Tajne areszty NKWD. Wstrząsające odkrycie


mielismy o nich zapomniecMieliśmy o nich zapomnieć

W pomieszczeniach panowała absolutna ciemność, od nieotynkowanych ścian trącał zapach stęchlizny i wilgoć, a pod stopami nie było niczego oprócz mokrej i zimnej ziemi. Zza ściany dochodził odgłos mechanizmu odbezpieczającego broń, strzały w tył głowy, odglos upadku. Noce były najtrudniejsze, bo właśnie wtedy katowano i mordowano polskich więźniów.

Więźniami najczęściej byli żołnierze oddani Ojczyźnie, bohaterowie antyhitlerowskiego podziemia, osoby politycznie niewygodne. Trzymano ich w nieludzkich warunkach, głęboko w piwniczych pomieszczeniach. Torturowano ich za miłość i oddanie do Polski niepodległej.  W połowie lat czterdziestych aresztowania były tak częste, że brakowało miejsca dla więźniów. Poza tym pamięć o tych najbardziej pragnących wolności miała na zawsze zaginąć. Tuż obok, na ulicy ludzie próbowali powrócić po wojnie do zwykłego życia, za ścianą w ciemnościach przetrzymywano więźniów tajnej politycznej policji.

Niedawno odkryto kolejne więzienia, które uzupełniają historię nowoczesną oraz prawdziwy obraz ludobójstwa, które miało miejsce w Polsce zajętej przez Sowietów. Więźniów przetrzymywano w piwnicach, skazując czasami na lata męki i tortury. Wywlekano z ciemnych cel, aby później bić aż do śmierci. Gołymi pięściami, kolbami pistoletów, łopatami. W ten właśnie sposób Związek Sowiecki pozbywał się kwiatu polskiego społeczeństwa, jednego z ostatnich ruchów oporu przed totalitarnymi najeźdźcami, żołnierzy Armii Krajowej oraz innych formacji niepodległościowych.

Areszt pod warszawskimi Włochami odkryto przez przypadek.

Po dziesiątkach lat jeden z większych aresztów odkryła Pani Marlena P., współwłaścicielka kamienicy przy ul. Świerszcza 2 we Włochach. Po przejęciu kamienic postanowiła zamontować elektryczność, jednak to co zobaczyła, zszokowało ją. Zauważyła masywne drzwi z potężnymi zawiasami i więziennym judaszem, a później wyryte na ścianach słowa oraz kalendarze więźniów. Odkryła miejsce kaźni Polaków, tak doskonale skrywaną tajemnicę.

Sprawą zajęła się IPNowska Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, która ustaliła, że to jeden z aresztów NKWD poszukiwanych intensywnie od lat. W piwnicznym więzieniu odkryto 22 pomieszczenia oraz karcer z bardzo niskim stropem, pod którym można było wylącznie leżeć lub siedzieć.

To odkrycie jest bardzo ważnym elementem odkrywania prawdy, rzetelnej prawdy,  na temat wydarzeń, które miały miejsce podczas okupacji Polski przez Sowiecką Rosję w  XX w. To także wyraźny znak, że takich bestialskich metod pozbywania się Polaków było więcej, to również znak nieludzkiej nienawiści i wrogości do Polski. To ewidentny przykład antypolonizmu w najgorszej postaci – niczym nieuzasadnionej nienawiści do niepodległego Narodu Polskiego.  Musimy pracować nad tym, aby cała prawda wyszła na wierzch, i by  już nikt  nigdy za to, że ktoś jest Polakiem,  nie był katowany.

Myślę, że stosowne są tu słowa Adama Mickiewicza – "Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, Zapomnij o mnie." Cześć ich pamięci!

Więcej na ten temat.

Źródło: Antyplonizm.pl, 12 grudnia 2010 r.-Tajne areszty NKWD. Wstrząsające odkrycie

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek