Umowy czasowe powodem malejacej ilości związkowców i osłabienia ich znaczenia w Polsce


uaw-strike-detroit-getty(…) I w Europie Zachodniej, i w Polsce związki chcą, by obciążyć podatkiem transakcje finansowe, obniżyć opodatkowanie najbiedniejszych, podnieść płace czy zlikwidować szarą strefę. O ile jednak „S” zmobilizowała na ostatnie uliczne demonstracje tylko kilkadziesiąt tysięcy osób, zachodnie związki przyciągnęły miliony. Jesienią ubiegłego roku przeciw wydłużeniu wieku emerytalnego z 60 do 62 lat protestowało na ulicach 3 mln Francuzów. Odpowiedzieli na wezwanie ośmiu czołowych francuskich central, w tym dwóch największych – CGT i CFDT.

Dlaczego polskie związki nie mają takiej siły rażenia? Przede wszystkim są znacznie słabsze liczebnie niż zachodnie. W Polsce działa ponad 6,3 tys. organizacji, do których należy niecałe 2,5 mln osób. Największe „S” i OPZZ mają po około 700 tys. członków. Żyją resztkami dawnej świetności. Z ubiegłorocznych badań CBOS wynika, że do związków należy 7 proc. Polaków (czyli 15 proc. pracowników najemnych). Tymczasem jeszcze w 1991 r. związkowcem był co piąty rodak. Pod względem uzwiązkowienia jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej. W Skandynawii do takich organizacji należy 80 proc. pracowników.(…)

Cytowany powyżej tekst jest fragmentem z artykułu “Łabędzi śpiew związkowców. W ich siłę wierzą już tylko politycy” Pawła Rożyckiego opublikowanego 4 czerwca 2011 roku na portalu Forsal.pl – Giełda Waluty Finasowej. Cały artykuł przeczytasz >>>>> tutaj

Wg/2011-06-06

Źródło: Forsal.pl, 2011-06-04

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek