Wallenrod naszych czasów


Plk Ryszard KuklinskiJuliusz Słowacki dokuczał Adamowi Mickiewiczowi, że konradyzm wallenrodyzm wprowadził pewien do zdrady metodyzm… Ale Słowacki nie znał bolszewizmu i KGB… Gdyby znał, nie miałby żadnych wątpliwości co do tego, że dla pułkownika Ryszarda Kuklińskiego nie było innej drogi w służbie dla świętej Sprawy niepodległości niż ta rzekoma „zdrada”. Dziś mija 7 lat od śmierci człowieka, który uratował honor zdeptanych w sowieckiej służbie oficerów „Polskoj Narodnoj Respubliki”. Niech zamilkną na wieki pogrobowcy peerelu, którzy go do dziś znieważają!

Ryszard Kukliński (13 VI 1930 Warszawa †11 II 2004 Tampa) był pułkownikiem armii Stanów Zjednoczonych, oficjalnie pułkownikiem wojsk Układu Warszawskiego, siły zbrojnej okupującego Polskę Związku Sowieckiego. Jako zakonspirowany oficer amerykański używał pseudonimu Jack Strong. Korzystając z wysokiej pozycji wśród oficerów sztabowych sowieckich oraz oficerów z armii służebnych – wypełniających funkcje pomocnicze wobec armii sowieckiej – postawił sobie za cel osłabienie sił zbrojnych okupanta Polski. Znał plany tego okupanta na wypadek konflliktu zbrojnego świata komunistycznego z Zachodem. Położona na wielkiej równinie europejskiej Polska byłaby korytarzem dla wojsk sowieckich uderzających na Zachód a tzw. „ludowe” wojsko polskie byłoby przeznaczone do budowania dla sowieckich jednostek wojskowych przepraw przez rzeki. W tej sytuacji obszar Polski byłby narażony na całkowitą zagładę, ponieważ w decydującym momencie konfliktu nastąpiłby atak jądrowy na ten sowiecki „korytarz”.

Pułkownik Ryszard Kukliński był polskim patriotą i katolikiem. Jego ojciec Stanisław był podczas niemieckiej okupacji żołnierzem konspiracyjnej organizacji zbrojnej Miecz i Pług. Został aresztowany przez wroga i zginął w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen.

Decyzję o podjęciu służby dla Stanów Zjednoczonych pułkownik Kukliński powziął pod wrażeniem zbrodni dokonanych przez oficerów i żołnierzy wojska „ludowego” na bezbronnych cywilach w Gdyni, 17 grudniu roku 1970. Strzelali oni na wprost, z broni maszynowej umieszczonej na czołgach, do zgromadzonych ludzi.

Przez ponad 10 lat przekazywał wywiadowi wojskowemu Stanów Zjednoczonych dokumenty o dużym znaczeniu wojskowym, dotyczące m.in. tajnych planów sowieckich użycia broni nuklearnej, rozmieszczenia sowieckich jednostek w Polsce oraz planów wprowadzenia stanu wojennego w roku 1981. Jako oficer łącznikowy w sztabie głównym Armii Sowieckiej miał dostęp do takich tajnych dokumentów.

W roku 1981 – zagrożony dekonspiracją – został ewakuowany wraz z rodziną do USA, gdzie kontynuował służbę w armii amerykańskiej, przygotowując analizy strategii Sowietów w ramach Układu Warszawskiego.

W roku 1994 pułkownik Ryszarda Kukliński stracił tych, których najbardziej kochał i o których bezpieczeństwo najbardziej się obawiał. Obydwaj jego synowie zginęli w sposób do dziś niewyjaśniony przez służby amerykańskie, co by wskazywało na zemstę zaprawionych w politycznych mordach służb sowieckich. Starszy syn pułkownika na terenie uniwersyteckiego kampusu, w biały dzień, na oczach wielu studentów, został kilkakrotnie, z premedytacją, przejechany przez samochód terenowy.
23 maja 1984 r. zależny od Związku Sowieckiego sąd wojskowy w Warszawie skazał pułkownika Ryszarda Kuklinskiego zaocznie na karę śmierci „za dezercję i zdradę”, dowodząc, że zdradził Polskę, co było nieprawdą. Sowietów też nie zdradził, bo nie miał obowiązku im służyć…

Za szczególnie haniebne należy uznać to, że po roku 1990 państwo polskie – nominalnie wolne – dalej uważało bohatera Polski i Stanów Zjednoczonych za szpiega i zdrajcę! W 1990 r. „na mocy amnestii” wyrok na bohatera złagodzono do 25 lat więzienia! Polska była ciągle sowiecka! Dopiero w maju 1995 r. [!] Izba Wojskowa Sądu Najwyższego uchyliła wyrok. Rok później ponownie podjęto „śledztwo” i rozesłano za pułkownikiem listy gończe! Polska – rządzona wówczas przez przepoczwarzoną PZPR – zażądała głowy polskiego patrioty, przeciwnika imperium sowieckiego! Pięć lat po rzekomym odzyskaniu niepodległości! Wyobraźmy sobie, że w roku 1923 stawiają marszałka Józefa Piłsudskiego przed sądem za zdradę, bo służył w armii austriackiej a nie w rosyjskiej!

„Śledztwo” umorzono dopiero w roku 1997 [!] i to tylko dlatego, że Amerykanie uderzyli pięścią w stół: – Albo akces do NATO, albo sowieckie sądy nad waszym i naszym bohaterem narodowym! Poskutkowało. Wot, priwyczka, przyzwyczajenie do słuchania silniejszego, ukształtowane przez lata służby…

Oto dwie znamienne wypowiedzi o śp. Pułkowniku Kuklińskim:

Były ambasador USA w Polsce, Richard Davis: Niestety, niektórzy ludzie w Polsce byli bardzo okrutni w swych opiniach o nim, traktując go jak zdrajcę. A przecież jego główną motywacją było uniknięcie wojny, której Polska byłaby największą ofiarą.

„Kawaler Orderu Orła Białego”, „wybitny przedstawiciel opozycji”, „autorytet moralny” Adam Michnik: Z więzienia wyniosłem pogardę dla szpiegów. W ciągu kilku lat, jakie spędziłem za kratkami, spotkałem dwóch amerykańskich szpiegów. To były ludzkie szmaty. Oczywiście zaraz przeszli na stronę SB… (Gazeta Wyborcza, 21 stycznia 2005). Skąd Michnik wiedział, że te „szmaty” to „szpiedzy amerykańscy” i że „przeszli na stronę SB”? Konsultował to z zaprzyjaźnionymi funkcjonariuszami?

Część ogłupianych systematycznie przez „wolne merdia” Polaków uważa bohatera – który poświęcił spokojną, wysoką emeryturę i bezpieczeństwo własne oraz swoich najbliższych, najukochańszych ludzi – za postać „kontrowersyjną”. Ich „ekspertem” od Pana Pułkownika jest Adam Michnik. Co tym ludziom można powiedzieć w 7 rocznicę śmierci Wallenroda naszych czasów? Chyba tylko to, co w takich sytuacjach zwykł mawiać marszałek Józef Piłsudski: – Jebał was pies!

Czołem, Panie Pułkowniku!

Na zdjęciach: (1) Płk Ryszard Kukliński (*13 VI 1930 †11 II 2004). Zdjęcie z oficjalnej strony Senatu RP, (2) Grob Plk. Kuklinskiego na warszawskich Powazkach, Aleja Zasluzonych. Zdjecie ze zbiorow TGF.

.Piotr Szubarczyk
Publicysta historyczny, edukator w Biurze Edukacji Publicznej Oddziału Gdańskiego IPN. Autor ponad 400 artykułów prasowych poświęconych historii Polski, autor i współautor kilkunastu książek. Współpracuje z radiem i TV.

Źródło: Wolna Polska, 11 lutego 2011

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek