Waldemar Glodek: Piotr Kuryło w swoim biegu dookoła świata zbliża się do San Francisco


Piotr Kurylo 01 foto internPiotr Kuryło napewno należy do ludzi z charakterem. Trzeba mieć nie mało zaparcia żeby wybrać sie na piechotę dookoła świata. Znaczy się, pan Piotr biegiem ale tylko lądzie. Z Europy (Lizbona) do Bostonu w USA przeprawił się promem. Nie mniej wcześniej z Polski na Półwysep Pirenejski zasuwał na własnych dwóch nogach dodatkowo ciągnąc za sobą wózek z ekwipunkiem, który w czasie jednej z przepraw “na skróty” służąc mu za ponton po prostu utopił się wraz całą zawartością, można powiedzieć podróżnym dobytkiem poszedł na dno.Panu Piotrowi szczęśliwe nic się nie stało. Dzieki sponsorom, którzy pomogli finansowo zopatrzył się w nowy wózek i sprzęt. Pobiegł dalej.

Misja jego podróży jest poromowanie pokoju. Modli się, żeby pokój zwyciężył.

Urodził się w 1972 roku na Podlasiu. Jako 14-letni chłopak zapałał chęcią przygody i zdobycia popłatnego zawodu, wyjechał na Ślask. Planował być górnikiem. Tam też zaczął sowje bieganie. Często starty w popularnych biegach przełajowych utrwaliły jego przekonanie do długich dystansów. Wraca na Podlasie. Buduje dom rodzinny. Dostaje powołanie do wojska gdzie kontynuuje swoją biegową passję. Zaczyna odnosić pierwsze wieksze sukcesy. Aktualnie jest reprezentantem Polski w biegach długich-ultramaratonowych, czyli dłuższych od dystansu maratanu.

Polskę przebiegł ze wschodu na zachód i z południa na północ w rekordowym tempie. Samodzielnie przemierzył dystans z Polski do Grecji i z Portugalii do Polski. Dwukrotnie pokonał Spartahlon; bieg ze Sparty do Aten – 246 km!!! Zajmował wysokie miejsca w biegach długich w Polsce i na arenie miedzynarodowej.

Biegam bo lubie – mówi o sobie Piotr Kuryło. Oczywiście medale cieszą go ale bez wzgledu na zajęte miejsce każdy bieg wspomina tak samo sentymentalnie. Lubi zwiedzać kraje które odwidza. Poznawać ludzi i ich obyczaje, a przy okazji osiągać jakiś sportowy sukces. Największym jego sukcesem jest jednak rodzina – jak twierdzi pan Piotr.

Piotr Kurylo 02 foto internTrasę zaplanował bardzo ambitną. Do biegu na około świata wystartował 7 sierpniu 2010 roku z Augustowa. Przebiegł cała Europe do portugalskiej Lizbony skąd promem przedostał się do Bostonu w USA. Swoją amerykańską “wędrówkę” planuje skończyć w San Francisco. Po przepłynięciu Oceanu Spokojnego planuje dotrzeć do portu we Władywostoku. Później kontunuując bieg drogami azjatyckimi dotrzeć do Europy i do Polski. Część drogi przepłynie kajakiem. Miedzy innymi 250 km Amurem i Śilką, przez Jezioro Bajkał i Wołgą. Całą wędrówkę do okoła świata planuje zakończyć w ciągu roku.

Według kalendarza biegu aktualnie powinien dotrzeć do Los Alamos w Kalifornii. Przebiegając dziennie około 70 km do San Francisco planuje zawitać 7 lutego. Swój bieg zakończy oczywiście na moście Golden Gate.

Tak jak każde predsięwzięcie tak i bieg pana Piotra ma swoje wymagania finansowe. Hotele, odnowa biologiczna, sprzęt i zbliżająca się przeprawa przez ocean pociągają za sobą wcale nie małe wydatki. Nie ma wielkich sponsorów, nie ma telewizji i prasy za sobą by rozpropagować jego bieg dookoła świata. Liczy na rodaków i jak do tej pory spotyka się z życzliwościa i pomocą. Jeżeli ktokolwiek chciałby pomóc w jakiś sposób panu Piotrowi niech skontaktuje się z Iwoną Szarek email: [email protected]

Pan Piotr ma swoją stronę internetową gdzie można na bieżąco dowiedzieć się o trasie jaką przebywa i gdzie i kiedy dociera na nocleg. Ta strona tutaj >>>> Adres strony BIEG DLA POKOJU – Rok samotnej podróży

Waldemar Godek
2011-01-21
www.polishclub.org

Piotr Kurylo 04 foto internPiotr Kurylo 04a foto internPiotr Kurylo 05 foto internPiotr Kurylo 06 foto internPiotr Kurylo 07 foto internPiotr Kurylo 03 foto intern

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek