoro więc w salach tych wg. Cywińskiego nie było prycz podczas funkcjonowania obozu, jak więc napisy mogli wykonać wcześniej pobici, słaniających się na nogach więźniowie? Jeden drugiemu wchodził na plecy? Upraszali funkcyjnych bloku lub SS-manów o przyniesienie drabiny? Jak to można było inaczej wykonać, jeśli nie z górnego piętra pryczy? Tak trudno to zrozumieć? Jak można wierzyć w takie brednie Cywińskiego?

Tłumaczenie Ministerstwa: Mogą je teraz oglądać odwiedzający.

Moje wyjaśnienie: kilka wybranych napisów i mało powiększonych, by zwracały na zwiedzających uwagę.

Tłumaczenie Ministerstwa: Inskrypcje te, w opracowaniu dr. Adama Cyry pt. „Pozostał po nich ślad”, udostępnione zostały także na platformie Google Cultural Institute https://artsandculture.google.com/exhibit/5QLSTeQR2E–LA.

Historia bloku 11 jest ściśle związana z historią ruchu oporu w niemieckim obozie Auschwitz. Wielu członków organizacji konspiracyjnych było przetrzymywanych, przesłuchiwanych i torturowanych w obozowym więzieniu. Wielu rozstrzelano pod Ścianą Śmierci na dziedzińcu bloku 11. Udostępnienie pomieszczeń na parterze bloku 11 i zachowanie oryginalnych śladów pozostawionych tam przez więźniów to upamiętnienie zarówno historii więźniów policyjnych, innych ofiar egzekucji przez rozstrzelanie, a także członków obozowego ruchu oporu, którzy tam ginęli. Wszystkim im należy się pamięć i szacunek.

Z wyrazami szacunku

Jerzy Klistała

Opublikowane za zgodą autora

Zdjęcie tytułowe: Blok 11 w KL Auschwitz I (czyli pierwszym obozie na terenie Oświęcimia – nie mylić z obozem w Birkenau). Pod ścianą, na dziedzińcu Bloku 11 rozstrzelano wielu więźniów, stąd Ściana „Śmierci.” Fot. za: Wikipedia.org / wybór zdjęcia wg.pco

*

Pan Jerzy Klistała udzielił wywiadu dla telewizji Media Narodowe. Poniżej video pt. Muzeum Auschwitz usuwa prawdę o polskich więźniach.

Źródło: YouTube – Media Narodowe, 3 czerwca 2019.

*

2019.03.30. / Akt. 2019.06.03

Autor: Jerzy Klistała