Środek ciężkości w globalnej ekonomii przesuwa się na Wschód. Chiny są już drugą pod względem PKB gospodarką świata


Obama-bowing-to-Hu-Jintao-foto-interAzja odgrywa w dzisiejszym świecie coraz większą rolę. W czasie kampanii prezydenckiej pytaliśmy o to kandydatów na urząd prezydenta. Na naszą ankietę odpowiedzieli (w kolejności odpowiedzi): Waldemar Pawlak, Grzegorz Napieralski, Kornel Morawiecki, Janusz Korwin-Mikke, Jarosław Kaczyński.

Postanowiliśmy zapytać innych czołowych polskich polityków, aktywnych na polu współpracy Polski z Azją, co sądzą o tym regionie świata i jaką mają wizję współpracy.

Jako pierwszego postanowiliśmy spytać pana posła Andrzeja Halickiego (Platforma Obywatelska), przewodniczącego sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, polityka przywiązującego do stosunków Polski z krajami azjatyckimi (i innymi pozaeuropejskimi) dużą wagę.

Wywiad z Andrzejem Halickim

Zuzanna Bartol (CSPA): Jaki priorytet w polskiej polityce zagranicznej powinna mieć Pana zdaniem Azja Wschodnia? Czy mógłby Pan określić jej znaczenie dla Polski w skali od jednego do dziesięciu?

Andrzej Halicki: Polska jest dużym europejskim krajem. Fundamentem naszej polityki zagranicznej są oczywiście stosunki z sąsiadami i partnerami w Unii Europejskiej, a istotnym partnerem w dziedzinie bezpieczeństwa Stany Zjednoczone. Nie możemy jednak lekceważyć zmian zachodzących w światowej gospodarce. Widać wyraźnie, że środek ciężkości w globalnej ekonomii przesuwa się na Wschód. Chiny są już drugą pod względem wielkości PKB gospodarką świata, ustępując jedynie Stanom Zjednoczonym. Są także drugim po Unii Europejskiej eksporterem świata i trzecim importerem. Równie dobre perspektywy ma gospodarka indyjska, która opiera się na odmiennym, choć także skutecznym, modelu rozwoju. Polska wobec zmian tego światowego układu sił nie może pozostać obojętna. Azja Wschodnia powinna zajmować znaczące miejsce w polskiej polityce zagranicznej, w szczególności w obszarze gospodarczym, ale także politycznym i kulturalnym. Jeżeli miałbym określić znaczenie Azji w polskiej polityce na skali rosnącej od jeden do dziesięciu, to dałbym temu kierunkowi siódemkę.

CSPA: Jakie aspekty uważa Pan za najistotniejsze dla Polski w tamtym regionie świata?

A.H.: Przede wszystkim relacje gospodarcze i umocnienie wzajemnej wymiany handlowej. Musimy wspierać obecność polskich firm na azjatyckim rynku i zachęcać azjatyckich przedsiębiorców do inwestowania w naszym kraju. Ważne jest, by pokazać, że Polska, ze względu na swoje położenie, jako członek Unii Europejskiej i lider gospodarczy Europy Środkowo-Wschodniej, jest interesującym rynkiem dla azjatyckich partnerów. Ważne jest budowanie trwałych relacji pomiędzy polskim i azjatyckim biznesem, a także poznanie różnic kulturowych i budowanie mostów dla naszej współpracy.

CSPA: Które kraje Azji Wschodniej uważa Pan za najbardziej istotne dla Polski?

A.H.: Oprócz dwóch wzrastających potęg, Chin i Indii, znaczący potencjał tkwi w gospodarce Wietnamu i innych krajach ASEAN. Należy podtrzymywać i umacniać także relacje z Japonią i Koreą Południową, krajami o silnej i ugruntowanej pozycji gospodarczej, które od dłuższego czasu są ekonomicznie obecne w Polsce. Gros inwestycji tych krajów w Polsce przypada na tak istotne sektory jak elektronika i motoryzacja.

CSPA: Jak ocenia Pan polską politykę wobec Azji? Co jak dotychczas uważa Pan za jej największy sukces?

A.H.: Polska prowadzi politykę w tym regionie dostosowaną do swoich możliwości. Na pewno sukcesem jest ciągłe zwiększanie się obrotów handlowych z krajami azjatyckimi. Równolegle rozwija się współpraca na polu kulturalnym i naukowym. Z wieloma krajami, w związku z kontaktami wyniesionymi z przeszłości oraz aktywnością gospodarczą Chińczyków czy Wietnamczyków mieszkających w Polsce, pogłębiamy wzajemne kontakty międzyludzkie. Za sukces można także uznać zeszłoroczną obecność naszego kraju na EXPO, gdzie polskie stoisko było jednym z najczęściej odwiedzanych. Z pewnością wpłynęło to na promocje polskiej marki w Chinach.

Polska finansuje także pomoc rozwojową. Do 2005 r. Wietnam był największym jej beneficjentem w regionie Azji Południowo-Wschodniej. W jej ramach sfinansowano między innymi projekty stypendialne i edukacyjne. Ożywione są kontakty kulturalne pomiędzy naszym krajem, a Wietnamem, czy Indiami, czemu w przypadku Indii sprzyja popularność niektórych elementów indyjskiej kultury w Polsce. Kraj ten promuje także dystrybucję swojej kinematografii na rynku polskim.

CSPA: Co udało się już zrobić w ramach prac Komisji Spraw Zagranicznych dla rozwoju stosunków Polski z krajami Azji Wschodniej?

A.H.: Jako Komisja staramy się wspierać działania MSZ i polskiej dyplomacji na rzecz zwiększenia polskiej obecności w Azji, a także krajów azjatyckich w naszym kraju. Rozszerzamy grupę doradców Komisji także o ekspertów w sprawach azjatyckich. Jednym z nich został niedawno Radosław Pyffel – Dyrektor CSPA. W listopadzie zeszłego roku opublikowaliśmy specjalny numer biuletynu „Debata", tworzonego przez nasz zespół doradców, poświęcony rosnącej roli Chin w świecie. Towarzyszyło mu specjalne posiedzenie Komisji poświęcone strategii polskiej polityki w Azji z udziałem przedstawicieli MSZ i ekspertów w sprawach azjatyckich. Dyskusja została oceniona bardzo wysoko przez uczestniczących w nim parlamentarzystów. Zamierzamy kontynuować spotkania ekspercie dla posłów poświęcone m.in. Azji, tak by tematyka ta była szerzej rozumiana i dyskutowana.

CSPA: Co uważa Pan za swój największy sukces, w rozwijaniu współpracy Polski z tym regionem świata?

A.H.: Trudno mi samemu mówić o swoich własnych sukcesach. Staramy się, w ramach pracy Komisji, traktować tematykę azjatycką jako perspektywiczny kierunek dla budowania silnej pozycji Polski w świecie.

CSPA: W Polsce rośnie liczba emigrantów z Azji. Szacuje się, że na terenie województwa mazowieckiego drugą grupą pracowniczą poza Ukraińcami (ponad 15 tys. pozwoleń na pracę) są Chińczycy (ponad 2,5 tys.), a trzecią Wietnamczycy (ok 1 tys.). Jaka jest Pana opinia na temat emigrantów z Azji?

A.H.: Polska od zawsze była krajem otwartym na emigrantów. Nie mamy napięć porównywalnych z tymi w krajach Europy Zachodniej. Emigranci z Azji w Polsce przyjeżdżają do nas, by uczciwie pracować, sprzedawać swoje produkty i świadczyć usługi. Słyszę bardzo pozytywne opinie o pracowitości Azjatów i jakości świadczonych przez nich usług np. gastronomicznych. Sam czasami także ich doświadczam…

CSPA: W jaki sposób powinniśmy wykorzystywać naszą obecność w Unii Europejskiej do rozwoju naszej współpracy z krajami Azji? Chodzi zwłaszcza o kontakty handlowe, w których często kraje europejskie ze sobą współpracują, ale i rywalizują.

A.H.: Obecność Polski w Unii Europejskiej podnosi naszą pozycję ekonomiczną w oczach krajów azjatyckich. Jesteśmy częścią jednolitego Wspólnego Rynku. Nasz kraj może więc być bramą dla azjatyckich towarów na rynki całej UE. Wspólny Rynek oznacza jednak także jednolita europejską politykę handlową. Polska powinna wspierać otwartość w relacjach handlowych z Azją z uwzględnieniem interesów naszego przemysłu, ale także konsumentów. Ze strony np. Chin oczekujemy jednak wzajemności w otwartości gospodarczej. Ważny jest dialog, zrozumienie, odczytanie intencji, tak by wypracowywać rozwiązania satysfakcjonujące dla obu stron.

Ma Pani rację, że kraje europejskie oprócz jednolitej polityki unijnej często także rywalizują np. właśnie o obecność na rynku chińskim. Dlatego dla Polski ważne jest zarówno kształtowanie wspólnej jednolitej europejskiej polityki wobec Chin, jak i budowanie swojej niezależnej silnej pozycji w Azji, przy wsparciu polskiej dyplomacji.

CSPA: Jak chciałby Pan by wyglądała obecność Polski w Azji za dziesięć lat?

A.H.: Chciałbym, aby Polska była obok Niemiec, czy Francji jednym z najważniejszych partnerów gospodarczych krajów azjatyckich w Europie i znaczącym miejscem dla chińskich, czy indyjskich inwestycji na kontynencie. Musimy nad tym pracować. Nie możemy przespać azjatyckiej szansy.

CSPA: Dziękujemy za rozmowę.

CSPA – Centrum Studiów Polska-Azja to czołowy polski think-tank zajmujący się Azją dalekiego wschodu. W skład naszego zespołu wchodzą naukowcy, specjaliści krajów Azji, dysponujący praktyczną wiedzą wyniesioną z wieloletnich doświadczeń pracy na rynkach dalekowschodnich, pobytu w Azji, znajomości miejscowych realiów, języków, kultury.

Źródło: wPolityce.pl – 2011-03-19

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek