OBROŃCA POLSKI – Generał Tadeusz Rozwadowski


gen-tadeusz-jordan-rozwadowski-grafDzieje naszego narodu obfitują w wydarzenia, które decydowały o naszych losach w przyszłości, o położeniu i sytuacji następnych pokoleń. Konkretne rozwiązania są jednak kreowane przez poszczególne osoby odpowiedzialne za swoje dokonania. W naszej polskiej rzeczywistości są one często zapomniane przez współczesnych i potomnych, niejednokrotnie z niskich pobudek, skazane na historyczny niebyt.
Należy do nich niewątpliwie piękna lecz tragiczna postać Generała Broni Tadeusza Jordan Rozwadowskiego, skazana na całkowite wyciszenie.

Nazwisko i dokonania generała zostały wymazane ze szkolnych podręczników zarówno sanacyjnych, jak powojennych. Także dziś jest jeszcze dużo do zrobienia.

19 maja minęła 145 rocznica urodzin jednego z największych dowódców i wojskowych zwycięzców w tysiącletniej historii naszego narodu.

Urodził się w roku 1866 w Babinie niedaleko Stanisławowa w rodzinie ziemiańskiej, która zapisała piękne karty w walce o niepodległość. Jego pradziad Kazimierz brał udział w wojnie polsko-rosyjskiej 1792 r., dziad Wiktor brał udział w Powstaniu Listopadowym,  ojciec Tomisław był oficerem kawalerii w Powstaniu Styczniowym. Generał Rozwadowski prezentuje więc polską tradycję wojskową w czwartym pokoleniu, sięgającą czasów przedrozbiorowych. Zanim został generałem polskim, był wybitnym oficerem i generałem austriackim. Był uznanym fachowcem wojskowym w dziedzinie artylerii, skutecznie stosując nowatorskie metody jej użycia, za co otrzymał najwyższe odznaczenia.

W roku 1918 oddał się w służbę rodzącej się Polski jako organizator podstaw wojska.

Jako dowódca armii “Wschód” skutecznie dowodził na froncie ukraińskim. Następnie był szefem polskiej misji wojskowej w Paryżu, gdzie wspólnie z Romanem Dmowskim stworzyli warunki polityczne ku temu, aby Galicja Wschodnia stała się częścią Polski.

W chwili załamania się polskiego frontu po nieszczęsnej wyprawie kijowskiej wrócił do Warszawy i objął w dniu 22 lipca 1920 r. stanowisko szefa sztabu polskiej armii. Od tego czasu rozpoczęła się odnowa naszej myśli strategicznej i operacyjnej, oraz zaczął emanować duch optymizmu ożywiający zarówno naród, jak wojsko na froncie.

Pod wpływem sytuacji na froncie, generał Rozwadowski opracował plan bitwy oraz wydał rozkazy, z 8 i 10 sierpnia. Zwłaszcza ten drugi rozkaz z 10 sierpnia 1920 r. o numerze 10000, powstały w wyniku zmiany sytuacji i obawy przed znajomością przez wroga pierwotnego planu, został osobiście, odręcznie napisany przez Rozwadowskiego. Generał Rozwadowski był nie tylko autorem planu bitwy, ale także faktycznym wodzem, kierującym na bieżąco operacjami i czuwającym nad ich wykonaniem. Józef Piłsudski, kompletnie załamany sytuacją, doręczył premierowi Witosowi akt dymisji w dniu 12 sierpnia, po czym opuścił Warszawę wyjeżdżając do przyszłej żony i córek za Tarnów. Uczestniczył on w pościgu za uciekającym wrogiem w operacji znad Wieprza, ale kontakt z nieprzyjacielem nawiązał dopiero z 17 na 18 sierpnia daleko za stolicą. Generał Rozwadowski w dniach 12-18 sierpnia 1920 r. był nieograniczonym przez nikogo w swych obowiązkach i w swej odpowiedzialności wodzem naczelnym całości wojsk polskich.

W wyniku zamachu majowego Józefa Piłsudskiego na legalne, demokratyczne władze Rzeczypospolitej, generał Rozwadowski został dowódcą wojsk wiernych przysiędze. Za swoją postawę został uwięziony i bez sądu, przez rok przebywał na Antokolu w Wilnie razem z generałami: Malczewskim, Jaźwińskim i Zagórskim.

Po wyjściu z więzienia generał Rozwadowski zaczął gwałtownie podupadać na zdrowiu. Pojawiły się częste nawroty gorączki, wobec których lekarze byli bezradni, nie mogąc określić choroby generała. Najwybitniejszy wojskowy II Rzeczypospolitej zmarł w Warszawie 18 października 1928 r. w lecznicy św. Józefa przy ulicy Hożej.

Pojawiły się głosy, potwierdzane przez lekarzy, że generał Rozwadowski mógł być otruty, co było jeszcze dodatkowo wzmocnione przez urzędowy zakaz sekcji zwłok.

Ciało generała zostało przewiezione do Lwowa i tam 22 października 1928 r. odbył się pogrzeb, którego rozmiary władze starały się maksymalnie ograniczyć. Pochowany został na cmentarzu Obrońców Lwowa obok swoich żołnierzy.

Major Wojska Polskiego Alfons Kossman tak napisał o generale Rozwadowskim:

„Ze zgonem generała Rozwadowskiego zakończył się jego dramat życiowy, ale nie zakończył się historyczny rozrachunek z krzywdą, jakiej nie doznał żaden z generałów polskich. Zmarł przedwcześnie i tragicznie w pełni życia, niedokonawszy zadań, które mógł ofiarować jeszcze swej Ojczyźnie.

Są wielkości prawdziwe i wielkości urojone, wielkości sztuczne, bo sztucznie podtrzymywane przy pomocy narzędzi władzy i legendy. Przestaną być wielkościami wtedy, gdy sprawiedliwa Klio, ta muza opiekująca się dziejopisarstwem, zważy ich wielkość na szalach swej wagi niezawodnej.

Przy ważeniu zasług generała broni Tadeusza Jordan Rozwadowskiego, Klio nie będzie miała żadnych trudności i sprawiedliwie poświęci Mu tyle miejsca na stronach swej księgi, ile prawdziwych zasług położył dla Polski i narodu. Bo On jest wielkością prawdziwą. Z kart historii narodu polskiego nikt Go wymazać nie potrafi. Wcześniej czy później, upomni się o niego historia.”

Treść sejmowego oświadczenia poselskiego wygłoszonego przez posła Witolda Bałażaka w dniu  23 maja 2006 r.

Zrodlo: Serwis internetowy Ligi Polskich Rodzin,  29 maj 2011

Portret gen. T. Rozwadowskiego pochodzi ze Galerii ze strony Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Siemiatyczach

POLISH CLUB ONLINE, 2011.05.29

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci