Dr Gabriela Masłowska: Brońmy polskiego złotego


Gabriela-Maslowska-fot-wsksimW wielu krajach mamy obecnie do czynienia z objawami kryzysu w sektorze bankowym. W tej sytuacji pojawia się pytanie: co należy zrobić, aby zminimalizować teraz i w przyszłości ryzyko zarażenia skutkami kryzysu polskiej gospodarki?

Mamy tu dwie szkoły: jedni mówią, że aby się zabezpieczyć przed zjawiskami kryzysowymi, należy wejść do strefy euro. Do zwolenników likwidacji polskiej waluty narodowej zaliczają się m.in. premier Donald Tusk i prezydent Bronisław Komorowski. Druga grupa osób, do której ja się zaliczam, uważa, że aby przeciwdziałać negatywnym skutkom kryzysu, należy zachować złotego i nie wchodzić do strefy euro.

Zwiększanie wpływu obcych stolic na prawo obowiązujące w Polsce i przekazywanie kolejnych naszych kompetencji w obce ręce z pewnością nie zwiększy naszego bezpieczeństwa. Czy inni będą lepiej rozumieli i realizowali nasze dobro niż my sami?

Problem ten zaczyna dostrzegać coraz więcej Polaków. Z oficjalnych badań socjologicznych wynika, że ok. 30 proc. naszych rodaków chce utrzymania złotego "po wsze czasy", a sondaże CBOS z kwietnia br. wskazują, że przeszło 60 proc. jest przeciwnych wprowadzeniu euro.

Nie stanowi to jednak problemu dla prezydenta Bronisława Komorowskiego, który w celu ułatwienia szybkiego przyjęcia euro przygotował pospiesznie zmiany w polskiej Konstytucji.

Na łamach "The Telegraph" z 5 września br. można przeczytać, iż nawet prezydent Niemiec Christian Wulff i szef Bundesbanku Jens Wiedmann uważają, że integracja europejska przybiera niepokojący kształt, gdyż władza nad finansami przechodzi w ręce ciał ponadnarodowych, nad którymi nie jest sprawowana narodowa kontrola. "To uderza w samą istotę naszego ustroju demokratycznego". Uważają oni, iż "decyzje muszą być podejmowane przez parlament w warunkach liberalnej demokracji. Tam leży legitymizacja władzy".

W związku z tym warto zauważyć, że bardzo niepokojące są ustalenia z ostatniego nieformalnego szczytu ECOFIN (zgromadzenie ministrów finansów UE), który odbył się niedawno we Wrocławiu. Tak zwany sześciopak, czyli 6 aktów prawnych, które mają na celu zwiększenie władzy Unii Europejskiej nad państwami członkowskimi, ma być oficjalnie przyjęty 4 października br. Zasadniczo chodzi o to, że UE coraz bardziej zwiększa swą władzę nad państwami członkowskimi.

W związku z tym zwracam się z gorącym apelem do Polek i Polaków o podejmowanie wszelkich działań mających na celu obronę polskiego złotego przed likwidacją. Własna waluta jest jednym z ważnych symboli jedności naszego Narodu, a prawo do emisji pieniądza gotówkowego to jeden z atrybutów suwerenności państwa. Dobrze prowadzona polityka pieniężna może, przyczyniając się do szybkiego wzrostu gospodarczego w naszym kraju, służyć pomyślności Narodu Polskiego.

Jesteśmy zobowiązani do obrony suwerenności Polski nie tylko z uwagi na nas samych, ale z wdzięczności dla tych, którzy za Polskę umierali, którzy dla niej ponosili ofiary, którzy przez 123 lata dążyli do tego, aby odzyskać niepodległość, aby Polacy mogli sami się rządzić, dla tych, którzy w okresie II Rzeczypospolitej powołali do życia złotego i Bank Polski.

Traktat akcesyjny nie przesądził o tym, iż musimy złotego zlikwidować. Każde prawo stanowione można zmienić, a ponadto nie jest wykluczone, że strefa euro się rozpadnie. Duńczycy i Szwedzi w referendach obronili prawo swych krajów do prowadzenia własnej polityki pieniężnej.

W sprawie ewentualnej likwidacji naszej waluty narodowej: polskiego złotego, oraz – co się z tym wiąże – likwidacji prawa Polski do prowadzenia własnej polityki pieniężnej powinno zostać przeprowadzone referendum. Trzeba zadać wszystkim mającym prawo do głosowania obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej pytanie: ,,Czy opowiada się Pan/Pani za likwidacją polskiego złotego i przystąpieniem Polski do strefy euro?".

Proponuję, aby działające w naszym kraju partie polityczne podpisały wspólną deklarację, że akceptują ideę referendum w tej sprawie i że bez uprzedniej zgody wyrażonej przez Naród w drodze odrębnego referendum akcesji Polski do eurolandu być nie może.

Wyrażam swój zdecydowany sprzeciw wobec koncepcji przystąpienia Polski do strefy euro. Skutkiem likwidacji polskiego złotego byłoby przekazanie polskich praw suwerennych w dziedzinie polityki pieniężnej z Polski za granicę, z Warszawy do Frankfurtu. Suwerenność monetarna daje prawo polskiej władzy ustawodawczej do określania celów polskiego banku centralnego, instrumentów jego polityki oraz sposobu usytuowania polskiej władzy monetarnej w strukturze organów władzy państwowej. Warto też uświadomić sobie, że nie istnieją żadne procedury wychodzenia ze strefy euro!

Wprowadzenie euro traktować trzeba jako ważny krok na drodze do budowy Europejskiego Państwa Federalnego, co może odbywać się wyłącznie na gruzach państw narodowych. Ewentualna likwidacja polskiego złotego stanowiłaby poważny krok w kierunku likwidacji państwa polskiego.

Zwracam się do tych wszystkich Polaków, którzy pracują w bankach komercyjnych i spółdzielczych, biurach maklerskich, towarzystwach funduszy inwestycyjnych, otwartych funduszach emerytalnych oraz innych instytucjach finansowych działających w naszym kraju i mających kontakt z mediami, o odważne powstrzymanie się od wszelkich wypowiedzi mających na celu propagowanie koncepcji likwidacji naszej waluty narodowej.

Proszę również polskich dziennikarzy, szczególnie tych pracujących w działach finansowych, o obiektywne informowanie na temat argumentów wysuwanych przez zwolenników złotego. Jednocześnie dziękuję tym wszystkim osobom, które już tak czynią, które np. udostępniają łamy prasy obrońcom naszej waluty narodowej.

Apeluję do internautów o promowanie na stronach internetowych argumentów przemawiających na rzecz obrony prawa Polski do prowadzenia własnej polityki pieniężnej, o zakładanie własnych blogów służących temu celowi. Proszę uczniów i studentów o pogłębianie wiedzy z zakresu polityki banku centralnego. Wszystkich chętnych do jakiejkolwiek współpracy w tym zakresie proszę o kontakt z moim biurem poselskim. Adres mojej strony internetowej to: www.maslowska.pl.

Dr Gabriela Masłowska
ekonomista poseł na Sejm RP

Zrodlo: Nasz Dziennik, 26 wrzesnia 2011, Nr 224 (4155)

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek