Polska – Spółka Bez o.o. Piąty Rozbiór.


eu-jose-manuel-barroso-afpNie należy lekceważyć hasła PO – Polska w budowie. Podobnie jak nie wolno było lekceważyć hasła, przesłania, czy też komunikatu – „Wybierzmy Przyszłość”. Czytaj, nie rozliczycie nas, nie będzie lustracji, dekomunizacji, Jaruzelski będzie miał pomniki, a kto się do geszeftu nie chce przyłączyć, to i tak w nim będzie. Z tą różnicą, że będzie dymany.

zdążyli to wzięli, a potem przyszła kolej na PO – strefę wpływów innej agentury. W PRL-u byli „święci”i podobnie jak teraz bezkarni, a jak trzeba było się „inny” winny znalazł. Tak ku uciesze gawiedzi. Teraz mamy duży postęp. Po chwili zamieszania „Chlebuś” z brudów oczyszczony, a za Smoleńsk kilka osób beknie. Jednak nie Wszyscy Święci. Na Zachodzie może nie jest dużo lepiej, jednak nie takie persony tam ze świecznika spadły, w dużej mierze również z powodu rozgrywek, czy też politycznego lub ekonomicznego lockout-u.

Polska – Spółka bez ograniczeń i odpowiedzialności.

PO jako zleceniobiorca spełnia wszystkie zachcianki zleceniodawców. Wykonuje 300% normy. Takie to Vincenty PstroRostowskie. Zdłużenie Skarbu Państwa wobec suwerena i potencjalnych licytatorów powoduje, że prawdopodobnie będziemy na szarym końcu kolejki do odzyskania od III RP jej wobec nas długów, nie tylko w sferze materialnej. Projekt – Polska Bez ograniczeń i odpowiedzialności idzie pełną parą. A dla obywateli ubrano to w hasło – Polska w budowie, a realnie jest w Dupie. Przynajmniej jeżeli chodzi o wolną, suwerenną i silną gospodarczo Polskę, bo o polityce i swobodach obywatelskich to już lepiej nie wspominać. Co prawda są osiągnięcia typu „swoista działalność artystyczna” po kuratelą Sądów. Reszta już nie jest taka wesoła. Nikt nie ponosi naprawdę żadnej odpowiedzialność za sprawowane rządy i urzędy. Coś tam brzęczą o „odpowiedzialności politycznej”, zwierzę mi bliżej nieznane i raczej bryka jak Tygrysek niż ponosi. W dużej mierze to nasza wina, tych co za mało się przeciwstawiają i tych co im po drodze i do twarzy z taką moralnością.

Płać i płacz.

Jan-Vincent-Rostowski-fot-bm24Znakomitym przykładem niewiedzy idącej pod pachy z brakiem dociekliwości i informacji jest Projekt dużo większy. Który co prawda chyli się ku nieuchronnemu upadkowi, lecz jeszcze chwilę będziemy płacić jego koszty obsługi. To tak jak z bankiem, wmówi Ci, że będzie świetnie zarządzał twoimi pieniędzmi, lecz oczywiście nie za darmo. Taka usługa musi sporo kosztować. A jakby co to i tak Państwo go doinwestuje, też z naszej kasy. Czyli tracimy podwójnie, pozornie odzyskując utraconą inwestycję, lub nie. Na pewno nie. Ten projekt, czyli Unia doi nas zdrowo. Płacowy raj urzędników UE. Katarzyna Zuchowicz, Wojciech Lorens „…Swoimi dochodami nowy prezydent Unii przebije przywódcę USA. Niewiele mniej zarobi szefowa unijnej dyplomacji…”. „…Pensje zwykłych urzędników też nie są niskie. Wahają się od 2,5 tys. do 17 tys. euro miesięcznie. Do tego dochodzą dodatki – na mieszkanie, dojazdy, a nawet przedszkole i szkołę dla dzieci. Jednak nawet w trudnej sytuacji gospodarczej biurokraci domagają się podwyżek…”.

Czytaj dalej…

eu-herman-van-rompuyUrzędników pracujących dla Unii Europejskiej i członków Parlamentu Europejskiego jest łącznie, z tymi co również poza w/w grubo ponad 100 tysięcy, dodajmy jeszcze tysiące sponsorowanych Fundacji, organizacji pozarządowych, granty, a mamy setki tysięcy ludzi przy żłobie, który codzienne im napełniamy swoją nierzadko ciężką pracą. Płacą biedni i bogaci, ci jak zwykle mniej lub w ogóle. Funduje im wakacje, edukację ich dzieci, które prawdopodobnie są szykowane na ich następców. Płacimy za wystawne obiadki i kolacyjki, że o innych uciechach nie wspomnę. Będziemy ich żywić, aż do śmierci, albo nawet o jeden dzień dłużej. A oni z wdzięczności w dużej części mają znaczne ulgi, a nierzadko nie płacą takowych. Ale dlaczego brać dziennikarska akredytowana lub też pracująca na umowy zlecenia w Brukseli nic o tym nie pisze, nie mówi. Proste jak drut, byłby to ich ostatni materiał dziennikarski. Podobnie jest z ZUS-em. O tym jednak przy inne okazji. Aż dziw bierze, ładny zwrot i ciekawe uczucie. Prawie jakby Biedroń z zaskoczenia wziął nas od…

Apage Biedroń !, Apage Unio ! Apage PO !

A co tam u nas słychać ? Ano słuchy chodzą, już je widzę, że niby taki Grad z paroma innymi cudotwórcami na Placu Budowy Polski Spółka Bez o.o. odchodzą, no może nie do końca z polityki, ale co najmniej z ław sejmowych czy też foteli rządowych. Napierdzieli w nie, to się trudno dziwić. No nie tak do końca, plan 4 letni prawie skończony. A potem już tylko kilka Rad Nadzorczych, Prezesur tego co kiedyś było Polskimi Przedsiębiorstwami na Polskiej Ziemi, a teraz będzie zwieńczeniem Trójkącika Niemcy – Polska – Rosja. My raczej między nimi. A teraz już bez zbędnych ceregieli w biały dzień ruskie chcą kolejne, jeszcze ciut polskie banki przejąć. Gdzie jest Raport Św. Prezesa Skrzypka o agenturze w bankach ? Może czeka na najgorsze czasy. Jak to głosi nieomylna Władzunia Nasza, czy też nie nasza, PiS zbierał haki i takie tam różne bomby i granaty pomniejsze. No to jak PO to mówi to coś jest na rzeczy. Ale dowiedzą się dopiero PO wybuchu, i nie będą to raczej te wybory, choć coś tam odpalą Władcy Ciemnogrodu.

Bój to nie jest nasz ostatni.

Gdy z jednej strony Unia pierdyknie, to z drugiej trzeba będzie mozolnie odzyskiwać to co sprzedane, zagrabione bądź za bezdurno oddane. Rządy biurokratów i wierchuszki unijnej będą trwać jeszcze latami. Bo przecież podobnie jak naszym milusińskim z PRL-u nie udało się, przy naszym przyzwoleniu, odzwyczaić od koryta, apanaży, emeryturek, przywilejów i władzy, to nie liczmy, że Unici będą szukać nowego paśnika, szukać może tak, ale starego nie odpuszczą. Przy wydatnej pomocy tych obywateli Unii, którym łaskawą ręką coś zawsze skapnęło z Pańskiego Stołu. Rzecz jasna wiele projektów służy i im i nam, tylko, że to ściema jak zwykle. Nasze życie będzie zawsze ekonomicznie wybrakowane, ot to wszystko co mają w nadmiarze i nie zasłużenie otrzymują. Ważne jest by patrzeć w przyszłość z perspektywy togo co się już zdarzyło. By teraz gdy zaczynamy kojarzyć pewne fakty, ludzi, projekty, które trudno nam było ocenić i zrozumieć gdy się działy, by teraz widzieć konsekwencje tego się tu i teraz dzieje. By zrozumieć ideę Polski w Budowie. By wreszcie pojąć, że mieszkać tu dalej będziemy, to jednak nie będziemy u siebie. A jakby nawet zostać nie pozwolili tym co niezbyt chcą taką i nie dla siebie Polskę budować, to miliony rąk czekają na pracę w takim Raju, jakim może być Polska Spółka Bez o.o. Dla jeszcze bardziej zniewolonych…

…niż My i nasze umysły.

Pamiętajcie o "Unitach".

eu-cartherine-ashton-pap-epaStarajcie się na co dzień, gdy robicie zakupy, płacicie podatki zawarte w cenie wszystkiego i jeszcze dochodowy swój własny, że Darmozjady z Unii nie pławią się w „luksusach” jakie nam się serwuje w Egipcie i Tunezji. Ich „All inclusive” zawiera produkty z wyższej półki, dla nas nie dostępne, oraz mają nas podanych „na tacy”, to właśnie jest zagwarantowane w ich opcji „Zawierającej Wszystko”. A za lat kilka, oni i ich dzieci będą się dumnie przechadzać pod rąsię z „drugami” z Rosji, lekko strofując bacikiem swoich przewodników – ekonomów po Folwarku co się Polska zowie. A w tej roli zapewne i Vincent i Donald oraz Bronek się sprawdzą. Oni już nas od lat bacikiem i PO kieszeni.

Sprawdź swoje rachunki – link.

Czy jest jakaś metoda ? Jak najbardziej.

Oddaje to choćby tam myśl –

„…Znajomość przyszłości nie może być uzyskana od duchów, z astrologii ani obliczeń. Trzeba ją uzyskać od ludzi, którzy znają stan sił wroga…”.

I tak dla rozluźnienia – najlepsza „Weselna Zabawa” jaką widziałem.

Od 39 sekundy – Warto czekać

A teraz z innej beczki.

(…)

Jestem tu i teraz, pod pretekstem nieba
Ale to pozory
Życie mnie uwiera, daje i odbiera
Uczuć chce pokory
Na uczciwość chory i odarty z kory
Siłą wrosłem w ten świat
Pod stopami ziemia, w głowie metafory
Chaotyczne wzory, stada zdań

Na krawędzi dnia, niespokojny sen
I marzenia bez wytchnienia
Prawdy warte kłamstw, oswojony lęk
Pokonany strach
Na krawędzi dnia, niespokojny sen
I pragnienia do spełnienia
Prawdy warte kłamstw, oswojony lęk
Pokonany strach

Zaczynałem nieraz to co skończyć trzeba
Kończę do tej pory
Pamięć mnie uwiera wspomnieniami wzbiera
Budzą się upiory
Na uczciwość chory i odarty z kory
Siłą wrosłem w ten świat
Pod stopami ziemia, w głowie metafory
Chaotyczne wzory, stada zdań

Na krawędzi dnia, niespokojny sen
I marzenia bez wytchnienia
Prawdy warte kłamstw, oswojony lęk
Pokonany strach
Na krawędzi dnia, niespokojny sen
I pragnienia do spełnienia
Prawdy warte kłamstw, oswojony lęk
Pokonany strach

Na krawędzi dnia, niespokojny sen
I marzenia do spełnienia
Prawdy warte kłamstw, oswojony lęk
Pokonany strach
Na krawędzi dnia, niespokojny sen
I pragnienia do spełnienia
Prawdy warte kłamstw, oswojony lęk
Pokonany strach

jwp

koraliki-joepl

Zrodlo: BLOGMEDIA24.PL, jwp, 26.08.2011

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek