Katarzyna Cegielska: Pluralizm etyczny jest niedopuszczalny


wsksim_parter

WSKSiM – najlepsza uczelnia w regionie, czołowa w Polsce
III Międzynarodowy Kongres "Katolicy i polityka – szanse i zagrożenia" rozpocznie się już w piątek.

 

Pluralizm etyczny jest niedopuszczalny

Katolik nie może być katolikiem jedynie od święta. Musi wyznawać zasady i wartości wynikające z wiary codziennie – w domu, w pracy, na wakacjach. Dotyczy to każdej sfery życia – także publicznej, w tym polityki. Prawdę tę przybliży III Międzynarodowy Kongres "Katolicy i polityka: szanse i zagrożenia", jaki w dniach 26-27 listopada odbędzie się w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Na temat polityki i udziału w niej katolików mówi wiele dokumentów kościelnych, w tym papieskich. Można wymieniać dokumenty kolejnych Papieży – np. "Diuturnum illud", "Immortale Dei", "Rerum Novarum", "Pacem, Dei munus pulcherrimum", "Quadragesimo Anno", "Populorum progression", "Christifideles laici", "Centesimus annus". Opinia Kościoła w tej materii jest niezmienna. Katolicy mają prawo i obowiązek czynnie uczestniczyć w życiu politycznym, kształtować prawo zgodnie z wyznawanymi wartościami. Najważniejsze dla katolika w tym względzie są zasady naturalnego prawa moralnego, których nie można w żadnym wypadku pomijać czy interpretować na swój sposób. Pluralizm etyczny jest niedopuszczalny. Dlatego warto zawsze przyjrzeć się poglądom polityków mieniących się katolikami, którzy opowiadają się jednocześnie za dopuszczalnością zabijania dzieci poczętych czy in vitro. Jan Paweł II wielokrotnie przypominał, że na wszystkich członkach gremiów ustawodawczych spoczywa "konkretna powinność przeciwstawienia się jakiejkolwiek ustawie stanowiącej zagrożenie dla ludzkiego życia". To niezmienne stanowisko przypomina "Nota doktrynalna o niektórych aspektach działalności i postępowania katolików w życiu politycznym" wydana w 2002 roku przez watykańską Kongregację Nauki Wiary.

Moralny kręgosłup

Dokument ten z całą mocą podkreśla, że działalność katolików w sferze publicznej nie może podlegać żadnym kompromisom w dziedzinie zasad etycznych: "Gdy dochodzi do konfrontacji polityki z zasadami moralnymi, które nie mogą być uchylone, nie dopuszczają wyjątków ani żadnych kompromisów, zadanie katolików staje się szczególnie ważne i odpowiedzialne". Obecnie niestety – jak podkreśla nota – wiele społeczeństw doświadcza relatywizmu kulturowego. Przejawia się on wyraźnie w próbach teoretycznego uzasadniania i obrony pluralizmu etycznego, który sankcjonuje dekadencję rozumu oraz rozkład zasad naturalnego prawa moralnego. Pod wpływem tego trendu nierzadko pojawiają się w deklaracjach publicznych tezy, że tego rodzaju pluralizm etyczny jest warunkiem demokracji. Ta relatywistyczna koncepcja pluralizmu nie ma nic wspólnego z uzasadnionym prawem obywateli katolików do swobodnego wyboru przez obywateli koncepcji politycznych zgodnych z wiarą i naturalnym prawem moralnym.Katoliccy politycy powinni mieć mocny kręgosłup moralny. Wartości chrześcijańskie nie mogą stanowić dla nich pustych deklaracji, ale wypływać z życia. Wielu tak właśnie traktuje swoją misję w polityce – szczególnie prelegenci kongresu "Katolicy i polityka: szanse i zagrożenia". O tym, że nie można żyć w dwóch przestrzeniach moralnych, przypomina senator Waldemar Kraska: – Katolicyzm to moja wiara, a z niej wynika moje życie. Nie można oddzielić moralności od życia. Albo człowiek wyznaje pewne zasady, wartości i według nich żyje, albo jest dwulicowy.

Na rozstaju dróg

Konsekwencje odejścia od prawd wiary zawsze są tragiczne. – Dzisiaj świat zachodni znajduje się na rozstaju dróg. Gubi właściwą drogę – ocenia senator prof. dr hab. Ryszard Bender. Dlatego też – jak zaznacza – podjęcie tematu "Katolicy i polityka" przez Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu jest bardzo istotne. Profesor Bender podkreśla, że zjednoczona Europa winna wrócić do swoich korzeni, bo przecież to chrześcijańscy politycy (Robert Schuman, Konrad Adenauer, Alcide De Gasperi) tworzyli zręby jednoczącej się Europy i czynili to w oparciu o katolicką myśl społeczną. – Dzisiaj takie instytucje, jak Rada Europy, Parlament Europejski, Komisja Europejska oddaliły się od ojców założycieli. Trzeba powrócić do tego, by katolicy mogli być czynni w polityce jak – niebawem błogosławiony – Robert Schuman – akcentuje prof. Ryszard Bender. Senator Czesław Ryszka przywołuje książkę Jana Pawła II "Przekroczyć próg nadziei" i ostrzeżenie Papieża, że dziś toczy się bój o duszę tego świata, w którym ścierają się ewangelizacja i antyewangelizacja. – Jako parlamentarzysta doświadczam tego niemal codziennie. Najbardziej widoczne jest to w sferze budowania zjednoczonej Europy, konkretnie dostosowywania ustawodawstwa krajowego do unijnego. W tym drugimnaczelnym nakazem jest tolerancja -prawa wszelkich mniejszości są ważniejsze od Dekalogu i wartości, jakimi żyli od wieków ludzie. Czasem mam wrażenie, żepo nieudanej próbie stworzenia imperium bez Boga, jakim był Związek Sowiecki, próbuje się dzisiaj budować nowe imperium – czyli zjednoczoną Europę, z której podobnie, choć innymi metodami, pragnie się wykluczyć Boga i wartości chrześcijańskie – zaznacza senator Ryszka i dodaje, że ów totalitaryzm przejawia się w narzucaniu krajom praw gospodarczych, politycznych i duchowych, które nie szanują życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Sprawdza się po raz kolejny prawda, o której mówił Jan Paweł II, a co obecnie powtarza Benedykt XVI, że demokracja bez wierności prawu Bożemu (czy naturalnemu) grozi totalitaryzmem.

Polityk jak św. Tomasz

Pomocą dla katolickich polityków są wzory. Dla poseł Anny Sobeckiej przykład stanowi święty Tomasz More, który jest patronem rządzących i polityków. – On całym swoim życiem aż do męczeństwa włącznie udowodnił, że nie wolno oddzielać człowieka od Boga ani polityki od moralności – zaznacza poseł Sobecka i podkreśla, że św. Tomasz godzien jest naśladowania szczególnie w sytuacji postępującego relatywizmu kulturowego.- Sprawa wiary nie jest sprawą jedynie osobistą, tylko znajduje swoje odzwierciedlenie w życiu publicznym, a my to życie publiczne w różny sposób kształtujemy – przyznaje poseł Bogusław Kowalski. Dodaje, że musimy intensywnie zabiegać, aby to, co deklarujemy, co przekazujemy naszym dzieciom w rodzinach, z taką samą determinacją, a może jeszcze większą, realizować w życiu publicznym. – To jest sprawa absolutnie priorytetowa, choć niełatwa, bo presja tzw. poprawności politycznej nakazuje, żeby sprawy wiary zepchnąć wyłącznie do spraw osobistych – podkreśla poseł Kowalski.Podczas III Międzynarodowego Kongresu "Katolicy i polityka: szanse i zagrożenia" politycy i naukowcy zastanowią się nad kondycją katolickich polityków w świecie i ich wpływem na kształtowanie polityki w poszczególnych krajach. Wśród wykładowców są m.in. Scott Bloch, doradca byłego prezydenta USA GeorgeŐa Busha, Ana Palacio, była minister spraw zagranicznych Hiszpanii, prof. Andrei Marga, rektor Uniwersytetu Babes-Bolyai w Cluj w Rumunii.

Katarzyna Cegielska

Źródło:

Nasz Dziennik, 24 listopada 2010 r.
www.naszdziennik.pl
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101124&typ=my&id=my03.txt

Również:

Radio Maryja
http://www.radiomaryja.pl
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=108744

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek