Waldemar Glodek: Minął rok od podpisania Traktatu Lizbońskiego na mocy którego Polska utraciła suwerenność.


Tak jak uzyskanie niepodległości tak i jej utracenie jest bardzo ważnym faktem w życiu narodów. Dlaczego zatem zapomniano o rocznicy utracenia jej przez Polski na rzecz Unii Europejskiej? 10 października minął rok od parafowania tego smutnego aktu. Fakt, że również 10 października upłynęło pół roku od zamachu dokonanego na Prezydencie Polski. Jednak, zarówno wyznawcom śp Lecha Kaczyńskiego jak i tym co jeszcze przed ustaleniem zgonu rozpierali sie w prezydenckim fotelu i formowali nowe składy gabinetów, wspominanie tragedii smoleńskiej zajęło znacznie więcej czasu. W ferworze wzajemnych wymówek zapomniano o czymś bardzo istotny. Mianowicie o tym, że oddnaie się w lenno Unii Europejskiej własną ręką (mimo protestów pióra, które odmówiło posłuszeństwa) podpisał nie kto inny jak właśnie ten dostojnik, którego służbę dla ojczyzny tak tragicznie zakończono.

Przyrównywanie śp prezydenta Lecha Kaczyńskiego do marszałka Pilsudskiego jest dużo na wyrost, co czynią jego zwolennicy. No może to ich upodabnia, że obaj spoczywają na Wawelu. Jednak Piłsudski, po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w wyniku rozstrzygnięć traktatu wersalskiego, naszą Ojczyznę umacniał; bronił Jej wolności przed Związkiem Sowieckim, który tak bardzo chciał naszą raczkującą wolność zniszczyć. I obronił. Lech Kaczyński zaś jako prezydent nawet nie usiłował odwołać się w tej sprawie do Polaków; sam swoim podpisem zadecydował o podporządkowaniu nas Unii Europejskiej.

Dlatego też jest godnym uwagi podkreślenie, że jedna z mniejszych dzisiaj partii przypomniała o smutnym jubileuszu podpisania traktatu lizbońskiego. Poniżej tekst oświadczenia Zarządu Głównego Ligi Polskich Rodzin w pierwszą rocznicę ratyfikacji.

Waldemar Glodek
16 października 2010 r.

W pierwszą rocznicę ratyfikowania Konstytucji UE

clip_image002

Rok temu, 10 października 2009 r., Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński złożył podpis pod Traktatem Lizbońskim. Tym samym ratyfikował Konstytucję Unii Europejskiej, ograniczając suwerenne prawa Narodu polskiego oraz wolność i niepodległość naszej Ojczyzny.

Obradujący tego samego dnia Kongres Ligi Polskich Rodzin wezwał Lecha Kaczyńskiego do złożenia urzędu, wobec złamania przysięgi złożonej przed Narodem, w której uroczyście przysięgał dochowania wierności postanowieniom polskiej Konstytucji oraz niezłomnego strzeżenia godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa.

Dokładnie pół roku później, 10 kwietnia 2010 r., w katastrofie smoleńskiej zginął Prezydent Lech Kaczyński wraz z towarzyszącymi osobami. Ocalał fragment materiału z saloniku prezydenckiego samolotu – godło Polski, biały orzeł.

Uroczysta przysięga składana wobec Narodu, kończona słowami: ?tak mi dopomóż Bóg?, zobowiązuje, wymaga wierności, szczerości, honoru, patriotyzmu i autentycznej Wiary płynącej z Chrystusowego Krzyża.

Te święte wartości nigdy nie będą substytutem niewierności, zakłamania i manipulacji!

Zarząd Główny Ligi Polskich Rodzin

Warszawa, 09 października 2010 r.

Źródło:

Serwis internetowy Ligi Polskich Rodzin:
http://www.lpr.pl/?sr=!czytaj&id=6792&dz=kraj&x=1&pocz=0&gr=

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek