Pani Maria Fieldorf-Czarska odeszła do Ojca


Fieldorf Czarska Maria corka gen Nila

Pani Maria Fieldorf-Czarska odeszła do Ojca

Dzisiaj 21 listopada przed godziną 13 zmarła Pani Maria Fieldorf-Czarska, córka generała Augusta Emila Fieldorfa "Nila".

Przyczyną śmierci był atak serca.

Pani Maria całe swoje dorosłe życie poświęcała sprawom Ojczyzny, bezustannie zajęta śledzeniem bieżących wydarzeń w Polsce i na świecie. Zawsze pogodna i dowcipna, a jednocześnie poważna i rzeczowa. Zaczynała dzień od lektury "Naszego Dziennika", w tle pobrzmiewało "Radio Maryja". W publicznych wystąpieniach witała się pozdrowieniem "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica", chcąc na każdym kroku poświęcać swój autorytet dla "Słusznej Sprawy".

Doskonale zorientowana w każdym wydarzeniu, szybko podejmująca decyzje, które były nieodwołalne. Co ważne, decyzje te okazywały się niezwykle trafne, zwłaszcza w perspektywie czasu. Była dla nas oparciem, roztropnym doradcą, szczerym przyjacielem na dobre i na złe.  Angażowała się bez wahania tam, gdzie mogła pomóc. I sama była otoczona życzliwymi i uczynnymi ludźmi. Bezustanie odwiedzana przez gości, których przyjmowała w skromnym mieszkaniu w bloku. Telefon stale w ruchu, na biurku najnowsza korespondencja i sprawy do załatwienia, jak zwykle szczególnie te związane z upamiętnieniem Ojca. Nigdy się nie poddawała, nawet w tak beznadziejnej sprawie jak odnalezienie szczątków Generała "Nila" i ukaranie winnych jego zabójstwa. Jednak już od dłuższego czasu miała świadomość, że może nie osiągnąć tego celu. Była z wykształcenia prawnikiem, a mimo to nazywała organa władzy sądowniczej "Ministerstwem Niesprawiedliwości".

Od ponad roku stan zdrowia Pani Marii bardzo się pogorszył, do tego stopnia, że nie wychodziła z domu. Jedynymi jej wyjazdami były pobyty w szpitalu. Był dziś jednak dzień wyjątkowy. Na stole przygotowała dowód osobisty, obok leżał odświętny strój. Poprosiła sąsiadów aby po południu zawieźli ją do lokalu wyborczego, ponieważ chciała oddać swój głos na Polskę. Punktualna, przygotowana, zawsze można było na nią liczyć. Niestety dzisiaj pierwszy raz nie zdążyła…

Prosimy o modlitwę za duszę Pani Marii i za sprawy, które kochała.

Wolna Polska

 

Zmarła Maria Fieldorf-Czarska. Nie doczekała procesu oprawców ojca

“Marzy mi się Polska, której aparat sprawiedliwości jest czysty i godny najwyższego szacunku i zaufania”. Maria Fieldorf-Czarska, córka legendarnego generała Augusta Emila Fieldorfa “Nila”, wypróbowany przyjaciel “Naszego Dziennika”, nie żyje

Maria Fieldorf-Czarska, córka generała Augusta Emila Fieldorfa “Nila”, najwierniejsza strażniczka jego pamięci i zasług, żołnierz Armii Krajowej, nie żyje. Odeszła wczoraj w południe, w swoim mieszkaniu w Gdańsku, po ciężkiej chorobie, świadomie oczekując śmierci. Wielka patriotka, osoba niespotykanej prawości i odwagi, prawdziwy wzór dla młodzieży. Czarująca, pełna osobistego uroku i kultury dama. Miała 85 lat.

Zawsze podkreślała, że jej prawdziwą Ojczyzną jest Polska Podziemna – szlachetna, bez kompromisów, bez uległości. Była pełna wiary, że po 1989 r. odradzający się kraj nawiąże do najlepszych tradycji II Rzeczypospolitej i dziedzictwa pokolenia “kamieni na szaniec”. Niestety, jej wiara załamała się bardzo szybko, a probierzem intencji nowych władz stała się sprawa osądzenia sprawców mordu na generale “Nilu”. W latach 90. było to jeszcze pokaźne grono, nie tylko osławiona Helena Brus-Wolińska. Niestety, w III RP, chronionej układem okrągłostołowym, pociągnięcie kogokolwiek do odpowiedzialności okazało się niemożliwe. Podejmowane wielokrotnie przez śp. Marię Fieldorf-Czarską próby postawienia przed sądem osób odpowiedzialnych za zabójstwo jej ojca napotykały na mur obojętności. Wyjątkiem była postawa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który w 2006 r. uhonorował pośmiertnie generała “Nila” najwyższym polskim odznaczeniem – Orderem Orła Białego (wnioskowi sprzeciwił się Władysław Bartoszewski).

Świętej pamięci Maria Fieldorf-Czarska urodziła się 20 marca 1925 r. w Wilnie. Tam uczęszczała do Szkoły Powszechnej Rodziny Wojskowej, a następnie do Gimnazjum im. Elizy Orzeszkowej. Maturę zdała na tajnych kompletach. W 1943 r. została zaprzysiężona jako łączniczka Armii Krajowej. Wzięła udział w akcji “Ostra Brama” jako sanitariuszka w szpitalu polowym w Kolonii Wileńskiej. Po przymusowej ekspatriacji w lipcu 1945 r. razem z matką Janiną Fieldorfową i siostrą Krystyną Ney zamieszkała na stałe w Łodzi. Podejmowała pracę w różnych państwowych instytucjach i jednocześnie studiowała na Wydziale Prawno-Administracyjnym Uniwersytetu Łódzkiego. W 1962 r. zamieszkała w Gdańsku.

Wzorem i największym autorytetem był dla Marii Fieldorf-Czarskiej ojciec – generał August Emil Fieldorf, jeden z najwspanialszych i najdzielniejszych przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, dowódca Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej, naczelny komendant organizacji NIE, zamordowany przez komunistów.
W dniu wykonania wyroku na ojcu – 24 lutego 1953 r. – jego córka Maria była w więzieniu przy ul. Mokotowskiej, pytając o generała. Powiedziano jej, że nic się nie zmieniło… Wiadomość o śmierci gen. Fieldorfa nadeszła dopiero po miesiącu. Ciała nie wydano nigdy, jak ciała tylu innych bohaterów rzucone zostało przez oprawców do bezimiennego dołu.

Po haniebnym mordzie Maria Fieldorf-Czarska bez reszty zaangażowała się w sprawę “rehabilitacji” ojca, pragnęła, by Polacy zachowali pamięć o nim i jego zasługach. Mimo inwigilacji jej i całej rodziny przez UB/SB podejmowała wiele działań w celu wyjaśnienia okoliczności mordu na generale. Pamiętała o każdej rocznicy urodzin i śmierci ojca, zamawiając Msze Święte w jego intencji, spotykając się z młodzieżą ze szkół noszących imię bohatera.

Rozczarowana polską klasą polityczną, nie wyłączając prawej strony, pokładała nadzieję w młodzieży, wolnej od obciążeń przeszłości. – Życie jest piękne i fascynujące tylko wtedy, gdy się je poświęca pięknym i fascynującym ideałom, o które warto walczyć i za które warto czasem oddać życie – przekazywała swoje credo młodym. Wielką estymą darzyła Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, którą m.in. odwiedziła w ubiegłym roku, a okazją było odsłonięcie popiersia generała “Nila”. Zawsze dobrze mówiła o o. Tadeuszu Rydzyku, publicznie broniła dyrektora Radia Maryja przed atakami. Była wypróbowanym przyjacielem “Naszego Dziennika”; w lutym 2008 r. zwierzała się: “Marzy mi się Polska, której aparat sprawiedliwości jest czysty i godny najwyższego szacunku i zaufania. Tego rodzaju instytucja powinna być fundamentem państwa prawa. Chciałabym bardzo, abyśmy my, Polacy, wybierali sobie na autorytety osoby według własnego rozeznania, a nie opierali się na opinii podpowiadaczy”. Ubolewała, że tak mało mamy niezależnych, prawdziwie polskich mediów, wspierała więc z całych sił te nieliczne enklawy wolnego słowa.

Świętej pamięci Maria Fieldorf-Czarska zostanie pochowana w symbolicznym grobie generała “Nila” na Powązkach Wojskowych w Warszawie.

Małgorzata Rutkowska

 

Ze smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Pani Marii Fieldorf-Czarskiej. Łączymy się w bólu i modlitwie z Rodziną i Przyjaciółmi. Cześć Jej Pamięci!

Redakcja portalu Polish Club Online

 

Źródło:

Wolna Polska: http://www.wolnapolska.pl/index.php/pani-maria-fieldorf-czarska-odesza-do-ojca.html

Nasza Polska: http://naszapolska.pl/index.php/component/content/article/39-polska/1746-rzd-obiecywa-drogi-bd-objazdy

Radio Pomost: http://www.radiopomost.com/index.php?option=com_content&view=article&id=995:pani-maria-fieldorf-czarska-odesza-do-ojca&catid=38:polska&Itemid=58

Bibuła: http://www.bibula.com/?p=28635

Nasz Dziennik: http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101122&typ=po&id=po02.txt

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek