Waldemar Jan Rajca: Kapelusz pełen deszczu


Waldemar-Jan-Rajca-foto-bwjrKapelusz nieodłącznie kojarzy mi się z parasolem, a parasol- z bankiem. Dlaczego z bankiem? Bo jest to miejsce, w którym dają klientom parasol wtedy kiedy jest ładna pogoda i proszą o jego zwrot- kiedy zaczyna padać deszcz. Kiedy zaczyna lać.. Ale warto mieć wtedy kapelusz.. Żeby go przynajmniej napełnić deszczem..

Dlaczego wymieszałem banki z kapeluszem i parasolem? Bo słuchałem przewodniczącego Napieralskiego, przewodniczącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który opowiadał niestworzone historie wyborcze , a dotyczące poprawy naszego losu- już po wyborach! Bo wcześniej się nie dało, a przecież Sojusz już Polską rządził, a pan premier Leszek Miller zadłużał.. Chyba ze dwadzieścia miliardów złotych zrobił zadłużenia.. Choć wcale nie chodził w kapeluszu.

Podoba mi się jak pan przewodniczący bajdurzy bezceremonialnie, opowiada składnie i bez przerwy o tym co dobrego chce z nami zrobić, jak nas zadłużyć, żeby nie zadłużyć, jak wydać, żeby nie wydać, bo nie ma, ale tak zrobić, żeby było- nawet jak nie ma. To jest wielka sztuka. Lewica to potrafi, choć zawsze kończy się to bankructwem. Idea lewicowa zawsze bankrutuje wcześniej czy później.. Bo opiera się wyłącznie na odejmowaniu i dzieleniu. W matematyce jest jeszcze mnożenie i dodawanie.. Ale te dwa działania są lewicy obce. Woli o nich nie mówić. Bardzo przyjemnie brzmią frazy, że miliony ludzi coś dostaną i w związku z tym będzie im lepiej.. Bo jak się odbiera- to nie jest im gorzej. Ale jak Napieralski odbierze- będzie lepiej. Od swojego- tak jak pod Legnicą- nie boli..

Pan przewodniczący proponuje oszczędności. Proponuje zaoszczędzić na długopisach, które biurokracja zakupuje dla siebie za nasze pieniądze. Twierdzi mianowicie, że gdyby zakupić centralnie długopisy dla wszystkich urzędników, których w kolejnych miotach wyborczych przybywa jak królików i wielbłądów w Australii, to można zrobić oszczędności na poziomie 2 miliardów złotych(???) Cooooooo?

2 miliardy złotych na samych długopisach? To jakie oszczędności można byłoby zrobić na zakupie centralnie komputerów, biurek, kołonotatników, biletów kolejowych i lotniczych, neseserów i napojów orzeźwiających?

Wyszłoby zapewne kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie. A ile byśmy zaoszczędzili- jako podatnicy- gdyby pozbyć się z naszych umęczonych garbów tej biurokratycznej hałastry? Razem z długopisami, neseserami, biurkami, komputerami, biletami zniżkowymi i napojami orzeźwiającymi…. Ale wtedy- jak twierdzi lewica- wzrosłoby w Polsce bezrobocie.. To znaczy wzrosłoby wśród urzędników, ale zmalałoby wśród ludzi ciężko pracujących nie na rynku budżetowym, i dotowanym- ale na rynku, gdzie trzeba zarobić samemu i zapłacić podatek.

Pan Grzegorz Napieralski, naprawdę wielki tuz ekonomii, proponuje jeszcze oszczędności na becikowym. Nie chce go wypłacać wszystkim, tylko tym biednym. A kto jest biednym? O tym, kto jest biednym będzie decydował pan Grzegorz Napieralski. . Wtedy ci co czują, że są biedni, poprzynoszą zaświadczenia z gmin o swojej biedzie.. I dostaną. Ci co nie poprzynoszą nie dostaną. Ale ci co dzieci nie mają i mieć nie będą, albo już swoje wychowali wcześniej- becikowego nie dostaną. Ale zapłacą innym. W ramach sprawiedliwości społecznej i becikowej.

Takie to pomysły ma pan Grzegorz Napieralski i całość swojego programu chce wspomóc nowym podatkiem europejskim, tak jak prezydent Barack Hussain Obama- ma pomysł, żeby obrabować wszystkich milionerów amerykańskich nowym podatkiem.(!!!!). Ta straszna lewica podatkowa o niczym innym nie myśli, żeby tylko rabować. I nowe podatki. Wciąż nowe. Jakby starych nie było dość.. Dopiero co zwiększyli deficyt budżetowy o kolejne miliardy dolarów- minął miesiąc- i znowu jakby tu podnieść podatki.. Demokraci amerykańscy zrobili to razem z Republikanami.. I znowu będą straszyć Amerykanów, że nie starczy na emerytury.. A jak się podniesie podatki lub zwiększy deficyt budżetowy lub dług publiczny- to starczy??

Do czasu jak znowu trzeba będzie podnieść podatki..

W takich bankrutujących socjalistycznych Włoszech, mimo, że bankrutujących, biurokracja robi swoje. Odbiera dzieci rodzicom. Ostatnio odebrali dziecko, które rodzice wyhodowali sobie w probówce, za to, że-…. są za starzy(???). Jak nie mogli mieć normalnie, a można mieć z probówki, poprzez tzw.in vitro- to nawet jak mają po 100 lat, to mogą sobie popróbować wyhodować.. No i wyhodowali, a teraz im zabierają.. Teraz włoskie państwo będzie się zajmować dzieciakiem i zrobi to z pewnością lepiej niż nawet starzy rodzice..

Tylko patrzeć jak państwo włoskie będzie odbierać dzieci babciom i dziadkom, bo też są za starzy do opiekowania i zajmowania się dziećmi.. .

Bo w takiej normalnej kiedyś Anglii, odebrali dziecko rodzicom , bo jest za grube(????) Państwo go odkarmi, a potem – być może- odda- na powrót rodzicom już odpowiednio odchudzone. Na razie nie ma przypadku, że zabiera za chude- ale wszystko być może- jak państwo w ogóle ma prawo odbierać dzieci rodzicom..

Jak państwu są potrzebne dzieci, to nich państwo sobie samo zmajstruje, jak potrafi. Nie będzie musiało odbierać dzieci rodzicom. Będzie miało swoje!

I nie będzie unieszczęśliwiać ludzi.. Jak już pozwolono hodować dzieci w probówkach, to teraz czas, żeby zacząć ustanawiać wiek, do którego i od którego można mieć dzieci.. Dzieci urodzone poza ramami czasowymi ustanowionymi przez państwo- powinny być oczywiście natychmiast odbierane. Bo prawo ustanowione demokratycznie musi być bezwzględnie przestrzegane.. Prawo naturalne- do kosza; demokratyczne – jak najbardziej! Tym bardziej, że można nim manipulować w nieskończoność..

U nas dzieci będzie sobie można narobić ile się chce.. Bo zbliża się nieuchronnie Euro 2012. Organizatorzy spodziewają się inwazji prostytutek z całej Europy, bo gości będzie ci u nas dostatek. Przynajmniej do pierwszego przegranego meczu, jednej z drużyn europejskich, po którym to przegranym meczu część kibiców wyjedzie..

Żeby tylko biurokratycznym organizatorom zwróciły się igrzyska.. Jak się nie zwrócą- nałożą na nas kolejne podatki. No bo czym pokryją koszty?

Nawet pani Jolanta Kwaśniewska- prezydentowa zabrała w tej sprawie glos. Powiedziała mianowicie, że mężczyźni, korzystający z usług wyżej wymienionych pań powinni- jak korzystają- jasno pytać prostytuujące się panie- dlaczego to robią(????) Naprawdę?

Przed czy po wytrysku?

Facet któremu się spieszy na mecz, któremu trafia się okazja, bo kobieta się narzuca i wie dlaczego, będzie ją pytać dlaczego mu się narzuca i interesował się jej życiem, które sama sobie zorganizowała.. Może powinien zapłacić jej za psychologa i za wizytę u pana profesora Lwa Starowicza- głównego specjalistę od spraw seksualności. Krajowego Konsultanta ds. Seksualności..

A może prostytutka wychowuje dzieci i też powinien się zainteresować jej dziećmi..? Może ma inne – trapiące ją sprawy- i też powinien się nimi zainteresować. Albo najlepiej powinien się z nią ożenić i uczynić ja nareszcie szczęśliwą.. Ale przecież, jak ktoś się decyduje na tego typu zajęcie- to musi je lubić… No bo jak inaczej uprawiać coś takiego?

Tym bardziej, że prostytucja jest w Polsce dozwolona, tylko korzystanie z nierządu nie jest dozwolone.. Tak jak kiedyś z dolarami: można je było posiadać, ale nie wolno było nimi obracać.. Prostytutkę można posiadać i nią obracać, ale nie wolno jej wykorzystywać. Może się wykorzystywać sama.. No i nie wolno gwałcić! Ale państwo może uprawiać nierząd, no na razie nie w Polsce.. W innych krajach socjalizmu europejskiego.. Ale do nas też to dotrze.. Trochę cierpliwości. Państwo będzie czerpać dochody z nierządu, jak tylko zalegalizuje domy publiczne..

I wszyscy będziemy chodzić w kapeluszach pełnych deszczu…

Waldemar Jan Rajca
19 wrzesnia 2011

Zrodlo: ORWELL 2006 – Blog Waldemara Jana Rajcy – 19.09.2011

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek