Pamięci Wielkiego Poety–JERZY NARBUTT (12.X.1925–31.V.2011)


Jerzy-Narbutt-foto-Grzegorz-Iwanicki 

Byłem skrupulatnie przemilczany – pisał Jerzy Narbutt

Solidarni

Nasz jest ten dzień
a jutro jest nieznane
więc róbmy tak
jak gdyby nasz był wiek
pod wolny kraj
spokojnie kładź fundament
a jeśli ktoś nasz polski dom zapali
to każdy z nas gotowy musi być
bo lepiej byśmy stojąc umierali
niż mamy klęcząc na kolanach żyć
SOLIDARNI


Kornel Morawiecki:

Fragmenty wierszy Jerzego Narbutta drukowaliśmy w podziemnym „Biuletynie Dolnośląskim” w latach 1980-1981. Takie zwrotki:

                                   „Kimkolwiek jesteś, Ty który tu stoisz

                                   Jakkolwiek życie układa się Tobie

                                   Pamiętaj – żyjesz póki się nie boisz

                                   Bo gdy się lękasz to jakbyś był w grobie

                                   To co chcesz zyskać, czego nie chcesz stracić

                                   Wszystko cokolwiek los Ci z czasem sprzeda

                                   Ma swoją cenę i będziesz ją płacić

                                   Lecz wolnej myśli – tej już za nic nie daj”

            To ostatnie zdanie ujmuje istotę europejskich dokonań, w których my Polacy mamy swoją cząstkę. Składa hołd myślicielom i odkrywcom, którzy swoją wolną myślą czynili Ziemię poddaną człowiekowi. Sam temu poetyckiemu nakazowi Narbutta próbowałam sprostać. Tak w trudnych latach 80-tych jaki i potem.

            Osobiście spotkałem się z Panem Jerzym w 1990. Był po lekturze: „Zasad Ideowych i Programu Solidarności Walczącej”. Pochwalił jasność stylu, lecz spytał: „kto wam, ludziom Solidarności Walczącej, kto panu dał mandat do rezygnacji z Polskich Ziem Wschodnich odebranych Polsce siłą?” Próbowałem tłumaczyć nadrzędnym celem wspólnego wyrwania się z komunizmu wszystkich narodów Europy Wschodniej, ale Go nie przekonałem. Inny nasz spór dotyczył stosunku do „okrągłego stołu” i do osoby Lecha Wałęsy. Wówczas pozostaliśmy przy swoim. Pod koniec latach 90 gdy nasze drogi przecięły się na jakimś politycznym zebraniu, pan Jerzy w tej drugiej kwestii ustąpił. Oburzając się na to, co się w kraju dzieje przyznał mi, że co do „okrągłego stołu” i Lecha Wałęsy to miałem rację.

            W ostatnich kilku latach wybierałem się, żeby Go odwiedzić. Od przyjaciół wiedziałem, że w chorobie i biedzie mieszka bez telefonu na peryferiach Warszawy i nie bardzo ma ochotę spotykać się z ludźmi. Nie próbuję się tłumaczyć. Chciałbym Pana Jerzego przeprosić, że nie złożyłem mu pokłonu w te Jego „dni przed- ostatnie”.

            Zmarły Poeta był silny duchem. Jego mądre, patriotyczne i solidarne słowa były i będą dla nas wzorem. Ale swą postawą, całym swoim życiem wpisał się w strofy własnego wiersza:

                                   „Którzy bezprawiu mówią nie
                                   to choćby nawet słabi byli
                                   to choćby nie najmądrzej żyli
                                   solą tej ziemi są

tak Bóg
                                   prosto po liniach pisze krzywych
”.

Sól ziemi nie umiera.

Kornel Morawiecki

02 czerwca 2011

Za: Salon24.pl – RODŁO – 02.06.2011

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek