Ciąg dalszy budowy obwodnicy zachodniej Wałbrzycha, i jej historia.


4 kwietnia 2019 r. w wałbrzyskim Ratuszu podpisano umowę na realizację największej inwestycji drogowej miasta, a mianowicie obwodnicy zachodniej. Inwestycja pochłonie 397,5 mln zł, a z tej kwoty aż 297 mln pochodzi z unijnego dofinansowania. Obwodnica to dwie jezdnie o długości 6 km, dwa węzły, trzy wiadukty, zmiana lokalizacji ronda przy Tesco i inne. Prowadzone do tej pory starania o kontynuowanie budowy obwodnicy były od lat nieskuteczne.

Wałbrzych, w 90. latach XX w. i później, po upadku przemysłu węglowego i nie tylko, bo upadł przemysł włókienniczy, szklarski i metalowy, elektroniczny, borykał się z wieloma problemami. Do najważniejszych należało wysokie bezrobocie, i biedaszyby, na których nielegalnie pracowało ponad 3 tys. ludzi. Wałbrzych dookoła jest poryty głębokimi dołami, hałdami i zapadnięciami. Problemem miasta były też drogi komunikacyjne, które były wąskie i w bardzo złym stanie. Co roku miasto wydawało dużo pieniędzy na łatanie dziur. Dochodziło już do tego, że zakładano łatę na łacie. Miasto nie będzie się rozwijało dotąd, dopóki nie rozwiąże się problemu sieci dróg komunikacyjnych, oraz zmian własności lokalnych ulic. Ze względu na ówczesny zły stan dróg i utrudniony przejazd przez miasto, Wałbrzych omijali nawet zmotoryzowani zachodni turyści.

Częściowo problemy komunikacyjne Wałbrzycha miała rozwiązać budowa obwodnicy, a najbardziej jej zachodniej części, która prowadzi przez Piaskową Górę, za szpitalem im. dr. Alfreda Sokołowskiego. Jej budowę rozpoczęto w 90 latach XX w., ale budowę całej obwodnicy rozpoczęto już w latach 80. XX w., a więc grubo ponad 30 lat temu. Wykonawcą robót na odcinku obwodnicy w dzielnicy Piaskowa Góra była spółka INKOM Śląski z Pszczyny. W 2001 r. okazało się, że zabrakło pieniędzy na połączenie dwóch elementów obwodnicy. Jest to odcinek pod Wzgórzem Gedymina i wynosi około 300 m. długości. Tutaj trzeba dodać, że do Piaskowej Góry jest tyko wybudowany jeden pas, drugi jest tyko utwardzony. A przecież  wraz z projektem zatwierdzono również fundusze na budowę obwodnicy. Projekt był zatwierdzony, a następnie był wielokrotnie zmieniany. Sam projekt pochłonął 20 mln. złotych. W budowę obwodnicy zainwestowano olbrzymie środki finansowe. Gdzie więc podziały się pieniądze? Chodzi o utratę przez miasto kilkudziesięciu milionów zł. Kto za to zapłaci? Dokończenie obwodnicy miało kosztować około 70 mln. zł., ale były to szacunki wstępne. Niektórzy szacowali, że dokończenie budowy obwodnicy kosztować będzie około 200 mln. zł. Z wielkim bólem w sercu trzeba też stwierdzić, że wybudowana część obwodnicy, do Piaskowej Góry (nad Szpitalem Sokołowskiego) popadała stopniowo w ruinę. Zdewastowane są też ekrany akustyczne. Choć wszyscy wiedzieli i mówili o aferze, to dość późno, bo dopiero w listopadzie 2003 r., sprawą zajął się wydział śledczy świdnickiej prokuratury.

Wcześniej, gdyż w latach 2000-2003 urzędnicy Najwyższej Izby Kontroli badali prawidłowość funkcjonowania Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu, którzy potwierdzili aferę związaną z obwodnicą. Kontrolerzy NIK-u obszernie w swoim dokumencie opisali wiele nieprawidłowości przy budowie wałbrzyskiej obwodnicy. Wskazują na błędy popełnione przy podpisywaniu umów ze spółką INKOM Śląski. Szczególnie na faktury wystawione przez śląską spółkę na blisko 2,5 mln zł za roboty, których nigdy nie wykonano.

Fikcyjne faktury i złe umowy

W listopadzie 2003 roku świdnicka prokuratura przestawiła zarzuty oszustwa i narażenia gminy Wałbrzych na straty w kwocie 2.470.619 zł  trzem osobom z zarządu spółki INKOM Śląski z Pszczyny.

W sprawie podejrzanymi zostało również dwoje byłych urzędników wydziału inwestycji i zamówień publicznych Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu tj. naczelnik Władysław Ż. i inspektor Hanna G. Pierwszemu zarzucono niegospodarność i wyrządzenie szkody w wielkich rozmiarach sięgającej ok. 2.5 mln. zł, a Hannie G. postawiono zarzuty fałszerstwa dokumentów. Oboje poświadczyli nieprawdę w protokołach odbioru robót budowlano-montażowych, których faktycznie nie wykonano, skutkiem czego spółce INKOM Śląski wypłacono nienależne pieniądze w kwocie 2.470.619 zł. Sąd Rejonowy w Świdnicy w dniach 17 i 18 listopada 2003 r. aresztował podejrzanych urzędników na okres 3 miesięcy. Ostatecznie 21 stycznia 2004 r. w tej samej sprawie dokonano zatrzymań Lechosława G. – prezesa zarządu Inkomu i Dory M., – byłego dyrektora Wojewódzkiej Dyrekcji Inwestycji w Wałbrzychu oraz Stanisławy B. – byłej księgowej tego przedsiębiorstwa. Lechosławowi G. zarzucono oszustwo i spowodowanie znacznej szkody w mieniu gminy Wałbrzych sięgającej blisko 2,5 mln. zł. Natomiast Dora M. pozostaje pod zarzutem dopuszczenia się oszustwa i działania na szkodę gminy Wałbrzych, zaś Stanisławie B. zarzucono wystawianie fikcyjnych faktur. W maju 2005 r. zapadły pierwsze wyroki. Należy przypuszczać, że na tym nie koniec, gdyż na wyjaśnienie czeka też sprawa związana z zakupem i budową ekranów akustycznych w rejonie szpitala im. Sokołowskiego, która powinna trafić do prokuratury. Jest to kolejna afera związana z obwodnicą.

Według kontroli przeprowadzonej przez urzędników NIK, miasto straciło około 500 tys. zł., gdyż źle podpisano umowę z firmą Corkfon-Acousticon z Wrocławia, która miała dostarczyć elementy do ekranów akustycznych. Spółka Corkfon-Acousticon zamiast 250 słupków do ekranów akustycznych dostarczyła zaledwie 193, a także zamiast 166 samych ekranów wrocławska spółka dostarczyła tylko 142. Na tej „transakcji” gmina straciła ponad 400 tys. zł. Do tego należy jeszcze dodać poniesione straty za błędne rozliczenie, dokonane przez miasto, przedpłaty na słupki i ekrany. Raty miały być płacone w markach niemieckich, według średniego kursu z wpływu na rachunek wrocławskiej firmy. Wpłat dokonano przedwcześnie, po niekorzystnym dla miasta kursie. Na tej operacji gmina straciła łącznie około 30 tys. zł. Po wyliczeniach audytora wewnętrznego w mieście wyszło, że Wałbrzych stracił na całej transakcji blisko 500 tys. zł.

Dłużej tak być nie może!

W maju 2005 r. problemem wałbrzyskiej obwodnicy zainteresowała się Dyrekcja Generalna Dróg i Autostrad oraz Komisja Oceny Przedsięwzięć Inwestycyjnych. Urzędnicy z Warszawy na czele ze Zdzisławem Kotlarkiem, Dyrektorem Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad, wizytowali niedokończony odcinek obwodnicy. Sporządzono plan rozwoju układu drogowego Wałbrzycha ze szczególnym uwzględnieniem obwodnicy. Jednak urzędnicy zastanawiają się, czy zapłacić za budowę odcinka zachodniego, czy wschodniego, który prowadzi przez Wałbrzyską Specjalną Strefę Ekonomiczną. Wiele wskazuje na to, że wybiorą odcinek wschodni. Dlaczego? Ponieważ ten odcinek miał kosztował ok. 50 mln, a zachodni odcinek jest droższy i miał kosztował ok. 70 mln. zł. W lipcu 2005 r. starania o jak najszybszą budowę zachodniego odcinka podjął wojewoda dolnośląski Krzysztof Grzelczyk.

Dokończenie budowy tej części obwodnicy jest miastu bardzo potrzebne. Jest to najpilniejsza sprawa. W ostatnich latach przybyło w mieście samochodów. Ich ilość się zwielokrotniła. Przejazd z Pl. Grunwaldzkiego w kierunku Piaskowej Góry i Podzamcza jest bardzo utrudniony. Już i tak trudną sytuację pogarszają również prowadzone liczne remonty wałbrzyskich dróg. Zamknięta jest m.in. ul. Główna, która jest dojazdową do centrum dzielnicy Piaskowa Góra, a wiele ulic jest w ogóle nieprzejezdnych, jak np. ul. Głuszycka.

Na Piaskowej Górze powstało olbrzymie centrum handlowe z pawilonami Manhatan 1, Manhatan 2, oraz z hipermarketami: Bi1(Real), OBI, Lidl, Kaunfland, Waldi. W pobliżu Piaskowej Góry wybudowano TESCO i Auchan. Wszystkie samochody dostawcze, w tym ciężkie TIR-y, które zaopatrują hipermarkety w towary, zatruwają mieszkańcom Piaskowej Góry życie. O ile wzdłuż obwodnicy zainstalowano bezużyteczne dzisiaj ekrany akustyczne, to mieszkańcy Śródmieścia, Starego Zdroju i Piaskowej Góry są bezpośrednio narażeni na wdychanie trujących spalin i nadmierny hałas. Według wałbrzyskiej Inspekcji Ochrony Środowiska, nadmierny hałas i drastycznie przekroczone normy dwutlenku siarki oraz azotu występują wzdłuż głównej drogi przelotowej przez miasto. Zdaniem inspekcji, układ komunikacyjny Wałbrzycha i nadmierne obciążenie transportem niekorzystnie wpływa na środowisko. Dotyczy to m.in. ulic Chrobrego, Armii Krajowej, Wrocławskiej oraz dróg w okolicach Piaskowej Góry i Szczawna Zdroju. Tak więc po likwidacji trującego przemysłu, jak np. Huty Szkła, pojawiły się inne groźniejsze zagrożenia.

Do tego należy jeszcze dodać, że wbrew ustawie sejmowej, wydano zgodę na budowę hipermarketów w centrum miasta. Ustawa sejmowa mówi o lokalizacji hipermarketów na obrzeżach miasta. Kto wydał zgodę na budowę hipermarketu Bi1 (Real) w centrum miasta? Wiele jeszcze innych pytań zadają sobie wałbrzyszanie, a nikt takiej odpowiedzi im nie udziela. Tymczasem niedokończona obwodnica służy im jako miejsce spacerowe. Czasem na istniejącym odcinku obwodnicy ćwiczą jazdę samochodami kierowcy i  rowerzyści.

Nieudolność wałbrzyskich władz z tamtych lat była żenująca. O ile niezaprzeczalnym faktem jest, że za nieukończoną obwodnicę odpowiada były prezydent Wałbrzycha i jego koledzy z SLD, to jednak ekipa ówczesnego prezydenta z PO również ponosi tutaj dużą winę. Pomimo licznych deklaracji i zapewnień członków rządzącej ekipy, że ich priorytetem będzie wybudowanie dróg i autostrad w naszym okręgu, to upływające czteroletnie rządy tej ekipy sprowadzają się do niespełnionych obietnic. Jest to raczej ekipa kontynuacji procesów rozpoczętych przez poprzednie ekipy. Ekipy się zmieniają, a problemy się pogłębiają. Z wielkim ubolewaniem trzeba stwierdzić, że Wałbrzych, który wrócił po wojnie do Macierzy nie miał gospodarza z prawdziwego zdarzenia, który czułby problemy miasta i mieszkańców i umiał je szybko rozwiązywać. Miasto nie wykorzystało swojej szansy gdy było stolicą województwa, a obecnie jest jeszcze gorzej.

O sprawie przypominają sobie politycy co 4 lata przy okazji wyborów. W każdej kampanii wyborczej np. ówczesny poseł Zbigniew Chlebowski dumnie powoływał się na wałbrzyską obwodnicę i na specjalną strefę ekonomiczną twierdząc, iż jego marzeniem jest „z całej Polski uczynić jedną wielką strefę ekonomiczną” (Świdnica, debata wyborcza Tele Taj, dn. 20.09.2005). Każda kampania się kończy, marzenia pozostają, a wraz nimi najdroższa, najdłuższa i najszersza obwodnica spacerowa w kraju.

Z optymizmem w przyszłość

W listopadzie 2011 r. oddano do użytku pierwszą obwodnicę miasta, obwodnicę wschodnią. Jest to droga omijająca wschodnią część Wałbrzycha. Stanowi fragment łącznika drogi wojewódzkiej  nr 379 i drogi krajowej nr 35 omijającą centrum miasta. Obwodnica wschodnia połączyła Specjalną Strefę Ekonomiczną z dzielnicą Rusinowa, oraz z rondem  na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką nr  379 do Świdnicy i Dzierżoniowa, i odwrotnie do Kłodzka.

Od 2011 r. problem dróg powoli zanika. Wykonano remont dróg wjazdowych do miasta: z Kłodzka, Świebodzic i ze Świdnicy przez Julianów i Kozice (ul. Strzegomska) do Wałbrzycha, oraz wiele dróg gminnych, miejskich i osiedlowych, jak np. na Piaskowej Górze ul Duracza w 2015 r., w 2018 r. ul. Nałkowskiej (pierwszy etap), ul. Wrocławska (droga krajowa 35), ul. Piętnastolecia (droga gminna), ul. 1 Maja (droga wojewódzka 367), II Armii ( droga wojewódzka 375), i inne. Planowane remonty w 2019 r.: ul. Handlowa, ul. Niepodległości od ul. Sikorskiego do ul. Kaszubskiej, ul Limanowskiego, ul. Ratuszowa, ul. Młynarska od ul. Kościuszki do ul. Garbarskiej, ul. Św. Jadwigi, ul. Moniuszki od odcinka drogi ul Matejki do ul. Zamkowej, i inne. Po wybudowaniu obwodnicy zachodniej, planowany termin zakończenia prac to czerwiec 2021 r., problemy komunikacyjne Wałbrzycha się zakończą.

Stanisław Bulza

Ilustracje: Inter/Fot. Dariusz Gdesz, za: wałbrzych.naszemiasto.pl , 4 kwietnia 2019. Zobacz GALERIĘ (44 zdjęć). / wybór zdjęć wg.pco

Przeczytaj więcej artykułów tego autora >   >   > TUTAJ .

Stanisław Bulza na FB ….

, 2019.05.017

Avatar

Autor: Stanisław Bulza