NIE DAJMY SIE ODWIESC OD PRAWDY
W obronie drogi do dekomunizacji
Uplynelo juz kilkanascie lat od czasu kiedy w 1992 roku Sejm RP zdecydowal sie na pierwszy krok w dekomunizacji czym byla ogloszona lista parlamentarzystow wspolpracownikow SB. Ten smialy jak na tamte czasu krok ku wolnosci zostal brutalnie powstrzymany decyzja owczesnego Prezydenta Polski pana Lecha Walesy. Zadziwiajace stanowiska solidarnosciowego Prezydenta dzisiaj juz nie jest zadna zaskakujaca i niezrozumiala decyzja. Odwolanie rzadu Premiera Jana Olszewskiego przywrocilo bieg wydarzen na droge balamutna, bedaca kontynuacja niepodzielnej wladzy tajnych sluzb i ich agentow.
Trudne lata pod rzadami uzaleznionych wladcow i ich administratorow wyzwolily w spoleczenstwie swiadomosc koniecznosci walki o odzyskanie Polski, koniecznosc walki o Jej Wolnosc. Poparcie jakie otrzymala w wyborach partia Prawo i Sprawiedliwosc a nastepnie wybor jej kandydata pana Lecha Kaczynskiego na Prezydenta RP daly nadzieje na przyspieszenie procesu dekomunizacji. Taka tez byla obietnica PiS w konkurencji o wladze z innymi partiami. Powierzenie panu Jaroslawowi Kaczynskiemu, Prezesowi zwycieskiego PiSu, funkcji Premiera Rzadu a tym samym umozliwienie realizacji obietnic wyborczych stalo sie uosobieniem realizacji naszych nadziei.
Powstala z trudem montowana kolalicja podjela sie budowy nowej Polski. Jak ciezkie to zadanie pokazuje codziennosc. Nieustajace ataki na rzad i manipulacje medialne w celu rozbicia kolalicji to rezultat istnienia sluzb specjalnych jak i ich licznych delegatow w mediach majacych na celu walke o zachowanie status quo. Aby Polska stala sie wolna nalezy pozbyc sie nie tylko sluzb, co Rzad juz czyni, ale rowniez ludzi komunistycznego aparatu przemocy. Do takich nalezeli rowniez etatowi pracownicy komunistycznej partii od szczebla gminy po pierwszego sekretarza, sluzby specjalne a takze dziwnie pomijany aparat polityczny Ludowego Wojska Polskiego. Cala ta, wcale nie mala i solidnie zbudowana struktura wraz ze sluzbami zrecznie przechwycila polska gospodarke dzieki ukladom i zlodziejskiej prywatyzacji.
Uniemozliwienie funkcjonariuszom rezimowym dalszej dzialalalnosci moze jedynie nastapic przez zdemaskowanie ich wraz ze swoimi pomocnikami. Kazdy dzien przynosi nowe odkrycia, poznajemy nowych ludzi usluznych systemowi totalitarnemu, mozna przyjac ze macki sluzb znajdowaly sie (znajduja?) w kazdym srodowisku.
Unikanie jednoznacznych publikacji na temat funkcjonariuszy, ktorzy przez ponad pol wieku organizowali cale siatki nie tylko donosicieli ale takze dyspozycyjnych decydentow nawet na wysokich szczeblach jest zlym swiadectwem zarowno dla Sejmu, Senatu jak i Rzadu RP w tym IPNu rowniez. Jest slaboscia wynikajaca z niemocy albo uleglosci. A moze kontrola nad sluzbami jest juz w innych rekach?
Reanimacja cenzury i utrudnianie dostepu do danych dotyczacych komunistycznego zniewolenia Polski i Polakow moze jedynie zaszkodzic PiS’owi a w konsekwencji pokrzyzowac ambitne plany jego przywodcow i nasze nadzieje. Brak publikacji etatowego aparatu sluzb zarowno specjalnych jak i patyjnych pozwala tym ludziom nadal byc nieznanymi i mieszac w codziennym zyciu zarowno w Polsce jak i poza Jej granicami.
Zdawalo sie ze, wydobyta z IPN podstepnie lista rzucona miedzy ludzi spowoduje natychmiastowa reakcje wladz instytutu i poznamy dane mogace przyblizyc konkretne osoby do podanych nazwisk. Pozostano na wydawaniu watpliwej wartosci zaswiadczen. Tak dzialajacy IPN dal jedynie mozliwosc roznego rodzaju manipulatorom wyzywania sie czesto na niewinnych ludziach.
Dziwna dekomunizacja wprowadzona w formie tej lustracji jaka na dzien dzisiejszy obowiazuje i wszelkie korowody prawne z tym zwiazane swiadcza o sile i przewadze tych co w pierwszym rzedzie powinni byc odstawieni od udzialu w decydowaniu o obliczu RP. Z jak wielkim impetem atakowani sa panowie ministrowie Macierewicz i Wasserman, jak usilnie wiklany jest w nieistotne w zasadzie sprawy pan minister Ziobro.
Z wielka uwaga czytamy wszelkie dostepne nam prace o zasobach IPN przekazywane przez historykow, jak rowniez kreowane medialnie sensancje. Walka trwa. Dzisiaj zabija sie nie strzalem, dzisiaj zabija sie piorem. Dlatego czym wczesniej zostana podane nazwiska tych co stali na strazy Imperium Zla w Polsce tym bardziej strawne beda publikowane przez historykow badania nad zasobami IPN. Same sensacje nie tworza historii.
Sprawa Jacka Kuronia i jego kontaktow z SB wywolala wiele emocji. Wyzwolila skonsolidowana agresje w obronie jego dotychczasowego wizerunku z propozycjami rozwiniecia cenzury i odmawiania udostepniania akt. Reakcja pana Lecha Walesy wobec ogloszonych informacji dotyczacych Jacka Kuronia byla wrecz szokujaca.
Zwolna dowiadujemy sie jak to za plecami spolecznstwa zjednoczonego w Solidarnosci tworzyly sie uklady i narastaly zobowiazania na linii opozycjonista – konsultant - ubek. Dowiadujemy sie jak czas internowania wykorzystano do wyselekcjonowania z grona dzialaczy Solidarnosci ludzi mogacych realizowc zadania stawiane przez komunistyczny rezim. Sliskie sa tlumaczenia wodza. Sluszne oburzenie i obawy o przyszlosc Ojczyzny dzielnej pani Anny Walentynowicz. Jej apel uzasadniony.
Poznanie mechanizmow, instrukcji i sposobow dzialania sluzb pozwoli na szerokie
zrozumienie stosowanych przez nich metod. Coraz czesciej mozemy przeczytac
publikacje na ten temat.
Zaginiecie wielu teczek czy tez ubytki w ich zawartosci ulatwiaja ukrycie sie
wielu funkcjonariuszom i ich agentom. Bywaja zrodlem zaskakujacych decyzji nie
tylko politycznych, gospodarczych czy personalnych. Dlatego musza byc ujawnione.
Podanie zas sposobow i metod destrukcji, metod jakimi poslugiwali sie
„inzynierowie dusz” bedzie materialem pozwalajacym ocenic dzialalnosc niektorych
aktywistow niepodleglosciowych, czy tez spoznionych desperatow.
W sytuacji kiedy zagrozone jest ujawnienie prawdy, kiedy pojawiaja sie obawy reglamentowania dekomunizacji podpisujemy sie pod listem w obronie historykow Instytutu Pamieci Narodowej i dwumiesiecznika „Arcana” jak rowniez Apelem Anny Walentynowicz.
Helena i Waldemar Glodek
San Francisco, USA
15 wrzesien 2006
www.polishclub.org