Uwaga! Balcerowicz powraca dokończyć dzieło transformacji


balcerowicz-photo1-interOd wielu miesięcy na ekranach TV powraca prof. Balcerowicz. Zobaczcie w jakiej nowej roli:

1. – Krytyk nadmiernego zadłużenia kraju (zegar Balcerowicza, co to na bilbordach wyświetla dług publiczny Polski)

2. – Obrońca naszych emerytur (w debacie wystąpił w kontrapozycji do urzędującego ministra rządu [tfu!] PO-PSL).

Upraszczając, mamy tu odegrane publicznie role:

– ciągle aktywnego eksperta ds. polskich finansów,
– obrońcy interesów Polski (za duży ten dług!)
– obrońcy interesów obywateli

I teraz najciekawsze:

p. Balcerowicz występuje ostatnimi czasy jedynie w roli pozytywnej i kompetentnej osoby. Zresztą już sam zabieg krytykowania L.B. przez urzędującego ministra finansów tonącego rządu, był obliczony na budowanie sympatii… właśnie do Balcerowicza.

Biorąc pod uwagę skalę przygotowań (widzieliście te wielkie ekrany Balcerowicza w Warszawie – ile to pozwoleń, kosztów, wiedzy komputerowej, prądu, czasu i wysiłku musi kosztować, aby uruchomić i by działało)? Podobnie z debatą telewizyjną, w którym kraju i po co miałoby się organizować na szybko debatę urzędującego ministra z jakimś ekspertem? Przecież rząd nie potrzebuje zgody nie-polityków by zrobić co zechce. To był spektakl obliczony na wywarcie wpływu na widownię TV, na miliony Polaków.

Już tylko kwestia zegara Balcerowicza i debaty w TVP pokazuje, jak wielka była skala przygotowań, i świadczy to o zaangażowaniu sporej i zorganizowanej grupy osób, która ma interes w tym, by prof. Balcerowicza ponownie lansować w mediach.

Po co?

Jednocześnie zwróćcie uwagę na przesuwanie akcentów w lansowaniu prof. Balcerowicza – od tematów ogólnych (dług publiczny), po obronę interesów zwykłych obywateli. Czyli widzimy przybliżanie pozytywnej postaci prof. Balcerowicza do Kowalskich. Od abstrakcji systemu finansowego, do obrony konkretnej emerytury Andrzeja, Jana, Michała i każdego z nas. Czyli każdy z nas zyskał właśnie wielkiego, oddanego przyjaciela i obrońcę w osobie p. prof. Balcerowicza. Jak tu nie kochać takiego obrońcy.

Zapytacie, co nas czeka jesienią, co będzie dotyczyć każdego z nas osobiście?

A no właśnie, wybory. Nie zdziwmy się więc, kiedy za niedługo zobaczymy lansowanie p. Balcerowicza, jako jedyne słuszne wybawienie, żeby uratować Polską gospodarkę pod skrzydłami "tej lepszej części PO" co to się odcina od Tuska. A w praktyce obstawiam lansowanie Balcerowicza do nowego tzw. rządu fachowców i pokazywanie nam szarakom, że oto buduje się zbawczy zespół ekspertów, bo platforma Donalda była faktycznie "be" a przecież nie można oddać Polski Kaczyńskiemu. I co, czy spora część elektoratu nie poprze "ich obrońcy"?

Brońmy się przed manipulacją obozu PO i p.rezydenta Bula Komorowskiego!!!!

K.Krych, 24 marca 2011

Tekst jest wpisem pod artykulem: OFE i ZUS: wojna gangów” >>>>>>> tutaj

Źródło: Wolna Polska, OFE i ZUS: wojna gangów, 23 marca 2011

 

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek