Roosevelt wybiera komunizm


Roosevelt

Roosevelt: "Gdybym miał wybierać między hitlerowcami a komunistami, wybrałbym komunistów…"

Roosevelt wybiera komunizm

Warto przypomnieć opinię Roosevelta — o jego wyborze pomiędzy htleryzmem a komunizmem.

W rozmowie ze szwedzkim pisarzem Swenem Stolpe jaka odbyła się w maju 1939 roku — 32. prezydent USA Franklin Delano Roosevelt[i] (1882–1945) powiedział:

„Gdybym miał wybierać między hitlerowcami a komunistami, wybrałbym komunistów. Hitleryzm to barbarzyństwo, doktryna mordowania ludzi, natomiast komunizm jest w ostatecznym rachunku swego rodzaju humanizmem. . .”[ii]

Opinia Roosevelta świadczy być może o wyjątkowej naiwności prezydenta USA, lecz także i jego co najmniej olbrzymej niewiedzy dotyczącej działań i celów komunizmu. Bo trudno przuszczać, by ten doświadczony polityk i jednocześnie polityczny oszust — cierpiał na wręcz nieograniczoną głupotę.

Słynna jest historia o tym, że gdy przed wyborami w USA prezydent Roosevelt miał przyjąć delegację Polonii amerykańskiej — to z uwagi na głosy Polonii, kazał powiesić u siebie w gabinecie mapę Europy z granicami sprzed wybuchu II wojny światowej oraz ataków niemieckiego i sowieckiego na Polskę. Natychmiast po tej wizycie — mapa ta zniknęła z jego gabinetu…

Zresztą, tak samo jak Roosevelt, także i wielu innych tzw. „pożytecznych idiotów” na Zachodzie — gotowych było wybaczać tow. Stalinowi i komunistycznym zbrodniarzom w Rosji sowieckiej nawet i największe masowe zbrodnie w imię „postępu” oraz budowy sowieckiego „raju” na świecie…

Ci „pożyteczni idioci" zostali przez Orwella nazwani "cryptos" i często twierdzili: "Jedetem komunistą, bo jestem liberałem"… [sic!] Pisałem w tym wcześniej w notce pod tym samym tytułem.

Miliony ofiar wymordowanych przez komunistycznych oprawców oraz kulturowa straty poniesione przez ludzkośc — dla tych „pożytecznych idiotów” nie były ważne…

Właśnie takie zdanie o sowieckim „postępie” „humaniźmie“ i o dobrym „uncle Joe“ — jak nazywano Stalina w propagandzie amerykańskiej w czasie wojny“ — spowodowało oddanie przez Roosevelta połowy Europy na pastwę zbrodniczych, morderczych wyczynów sowieckiego komunizmu.

W kolejne notce napiszę o działaniach sowieckich agentów Stalina w najbliższym otoczeniu Roosevelta.

(Na zdjęciu: prezydent Roosevelt — po prawej —  z ustępującymn przezydentam Herbertem Hooverem, w dniu swojej inaururacji w 1933 roku.)

Andy-aandy


[i] Roosevelt był jedynym prezydentem USA wybranym na kolejne — trzecią i czwartą kadencję. Na czwartą kadencję Roosevelt ponownie wysunął kandydaturę na wiceprezydenta prosowieckiego polityka Henry’ego A. Wallace, który był wiceprezydentem w latach 1941–1945. Jednak z uwagi na jego prosowieckość — nie zaakceptowali tej kandydatury politycy z jego własnej Partii Demokratycznej. Wallace wierzył, że mordercza rewolucja sowiecka była częścią „marszu do wolności ostatnich 150 lat” — tak samo jak rewolucja amerykańska… W maju 1944 roku Wallace wizytował Magadan, gdzie generałowie NKWD przekonali go, iż sowieccy niewolnicy mordowani masowo w sowieckich w obozach pracy pracują w nich jako „ochotnicy”.

[ii] Cytat za: Krzysztof Dorosz „Maski Prometeusza: Eseje Konserwatywne“, Aneks, Londyn 1989, s. 79.

 

Zrodlo: NOWYEKRAN.pl – Serendipity – 04.05.2011

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek