Radosław Brzózka: Między trzecią falą a cywilizacją miłości. Czy modernizacja mediów służy odrodzeniu polskiej kultury?


czytnikiBogactwo przemian technologicznych wielu ludzi skłonnych jest utożsamiać ze społecznym postępem, z powstaniem społeczeństwa informacyjnego. W proklamowanej przez papieży cywilizacji miłości akcenty są jednak inaczej rozłożone – oznacza ona prymat etyki nad techniką. Gdy przyjrzymy się sferze mediów w Polsce zamiast społeczeństwa informacyjnego czy cywilizacji miłości ujrzymy raczej grę ekonomicznych i ideologicznych interesów. Jakie zatem powinny być postulaty katolicko-narodowe względem tej dziedziny życia społecznego?

Od momentu transformacji ustrojowej w polskiej sferze medialnej dokonywał się szereg przemian technologicznych. Wszelkie nowinki telekomunikacyjne usprawniały sukcesywnie pracę samych redakcji, ale kolejne wynalazki popularyzowały się także wśród odbiorców. W latach 90. XX wieku stacje radiowe przeniosły się na częstotliwości nowego pasma, z czym wiązała się masowa wymiana radioodbiorników. Spopularyzowana została telewizja satelitarna, a następnie powstały i dynamicznie rozwijają się satelitarne platformy cyfrowe. Polacy zaczęli korzystać z Internetu i innych tzw. nowych mediów. Prasa nie tylko doskonaliła swoją stronę poligraficzną, ale podjęła także walkę o uwagę odbiorców w Internecie. Pojawiło się zjawisko prasy bezpłatnej i szereg innych rozwiązań dyktowanych przez potrzeby rynku reklamy. Od początku XXI wieku media zaczęły się coraz mocniej integrować dzięki cyfryzacji i sieci teleinformatycznej. Rozgłośnie radiowe i gazety tworzą nie tylko kanały muzyczne online, ale także telewizje internetowe. Stacje telewizyjne oferują wideo na żądanie przez sieć i tworzą atrakcyjne portale. Telewizja w komórkach, e-booki i ich czytniki, tablety i gazety skrojone na ich potrzeby niekiedy z problemami przebijają się jednak do polskich odbiorców. Gorącym tematem jest powstanie naziemnej telewizji cyfrowej. Natomiast cyfryzacja radiofonii jest w Polsce raczej kwestią dalszej przyszłości. Tymczasem potentaci medialni i telekomunikacyjni marzą o połączeniu w swoich biznesach obu tych gałęzi usług na wzór największych tego rodzaju konsorcjów funkcjonujących m.in. w Ameryce Południowej.

Groźne złudzenie postępu

Cyfryzacja po polsku

Radio, Internet, telekomy

Umacniać suwerenność, pielęgnować obyczaje

Cały artykuł dostępny jest w kwartalnikuMyśl.pl” 2011, nr 20.

Za: Realitas.pl, Realna Polska, 2011-07-07

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek