Waldemar Glodek: Czy będą nas dzielić?


stanislawIIDzisiejsza kondycja ekonomiczno-społeczno-polityczna Polski nie napawa optymizmem. Porównywanie okresu końca XVIII wieku, kiedy to 24 października 1795 roku ostatecznie sąsiedzi podzielili się naszą Rzeczypospolita, do sytuacji jaką mamy dzisiaj jest jak najbardziej na miejscu. Aczkolwiek od tamtego czasu minęło ponad dwa wieki i zmienił się świat, zmieniła się Europa to jednak wynik utraty suwerenności bez względu na okres jest zazwyczaj podobny; po prostu jako naród nie ma się prawie nic, albo najczęściej niewiele do powiedzenia.

Wielu historyków podejmuje temat utraty niepodległości. I dlatego kiedy dzisiaj mamy zarówno premiera jak i prezydenta z wykształcenia historyków, a wcześniej mieliśmy prawników wysokiego sortu, to trudno jest przeciętnemu człowiekowi połapać cóż to oni z nasza niepodległościa wyczyniają.

Historycy zwracają uwagę na to, że systematyczny rozkład państwowości polskiej rozpoczął się na długo przed ostatecznym rozbiorem Polski. Dzisiejsze rządy prześcigają sie w serwiliźmie i nie bacząc na konsekwencje podpisują uroczyście nawet jak pióro odmawia posłuszeństwa zobowiązania w naszym imieniu, których nie będziemy w stanie jako kraj dotrzymać. Jak na dłoni widać bezradość polityków i wygląda na to, że cieszą się jedynie z tego, że nadal są przy władzy. Jedni robią to bardziej otwarcie inni zaś z marmurową twarzą.

Zapaść ekonomiczna i finasowa kraju jest już tak daleko posunięta, że od wieków “przyjacielscy” nam sąsiedzi nawet nie muszą się zbytnio wysilać. Wystarczy, że kiwną palecem i szybko melduje się do usług wybrany w demokratycznych wyborach rządca kraju nad Wisłą. A to nie tylko sąsiedzi dobierają się nam do skóry, również z dalekich krajów przybysze czeszą naszą kieszeń na glanc.

O naszych problemach i ostatecznego upadku Rzeczypospolitej w XVIII wieku na łamach portalu Historia.org.pl pisze Piotr Kołodziej konkludując:

Upadek Rzeczypospolitej w XVIII wieku był procesem długotrwałym, w którym dużą rolę odegrały zarówno czynniki wewnętrzne powodujące rozkład i niemoc kraju, jak i zewnętrzne w postaci obcych państw mieszających się w sprawy Polski i podtrzymujących jej bezwład, by w końcu, wobec oznak podnoszenia się narodu polskiego, grożącego wyrwaniem się z ich kurateli, pozbawić go bytu państwowego podzieliwszy między siebie jego terytorium. Błędy społeczeństwa polskiego, niechęć do zamian oraz egoizm szlachty i magnaterii doprowadziły państwo polskie na skraj anarchii. Nie usprawiedliwia to jednak jego sąsiadów, skwapliwie ten stan wykorzystujących. W konwencji petersburskiej z 26 stycznia 1797 roku zaborcy obiecywali nigdy nie dopuścić do wskrzeszenia Polski. Sądzili, że sprawa polska jest już zamknięta. Historia pokazała, jak bardzo się mylili, a także, iż w gruncie rzeczy rozbiory Polski były posunięciem błędnym.

Czy będą nas znowu dzielić? Czy zastosowana zostanie nowa forma, powiedzmy kondominium jakiej to nazwy użył już jeden ze znaczących polityków nad Wisłą?

Polecam na zimowe wieczory, szczególnie nieznającym tematu. Warto przeczytać i prównać z tym co dzieje się w Polsce dzisiaj.

Link do artykyłu >>> Przyczyny upadku państwowości polskiej w XVIII wieku – Piotr Kołodziej

Waldemar Glodek
4 stycznia 2011
www.polishclub.org

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek