Waldemar Glodek: W rytmie “Acropolis Adieu …”


Police-foto-interNie tylko rządzący Polską politycy mają giętkie kręgosłupy. Ich działalność na współczesnej scenie politycznej potwierdza starą maksymę przyjmującą wspólny mianownik dla stosowanych przez nich praktyk i najstarszego zawodu świata. Jak twierdzą jednak znawcy, działający w burdelu lepiej są zorganizowani niż kręgi polityczne odziaływujące na nasze życie doczesne.

Dla uniknięcia niszczących skutków agresji militarnej krajom “ugodowym” za sprawą spolegliwości ich elit rządzących aplikuje się różne sztuczki ekonomiczno-polityczne, które jak do tej pory przynoszą efekty spełniające oczekiwania globlnych banksterów.

Bezwzględność grabieżczej ręki oligarchów globlaistycznych odczuwają zaswyczaj niepokorni rządzący krajami zasobnymi w surowce. Tak też postąpiono z Irakiem, który wcześniej robił interesy ze wschodem i zachodem do czasu aż umizgi Hussaina zostały potraktowane jako mało istotne i wobec globalnych porządków świata bogaty w rope kraj został zrównany z ziemią.

Innym przykładem konsekwentnego realizowania planów globalnych jest potraktowanie Libii. Nieustępliwość Kadafiego wobec dyktatu i zdecydowana obrona interesów włąsnego samowystarczalnego kraju za wszelką cenę przyniosła militarną dewastacje tego regionu. Decydentowi tej wojennej eskapady (a może już jedynie uległemu wykonawcy) animuszu nie odebrała nawet wcześniej otrzymana przez niego Pokojowa Nagroda Nobla.

Takie formy “łączenie” świata w globalny kołchoz są jednoznaczną przestrogą.

Czy zdecydowane odrzucenie przez rządzących nad Wisłą szansy jaką dawało referendum odnośnie aneksji do Unii Europejskiej było zleconym dyktatem? Czy podpisujący w naszym imieniu Traktat Lizboński, mimo ostrzeżenia w postaci zepsucia się pióra, zdecydował się na swój cyrograf pełny świadom naszych zasobów gazu łupkowego? Na ile wcześniejszeja znajomości wielkości tego bogactwa na naszych terenach przez decydujących o tym co komu z matki ziemi się należy wpłynęła na zrzeczenie się przez sp. Prezydenta suwerenności?

Czy Frau Angela cmoknięcie jej pulchniutkiej rączki przyjęła jako polską formę oddania szacunku kobiecie, czy też w połączeniu z dziarskim strzeleniem obcasami jako akt skurchy reprezentanta dzieci żołnierzy Wermachtu?

We współczesnej Europie nie potrzeba armii, wojskowego sprzętu, ofiar w ludności cywilnej czy terytorialnych aneksji, aby wypowiedzieć wojnę, pokonać przeciwnika i zmusić go, by zawarł pokój na podyktowanych drakońskich warunkach. – czytamy w artykule “Ferdynand Polityczny o wojnie, którą przegapiliśmy, czyli Blitzkrieg

w Europie”

na portalu Teologia Polityczna.

W niedzielę w nocy władze Grecji i główne siły opozycji osiągnęły porozumienie. George Papandreou nie będzie ubiegał się o fotel premiera w zaplanowanych wcześniejszych wyborach. W poniedziałek Papandreou spotka się z liderem opozycji Antonisem Samarasem w celu uzgodnienia kto będzie wchodził w skład nowego gabinetu. Głównym zadaniem nowej ekipy będzie wyjście Grecji z kryzysu finansowego. Kraje UE już wcześniej zapowiedziały możliwość udzielenia dalszych pożyczek. Acropolis Adieu …

Autor przytoczonego artykulu w sposób interesujący opisuje nie tylko kłopoty Grecji i działalność jej polityków z premierem George Papandreou na czele ale również dość przekonywująco przekazuje nam obraz naszej polskiej rzeczywistości.

Artykuł “Ferdynand Polityczny o wojnie, którą przegapiliśmy, czyli Blitzkrieg w Europie” przeczytasz > > > > > > > tutaj.

Waldemar Glodek
2011.11.06

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek