Waldemar Glodek: Naukowiec spod Kremla korektorem wojny 1920 roku


mapa-walki-polsko-bolszewickie-1919-1920-fot-interBrak rasowych dyplomatów i polityków potrafiących bronić interesów Polski to nasza bolączka o dziesiątek lat. Tym, którzy swoją postawą rokowali jakieś nadzieje na takie miano i przeciwstawiali się systematycznemu osłabianiu naszej pozycji w świecie podstawiano nogi i zrzucano ich ze stołka niezwłocznie.

Temat słabości naszej dyplomacji jest obrabiany bardzo często i w wielu miejscach. Ciągle jednak jesteśmy mamieni przez rządzących nad Wisłą wyimaginowanycmi osiągnięciami.

Ostatnio unijna prezydencja, która przypadała nam z przysłowiowego “grafiku na mydło” została podniesiona do rangi wielkiego osiągnięcia. Totalną porażkę dyplomacja poniosła w dzialaniach po katastrofie samolotu kiedy to zginal Prezydent RP i prawie setką ludzi należąceych do elity państwa. Nikt z urzedujacych nie był w stanie I nadal nie reprezentuje propolskiego stanowiska. I nie chodzi tu o żadną wojnę z Federacją Rosyjską, ale o podstawowe w takich okolicznosciach czynnosci. Nawet nie potrafiono wyartukulowac stosownych not dyplomatycznych. Premier z całym rządem zachowywali się i nadal swoim postępowaniem sprawiają wrażenie podobne do chłopcow w krótkich spodenkach przyłapanych na schodzeniu z jabłonki w pobliskim sadzie.

O wielkiej nieudolności w bronieniu interesów Polski świadczy konferencja “Jeńcy wojny 1920 – spór o historię z myślą o przyszłości” zorganizowana ostatnio w Warszawie przez Polski Instytut Spraw Międzynarodowych. Wczesniej za komuny tez był taki Instytut; jego biura zatrudniały wielu politologów, docenionych po okrągłym stole nadaniem dyplomatycznych szlifów i nominacji konsularnych.

W konferencji udział wzięli prof. Wojciech Roszkowski z PAN i prof. Zbigniew Karpus z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu; stronę rosyjską reprezentował prof. Giennadij Matwiejew z Uniwersytetu im. Łomonosowa w Moskwie.

W czasie konferencji prof. Matwiejew usiłował przeforsować korektę, że w wyniku działań wojennych w obozach jenieckich zmarło nie 16-18 tysięcy jeńców co uzgodniono już wcześniej w 2004 roku i z czym naukowiec rosyjski się wtedy zgodził, ale znacznie więcej – bo 28 tysięcy. Jak się później okazało, zmiana ta niezbędna była rosyjskiemu historykowi do stwierdzenia: “My przeprosiliśmy za Katyń, teraz wasza kolej” – czytamy na łamach portalu rp.pl.

Interpretacja wydarzeń 1920 roku prezentowana przez Prof. Matwiejewa nie odbiegała daleko w swej treści od podawanej przed laty w sowieckich agitkach i drukowanych w komunistycznych gazetach nad Wisla.

Tak więc na konferencji rosyjski naukowiec mial stwierdzic, że marszałek Piłsudski szykował się na podbój Litwy, Ukrainy i Białorusi, czemu musieli zapobiec bolszewicy. W tej sytuacji odpowiedzialność za wybuch wojny ponoszą obie strony.

Pamiętajmy, że ostatnio Gazprom nawiązał współpracę z najwiekszym polskim uniwersytetem na program stypendialny dla doktorantów.[1] A od stypendiów do prac doktorskich na określony temat nie jest zbyt daleko. Artykuł w rp.pl nie daje odpowiedzi na temat kto finsował konferencję organizowaną przez PISM. Szkoda, bo zapewne nie była to jednorazowa “korekta historii”.

Więcej rewelacji sowieckiej szkoły historycznej prezentowanych przez prof. Matwiejewa odnośnie zwycięstwa nad bolszewikami w 1920 roku jak również o odpieraniu zarzutów przez polskich naukowców możesz przeczytać w relacji z konferencji pióra Piotra Zychowicza Rosjanin: kajajcie się za rok 1920” – rp.pl z 20 września 2011 >>>>> tutaj.

Waldemar Glodek
www.polishclub.org

[1] Jan Bogatko: Rosja (od)kupiła Uniwersytet Warszawski

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek