Lech Poznan: Asysten Bakero liczy na wiele lepszy mecz w Bradze niż w Poznaniu


Lech-Braga-foto-Maciej-Opala-interPiłkarze Lecha od wtorku są już w Bradze, gdzie przygotowują się do rewanżowego spotkania 1/16 finału Ligi Europejskiej ze Sportingiem. Ich drugi trener Ryszard Kuźma oczekuje, że pojedynek w Portugalii będzie stał na wyższym poziomie niż w Poznaniu.

Lech wyleciał do Portugalii wcześniej niż zwykle, bo dwa dni przed meczem, chcąc w ten sposób lepiej przygotować się do rewanżu. W Poznaniu mistrzowie Polski za bardzo nie mieli gdzie trenować, a temperatura – minus 15 stopni Celsjusza – nie sprzyjała jakimkolwiek zajęciom na świeżym powietrzu.
Wcześniejszy wylot na mecz okazał się trafionym pomysłem. W Portugalii jest aż 30 stopni cieplej niż w Polsce, a do tego poznaniacy mają do dyspozycji zielone boiska. Zdaniem asystenta Jose Marii Bakero Ryszarda Kuźmy, mecz w Bradze powinien być zdecydowanie lepszy i stać na wyższym poziomie niż pierwsze starcie obu drużyn.

Nie ulega wątpliwości, że na tak trudnym boisku, jakie mieliśmy w Poznaniu, ciężko o wysoki poziom piłkarski. Gorzej operuje się piłką, nawet samo poruszanie przysparza sporo trudności. Murawa na stadionie w Bradze jest w bardzo dobrym stanie. Myślę, że to z korzyścią dla obu zespołów. Przy okazji nie zgadzam się z opinią, że nasze boisko bardziej przeszkadzało piłkarzom z Bragi niż nam. Umiejętności czysto piłkarskie i Sportingu, i Lecha są na podobnym poziomym, więc to nie będzie to handicap dla którejś z drużyn – stwierdził Kuźma.

Szkoleniowiec spodziewa się ataków gospodarzy od pierwszych minut spotkania. Tym bardziej, że pierwsze spotkanie przegrali w stolicy Wielkopolski 0:1. – Skrupulatnie analizowaliśmy grę przeciwników. Cechą charakterystyczną, wspólną zarówno dla meczów rozgrywanych u siebie, jak i na wyjeździe, jest to, że Sporting mocno rusza na bramkę w pierwszym kwadransie. Zresztą w Poznaniu też starali się to samo zrobić, my jednak o tym dobrze wiedzieliśmy. Dodatkowo boisko też im trochę przeszkodziło w realizacji planu. Z pewnością podobnie rozpoczną spotkanie na własnym stadionie. Tym bardziej, że nie mają, na co czekać – to oni muszą nas gonić. My z kolei chcemy odpowiednio się przygotować do takiej taktyki – podkreślił.

Rywale Kolejorza przegrali w ciągu tygodnia trzy mecze (dwa ligowe i jeden w LE). Zdaniem Kuźmy, mówienie w tym przypadku o kryzysie, jest lekko przesadzone. – Prawdą jest, że Braga ma problemy kadrowe związane z kontuzjami. Ale my też je mamy, przypomnę, że nie ma z nami Grzesia Wojtkowiaka i Tomka Bandrowskiego. Z drugiej strony takie trudne momenty mobilizują zespół, kłopoty często wzmacniają morale drużyny. Zawodnicy starają się pokazać z jak najlepszej strony, a zmiennicy mają dodatkową motywację – przyznał drugi trener Lecha.

Rewanżowy mecz 1/16 finału LE Sportingu z Lechem rozegrany zostanie w czwartek o godz. 21.05. Jeśli poznaniacy wyeliminują Portugalczyków, w następnej rundzie trafią na zwycięzcę pary FC Liverpool – Sparta Praga (pierwszy mecz w stolicy Czech zakończył się wynikiem 0:0).

PAP / Marcin Pawlicki

Za: Poznan Nasze Miasto, 23 lutego 2012

 

1/16 Finału Ligi Europejskiej

SC Braga – Lech Poznań – czwartek, 24 lutego – godz. 21:05 (PL) – 12:05 (PT)

Szwed sędzią czwartkowego meczu

Markus Strombergsson poprowadzi rewanżowe spotkanie 1/16 finału Ligi Europy pomiędzy SC Braga i Lechem Poznań. 35-letni Szwed w tym sezonie prowadził dwa mecze fazy grupowej Ligi Europy i w żadnym z nich zwycięstwa nie odnieśli gospodarze. Na liniach pomagać mu będą Henrik Andren oraz Peter Martinsson. Sędzią technicznym wybrany został Jonas Eriksson, a dodatkowymi arbitrami będą Daniel Stalhammar i Tobias Mattsson.

Autor: Cubolan / Stona internetowa KKS Lech Poznan

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek