Jeden wywiad, sześć kłamstw


Jan-Krzysztof-Bielecki-z-szalikiem-Lechi--Gdansk-foto-interCoraz mniej się dziwię, że Donald Tusk prowadzi tak kuriozalną politykę gospodarczą. Jak czytam jego głównego doradcę, ekonomistę i byłego premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego to zaczynam dostrzegać przyczyny. Największą wadą Tuska jest niestety to, że nie ma kompletnego pojęcia o gospodarce i w tej materii bezkrytycznie słucha swojego przyjaciela z boiska, Jana Krzysztofa Bieleckiego. A ten ględzi, mówiąc kolokwialnie, jak potłuczony. Wczoraj na Onet.pl zamieszczono z nim wywiad, który zainspirował mnie do napisania poniższego tekstu. W tym dość krótkim wywiadzie znalazłem aż sześć kłamstw byłego premiera i byłego prezesa PEKAO SA.

1.„Ten rząd nie jest zainteresowany doraźnymi rozwiązaniami, ale ma koncepcję średnioterminową na 5-10 lat”.

Tę rewolucyjną tezę Bielecki uzasadnia następująco: „Środowiska OFE podpowiadały premierowi, że skoro rząd czuje presję kryzysu międzynarodowego, to dobrze byłoby zawiesić transfery na dwa lata lub na rok. To działanie krótkoterminowe i doraźne, żeby kupić czas. Tego Tusk nie zrobił”.

No więc nie zawiesił przekazywania składek do OFE na rok, dwa, ale na … zawsze. Oznacza to, że rząd ma koncepcję… średnioterminową. Łatanie dziury budżetowej z nie swoich pieniędzy, z oszczędności obywateli (równie dobrze rząd mógłby łatać dziurę z pieniędzy gromadzonych przez obywateli na lokatach bankowych) jest jak najbardziej działaniem doraźnym, a do tego nieuczciwym.

2. „ …dziura generowana przez OFE w perspektywie kilkudziesięciu lat to 1500 mld”

OFE nie generuje żadnej dziury budżetowej, gdyż nie stanowi kosztu dla budżetu. Wpłacane do nich środki pieniężne pochodzą ze składek, które wpłacają obywatele do ZUS. Ww. zdanie jest zamierzonym kłamstwem, manipulacją i kpiną z inteligencji młodych i wykształconych obywateli.

3. „Realizacja pomysłu PiS, oznaczałaby, że Polska stałaby się państwem niestabilnym, co odstraszyłoby inwestorów od kupowania naszych obligacji”

Dla przypomnienia PiS proponuje dobrowolność wyboru, czy dany obywatel chce oszczędzać w ZUS czy w OFE, z możliwością zmiany decyzji co 2 lata. Takie rozwiązanie mogłoby wywołać niestabilność tylko w przypadku masowej zmiany zdania i przechodzenia klientów ZUS do OFE (w przeciwnym kierunku zmiana jest korzystna dla budżetu). Zachowania masowe w tym wypadku nie są możliwe, ponieważ termin zapadalności podejmowania decyzji nie jest jednakowy dla wszystkich klientów. Mówiąc prościej, dla różnych uczestników systemu termin zmiany decyzji będzie przypadał w różnych okresach. Od kupowania polskich obligacji inwestorów odstrasza dzisiaj decyzja rządu o drastycznym ograniczeniu wpłat do OFE, co świadczy o bardzo słabej kondycji polskich finansów.

4. „Jak pan widzi tam (na „zegarze Balcerowicza”- przyp. ZzB) 700 mld złotych, to z tego 200 mld jest długiem zaciągniętym na OFE. Będzie pan miał swoje cudowne oszczędności w OFE, ale na koniec zostanie pan, jako podatnik i obywatel, z długiem, jakie państwo zaciągnęło na OFE. To tak jak by pan brał kredyt w banku po to, żeby założyć lokatę.”

Nikt nie zaciąga długów na OFE. Środki tam się znajdujące pochodzą z wpłat do ZUSu składek przez pracujących Polaków.

5. „PO zmienia Polskę, ale w dialogu społecznym.”

PO nie zmienia Polski w dialogu społecznym, gdyż z nikim swoich decyzji nie uzgadnia a ze społeczeństwem nie prowadzi żadnego dialogu. Wszelkie słowa krytyki i ostrzeżenia ekspertów i przedsiębiorców traktowane są jako atak na rząd, a „krytykujący zaprzedali duszę diabłu”.

6. „Zyta Gilowska popełniła błąd obniżając podatki i składkę rentową. Szczęśliwie nie było to aż takim problemem, bo przyszła największa recesja światowa od 80 lat, i te obniżki podtrzymały konsumpcję, a nie przegrzały gospodarkę. Ale skutkiem tych działań jest też ten duży deficyt, z którym się borykamy.”

Zyta Gilowska podejmowała decyzje na podstawie otoczenia makroekonomicznego w jakim się gospodarka wówczas znajdowała i miała na celu umocnienie fundamentów wzrostu PKB w Polsce. Na dynamikę wzrostu Produktu Krajowego Brutto składają się cztery czynniki: eksport netto, inwestycje, wydatki rządowe i najważniejszy – popyt wewnętrzny, tzw. konsumpcja. Najbardziej na światową dekoniunkturę gospodarczą narażony jest eksport, a najmniej popyt wewnętrzny. Dlatego gospodarka o wysokim współczynniku popytu wewnętrznego jest najmniej podatna na zewnętrzną dekoniunkturę gospodarczą. Odwrotnie sytuacja ta wygląda w przypadku wysokiego udziału eksportu netto w dynamice wzrostu PKB. Pochłonięte kryzysem państwa, które dotychczas importowały, zamawiają mniej, co wpływa na sytuację gospodarczą eksportera. Obniżając podatki Zyta Gilowska miała na celu zwiększenie udziału popytu wewnętrznego (jeśli społeczeństwo ma więcej pieniędzy, to więcej wydaje) w ogólnej dynamice PKB. Dzięki obniżce, w kieszeniach Polaków pozostało dodatkowo 25 miliardów złotych, wskutek czego dynamika wzrostu PKB w czasach kryzysu była dodatnia. Jeśli rząd PO uznałby, że ustawa Zyty Gilowskiej zmniejszająca podatki jest niekorzystna, niewątpliwie by ją zniósł. Ale jednak tego nie zrobił. Wiedział bowiem, że jej zniesienie spowoduje, iż zielona wyspa zatonęłaby w czerwonym morzu. Nie mniej jednak nie przeszkadza to Bieleckiemu zaprzeczyć samemu sobie, mówiąc że Gilowska popełniła błąd. Nie rozumie, że gdyby nie jej decyzja, po raz pierwszy od dwudziestu lat mielibyśmy w Polsce spadek PKB, a deficyt byłby dużo wyższy niż dzisiaj. Kuriozalne brzmi w ustach liberała stwierdzenie, że obniżenie podatków to jest niekorzystne dla gospodarki i prowadzi do jej przegrzania. No i ta fraza, że "szczęśliwie się złożyło, że przyszła największa od 80 lat recesja… "

Czy Jan Krzysztof Bielecki rzeczywiście tak myśli jak mówi? Czy może robi dobrą minę do złej gry, stosując tanią propagandę licząc na to, że „ludzie nie są tak głupi jak nam się wydaje, są o wiele głupsi”? Jeśli to pierwsze, to dziwię się że rządził Polską w latach 1990-1991 r., jeśli to drugie, to się zaczynam bać.

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/rzad-tuska-musi-wprowadzic-zmiany-w-krus,1,4166203,wiadomosc.html

Zbyszko z Bogdańca

Za: Salon24-Niezależne forum publicystów-ObserwatorEmerytalny

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek