Czy w Polsce istnieje prawica


olejniczak-komorowski-kaczynskiNie mogę się pozbyć wrażenia, że w Polsce nie ma żadnej prawicy. Po zlikwidowaniu rzeczywistej prawicy w roku 1945 i kilku latach późniejszych pozostało po niej miejsce, które jest z coraz mniejszą skutecznością zagospodarowywane przez różne dziwne ugrupowania. Ich legitymacją nie jest czystość doktryny, nie jest nią także majątek i tradycja kultywowana od pokoleń. Jest nią twór dziwaczny, który zwykle określa się słowami „nawiązuje do tradycji”. I tak dawno temu pan Hall nawiązywał do tradycji endeckiej, a ktoś tam do piłsudskiej, a jeszcze inny do ludowej.

Źródłem tych nawiązań były, jak się przy bliższym poznaniu okazywało, jakieś dziwne gabinety jeszcze dziwniejszych ministerstw. Przypomniałem tu już bardzo udanie opisanego przez wikipedię Henryka Krzeczkowskiego, który „stworzył polską prawicę niepodległościową od nowa”. Był ten pan oficerem radzieckiego wywiadu, erudytą i pedałem w jednym kawałku. Wychował Tomasza Wołka między innymi, a także – jak chce wikipedia – Aleksandra Halla, który – a jakże – nawiązuje do tradycji endeckiej.

Numery te wykonuje się z powodzeniem dalej. Oto przed wczoraj, czy wczoraj opisałem Orlińskiego, który wraz ze swoją gazetą lansuje prawicowego pisarza nazwiskiem Miłoszowski. Pisarz ten w wywiadzie dla ‘Krytyki Politycznej” (który prawicowy pisarz udzieliłby wywiadu tej szmacie?) – twierdzi na przykład, że sprawa Smoleńska jest nagłaśniana nie tylko przez PiS, ale także przez PO, a wszystko po to, by zamieść pod dywan sprawę in vitro. To już przecież słów brakuje na tego debila. No, ale ma gazownia swojego prawicowca? Ma. No i o co chodzi.

Ja całkiem niedawno jeszcze w tę prawicę wierzyłem, ale kiedy z ust osoby wiarygodnej dowiedziałem się, że jeden z ważnych polityków, którzy „nawiązują do tradycji chrześcijańskiej” ma szafę wypchaną damską bielizną, bo to akurat kolekcjonuje i jest najbardziej znanym w mieście fetyszystą, zwątpiłem i zacząłem myśleć. Kiedy zaś zacząłem myśleć wymyśliłem, że prawicy po prostu nie ma. Nie ma i być w zadanych warunkach nie może. Bo kiedy zaczynają się tworzyć jakieś – powiedzmy – prawicowe organizacje natychmiast ściągają ku nim rzesze agentów służb wszelakich, maniaków i świrów, którzy musza opowiedzieć jak największej ilości ludzi o swojej prawdzie, którą od lat noszą w sercu zbolałem. To paraliżuje wszelkie inicjatywy i wszelkie działania.

Ja tu cały czas mówię o prawicy niepodległościowej, polskiej, chrześcijańskiej i konserwatywnej, nie o żadnej innej. Tak samo jest w PiS. I nie zanosi się, by miało się to zmienić. Weźmy choćby przykład komisji Antoniego Macierewicza. Pracuje ta komisja w pocie czoła nad najważniejszą sprawą jaka mogła się Polsce przydarzyć od czasów Katynia. W tym samym czasie ukazuje się szereg idiotycznych, szkodliwych w istocie i głupich książek, napisanych przez egzaltowanych i rządnych chwilowej sławy durniów. Zamieniają oni tę szalenie poważną, groźną i spektakularną sprawę jaką była Tragedia Smoleńska w odpust na św. Jana połączony z puszczaniem latawców. I nie ma siły, która mogłaby ich zatrzymać. Prawica zaś i jej sympatycy, jak gdyby nigdy nic zajmują się omawianiem i oceną tych dzieł. To jest po prostu granda. Przy okazji chciałbym zapytać Rolexa jak idzie tłumaczenie białej księgi.

Prawica miast zachować powagę porównuje dzieła Szymowskiego i Osieckiego i zabiera głos w sprawie.

Dziś za to prawica osiągnęła po prostu dno. Pojawiła się informacja o tym, że Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro poddani będą badaniom psychiatrycznym. Członkowie prawicy zaś, zamiast urządzić natychmiastową demonstrację pod domem Kaczmarka, zamiast złożyć do sądy 10 tysięcy pozwów w sprawie różnych nieprawidłowości będących udziałem polityków PO, SLD i kogo tam jeszcze, zajmuje się deliberowaniem i odmienianiem przez przypadki słowa hucpa. To nie jest prawica. To nawet nie jest lewica. To jest proszę państwa kurwica. I nic tego niestety nie jest na dziś w stanie zmienić.

Wszystkich zainteresowanych dziejami prawdziwej prawicy i ludzi honoru w najlepszym wydaniu zapraszam na stronę www.coryllus.pl, gdzie można kupić moją książkę pod tytułem „Baśń jak niedźwiedź. Polskie historie”. Pisze tam o bohaterach z przeszłości, którzy nie uciekali przed byle kim i nie popiskiwali w kącie, kiedy lidera ich partii ktoś próbował ciągać po sądach i gabinetach psychiatrycznych. Serdecznie zapraszam.

Coryllus

Zrodlo: NIEPOPRAWNI.PL, Coryllus – blog, 21 czerwca 2011

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek