Do ludzi myślą[email protected], BOJKOT, BOJKOT!!!


Z cyklu: „P-338, państwo istnieje formalnie”.

Motto

„A do polityki garną się ludzie, którzy nic nie osiągnęli, a więc nieudacznicy i darmozjady. Polityka to dla nich deska ratunku, mogą godnie żyć, nie dając w zamian nic.”
– Ziuk alias Selman vel Ginet aka Piłsudski


„Jeżeli ludzie się zgodzą, żeby rząd kontrolował ich jedzenie  oraz leczenie to w krótkim czasie  ich zdrowie będzie w podobnie  opłakanym stanie  jak dusza niewolnika”
Thomas Jefferson

*

Już przed trzydziestu laty, jeszcze przed obradami Okrągłego Stołu, tej ustawki służb specjalnych, padały liczne głosy, aby tzw. Ministerstwo Rolnictwa, Zdrowia i Ochrony Środowiska skomasować w jednym urzędzie.

Wiadomo, że zła praca jednego z tych tworów, rzutuje na wzrost kosztów drugiego. Przykładowo, jeżeli Ministerstwo Rolnictwa wpuści na rynek, toksyczny nieprzebadany środek np. pestycyd, to konsekwencje jego poniesie nie tylko Ministerstwo Zdrowia, ale i Środowiska. Czyli, w konsekwencji za ten błąd zapłaci społeczeństwo podwyżką podatków, niezbędnych na usuwanie negatywnych skutków niefrasobliwości Ministerstwa Rolnictwa.

Proszę zauważyć, że przez ostatnie prawie 100 lat, żaden urzędnik nie poniósł konsekwencji swojej głupoty czy chciwości, nawet jeżeli mu udowodniono łapownictwo.

Generalnie, w Polsce trwa ogłupianie ludności od prawie 350 lat. Główną rolę w tym systemie ogłupiania, ma państwowy, powszechny system edukacji, rozpoczęty w Europie przez Samela de Pointa. Do  Polski przybył ten facet w 1773 roku i rozpoczął działalność pod przykrywką Komisji Edukacji Narodowej, angażując ewidentnych zdrajców takich, jak biskup Ignacy  Massalski powieszony w czasie Insurekcji w 1794 roku.

Pan Samuel de P. pisał w listach do gen.Washingtona:

„Jeżeli wprowadzimy 6 dniowy, pięciogodzinny system edukacji młodych ludzi, to żadna szkółka kościelna, ani nauki rodziców nie zmienią mentalności młodego człowieka”.

Miał rację, widzimy to obecnie po zachowaniu młodych ludzi, ich celem głównym jest praca na stanowiskach administracyjnych.


Ad rem.

Jak to opisał i udowodnił prof. F.Koneczny, ludzie są podzieleni na cywilizacje. Odsyłam  Państwa do oryginalnych publikacji p. Profesora, są jeszcze dostępne. W skrócie, cywilizacje azjatyckie to zbiorowość, cywilizacja grecka, rzymska i łacińska to indywidualizm.

Obecnie jak widzimy, lansuje się wszelkiego rodzaju stowarzyszenia, zbiorowości itd. Wcale nie chodzi w tej sytuacji o slogan,  że w grupie jesteśmy silniejsi.

Przedstawię to na przykładzie tzw. związków zawodowych.

Generalnie w teorii, ten typ organizacji miał za zadanie bronić biednych robotników przed złymi kapitalistami. Nie podaje się jednak, że Marks, ten od komunizmu, był opłacany przez konsorcjum Rothschilda, a pojęcie „komunizm” wprowadzono w połowie XIX w Nowym Jorku, na specjalnym zjeździe zorganizowanym przez Rothschilda.

To proszę mi powiedzieć, dlaczego związki zawodowe zrzeszające robotników i generalnie wszystkich pracowników, powstawały w nowo tworzonych państwach robotniczo – chłopskich?

Jeżeli robotnik był twórcą państwa i fabryki, to przed kim miał bronić się pracownik ?

Podam to na przykładzie Polski po 1945 roku.

U nas także od razu, po wejściu Sowietów, zakładano kołchozy i związki zawodowe. Kołchozy te nazywano PGR-ami i zakładano je na ziemiach tzw. odzyskanych, aby po 50 latach [wygaśnięciu układu poczdamskiego] można było spokojnie przekazać te ziemie w „rence” niemieckie, a spółdzielnie zakładano na pozostałych obszarach.

Kto zakładał te związki zawodowe?
To jest pytanie!

Dlaczego o tym nie uczą w państwowym systemie oświaty?

Przypomnę.

Pierwszym przewodniczącym i założycielem  Związków Zawodowych w Polsce po 1945 roku, był generał dywizji Kazimierz Witaszewki z Informacji Wojskowej [1945 – 1948] 

Po nim szefostwo  Związków objął gen. Edward Ochab, także informacja,  1948 – 1949, członek komisji Wojskowej Biura Politycznego KC PZPR , nadzorującej Ludowe Wojsko Polskie.

Kolejnym przewodniczącym, był gen. dywizji Aleksander Zawadzki 1949 – 1950, zastępca ds. polityczno – wychowawczych naczelnego Dowódcy Wojska Polskiego.  

+ https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Zawadzki

Itd.

To samo było od chwili powstania Solidarności.

W pamiętnikach ostatniego szefa  Informacji Wojskowej można znaleźć twierdzenia, że w niektórych zakładach 100% członków to byli jego agenci.

Dlaczego wojsku tak zależało na trzymaniu za mordę ludu pracy?
Musisz zmienić swoje nastawienie PT Czytelniku.

Wszelkiego rodzaju stowarzyszenia, ugrupowania nie służą wcale zwiększeniu działalności ludzi, ale lepszej ich kontroli. Każdy zgodzi się, że łatwiej przekupić jednego czy dwóch, aniżeli  stu czy dwustu, oddzielnie. Po to już w latach 1870 von Bismarck zakładał Izby lekarskie, prawnicze, aby mieć kontrolę nad intelektualistami. Jak państwo wiecie, od razu po 1989 roku, w Polsce także wprowadzono ten niemiecki system, powołano owe twory do nadzoru ludzi wolnych zawodów.

Tak więc obrona społeczeństwa przed totalitaryzmem, to właśnie indywidualne działania w określonym kierunku, bez afiszowania się jakimiś organizacjami rejestrowanymi w sądach, czyli będącymi pod kontrolą służb specjalnych.

Po to właśnie, aby kontrolować rolników mamy Ministerstwo Rolnictwa. Proszę zauważyć, że po 1989 roku, to Ministerstwo, ani razu praktycznie nie pomogło rolnikom w sprzedaży wytworów ich pracy. Czy to ze sprzedażą jabłek do Rosji, czy to z innymi produktami.

Jest natomiast  twórcą licznych problemów i szkód w rolnictwie.

Przypomnę:

2007 rok –  ptasia grypa. Polscy hodowcy stracili kilka lub nawet więcej milionów kur, z powodu rzekomo ptasiej grypy. Głównym beneficjentem był p. D. Ramswel, szef korporacji, która wynalazła szczepionkę przeciwko tej grypie tzw. Tamiflu i Izrael, największy dostawca kur na rynek europejski. Jak wiadomo z badań, działania tej szczepionki, potem szeroko reklamowanej przez znachorów z PZh tj. p. mgr prof. Brydak czy Guta, u niektórych osób skracały przebieg choroby o 12 godzin. Tacy byli dokładni.

Moja metoda zwalczania chorób przeziębieniowych, wirusowych oparta o podawanie węgla medycznego, ogranicza przebieg choroby do 24- 36 godzin, w zależności od czasu rozpoczęcia podawania leku.

Więcej:

Potem wprowadzono zakaz hodowania kur na wolnym powietrzu i przymus hodowli tzw. klatkowej. Nie wiem, jaki troll zasiaduje w Ministerstwie Rolnictwa zajmujący się kurami, ale wyraźnie widać, że po pierwsze:

1. nie ma zielonego pojęcia o hodowli,
2. nie ma nawet rozeznania wśród weterynarzy, czyli nie posiada doradców merytorycznych.
3. działa w interesie koncernów zachodnich, produkujących m.in lekarstwa.

Trudno się temu dziwić, skoro nawet premier tego rządu warszawskiego publicznie twierdzi, że Polska jest własnością kogoś z Zachodu, czyli City of London Corporation.

Przypomnę także tym wszystkim eunuchom intelektualnym z mass mediów, tak opluwających Rosję i p. Putina, że jest on członkiem parlamentu City of London Corporation, podobnie jak np. p. Raul Castro. Innymi słowy, jego działania są całkowicie podporządkowane interesom City.

Jak zresztą wie, każdy jako tako wyedukowany człowiek, City rządzi czy kieruje Rosją od początków Carstwa Moskiewskiego, czyli gdzieś od XIV wieku. A już na pewno całą tę rewolucję w 1917 roku, City  przygotowało i opłaciło.

Wracając do „naszego” Ministerstwa Rolnictwa i ptasiej grypy, a także hodowli klatkowej drobiu.

Jest to ewidentne działanie na szkodę społeczeństwa. Teoretycznie,  Ministerstwo Rolnictwa ma strzec jakości produktów rolnych. 

Dlaczego hodowla klatkowa kur powinna być zakazana?

Ponieważ badania udowodniły, że kury z takiej hodowli produkują zupełnie inne rodzaje jajek.

W jajkach kurzych występują związki zwane kwasami tłuszczowymi tj., omega 6 i omega 3.

Stosunek tych kwasów powinien być jak 1,3  do 1.

Okazało się, że w jajach kur z hodowli klatkowej stosunek ten jest jak 19.4 do 1.

Normalnie w jajku kury z chowu podwórkowego  poziom kwasu omega -3, wynosi od 300 mg do 700 mg/ na jajko, oczywiście w zależności od sposobu karmienia itd.

W kurach z chowu klatkowego poziom kwasów spada do 30 mg na jajko.

Tak więc stosunek omega 6 do omega 3 wynosi jak 19,4 do 1.

Innymi słowy, jeżeli chcesz być zdrowy Obywatelu, to bojkotuj jajka od kur hodowanych w systemie klatkowym.

Po prostu, patrz na opakowanie i pomimo niższej ceny, nie kupuj tego badziewia.

I nie daj się otumanić, że jajko to jajko.

Kupuj tylko jajka z hodowli  pastwiskowej, kiedy to kura spokojnie spaceruje po podwórku, jak to było kiedyś.

Kolejnym dowodem działań sabotażowych w stosunku do ludności zamieszkującej tereny, jeszcze pomiędzy Odrą i Bugiem, jest sprawa zarówno Afrykańskiego Pomoru Świń jak i dopuszczenie do stosowania Glifosatu, czyli Randapu.

głupocie głoszonej przez Ministerstwo w sprawie ASP, pisałem już kilkakrotnie. Mięso tak skażonych zwierząt nie jest niebezpieczne dla ludności. W tej sytuacji zmuszanie do mordowania świń jest ewidentnym działaniem sabotażowym. Zysk z takiej działalności mają koncerny zachodnie, które wkraczają na rynek polski ogołocony z mięsa.

Jeszcze w stanie wojennym mieliśmy ok. 21 milionów sztuk trzody chlewnej. Po 20 latach działalności Ministerstw, po 1989 roku liczba ta spadła do ok. 8 milionów. Tak więc samodzielność wyżywieniowa narodu została podcięta. Musimy kupować za granicą.

Po ostatniej akcji mordowania świń i dzików prawdopodobnie mamy już mniej, aniżeli 4 miliony świń. To znaczy, że te powstałe po 1989 roku w DDR olbrzymie tuczarnie, obsługiwane przez polskich parobków mają duży, bo co najmniej 30 milionowy rynek zbytu. Jest to bezsprzecznie prawdziwe, ponieważ przed ogłoszeniem tej rzekomej epidemii ASP, cena skupu żywca tylko nieznacznie przekraczała 3 złote za kilogram. W tym roku, na wiosnę, wzrosła do ponad 7 złotych. Oczywiście, zysk zagarną właściciele zza Odry.

Ministerstwo głupimi, żeby nie powiedzieć idiotycznymi przepisami nazywanymi sanitarnymi, typu kafelki w tuczarniach, wciąż windowało ceny hodowli, okradając biednego hodowcę z zysku.

W tym samym czasie w Niemczech,  programy rolnicze pokazywały, że hodowca trzymał świnie na polu, specjalnie kopiąc im bajorka, ponieważ one to lubią i mięso w ten sposób uzyskane jest smaczniejsze.

W Polsce natomiast, służby weterynaryjne wytresowane przez Ministerstwo, ubierały się w białe fartuchy, wchodząc do chlewa.

Jaki mądry inaczej pracownik, tego pożal się Panie Boże ministerstwa, wpadł na taki idiotyczny pomysł, nikt nie wie.

Zawsze takie „instrukcje” są anonimowe.

Tak więc Obywatelu sprawdzaj, skąd to świńskie mięso pochodzi i kupuj tylko z hodowli otwartej. Nie daj się ogłupić ASP, ani innymi bredniami Ministerstwa.

A swoją drogą ile mamy użytecznych idiotów [Goldman zwany Leninem] którzy brali udział w mordowaniu zdrowych świń w Polsce?

Czy to nie przypadkiem Twoi sąsiedzi?

Warto poznać nazwiska takowych trolli.

Trumna nie ma kieszeni i nic im nie przyjdzie z tej dodatkowej stówy, za działania przeciwko własnym sąsiadom.

Podobnie ma się sprawa dopuszczenia i kontynuowania sprzedaży Randapu na rynku polskim.

To pożal się Panie Boże Ministerstwo, łącznie z pozostałymi tj. Zdrowia i Środowiska nadal reklamuje glifosat, jako dobry i bezpieczny preparat do stosowania w rolnictwie czy warzywnictwie.

Fakty są zupełnie inne.

Jak wiemy, koncern Bayer, przejął firmę Monsanto, producenta Randapu. W międzyczasie wyszło na jaw, jakie to skutki negatywne powoduje Randap. Jak podał Bayer, liczba zaległych pozwów sadowych wzrosła w ostatnim czasie z 5200 do 8000. Akcje Bayera spadły o 11%, po tym jak sądy zaczęły przyznawać olbrzymie odszkodowanie ofiarom Randapu. Tylko  p. Johnson  Dewaynes dostał  289 milionów dolarów odszkodowania. Po krętactwach adwokackich suma ta spadła do ok.70 milionów.

Okazało się, że glifosat znajduje się w żywności. Jeden z największych producentów żywności, General Mills  został oskarżony, że w jego produktach  Cheerios i Honey Nut Cheerios ceraal, poziom glifosatu  waha się pomiędzy 470 – 530 ppm., jest to jedno z najwyżej notowanych skażeń. Firma wiedziała o tym, ale brak było informacji na ich produktach.

Badania wykonane przez Environmental Working Group, wykazały wysokie poziomy glifostu we wszystkich 45 próbkach płatków zbożowych i przekąsek, ciasteczek wytwarzanych z niby tradycyjnie uprawianego owsa.  75% tych próbek przekraczało dopuszczalne normy.

Podobne wyniki uzyskało inne laboratorium kontrolowane przez FDA.

Do produktów zwierających rakotwórczy glifosat należą wszelkiej maści krakersy, ciasteczka owsiane, ciasteczka z miękkiej czekolady oraz dziesiątki innych, zwanych zdrowymi zbożowymi przekąskami.

Suszenie zbóż jest uciążliwym procesem i czasochłonnym, dlatego firmy Big Ag wpadły na pomysł suszenia ziarna za pomocą Randapu. Dzięki działalności Ministerstw w/w, zwyczaj ten wprowadzono do Polski. Obecnie już prawie w żadnym gospodarstwie nie ma suszarni do suszenia zboża. Opryskiwanie Randapem stosuje się przy uprawie jęczmienia, nawet 17 razy w sezonie. Generalnie Randap stosuje się wszędzie, do pszenicy, owsa, soi, kukurydzy, tuż przed żniwami.

Podobnie ogrodnicy i rolnicy  stosują Randap do orzeszków ziemnych, soczewicy, grochu, lnu, żyta, pszenżyta, gryki, prosa, buraków cukrowych, ziemniaków.

WG EPA glifosat stosuje się co najmniej do 70 różnego rodzaju roślin spożywczych takich jak: szpinak, awokado, migdały, orzechy włoskie, figi, śliwki, winogrona, kiwi, cytryny, grejpfruty, pistacje, granaty.

W tym samym czasie Międzynarodowa Agencja ds. Badań nad Rakiem IARC  – WHO zakwalifikowała Randap w 2015 roku, jako prawdopodobny ludzki czynnik rakotwórczy.

Glifosat został pierwotnie zarejestrowany, jako antybiotyk. Liczne powikłania stwierdzane w czasie badań wykluczyły go jako antybiotyk. Dzięki sprytnie prowadzonej kampanii reklamowej, dopuszczono go do stosowania w rolnictwie. Wraz z rolnictwem wszedł do żywności człowieka. Czyli, kółko się zamknęło.

Glifosat powoduje między innymi: wiążąc się z żelazem, kobaltem, molibdenem, miedzią i innymi metalami  poważne niedobory tych pierwiastków w organizmie.

Glifosat poważnie zakłóca pracę cytochromu P-450, co ogranicza np. produkcję witaminy D. Wiadomo, że witamina D odpowiada za 75% naszej odporności.

Przewlekłe zatrucie glifosatem zostało nazwane przez niedouczonych medyków, jako nietolerancja glutenu. Proszę zauważyć, ile znajdujemy takich kłamstw w mass mediach głównego nurtu dezinformacji na temat glutenu. Jaki to przemysł powstał na oszukiwaniu ludności. Ile dzieci cierpi z tego powodu, że mamy w naszym kraju wykonawców poleceń koncernów zachodnich. Za wszystko odpowiada Minister Zdrowia i Główny Inspektor Sanitarny osobiście. To oni z ustawy są odpowiedzialni za jakość życia.

Jak sami możecie się przekonać Dobrzy Ludzie, przez ostatnie 30 lat tylko pogorszono nasze środowisko.

Glifosat znajduje się zarówno w moczu niemowląt jak i mleku matek, a Minister od Zdrowia nawet nie wprowadził obowiązku badań krwi na koncentrację tej trucizny u ludzi.

Gliosat poprzez zakłócenie produkcji trzech aminokwasów u roślin, wpływa na wystąpienie deficytu serotoniny u ludzi.

Niedobór serotoniny ma bezpośredni wpływ na występowanie lęku, gwałtowne zmiany zachowania, depresję i wzrost chorób psychicznych. Jak wiemy, Minister od Zdrowia, poza sprzedażą szczepionek zajmuje się ustawami o chorobach psychicznych, zamiast eliminacji czynnika je powodującego.

Glifosat zmniejsza również poziom tyrozyny w organizmie człowieka. Ma to bezpośredni związek z epidemią chorób tarczycy.

Czy jakikolwiek specjalista od chorób tarczycy zlecił choremu wykonanie badania poziomu Randapu?

Sam musisz zastanowić się Dobry Człeku, nad rolą tych wydmuszek intelektualnych, posadzonych przez właściciela na stołkach ministerialnych.

Zamiast działań zabezpieczających ludzi, owi zajmują się handelkiem szczepionkami i tworzeniem fałszywych flag, mających odwrócić uwagę społeczeństwa od permanentnego trucia. Tworzą jakieś nowe choroby w rodzaju: nietolerancja laktozy, uczulenie na gluten, osteoporoza itd.

Musisz się przyzwyczaić  Obywatelu, że jesteś tylko i włącznie po to, aby płacić właścicielowi wysokie podatki. Zupełnie nie ma znaczenia,  jakie aktualnie stanowisko zajmujesz. Zawsze jesteś tylko pionkiem na szachownicy.

dan w dniu 09 czerwca tj św. Efrema

Efrem urodził się około 306 r. w Nissibis (Mezopotamia). Jego matka miała być chrześcijanką. Z syryjskich pism Efrema łatwo dostrzec, że znał język i filozofię grecką. U boku biskupów Nissibis: Jakuba i Wologeriusza spędził Efrem większość swojego życia jako diakon. Wyręczał ich w głoszeniu kazań i w administracji. Należał do najzagorzalszych przeciwników herezji ariańskiej. Uczestniczył zapewne ze swoim biskupem w wielu synodach.Gdy w roku 367 miasto zdobyli Persowie, wyemigrował do Edessy. Tu założył znaną szkołę i rozwinął pełną działalność kaznodziejską i pisarską. Prowadził także miejscowy chór katedralny. W trosce o zbawienie własnej duszy raz po raz udawał się na pustkowie, gdzie oddawał się modlitwie i uczynkom pokutnym. Dla zapoznania się z sytuacją Kościoła odwiedził pobliską Kapadocję i jej metropolitę, św. Bazylego Wielkiego. Następnie udał się do Egiptu, gdzie w Aleksandrii spotkał się ze św. Atanazym. W roku 372 powrócił do Edessy, gdzie 9 czerwca 373 r. oddał duszę Bogu. Cieszył się tak wielką czcią, że zaraz po śmierci jego grób stał się miejscem licznych pielgrzymek. Papież Benedykt XV ogłosił go doktorem Kościoła.Był wybitnym egzegetą i kaznodzieją. Została po nim bardzo bogata spuścizna literacka. Składają się na nią dzieła egzegetyczne i apologetyczne, homilie, a przede wszystkim hymny – słynne Pieśni Nissybijskie. Jego hymny liturgiczne przetłumaczono na języki: grecki, ormiański, łaciński i wiele innych. Tematyka tych pism jest bardzo obszerna; mowa w nich o dziewictwie, postach, modlitwie za zmarłych, o ofiarnym charakterze Mszy świętej, o realnej obecności Pana Jezusa w Eucharystii. Wskazuje to na rozległą kulturę teologiczną Efrema. W wielu tekstach Efrem wyraża swe przywiązanie i cześć do Matki Bożej. Efrema nazywa się często „harfą Ducha Świętego”. Z utworów pełnych żarliwości i poetyckiego natchnienia wyłania się osobowość wrażliwa, ciepła, o urzekającej pobożności. Jest największym poetą syryjskim, jednym z największych poetów chrześcijańskich. Czczony jako patron Asturii.   [https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/06-09a.php3]

Dr Jerzy Jaśkowski
Gdańsk, 9.06.2019 r.
Kontakt: [email protected]

Autor jest dr nauk medycznych, specjalistą II stopnia z chirurgii ogólnej oraz adiunktem z biofizyki i fizyki medycznej.

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego na naszym portalu>    >    >  TUTAJ .

Dr Jerzy Jaśkowski na FB …

  • Ilustracja tytułowa: Dr hab. n. med. Jerzy Jaśkowski. Fot. TagenTV. / wybór zdjęcia wg.pco

*

Poglądy autorów publikowanych materiałów nie koniecznie muszą być zgodne ze stanowiskiem redakcji Polish Club Online.

*

2019.06.09.

Dr Jerzy Jaśkowski

Autor: Dr Jerzy Jaśkowski