Wniosek do prokuratora generalnego o wszczęcie postępowania w sprawie antypolskiego kłamstwa w "Przekroju"


przekroj-fot-aandy-ne

Szkalujące Polaków kłamstwo oświęcimskie w polskojęzycznej, lewackiej gazecie. Wniosek do Prokuratury Generalnej o podjęcie śledztwa w sprawie łgarstwa w "Przekroju": "My, Polacy, zabójcy Żydów. Jedwabne 70 lat później".

Szkalujące Polaków kłamstwo oświęcimskie w polskojęzycznej, lewackiej gazecie.

Wniosek do prokuratora generalnego o podjęcie śledztwa.


Stowarzyszenie Blogmedia24.pl                                Olsztyn, 14 lipca 2011 r.

11-041 Olsztyn

ul. Rzędziana 32

 

Prokurator Generalny
Andrzej Seremet

Prokuratura Generalna
ul. Barska 28/30
02-315 Warszawa

[email protected]

Wniosek o wszczęcie przez Prokuraturę dochodzenia z urzędu

Działając w imieniu Stowarzyszenia Blogmedia24.pl z siedzibą w Olsztynie, zwracam się z wnioskiem o podjęcie przez Prokuratora Generalnego dochodzenia z urzędu z  Art. 133. Kodeksu Karnego "Znieważenie Narodu lub Państwa Polskiego Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską,podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."

Wnosimy o podjęcie dochodzenia z urzędu w związku z podejrzeniem przestępstwa z art.133 KK  w  publikacji tygodnika "Przekrój" z dnia 11 lipca 2011 r. http://www.przekroj.pl/index.php/pol/Kiosk okładka i główny temat wydania : "My, Polacy, zabójcy Żydów. Jedwabne 70 lat później."  Mariusz Nowik stwierdza w komentarzu "Na początek":

Zbyt łatwo zapominamy, że ci, którzy znaleźli śmierć w płonącej stodole, w obozach koncentracyjnych, komorach gazowych i gettach, mieli polskie obywatelstwo. Mówili po polsku, chodzili do polskich szkół. Byli Polakami. Dopóki nie zrozumiemy, że 70 lat temu sami sobie zgotowaliśmy ten los, nie wyciągniemy nauki z tej lekcji historii."

Wynika z tego wprost, że nie tylko samo Jedwabne, ale także "obozy koncentracyjne, komory gazowe i getta" były według redaktora Nowika dziełem Polaków.

W naszej ocenie sama okładka tygodnika "Przekrój" z dnia 11 lipca 2011 r. jak i komentarz Mariusza Nowika wypełnia znamiona przestępstwa "kłamstwa oświęcimskiego".

Zgadzamy się w pełni z oceną Michała Karnowskiego:
http://wpolityce.pl/view/15003/Klamstwo_oswiecimskie__Wg__Przekroju___ob…

Wolność wypowiedzi, choć niewątpliwie stanowi jeden z filarów demokratycznego państwa prawa, nie ma charakteru absolutnego. Takie stanowisko w odniesieniu do „kłamstwa oświęcimskiego” potwierdził Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu (a wcześniej również Komisja). Wszystkie skargi złożone przez osoby głoszące „kłamstwo oświęcimskie”, które wskazywały na naruszenie ich prawa do swobody wypowiedzi gwarantowanego przez art. 10 europejskiej konwencji praw człowieka i podstawowych wolności, uznane zostały w Strasburgu za niedopuszczalne.

Zbrodnia niemiecka podczas II WŚ należy do najlepiej udokumentowanych i zbadanych obszarów historii i co najważniejsze, nadal żyją naoczni świadkowie tamtych wydarzeń. „Kłamstwo oświęcimskie” to jedna ze współczesnych form antysemityzmu, głoszące je osoby, posługując się słowem, przyczyniają się nie do przekazywania jakichkolwiek treści poznawczych czy rozwoju badań naukowych, a do wzrostu nastrojów antysemickich i nienawiści do Żydów.

Były szef polskiej dyplomacji Władysław Bartoszewski,  a także więzień Auschwitz, obecnie na czele Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa , który towarzyszy prezydentowi Komorowskiemu podczas oficjalnej wizyty w Austrii, powiedział:

"To był obóz, gdzie kryminaliści niemieccy mścili się na inteligencji, na sędziach, adwokatach, profesorach, księżach, Polakach – opisywał Bartoszewski.

W Mauthausen i jego kilkudziesięciu podobozach naziści przetrzymywali w latach 1938-45 ok. 200 tys. ludzi, z których połowa poniosła śmierć. Jedną czwartą więźniów stanowili Polacy.
Polskich ofiar, ludzi, którzy nie przeżyli tego obozu, nie było mniej niż 30 – 40 tysięcy – sprecyzował Bartoszewski, zaznaczając, że w zimie 1939-40 do obozu trafiała głównie elita intelektualna.

Były więzień obozu Auschwitz przyznał, że Mauthausen nie jest tak znany jak inne obozy – na ziemiach państwa polskiego, ponieważ znajdował się on na terenach Republiki Austrii wcielonych w 1938 roku do Trzeciej Rzeszy.

Do Mauthausen i do podobozów budowanych koło niego, szczególnie Gusen, trafiało wiele tysięcy Polaków już w latach 1939-40. Była to na ogół polska inteligencja chrześcijańska z Wielkopolski, Pomorza i Śląska – powiedział.

Jak zaznaczył Bartoszewski, później, po 1940 roku, wysyłano tam ludzi z całej Polski.

– Po Powstaniu Warszawskim były transporty ludzi, którzy zostali zabrani ze Starego Miasta, Nowego Miasta, Muranowa, tam trafili i umarli w krótkim czasie ."

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/bartoszewski-to-byla-makabra-tam-dla-zab…

Jak podaje Richard Breitman w The Architect of Genocide; Himmler and the Final Solution (Architekt ludobójstwa; Himmler a ostateczne rozwiązanie), dowódca Einsatzgruppen A Stahlecker w raporcie z działalności tego oddziału morderców napisał, że “celem operacji oczyszczających Policji Bezpieczeństwa ,zgodnie z podstawowymi rozkazami, była w możliwie największym stopniu eliminacja Żydów”. Jedyną rzeczą, której się obawiał Himmler i inni przywódcy SS były protesty oraz “szok” jaki mogłyby przeżyć “koła niemieckie”, dowiadując się o rozmiarach zaplanowanych zbrodni oraz widząc rezultaty morderczych akcji SS.

Dlatego postanowiono, że byłoby wskazane, aby na zajmowanych terenach zbrodnie zostały dokonywane przez ludność miejscową. Poniższe wytyczne zostały przekazane 2 lipca do wszystkich Einsatzgruppen przez Heydricha, prawdopodobnie zostały jednak podyktowane przez Himmlera:

“Dla obserwatora z zewnątrz powinno to wyglądać tak, że sama miejscowa ludność zareagowała w sposób naturalny przeciwko dziesiątkom lat opresji dokonywanej przez Żydów oraz przeciwko terrorowi stworzonemu ostatnio przez komunistów — oraz że miejscowa ludność dokonała tych pierwszych posunięć na własną rękę. (…) Było obowiązkiem Policji Bezpieczeństwa (Einsatzkommando), aby zacząć te akcje somooczyszczania oraz kierować je we właściwe kanały — tak, aby zamierzony cel oczyszczenia tych terenów osiągnąć tak szybko, jak to możliwe.

Mordy dokonywane przez Einsatzgruppen po ataku Niemiec na Polskę

Einsatzgruppen były także zorganizowane przez Heydricha przed atakiem Niemiec na Polskę. Do każdej armii niemieckiej przydzielono jedną Einsatzgruppen, początkowo było ich 5 później 6, każda podzielona na 4 Einsatzkommando liczące od 100 do 150 osób w mundurach SD. Jak pisze Ian Kershaw w Hitler; 1936–1945 Nemesis, razem z okupacją Polski, barbarzyństwo tych oddziałów osiągnęło nowy poziom. Szacuje on, że Einsatzgruppen zamordowały około 60.000 osób, w realizacji celu zakładającego anihilację oraz likwidację wyższych warstw polskiego społeczeństwa, kleru, inteligencji i polskich Żydów."

Polacy na całym świecie, przy współpracy z ambasadami RP , walczą skutecznie z kłamstwem oświęcimskim powielanym w mediach obcojęzycznych. Tym bardziej jesteśmy oburzeni publikacją niezgodną z prawdą historyczną, antypolską w swoim przesłaniu, które może być wykorzystywane przez inne media poza Polską do znieważania Narodu Polskiego.

Przypominamy o wyroku Sądu :

Sąd Apelacyjny w Warszawie (syg. akt I ACz 1602/10).

– Pozew przeciwko osobie podającej takie nieprawdziwe informacje może być wytoczony w państwie, w którym były one rozpowszechniane i w którym doszło do naruszenia czyichś dóbr osobistych – uzasadniał sędzia Roman Dziczek.

Wyrok jest przełomowy, bo do tej pory polskie sądy uznawały, że nie będą rozpoznawać spraw dotyczących publikacji w zagranicznych mediach czy wypowiedzi, które miały miejsce poza granicami naszego kraju.

Sąd apelacyjny uznał także, że nie jest ważne miejsce ukazania się publikacji lub nadawania audycji radiowej czy telewizyjnej. Wystarczy udowodnić, że sformułowanie było rozpowszechniane również na terenie Polski (co często ma miejsce np. poprzez Internet). W praktyce oznacza to, że przed polskie sądy będzie można pozywać nie tylko firmy, które tak jak Axel Springer prowadzą u nas interesy, ale również te, które w Polsce nie mają przedstawicielstw.

Rzeczpospolita

http://www.rp.pl/artykul/92106,564969.html

W związku z powyższym wnosimy do Prokuratora Generalnego o wszczęcie z urzędu śledztwa w sprawie publikacji z dnia 11 lipca 2011 r. w "Przekroju".

Z poważaniem

Prezes Zarządu
Elżbieta Szmidt

Do wiadomości:

Instytut Pamięci Narodowej 
Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu
[email protected]


— Zob. także dyskusję o szkalowaniu Polaków przez "Przekrój": "Tym razem polskojęzyczne lewackie media – kłamstwo oświęcimskie. Piszemy doniesienie do prokuratury", http://blogmedia24.pl/node/50156

— A także i na nE, gdzie łgarswto "Przekroju" podkreślono w tytule: "MY, POLACY ZABÓJCY ŻYDÓW".

Andy-aandy

Za: NOWYEKRAN.PL – Serendipity – 15.07.2011

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek