3 V 1791
Uchwalenie Konstytucji 3 Maja
z dr Anną Rosner
rozmawiała Ewa
Zientara
W jakich okolicznościach doszło
do uchwalenia Konstytucji Trzeciego Maja? Czy Ustawa Rządowa została
wprowadzona w sposób legalny?
W 1798 r., kiedy
rozpoczynał obrady Sejm – potem zwany Wielkim – powszechne było
przeświadczenie o konieczności przeprowadzenia reformy ustrojowej.
Toteż już we wrześniu tego roku powołano Deputację do Ułożenia
Poprawy Formy Rządu.

Uchwalenie Konstytucji 3 maja 1791. Rys.J.P.
Norblin, Sejm Polski,
Jerzy Lileyko
Po trzech miesiącach (XII 1789) przedstawiła ona Zasady do poprawy
formy rządu, wskazujące kierunek zmian, wyraźnie republikańskich.
Sejm dokument zaakceptował, podjęto więc dalsze prace. Latem
następnego roku deputacja przedstawiła Projekt do formy rządu pod
dyskusję Izby. Działać trzeba było szybko, bo zbliżał się koniec
kadencji ustalony na styczeń 1791 r. Tymczasem dyskusja w Izbie
przeciągała się i nie wychodziła właściwie poza rozdział I tyczący
praw kardynalnych.
Jesienią zapadła więc
decyzja o przeprowadzeniu wyboru nowego kompletu posłów i utrzymania
węzła konfederacji na następne dwa lata. Nie oznaczało to jednak
przyspieszenia prac nad reformą – dyskusja zapowiadała się na lata. W
tej sytuacji – poza sejmem i w swoistej konspiracji – prace nad reformą
podjął król Stanisław August wraz ze Stanisławem Małachowskim, Ignacym
Potockim, Hugo Kołłątajem i Scipione Piattolim. To oni przygotowali
szybko – w marcu 1791 r. projekt był gotowy - tekst Ustawy zasadniczej.
Nie chciano poddawać go normalnej procedurze sejmowej, był nazbyt
kontrowersyjny: obawiano się dyskusji. Wobec tego podjęto działania,
które część historyków określa jako zamach stanu, choć nie ma dowodów,
że istniał spójny plan „przewrotu”. Rzeczywiście jednak stwierdzić
trzeba, że prace nad ustawą przebiegały poza Sejmem i prowadzone były
bez umocowania Izby, a król i jego współpracownicy przygotowywali się do
ominięcia zwykłych procedur i głosowania ustawy en bloc.

Konstytucja 3 maja. Jan Matejko.
Sejm Polski, Jerzy Lileyko
Za politycznie dogodny moment uznano czas po uchwaleniu przez Sejm
ważnych z punktu widzenia reformy ustaw: Prawa o sejmikach (marzec 1791)
i Prawa o miastach (kwiecień 1791). Korzystając z nieobecności
większości oponentów (czas poselskich ferii wielkanocnych), agitując w
przeddzień posiedzenia Izby przyjaznych reformie posłów – wprowadzono
projekt pod obrady. Taki tryb naruszał praktykowane zwyczaje i regulamin
prac sejmu. Zasady te nakazywały, aby każdy projekt ustawy zredagowany
przez marszałka sejmowego i Deputację był wydrukowany i rozdany posłom
minimum na trzy dni przed posiedzeniem. Miało to usprawnić prace Sejmu,
ułatwić posłom przygotowanie się do dyskusji i zapobiec wszelkim
niespodziewanym działaniom politycznym.
Niepewnością, ale i determinacją króla i jego współpracowników
tłumaczyć można nagłe przyspieszenie całej akcji i przeniesienie terminu
posiedzenia z 5 na 3 maja. Od rana w okolicach Zamku Królewskiego
gromadziły się tłumy mieszczan. Zamek otoczyły też oddziały wojska
dowodzone przez ks. Józefa Poniatowskiego. Wieść o nadzwyczajnych
wydarzeniach w sejmie spowodowała, że zapełniły się galerie dla
publiczności. Napięcie w Izbie stopniowano, pewne elementy zaplanowano.
Obrady rozpoczęto lekturą depesz od posłów zagranicznych, tak dobranych,
aby donosząc o zagrożeniach kraju płynęły z nich wnioskami, iż uratować
kraj przed rozbiorem może być ustanowienie „dobrego rządu”. Wezwano
króla do przedstawienia środków zaradczych: ten zaś odwołał się do
przygotowanego projektu. Oponenci natychmiast podchwycili wątek
naruszenia regulaminu, odwoływali się też do zaprzysięganych przez króla
przy elekcji artykułów pacta conventa. Najbardziej spektakularne i
teatralne były wystąpienia posła kaliskiego, Jana Suchorzewskiego. Po
wielogodzinnym sporze wezwano jednak zebranych do głosowania przez
aklamację. Następnie król zaprzysiągł Konstytucję; w chwilę potem, w
katedrze św. Jana, większość obecnych senatorów i posłów powtórzyła
zbiorowo tę rotę: przysięgając na wierność nowej Ustawie. Pozostali w
Izbie polityczni przeciwnicy zmian i legaliści, negujący sposób
przyjęcia Konstytucji. Z prawa protestacji skorzystało i wpisało je do
ksiąg grodu warszawskiego 1 senator i 26 posłów.
5 maja na posiedzeniu Sejmu ostatecznie zalegalizowano nową ustawę:
podpisała ją Deputacja Konstytucyjna i jej przewodniczący. Spełniono w
ten sposób wymóg formalny tyczący jej ważności. Jednocześnie uchwalono
Deklarację Stanów Zgromadzonych, unieważniającą wszelkie wcześniejsze, a
sprzeczne z nowym prawem przepisy, wprowadzającą środki karne i
procesowe przeciwko łamiącym konstytucję i zawierającą też treść
ślubowania na wierność Ustawie. Tego samego dnia – 5 maja – marszałek
Małachowski oblatował Konstytucję w grodzie warszawskim. Tym samym stała
się ona obowiązującym prawem.
Kto był autorem Konstytucji?
Ustalenie autorstwa tekstu
Konstytucji nie było łatwe – przez wiele lat opierano się na
sugestywnych pamiętnikach J. U. Niemcewicza, a późniejsze dzieło O
ustanowieniu i upadku Konstytucji 3 maja minimalizowało udział króla w
pracach nad Ustawą. Dzięki ustaleniom Emanuela Rostworowskiego – wiemy,
że w początku grudnia 1790 r. Stanisław August podyktował pierwszą
wersję tekstu swemu lektorowi i sekretarzowi Scipone Piattolemu. Projekt
ten przedstawiony został następnie marszałkowi nadwornemu litewskiemu
Ignacemu Potockiemu, marszałkowi sejmowemu Stanisławowi Małachowskiemu i
Hugo Kołłątajowi.
To ich uwagi pozwoliły na sformułowanie końcowej redakcji, której
autorem zapewne był właśnie Kołłątaj. Analiza treści projektów pokazuje,
iż ostateczny tekst był kompromisem między koncepcją króla i Potockiego,
ale wielu historyków skłania się do wniosku, że przeważyła ta, którą
forsował Stanisław August. Trzeba jednak pamiętać, że wizja reformy
państwa zawarta w Ustawie Rządowej i zwerbalizowanej przez krąg jej
bezpośrednich autorów to efekt długiego procesu przemyśleń i dyskusji w
wielu różnych środowiskach politycznych. Sejm Czteroletni poprzedziła –
i następnie towarzyszyła jego obradom – żywa kampania publicystyczna,
wywołana rozważaniami S. Staszica Uwagi nad życiem Jana Zamoyskiego i
tekstem H. Kołłataja Do Stanisława Małachowskiego (...).O przyszłym
sejmie Anonima listów kilka. Dyskusja nad tymi tekstami toczyła się
przez następne lata i stanowiła kuźnię reformatorskich pomysłów. Wiele
wniosły też teksty Stanisława Kostki Potockiego, prace i dysputy toczone
w sejmowej Deputacji do Ułożenia Poprawy Formy Rządu nad złożonym tam
projektem I. Potockiego. Nawet krytyczne i nieprzychylne głosy były dla
przyszłego projektu ważne: pozwalały werbalizować stanowisko
reformatorów. Koncepcja Stanisława Augusta w dużej części inspirowana
była obserwacją ustrojowej praktyki angielskiej. Żywa dyskusja na temat
zasad ustrojowych toczyła się we Francji w przededniu uchwalenia
konstytucji we wrześniu 1791 r. Była znana polskim reformatorom i bez
wątpienia przez nich wykorzystywana. Inspiracją był także wzór
amerykański. Można więc powiedzieć, ze polska Ustawa Rządowa znalazła
się w kręgu rodzącego się światowego konstytucjonalizmu.
Dlaczego odebrano prawa wyborcze
szlachcie-gołocie, podczas gdy w innych konstytucjach tego okresu prawa
wyborcze były rozszerzane?
Prawo o sejmikach – to pierwsza (marzec
1791) z dwóch ustaw poprzedzających uchwalenie Konstytucji (druga – to
prawo o miastach: kwiecień 1791). W ustawie o sejmikach odsunięto od
praw politycznych szlachtę najuboższą: nieposiadającą posesji
dziedzicznej i niepłacącą podatku określonej wysokości. Odsunięcie tzw.
gołoty od udziału w sejmikach miało na celu eliminację z życia
politycznego najbardziej podatnej na wpływy grupy: niewykształconej i
przekupnej, łatwej do zdobycia klienteli magnackich koterii. Był to też
pierwszy krok do przebudowy struktury „narodu politycznego”. Obok
kryterium urodzenia pojawił się też cenzus majątkowy. Tak więc
ograniczanie praw wyborczych miało przysłużyć się likwidacji jednej z
największych patologii życia politycznego szlacheckiej Rzeczypospolitej
i służyć zmianie w kierunku poprawy „jakości” życia politycznego. Nie
bez znaczenia był fakt, że z postulatami ograniczenia praw szlachty
gołoty wcześniej występowały same sejmiki.
Dlaczego Konstytucja Trzeciego Maja
obowiązywała tylko przez rok?
Konstytucja 3 Maja zarysowywała
kształt reformy, w zamyśle jej twórców stanowiła początek zmian.
Kołłataj przewidywał uchwalenie dwóch kolejnych konstytucji: moralnej i
ekonomicznej. Sejm rozwijając i konkretyzując postanowienia ustawy
przyjął w ciągu roku (do maja 1792 r.) kilkadziesiąt ustaw szczegółowych.
Wprowadzano w życie reformę samorządu miast królewskich. Konstytucja
została pozytywnie oceniona przez większość sejmików relacyjnych.
Pomagała w tym niewątpliwie umiejętna akcja propagandowa obozu
królewskiego, powodująca mobilizację społeczeństwa wokół Ustawy Rządowej
i reformy państwa.
Wśród opozycji przeciwnej zmianom ustrojowym w pierwszym momencie
zapanowała konsternacja i rozbicie. Wielu niezgadzających się z reformą
nie podejmowało żadnych akcji, uważając, że dla dobra państwa nie można
przeciw niej występować. Jednak po kilku miesiącach przeciwnicy
zaktywizowali się - pojawiały się liczne druki i broszury polemizujące z
reformami. Zawiązana w Jassach konfederacja nie była jednak początkowo
znacznym i liczącym się ruchem. O jej znaczeniu i sile przesądziła
interwencja rosyjska. Bo też w Rosji reformy w Rzeczypospolitej, zmiana
ustroju odebrane były jako zagrożenie: dlatego zdecydowano się na
udzielenie wsparcia konfederatom. Z punktu widzenia sytuacji
międzynarodowej Konstytucja uchwalona została za późno. Minęła korzystna
koniunktura polityczna dla Polski. Berlin uprzednio popierający jej
wzmocnienie w perspektywie wspólnej wojny z Rosją, w 1792 r. nie miał
już w tym żadnego interesu. Strona polska nie podjęła też odpowiednich
kroków dyplomatycznych na dworach saskim i austriackim. Tak wiec
paradoksalnie to właśnie reformy spowodowały klęskę Rzeczypospolitej,
powodując decyzję Rosji o interwencji zbrojnej.
Zwycięska Targowica anulowała cały dorobek Sejmu Wielkiego. Przyjęto
zasadę powrotu do ustroju, którego zręby powstały po pierwszym rozbiorze:
w 1775/6 roku. Jednak wszystkich reform cofnąć już nie było można: prawo
o sejmikach, duże fragmenty prawa o miastach pozostały w mocy.
Insurekcja Kościuszkowska nie przywoływała bezpośrednio Konstytucji
majowej, natomiast w kwestiach społecznych jej ustawodawstwo szło
znacznie dalej. Klęska insurekcji oznaczała de facto i de iure kres
polskiej państwowości. Stanowiło to definitywny koniec zamierzeń i
działań ku reformie I Rzeczypospolitej.
Dlaczego rocznica uchwalenia
Konstytucji Trzeciego Maja stała się jednym z najważniejszych świąt
państwowych?
Konstytucja Majowa szybko stała się
pamiątką historycznej przeszłości. Reformy ustrojowe zaledwie
zapoczątkowała, nie wiemy jak wyglądałaby praktyka ustrojowa po kilu –
kilkunastu latach. W kwestiach społecznych konstytucja była zdecydowanie
zachowawcza – nie likwidowała podziałów stanowych, nie burzyła
odwiecznych struktur. Wizje przywrócenia Ustawy majowej mieli co prawda
niektórzy politycy w 1806 – 07 r., ale pomysł ten był całkowicie
nierealny, bo sprzeczny z podstawowymi założeniami napoleońskiego
imperium: silną władzą wykonawczą i równością wszystkich obywateli wobec
prawa.
Nieprzydatna jako wzór ustrojowy i społeczny w okresie zaborów stała się
przede wszystkim synonimem działań ku ratowaniu ojczyzny i symbolem
polskości. Nie był to czas bezstronnych ocen i analizy naukowej: w
trudnym dla Polaków wieku XIX uwypuklano celowo jej patriotyczno –
narodowy charakter. Dodać trzeba, ze rozmaite ugrupowania polityczne – w
zależności od opcji - wybiórczo traktowały jej poszczególne wątki.
Nawiązywały do niej przede wszystkim ugrupowania konserwatywne, dla
demokratów – była za mało radykalna w sprawach społecznych. Obchody
rocznicy uchwalenia Konstytucji też stanowiły symbol narodowy i
patriotyczny. W 1891 r. jej setną rocznicę obchodzono w Galicji i w
Warszawie. Jako symbol traktowana też była przez artystów: ku
pokrzepieniu serc odwoływali się do niej i Mickiewicz i Matejko.
Po odzyskaniu niepodległości już w 1919 r. dzień 3 maja został ogłoszony
świętem narodowym. W preambule pierwszej uchwalonej przez sejm
konstytucji (1921 r). tak treścią jak stylizowanym językiem nawiązywano
do Ustawy majowej. Jej przywołanie było dowodem tradycji i ciągłości
państwowości polskiej. W roku 1925 dzień ten uzyskał dodatkowo sankcję
religijną (ustanowiono tego dnia prócz święta państwowego – także
religijne). Ten splot narodowego i katolickiego charakteru święta
doprowadził do ostrej krytyki ze strony ugrupowań lewicowych, choć nikt
nie kwestionował nośnych wartości konstytucyjnej tradycji. Lewica
jednak akcentowała - w takiej sytuacji szczególnie - obchody innego dnia:
1 – majowego święta pracy.
W czasie II wojny Polacy na emigracji i w kraju również obchodzili
święto 3 Maja: symbolizujące znów opór i walkę z okupantem.
Po 1945r. komunistyczne władze zmierzały do likwidacji trzeciomajowych
obchodów ze względu na ich utrwalony narodowo – katolicki charakter.
Przeciwstawiano im – i nagłaśniano propagandowo - Święto Pracy. Przez
wiele lat nie odbywały się państwowe uroczystości związane z rocznicą 3
maja, a wszelkie próby uczczenia święta podejmowane przez środowiska
opozycyjne kończyły się zazwyczaj zatrzymaniami i szykanami ze strony
milicji i służby bezpieczeństwa. Zmianę przyniósł rok 1980. Wiosną 1981
r. odbyły się uroczyste, oficjalne obchody rocznicy Konstytucji: władza
próbowała zawłaszczyć przywróconą tradycję. Dodać trzeba jednak, że
właśnie wtedy udało się wydać kilka edycji tekstu, odbyło się wiele
spotkań o charakterze popularno - naukowym i poświeconych Konstytucji
spotkań historyków. Ustawa rządowa powracała do świadomości i pamięci
społecznej Polaków. Trudny czas stanu wojennego znów uczynił z obchodów
tego święta konflikt między władzą a społeczeństwem: ten konflikt
obchodów „naszych” i „oficjalnych” często kończył się interwencją
milicji i ZOMO. Przełom przyniósł rok 1990. Nowo wybrany sejm i senat
powróciły do tradycji i proklamowały dzień 3 maja świętem państwowym.
Dziękuję za rozmowę.
Dr
Anna Rosner – historyk, zajmuje się historią państwa i prawa
polskiego. Pracuje w Instytucie Historii Prawa WPiA UW. Prowadzi zajęcia
dydaktyczne na Wydziale Prawa i Administracji UW. Autorka tekstów
naukowych i popularnonaukowych z zakresu historii Polski przełomu XVIII
i XIX w.
Zrodlo: Muzeum Historii Polski
http://www.muzhp.pl/index.php?szablon=druk&akcja=kalendarium