93. urodziny ks. abp. Ignacego Tokarczuka


tokarczuk-przemysl-foto-interOpozycja antykomunistyczna w Polsce południowo-wschodniej swój rozwój zawdzięcza wsparciu Kościoła katolickiego, którego pasterzem na tym terenie był ks. abp Ignacy Tokarczuk. Niezłomny pasterz świętuje dziś swoje 93. urodziny

Ojciec przemyskiej opozycji

Za swoją działalność społeczną ks. abp Ignacy Tokarczuk był wielokrotnie szykanowany przez władze komunistyczne i Służbę Bezpieczeństwa. Na jego temat celowo rozpowszechniano nieprawdziwe informacje, posunięto się do oskarżenia o kolaborację z Niemcami w okresie II światowej. Pomimo prowadzonej przez władze perfidnej dezinformacji wierni z diecezji popierali działania swojego ordynariusza, a opozycja antykomunistyczna w regionie zyskała duchowego przewodnika zawsze spieszącego z pomocą.

Arcybiskup przemyski ks. Ignacy Tokarczuk w głoszonych kazaniach wskazywał przypadki naruszania praw człowieka, łamanie swobód obywatelskich i politykę planowej ateizacji społeczeństwa prowadzoną przez władze komunistyczne. Po krwawej pacyfikacji robotników w Radomiu i Ursusie w 1976 r. 293 duchownych z diecezji przemyskiej poparło apel Komitetu Obrony Robotników do Sejmu PRL o powołanie specjalnej komisji do zbadania i publicznego ujawnienia przypadków łamania prawa przez organa porządku publicznego podczas czerwcowych protestów robotniczych.

Pod koniec lat 70. w Polsce istniały dwa rywalizujące ze sobą nurty opozycyjne: Komitet Samoobrony Społecznej KOR i Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Pierwsze kontakty przedstawicieli KOR, w tym Jacka Kuronia, z życzliwym dla dysydentów biskupem przemyskim nastąpiły jesienią 1976 roku. Dla każdego opozycjonisty wizyta u ks. abp. Tokarczuka stanowiła formę swoistej nobilitacji. W tych warunkach dla kierownictwa ROPCiO ważna była zauważalna obecność jego struktur w Przemyślu. W 1977 r. Stanisław Kusiński utworzył punkt informacyjno-konsultacyjny w Przemyślu i struktury terenowe ROPCiO w Polsce południowo-wschodniej. Przez Kusińskiego liderzy ruchu zabiegali o możliwość spotkania z ordynariuszem. Opozycjoniści kolportowali prasę drugiego obiegu i zbierali podpisy pod petycją do Sejmu PRL na rzecz wprowadzenia transmisji przez radio i telewizję Mszy św. i audycji o tematyce religijnej. Akcje te miały poparcie ks. abp. Ignacego Tokarczuka, uczestniczyli w nich też księża katoliccy. Zebrano w sumie ponad 100 tys. podpisów.

Przemyska kuria w 1978 r. wspierała i nagłośniła protesty chłopskie w Łowisku i Nowosielcach Kozickich. Rolnicy byli rozgoryczeni polityką gospodarczo-społeczną i arogancją władz, domagali się: gwarancji swoich praw do ziemi użyłkowanej od pokoleń, dostępu do środków produkcji, odszkodowań za uprawy zniszczone przez zwierzynę łowną i zaprzestania prześladowań Kościoła. W Łowisku zawiązano Komitet Samoobrony Chłopskiej Ziemi Rzeszowskiej. Rzeszowskie środowisko chłopskie i współpracujący z nimi opozycjoniści: Józef Baran, Tadeusz Kensy i Janusz Szkutnik, rozpoczęli wydawanie niezależnej gazety "Wieś Rzeszowska". Pierwszy numer ukazał się w maju 1980 roku. Finansowego wsparcia temu przedsięwzięciu udzielił ks. abp Ignacy Tokarczuk. W 1979 r. dysydenci przemyscy z ks. abp. Tokarczukiem utworzyli Przemyski Komitet Samoobrony Ludzi Wierzących. Powstał on, ponieważ lokalne władze partyjne blokowały budowę kościoła na osiedlu Kmiecie.

W okresie protestów robotniczych w lipcu i sierpniu 1980 r. ks. abp Ignacy Tokarczuk publicznie popierał postulaty robotnicze. Wspierał tworzenie struktur NSZZ "Solidarność". Liderzy ruchu związkowego wręcz szukali porad i pomocy w przemyskiej kurii. 30 października 1980 r. Prezydium Komitetu Założycielskiego Regionu Południowo-Wschodniego spotkało się z ks. abp. Tokarczukiem. Ordynariusza poproszono o odprawienie uroczystej Mszy św. 16 listopada w intencji "Solidarności" i poświęcenie krzyży, które zamierzano umieścić w zakładach pracy. Podczas spotkania ksiądz biskup zalecał, aby związek skupił się na pracy organicznej, walce z plagą alkoholizmu i umocnieniu rodzin. Radził, aby "Solidarność" ze względów taktycznych nie występowała przeciwko sojuszowi z ZSRS i "przewodniej roli PZPR". Aby uspokoić nastroje paniki przed ewentualną interwencją sowiecką w Polsce, ks. abp Tokarczuk zwrócił uwagę na wypowiedź Leonida Breżniewa, iż "Polska jest na tyle dojrzała, że sama ureguluje swoje sprawy wewnętrzne". Niewątpliwie cytowane słowa sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego oznaczały, że ZSRS nie przeprowadzi zbrojnej interwencji w Polsce, a kierownictwo PZPR powinno samo sobie poradzić z problemem "Solidarności". Znany z przenikliwości politycznej ks. abp Tokarczuk trafnie ocenił intencje sowieckiego kierownictwa i przebieg późniejszych wypadków w Polsce, w tym wprowadzenie stanu wojennego. 16 listopada 1980 r. ks. abp Tokarczuk odprawił Mszę św. w katedrze przemyskiej. W homilii nawiązał do wydarzeń, które zapoczątkowały powstanie "Solidarności", i podkreślił prawo katolików do symboli religijnych w miejscu pracy. W czasie nabożeństwa poświęcono kilkadziesiąt krzyży przyniesionych przez delegacje zakładów pracy. W następnych dniach krzyże wieszano masowo w zakładach pracy i instytucjach publicznych. Społeczeństwo było religijne i pragnęło w ten sposób zamanifestować swoją tożsamość. Władze komunistyczne nie były w stanie powstrzymać tej inicjatywy. Ordynariusz przemyski popierał protestujących na przełomie 1980 r. i 1981 r. w Ustrzykach Dolnych i Rzeszowie, którzy żądali prawa do zrzeszania się chłopów w niezależne od władz związki zawodowe. Dzięki poparciu proboszczów parafii diecezji przemyskiej powstało wiele terenowych kół NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność". W następnych miesiącach kapłani uczestniczyli w uroczystościach związku i święcili jego sztandary. "Solidarność" z kolei popierała słuszne postulaty Kościoła katolickiego w kwestii budownictwa sakralnego, prawa do swobodnego wyznawania religii i zwrotu mienia zagrabionego przez władze.

Po wprowadzeniu stanu wojennego ks. abp Tokarczuk wspierał duchowo i materialnie członków "Solidarności". Za jego aprobatą powstały w diecezji komitety, które udzielały pomocy materialnej, prawnej i lekarskiej osobom represjonowanym i ich rodzinom.

Ksiądz abp Tokarczuk de facto uznał Tymczasową Komisję Regionalną w Przemyślu za legalne władze Regionu Południowo-Wschodniego NSZZ "Solidarność" w konspiracji. Ordynariusz przemyski przyjął życzliwie wysłanników TKR, Stanisława Żółkiewicza i Marka Kamińskiego, oraz obiecał wszechstronną pomoc Kościoła dla ich działań. Podzielił się z nimi praktycznymi radami; zalecił niestosowanie przemocy w walce, odbudowę struktur "Solidarności" w konspiracji, samokształcenie związkowców i pracę organiczną. Ponadto wyznaczył ks. prałata Stanisława Krzywińskiego na swojego stałego przedstawiciela przy TKR. W ramach pomocy dla "podziemia" kuria finansowała kary pieniężne nakładane przez kolegia i sądy za działalność opozycyjną.

Ordynariusz wspierał Duszpasterstwo Ludzi Pracy i Duszpasterstwo Rolników. Oprócz zaspokajania potrzeb religijnych duszpasterstwa dawały możliwość organizowania spotkań chłopów i pracowników z różnych zakładów pracy oraz uczestniczenia przez nich w wykładach i szkoleniach mających na celu przygotowanie przyszłych kadr niezależnych związków zawodowych. Ksiądz arcybiskup Tokarczuk popierał również kulturę niezależną; w 1988 r. powołał Diecezjalną Radę Kultury.

W 1989 r. wsparł odbudowę struktur "Solidarności" w diecezji i jej udział w wyborach kontraktowych do parlamentu.
Niezwykle trudno w krótkim tekście zaprezentować wyczerpująco zaangażowanie ks. abp. Ignacego Tokarczuka na rzecz opozycji antykomunistycznej. Dlatego też w artykule autor ograniczył się tylko do egzemplifikacji niektórych jej przypadków.

Artur Brożyniak

Autor jest pracownikiem Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Rzeszowie.

Za: NASZ DZIENNIK, 1 lutego 2011, Nr 25 (3956)

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek