Cenzura w Parlamencie Europejskim


W Parlamencie Europejskim pokazywana jest wystawa „Prawda i Pamięć. Katastrofa smoleńska”. Podpisy pod zdjęciami ukryto pod białymi i czerwonymi paskami plastikowej taśmy.

Odpowiedzialna za wystawy europosłanka Lidia Geringer de Oedenberg (SLD), członek pięcioosobowego kolegium kwestorów PE, które decyduje o dopuszczeniu ekspozycji.

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” przekonywała, że treść podpisów nie mogła zostać zaakceptowana, bo zostały dostarczone zbyt późno. Poza tym zawierały kontrowersyjne treści.

smolensk-foto-interCzym innym niż żałoba jest pamięć o tragicznym wydarzeniu i o ludziach, którzy zginęli. Pamięć trwa i ma prawo trwać tak długo, jak długo żyją ci, którzy chcą pamiętać i wyrażać to pamiętanie na zewnątrz. – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ w najnowszym wydaniu tygodnika „Idziemy”.

Można zapytać: czy pamięć i prawda w przypadku wystawy w Parlamencie Europejskim nie są wyrażane zbyt powściągliwie?

Rz, ter/aka (KAI) / ms, 2011-04-14

Za: eKAI,pl, 2011-04-14

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek